Tyranny PC

Tyranny to opracowana z myślą o pecetach gra RPG, osadzona w świecie fantasy, w którym zwyciężyły siły zła. W kampanii gracze wcielą się w oficera armii mrocznego lorda, próbującego zaprowadzić ład po wygranej wojnie. Podczas zabawy gracz dowodzi drużyną postaci, a walka odbywa się w czasie rzeczywistym z opcją aktywnej pauzy.

RPG, fantasy, widok izometryczny, klasyczne RPG.

Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324742Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324741Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324740Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324739Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324738Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324737Tyranny - screen - 2016-06-22 - 324736Tyranny - screen - 2016-03-23 - 318135Tyranny - screen - 2016-03-23 - 318134

wersja językowa:
polska i angielska

Data premiery gry Tyranny | PC

10listopada2016

10listopada2016

premiera PL

10listopada2016

Steam

PC Windows
Okładka Tyranny (PC)
Tyranny

Tyranny to wydana na platformę PC Windows gra RPG, opracowana przez specjalizujące się w tym gatunku studio Obsidian, czyli zespół mający na koncie takie tytuły jak Pillars of EternityNeverwinter Nights 2 czy Fallout: New Vegas.

Fabuła

Akcja gry osadzona jest w ponurej, autorskiej krainie fantasy, dawno po tym, jak mroczna istota znana jako Kyros rozgromiła siły śmiertelników, zgładziła bohaterów i przejęła kontrolę nad całym światem, wprowadzając wszędzie tytułową tyranię. Głównym bohaterem jest osoba, która na takim obrocie spraw skorzystała. Wcielamy się bowiem w oficera w armii Kyrosa, będącego dla zwykłych ludzi sędzią i katem, pilnującym, aby realizowana była wola despoty.

Nie znaczy to wcale, że zmuszeni jesteśmy do zabawy psychopatą lubującym się w mordowaniu niewinnych osób. Taka opcja jest oczywiście dostępna, ale równie skutecznym sposobem na to, by lud był wobec Kyrosa lojalny, jest zaprowadzenie bezwzględnych, ale sprawiedliwych rządów. Ponadto wysoka pozycja postaci na drabinie społecznej sprawia, że nawet małe decyzje w znaczący sposób wpływają na sytuację w świecie, kształtując przyszłość całego uniwersum i tysięcy jego mieszkańców.

Ukończenie Tyranny zajmuje mniej czasu niż to miało miejsce w przypadku Pillars of Eternity, jednak tym razem Obsidian postawił zdecydowanie większy nacisk na wielokrotne przejście gry. W czasie rozgrywki podejmujemy znacznie więcej kluczowych wyborów, które zmieniają przebieg wydarzeń – możemy m.in. sprzymierzyć się z jednym z kilku stronnictw i wykorzystywać je do własnych celów.

Mechanika

W wydanym na platformę PC Windows Tyranny zabawę zaczynamy od wykreowania postaci. Decydujemy nie tylko o jej cechach, ale również o tym, jak przebiegała wojna, w której siły dobra zostały pokonane. Te wybory w istotny sposób wpływają na stan krainy w trakcie kampanii, np. na to, jak bardzo została zniszczona, czy jaki jest stosunek sił między różnymi organizacjami.

W grze zajmujemy się głównie eksplorowaniem świata, wypełnianiem zadań i walką. Autorzy przygotowali około osiemdziesiąt lokacji, z czego część z nich, biorąc pod uwagę historię świata gry, przypomina postapokaliptyczne krajobrazy. Co więcej, wraz z poczynaniami bohatera i postępem historii ich wygląd się zmienia. Potyczki są rozgrywane w czasie rzeczywistym z opcją aktywnej pauzy. W trakcie przygód do bohatera dołącza w sumie sześciu towarzyszy, a nasze stosunki z nimi odgrywają rolę nie tylko w rozwoju fabuły, ale także podczas potyczek – a to za sprawą mechaniki combosów, pozwalającej tworzyć kombinacje ataków, w których udział bierze wielu wojowników.

Jak na RPG-a przystało, Tyranny oferuje także system rozwoju postaci. Przypomina on ten znany z serii The Elder Scrolls, umiejętności ulepszamy bowiem głównie przez korzystanie z nich podczas rozgrywki. Natomiast zdobyte punkty doświadczenia wykorzystujemy do awansowania na kolejne poziomy, co zwiększa bazowe statystyki bohatera.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Ocena gry 7.6 / 10 na podstawie 435 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.5 / 10 na podstawie 135 głosów czytelników.

Klasyfikacja PEGI Tyranny

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Tyranny

Rekomendowane: Intel Core i3-2100 2.80 GHz/AMD Athlon II X4 955 3.10 GHz, 8 GB, karta grafiki 1 GB GeForce 560 GTX/ Radeon HD 6850 lub lepsza, 15 GB HDD, Windows 7 64-bit
Minimalne: Intel Core 2 Quad Q9505 2.80 GHz/AMD Athlon II X4 840 3.10 GHz, 6 GB, karta grafiki 1 GB GeForce 450 GTX/ Radeon HD 5770 lub lepsza, 15 GB HDD, Windows 7 64-bit

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG G752VS

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 6820HK | Procesor Intel® Core™ i7 6700HQ
Pamięć: GB DDR4 2400MHz SDRAM, do 64 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA GeForce GTX 1070 z GDDR5, 8GB VRAM
Wyświetlacz: 17.3"" (16:9) z podświetleniem LED UHD (3840x2160) 100% Adobe, przeciwodblaskowa z G-Sync | 17.3"" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 120Hz 72% NTSC, przeciwodblaskowa z G-Sync | 17.3"" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 45% NTSC, przeciwodblaskowa z G-Sync
Magazyn danych: SSD - 256GB/512GB PCIE Gen3X4 SSD (RAID0)

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Jak dobrze być złym - graliśmy w Tyranny

Jak dobrze być złym - graliśmy w Tyranny [7:25]

Tym razem zagramy złoczyńcą. Tyranny to kolejny, klasyczny RPG od studia Obsidian. Na pierwszy rzut oka wygląda jak Pillars of Eternity, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Czy Tyranny ma szansę okazać się czymś więcej niż tylko zapychaczem miedzy pierwszą, a drugą częścią Pillarsów?

Recenzja gry Tyranny - RPG dramatycznych kontrastów

Recenzja 15 listopada 2016, 14:53

Przy kontakcie z Tyranny nie da się uniknąć wrażenia, że gra została przycięta do strawnych dla wydawcy rozmiarów. Coś, co kiedyś na papierze było pewnie pozycją na dziesiątki godzin, skończyło jako skromniejszy produkt, jednak z mechanikami wydartymi z kompletnie innej bajki, które nie dość, że wprowadzają niewiele, to jeszcze osłabiają kontakt z bądź co bądź intrygującymi wydarzeniami głównego wątku. Jest tu i rozbudowa bazy, i skomplikowany crafting. Zarządzanie siedzibą (w postaci wież) początkowo potrafi zaskoczyć liczbą opcji – na usługach mamy rzemieślników, nauczycieli, uczonych. Zlecamy prace nad wykuwaniem broni, prowadzimy projekty badawcze nad pradawnymi zwojami, gromadzimy surowce do produkcji napojów. Zanim jednak ten system ujawni swoje największe plusy, gra zmierza już do rychłego końca. Niespodziewany finał urywa wiele wątków, ale też rzuca cień na sens całego procesu zarządzania naszymi włościami – wystarczy powiedzieć, że moja ekipa naukowców zdążyła przez ten czas opracować jedynie dwa projekty artefaktów, które i tak nie odegrały większej roli w usunięciu mi z drogi wszystkich pojawiających się na niej przeszkód.

Komentarze Czytelników (217)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.11.2016 19:26
5
odpowiedz
<Rydygier>
13
Memento mori
6.5

Ukończyłem. Zajęło mi to 59 godzin (szczerze, to nie wiem, jak musiałbym się spieszyć i ile pominąć, by ukończyć w 20). Co prawda podpisuję się pod większością GOLowej recenzji, ale i tak opiszę własne wrażenia.

Ogólnie - gra jest wciągająca i ciekawa na początku (wliczając tworzenie postaci, zwłaszcza jego fabularyzowaną część - fajny patent) i przy końcu. Środek to, niestety, żmudne "grindowanie" wśród wielu walk i mnóstwa mało interesującego tekstu. W tej części gry fabuła nie jest wciągająca i autentycznie musiałem się bez cienia przyjemności z rozgrywki przymuszać, by jednak brnąć dalej, a imersja szła się... przejść (nadal pozostając ciut lepszą, niż w PoE, gdzie w moim przypadku imersja po prostu nie istniała). Czy prolog i akty końcowe to rekompensują? Częściowo, jednak ta nudna część to dobrze ponad połowa czasu gry. I położy się cieniem na ocenę.

Fabuła w swym ogólnym zarysie to chyba największa zaleta gry. Niesztampowa (wreszcie!) i nawiązująca do mojego ulubionego uniwersum fantasy - Czarnej Kompanii. Nie jest jednak całkiem różowo. Czytania jest dużo, ale nie jest to niestety zbyt porywająca proza. Człowiek bardziej przez to brnie niż pochłania. Tak napisanej książki nie chciałoby mi się czytać. Dialogi często drętwe, straszliwie przegadane, a przez to mało wiarygodne - ludzie nie porozumiewają się ze sobą za pomocą długich akapitów.

Gra rzeczywiście sprawia wrażenie czegoś z potencjałem, którego w pełni nie wydobyto (sposób, w jaki się kończy, stwarza zresztą silne podejrzenie, że będzie, a na pewno być mógłby ciąg dalszy). Zwłaszcza w środkowej części gry sprawia wrażenie iście prowizorycznego, niedokoncypowanego i niedopracowanego interludium między odsłonami PoE i chaotycznego poligonu doświadczalnych mechanizmów rozgrywki, pomysłów itp.

Zdarzają się glicze i parę irytujących drobiazgów w GUI. Pewne sprawy są nie zbalansowane. Na przykład w grze mamy testy umiejętności, takie uproszczone odpowiedniki tego, co było w PoE. Otóż tylko w dwu przypadkach na samym początku prologu zdarzyło mi się nie mieć w drużynie odpowiednio dopakowanego skilla. Potem to już była czysta formalność. Ba. Z czasem wszyscy członkowie drużyny zdawali wszystkie testy, trudno pod tym względem mówić o specjalizacji. System rozwoju postaci ogólnie działa, ale jakiejś szalonej motywacji do levelowania nie generuje.

Nowinek jest sporo, ale nie tworzą spójnej całości, nie zachodzi tu synergia. To raczej nie przemyślany za dobrze zlepek pomysłów. W dodatku gra jest faktycznie za krótka, by się nimi nacieszyć i kończy się właśnie wtedy, gdy sprawy nabierają rumieńców.

Znajdziek jest też sporo, większość do szmelc, ale i tak w końcu drużyna ugina się pod ciężarem elitarnej broni, artefaktów itp. To, w połączeniu z faktem, że parametry żelastwa są standaryzowane, a efekty specjalne raczej bez polotu, sprawia, że gromadzenie dóbr nie jest specjalnie satysfakcjonujące i motywujące. Co prawda można to sprzedać, a kasę jest na co przeznaczać dzięki wieżom.

Widać ambitny zamysł wokół konwersacji, reputacji, wyborów i ich konsekwencji, ale widać też, że ambicja cokolwiek przerosła możliwości i ewidentnie nie ogarnięto tego zbyt dobrze. Trafiają się konwersacje bełkotliwe (syndrom "ale że ke?"). Czasem dochodzi do absurdów, gdy po przyjacielsku rozpoczęta rozmowa wbrew wszelkiemu rozsądkowi opcjami dialogowymi ciąży ku starciu, które mimo wszelkich starań okazuje się nieuniknione, choć na zdrowy rozum bezsensowne zwłaszcza, że grałem typowym, teoretycznie złotoustym dyplomatą. Z drugiej trony czasem użyte argumenty okazują się o wiele bardziej przekonujące, niż powinny. Realizm tu kuleje. Sposobów rozwiązania sytuacji bywa sporo, ale czasem brakowało tego najrozsądniejszego, czy najbardziej zgodnego z tym, jak chciałem poprowadzić grę. W wielu sytuacjach za pozorami elastyczności kryły się ściany koniec końców prowadzące mnie do jednego z paru lub wręcz jedynego wyniku rozmowy, jaki uznano za właściwy.

Reputacja jest wybiórcza i niespójna - nie wpływa na niektóre rozmowy i sytuacje, na które powinna (bywa, że w ramach jednej lokacji z niektórymi członkami danej frakcji rozmawiamy życzliwie, a do innych lepiej się nie odzywać, bo to się na bank kończy rzezią). Niektóre zmiany reputacji przeczą rozsądkowi. Nie wiem, czy na dłuższą metę reputacja, jaką wypracowaliśmy w przypadku części frakcji ma jakiekolwiek znaczenie.

Walki - specjalnych uwag do mechaniki nie mam (grałem na poziomie trudnym który wydaje mi się w sam raz), choć obawiam się, że starcia nie są zbyt ekscytujące, system jest raczej matematyczno-beznamiętny. Podrasowane PoE. Tak, jak i w PoE sam wygląd bitew jest ciut komiczny z uwagi na sztuczne pauzy, kiedy to walczący zamierają w bezczynności czekając, aż im się naładuje gotowość do kolejnej akcji. Spora tu umowność, ale po prawdzie podobnie to wygląda w wielu innych erpegach. Nie przeszkadzało mi to, że walczy się głównie z ludźmi (nawet mi się to podoba, dość mam z czapy wziętych dziwacznych i/lub sztampowych monstrów, bestii, nieludzi). Z akcji zespołowych korzystałem w sumie rzadko, spokojnie można się bez nich obyć ale fajny to ornament. Głównym źródłem jakiejkolwiek głębi taktycznej są czary. Poza tym starcia dopiero pod koniec stają się nieco satysfakcjonujące. Przez większość gry to nudnawa siekanina (szmery-bajery typu akcje zespołowe czy istne multum zdolności specjalnych nie stanowią tu remedium).

Magia - to jeden z bardziej udanych systemów w Tyranny. Kreator czarów to całkiem interesujące, wbrew początkowym wrażeniom, narzędzie, choć ja i tak poszedłbym tu dalej, a wynikowa paleta czarów nie powala różnorodnością.

Mapy dość małe, skrojone na potrzeby fabuły, co zaliczam do plusów (mniej jałowego biegania, a eksploracja i tak prawie nie istnieje).

Grafika dość przyjemna, ogólnie oprawa artystyczna jest OK, stwarza pewien klimat, niekoniecznie mnie przekonujący, ale zawsze. Muzyka bywa niezła (walki) ale ogólnie jest kiepawa, ot, nudnawe smyczki itp. Podobnie z voice actingiem - nawet, jeśli ma przebłyski, to ogólnie jest płaski i nie wzbudza emocji, ani też nie poprawia imersji.

Gra jest przeznaczona do wielokrotnego przechodzenia. Czy mam ochotę zagrać jeszcze raz? Nie. Może kiedyś, ale nieprędko, o ile w ogóle.

Ocena? Hm.

Byłoby 6 (z czego pół za nawiązania do Czarnej Kompanii). Ale dzięki temu, że gra nabiera nieśmiałego rumieńca na koniec jest 6.5 (wahałem się nad 7, jednak nie, nuda gry środkowej zbyt mi dopiekła). Zagorzali fani PoE mogą dodać jeszcze z pół oczka. Gdyby nie to, że najsłabsza, środkowa część gry dominuje czasowo nad resztą, sam dodałbym kolejne pół.

Wycena? Skoro 6.5, to jak dla mnie gra jest warta zgodnie z samorobnym wzorem (6.5^2) * 2, czyli jakieś 85 złotych. Choć nie wiem, czy za dowolnie mała kwotę bym kupował wiedząc to, co opisałem. Trochę jakby szkoda kasy i czasu.

Nadmiernych oczekiwań nie miałem. Są tu spore plusy i jeden ogromny (oś fabuły), ale horda mniejszych i większych minusów zbyt liczna. Tak zatem nie tylko nie ma miłego zaskoczenia, ale nawet mimo wszystko pewne rozczarowanie. Słowem - interesujący, ale niedowarzony eksperyment.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2016-11-20 22:11:01
14.11.2016 07:57
-2
odpowiedz
Alukin
1
Junior

Gra super tylko nie rozumiem komplikowania na siłę, a chodzi o rozwój postaci - gdzie są intuicyjne siła, zręczność, mądrość, itd, zamiast tego, a w tym przypadku oprócz tego mamy masę dziwnych dodatków. Całe szczęście, że encyklopedia w grze jest intuicyjna i pomaga dyskretnie i wtedy kiedy trzeba. Walka miodzio, gram na przedostatnim poziomie trudności i super się bawię, co potyczka to wyzwanie, ale bez przesady nie na tyle duże żeby zniechęcić. Fabuła wgniata w fotel, zawsze gram raczej dobrymi postaciami, a tu gra zachęca mnie do wcielenia się w cynicznego popaprańca. Często sam siebie zaskakiwałem wybierając opcje dialogowe, których w normalnych grach bym nie wybrał. Jak dla mnie Obsidian jest obecnie liderem gier RPG.

14.11.2016 17:55
1
odpowiedz
KemotNorvag
5
Junior
9.0

Ciekawa koncepcja gry, ktora pozwala na wybranie złego charakteru. Wybory maja prawdziwy wplyw na dalsze wydarzenia. We wszystkich innych cRPG zmusza sie do bycia praworzadnym, tutaj mozna troszkę poszaleć i narobic bałaganu. Polecam.

15.11.2016 00:29
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
laki2217
40
Generał
7.5

Przyznam, że jak na samą koncepcje to wyszło dobrze. Mam jednak wrażenie, że czegoś w tej grze zabrakło. Mamy tą swoją wieże, ale nic tam się nie dzieje. Nie ma ostatecznej walki.

spoiler start

Nie poznajemy hegemona (Chyba, że trzeba coś jeszcze zrobić). Nasz bohater staje się potężny, zdobywa władze (Ale nie mamy potem nic z tego oprócz edyktów).

spoiler stop

Mam wrażenie, że grę zrobiono jako zapychacz a nie pełnoprawną osobną część. Na tą grę trzeba było jednak sporo czekać a czas gry pozostawia wiele do życzenia.

Plusy:

-Dla mnie walka,
-Rozwój wydarzeń,
-Wczesny etap podboju (Decyzje),
-Postacie z pierwszego podejścia ,
-Awansowanie,
-Granie jako tym złym.
-Klasyka RPG,
-Konsekwencje,
-I akt (Ograniczony czasowo, więc zmuszają do szybszej gry i jest ciekawie zaprezentowany)
-Kreacja świata (Jeżeli chodzi o jego zarys)

Minusy:

-Lokacje.(Niestety, ale lokacje wydawały mi się zbyt puste. Rozumiem, że klimat jest ważny, ale no cóż..
-Brak jakiegokolwiek rozwinięcia fabuły (przyznam, że decyzje wpływają, ale zanim gracz poczuje te emocje a tu już koniec)
-Brak elementów zarządzania nawet jak gra to sugeruje
-Nie widać zdobywania potęgi. (Może widać to na postaciach (Nie zawsze, ale to zdecydowanie za mało)
-Długość gry (Zdecydowanie za mało jak na taki temat. By rozwinąć swoją wieże trzeba czasu a tu przez przypadek kończysz grę)
-philares of eternity niestety a może i stety, ale był jak by bardziej dopracowany.
-Czuć jak by kopiuj, wklej.
-Nierówność gry. Pierwszy akt mi się bardzo spodobał, drugi (Główny rdzeń) przy dłuższej grze przynudzał a 3 akt to już podsumowanie z walką lub szybkim końcem.
-Kyros'sa możemy się tylko wyobrazić.
-Pozostawione tajemnice w grze

Mogę powiedzieć, że gra jest niestety za całokształt tylko "ok" Może wyjdą jakieś dodatki.. Nie podobało mi się zakończenie w mojej wersji. Gra pokazuje jak by przygotowania do walki z głównym wrogiem a tu koniec gry.. Czułem się taką decyzją zniesmaczony. Miałem wrażenie, że po rozpoczęciu głównej gry, nagle coś wyparowało. Wchodzi się do sterylnych lokacji. Często walczymy z wrogami. Miałem takie wrażenie jak by całe skupienie przyszło na pierwszy akt. Wystawiam grze 7,5/10 gdyż za obecną cenę to za tak (Długą rozgrywkę ) to o wiele za dużo.

Werdykt: Niestety, ale widać co jest u nich grą nr.1 Twórcy chcieli, byśmy podchodzili do gry kilka razy. Miałem na początku taką chęć. Teraz już mi przeszło i raczej nie dał bym rady. Tutaj ta nieliniowość nie wyszła na dobre. Niestety, ale czuje się rozczarowany.

post wyedytowany przez laki2217 2016-11-15 00:30:52
15.11.2016 11:22
1
odpowiedz
1 odpowiedź
tesserakt1983
23
Chorąży
9.5

"Młody Wołoszański" zawsze zapięty pod szyję chyba rodzi reckę w bólach bo miała być wczoraj :) Dla mnie gra zajefajna ale przeczytałbym jego wywód.

15.11.2016 14:14
1
odpowiedz
Mix77
17
Legionista
8.5

Dobra gra, ale to zakończenie.. czekamy na DLC "dokańczające" fabułę.. bo takie na pewno powstanie, skoro postanowili tak okroić końcówkę gry

15.11.2016 14:54
odpowiedz
Zawodowiec_M
69
Pretorianin

"Młody Wołoszański" Phahahahaha xD Albo przechodzi grę po raz 6 inną postacią.

15.11.2016 18:22
1
odpowiedz
DarkViest
6
Centurion
8.0

Gierka zacna wciągnęła mnie na maxa ale od razu się skończyła nie wiem ale wydaje się za krótka :D
Do PoE nie mogłem się przełamać ale tutaj to sama przyjemność nie dam tej gierce za wysokiej oceny , bo jakby była z jakieś 20h dłuższa i fabuła bardziej rozwinięta nieliniowa to wtedy taką by dostała .

Ale jest jak jest ;)

15.11.2016 19:17
2
odpowiedz
Serge89
12
Legionista
8.0

Ukończyłem całość i gra jest dobra, momentami nawet bardzo, ale pozostawia też spory niedosyt. Kiedy już człowiek zaczął się wkręcać w cały świat, to nastaje trzeci akt, który poza kilkoma walkami (całkiem ciekawymi) jest krótki i mało oferuje pod kątem fabularnym. Nieliniowość historii zazwyczaj wpływa na długość głównego wątku i tutaj poszło to trochę za daleko, szczególnie, że dużo jest trywialnych wyborów typu "oszczędź/zabij". Gdyby trzeci akt był wielkości drugiego z kilkoma twistami, to byłby to potężny cRPG.

Co do moich wyborów, to z głównych rzeczy:

spoiler start

bratałem się z Chórem, zabiłem Ashe'a, sędziego przekabaciłem na swoją stronę, a na koniec poświęciłem towarzysza (Zwrotkę), żeby przejąć kontrolę nad Głosami Nerata (ciekawe rozwiązanie). Ogólnie wyszło interesująco.

spoiler stop

Ogólnie Tyranny miało ciekawszy świat na papierze, ale PoE było jednak dłuższe i lepiej dopracowane (pomimo mnogości sztampy fantasy)

post wyedytowany przez Serge89 2016-11-15 19:26:54
16.11.2016 01:34
odpowiedz
3 odpowiedzi
Bandi_90
74
Konsul

Pytanie do tych co już przeszli : czy gra jest długa, ile wam zajęło przejście ?

16.11.2016 16:32
odpowiedz
draiver20
15
Legionista

Mam nadzieję na kontynuację ,bądź dodatek bo fabuła pozostaje niedokończona .

16.11.2016 17:48
odpowiedz
1 odpowiedź
taotao
1
Junior

Wychowales sie na Baldursach? Planescape: Torment to najlepszy cprg ever? Raduj sie! Tyranny to wspaniala gra <3 W sam raz dla rpgowych oldschooli.

post wyedytowany przez taotao 2016-11-16 17:51:47
16.11.2016 19:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
Aen
151
Anesthetize

Krążę po Starych Murach, nie mogę wejść do kilku pomieszczeń. O co chodzi z

spoiler start

latarniami? Poustawiałem trzy na różne kolory w sali, ale po całym kompleksie jest ich sporo, z 3 możliwościami wyboru w moim przypadku, czerwony pomarańczowy i niebieski. Jak to poustawiać? Mam już Insygnia, ale może to jakaś dodatkowa rzecz, zwłaszcza dwóch pokoi otworzyć nie umiem

spoiler stop


post wyedytowany przez Aen 2016-11-16 19:50:44
16.11.2016 23:21
odpowiedz
2 odpowiedzi
Luke1989
1
Junior

Wydaje mi się, że ta gra miała być dłuższa, tylko nie opłacało się to (Paradoxowi?). Nie wiem czy to prawda, ale czytałem gdzieś, że są oni mistrzem w dojeniu graczy różnymi DLC. Biorąc pod uwagę ile w grze jest potencjału chociażby w twierdzach i ile można było z tego wycisnąć, aż się prosiło, żeby był jeszcze jeden akt o długości drugiego. Nie wiem, czy to prawda, ale czytałem, że podobno w artbooku jest informacja, jakoby gra miała mieć pięć aktów. Może rzeczywiście tak miało być i albo wycięto coś, żeby szybciej sprzedać grę, albo dostaniemy to niedługo.
Gdyby ta gra miała przynajmniej jeden dodatkowy akt na 10-15 godzin gry- to Tyranny> PoE.

17.11.2016 12:16
odpowiedz
1 odpowiedź
X@Vier455
94
Szynszyl

Ile zajmuje przejście samej fabuły? Akurat w tych przypadkach im krótsza kampania tym większe prawdopodobieństwo, że skończę taką grę ;)

17.11.2016 15:29
odpowiedz
laki2217
40
Generał

Coś jest z tą grą nie tak: Niektóre pomieszczenia są faktycznie zamknięte Chociaż widać tam różne rzeczy. Gra jest coś za krótka, chociaż podobno była robiona przed Philars! Albo szykują sporo DLC albo gra będzie podzielona na mniejsze historie. Im bardziej człowiek się dowiaduje różnych rzeczy tym bardziej ta gra staje się podejrzana. Gra mi za szybko zleciała. Kiedy czujesz moc a tu koniec.

17.11.2016 16:31
1
odpowiedz
1 odpowiedź
nocny_wódz
7
Legionista

Fantastycznego Rpg'a nam Obsidian zaserwowało, nie mogę się nacieszyć :)) Takich wyborów, jak przy zdobywaniu Krzepy nie oferowała jeszcze żadna gra. Fabuła, jak by nie było, na grę video jest wprost mistrzowska. Już nie mogę doczkekać się ponownego przejścia, tym razem po stronie imperium Kyros. I gra absolutnie nie jest krótka, wręcz przeciwnie. Tym co ją ukończyli w 15h współczuje bo nie ma innej opcji jak to że zignorowali całą masę świetnego tekstu, pełnego historii krainy oraz wyborów/interakcji z członkami drużyny.

19.11.2016 15:42
odpowiedz
Electric_Wizard
9
Centurion
7.0

Nie mogę załapać klimatu. Sterowanie tez wydaje mi się jakieś dziwne. Nie widzę tutaj kompletnie wyrazistości uniwersum. Ciągle mi się wydaje że już to widziałem.... w Dragon Age'u. Aczkolwiek lepiej że takie tytuły wychodzą niż miałoby by ich nie być.

19.11.2016 21:28
odpowiedz
RaQman
59
We know

No i skończyłem... 29 h dobrej zabawy :) Żyjąca drużyna, świetna historia, wybory i konsekwencje są siłą tej gry! Genialnie też podeszli do kwestii tworzenia zaklęć można kombinować i daje to satysfakcje.

spoiler start

Jeśli chodzi o ulepszanie wież to ten element mogli sobie odpuścić i skierować moce przerobowe gdzieś indziej :D

spoiler stop

20.11.2016 13:12
odpowiedz
ktostam18
1
Junior

Gra jest niestety przereklamowana.Tak jak z przyjemnoscia gralem w POE tak w Tyranny zmuszam sie do gry.Takie okrojone POE max 5/10

20.11.2016 15:41
odpowiedz
Buran
25
Centurion
8.0

Dawno nie ogrywałem RPGa z izometrycznym widokiem, od czasów Fallouta 2 nic mnie zbytnio nie wciągnęło, nawet Pillarsy z zeszłego roku.
Gra mi się podoba, ale jest dosyć krótka, nie wiem jak z iluzorycznością wyborów, bo w sumie ograłem ją tylko raz, ale kilka razy restartowałem grę żeby podjąć inną decyzję i nie wydaje mi się żeby było aż tak źle jak ludzie piszą.
Dużo przyjemniej i ciekawiej gra się skur... niż bohaterem i odczułem to w grze, ale nie znaczy to że nie można podejmować tych dobrych wyborów.

spoiler start

W skrócie powiem tak, że ani Chór ani wzgardzeni nie byli dla mnie wyznacznikiem dobrych rządów, toteż sam postanowiłem rozpirzyć całe to tałatajstwo łącznie z Tunonem i Bledenem Markem i zakończenie mnie trochę rozczarowało. W sumie nigdy nie spotkaliśmy Kyrosa, a też chciałem mu przetrzepać dupala. Nie wiem czy sobie zostawili otwartą furtkę na Tyranny 2 czy jak...

spoiler stop


Walka jest nieco chaotyczna, mimo pauzy miescami i tak ciężko było się zorientować co się kroi, w PoE było mimo wszystko lepiej.
Grafika ładna, ale efekty niektórych zaklęć mogły by wyglądać lepiej. Widać też że sporo elementów otoczenia się powtarza. Mimo wszystko technicznie bardzo dobrze.
Sam dźwięk poprawnie zrobiony, choć tak jak w przypadku PoE nie mogłem się oprzeć wrażeniu że już gdzieś słyszałem tę muzykę. Strasznie generyczna...

System z wieżami fajny, ale faktycznie trochę zbędny, o tyle dobrze że nie jest wymagane aby z nich skorzystać.

Tak jak do PoE nie mogłem się przekonać tak Tyranny ograłem z miłą chęcią i w sumie dalej mam niedosyt. Może to czas żeby wrócić do Pillarsów?

20.11.2016 18:50
odpowiedz
iglasty7
9
Legionista
6.0

Powiem tak: grałem, przeszedłem i stwierdzam że gra nie jest warta takiej kasy. Tekstu jest b. dużo i tak naprawdę ich przeczytanie to ponad 50% czasu jaki zajmie Ci granie w tę pozycję. Niektóre postacie takie jak Bladen Mark czy Archont pieśni są tak słabe i nieciekawe że równie dobrze mogło by ich nie być i gra by nic nie straciła. Generalnie jest to opowieść wojenna i wszystko toczy się w okół konfliktu wojny domowej między dwiema armiami. Nic nie wychodzi po za te ramy (nawet side questy których jest b. mało) jak było w PoE. Świat mocno zamknięty i ograniczony co jest sporym minusem jak dla mnie. Contentu brak a kradzieże sprowadzają się do tego że jak wchodzisz komuś na chatę i widzisz pojemniki czy cokolwiek co się błyszczy na niebiesko to otwierasz i zabierasz i nie ma problemu - co jest po prostu głupie.

Bardzo podobał mi się system magii aczkolwiek zbyt duże wymagania na wiedzę żeby można było się nią swobodnie pobawić.

Twórcy mówili że gra jest tak skonstruowana żeby chcieć ją przechodzić po kilka razy - dla mnie gówno prawda. Bo gra owszem ma kilka ścieżek ale wszystkie zmierzają do tych samych punktów kulminacyjnych - ostatecznie nie zobaczycie przechodząc drugi raz niczego rewolucyjnego. Gra skończy się tak samo tylko będziecie albo mieć sojuszników, albo nie.

Bardzo zawiedziony jestem soundtrackiem - ta sama w kółko powtarzająca się banalna JEDNA JEDYNA muzyka doprowadzała mnie już do szału.

Generalnie świat mały i nie bardzo jest co zwiedzać...

ogólnie miało być fajnie a jednak temat zbyt wąski.

20.11.2016 19:00
odpowiedz
1 odpowiedź
Aen
151
Anesthetize

Gdzie są Lśniące Otchłanie? Mam się tam udać, jednak przeczesałem całą mapkę i nie widzę tej lokacji. To jakiś błąd?

20.11.2016 19:26
5
odpowiedz
<Rydygier>
13
Memento mori
6.5

Ukończyłem. Zajęło mi to 59 godzin (szczerze, to nie wiem, jak musiałbym się spieszyć i ile pominąć, by ukończyć w 20). Co prawda podpisuję się pod większością GOLowej recenzji, ale i tak opiszę własne wrażenia.

Ogólnie - gra jest wciągająca i ciekawa na początku (wliczając tworzenie postaci, zwłaszcza jego fabularyzowaną część - fajny patent) i przy końcu. Środek to, niestety, żmudne "grindowanie" wśród wielu walk i mnóstwa mało interesującego tekstu. W tej części gry fabuła nie jest wciągająca i autentycznie musiałem się bez cienia przyjemności z rozgrywki przymuszać, by jednak brnąć dalej, a imersja szła się... przejść (nadal pozostając ciut lepszą, niż w PoE, gdzie w moim przypadku imersja po prostu nie istniała). Czy prolog i akty końcowe to rekompensują? Częściowo, jednak ta nudna część to dobrze ponad połowa czasu gry. I położy się cieniem na ocenę.

Fabuła w swym ogólnym zarysie to chyba największa zaleta gry. Niesztampowa (wreszcie!) i nawiązująca do mojego ulubionego uniwersum fantasy - Czarnej Kompanii. Nie jest jednak całkiem różowo. Czytania jest dużo, ale nie jest to niestety zbyt porywająca proza. Człowiek bardziej przez to brnie niż pochłania. Tak napisanej książki nie chciałoby mi się czytać. Dialogi często drętwe, straszliwie przegadane, a przez to mało wiarygodne - ludzie nie porozumiewają się ze sobą za pomocą długich akapitów.

Gra rzeczywiście sprawia wrażenie czegoś z potencjałem, którego w pełni nie wydobyto (sposób, w jaki się kończy, stwarza zresztą silne podejrzenie, że będzie, a na pewno być mógłby ciąg dalszy). Zwłaszcza w środkowej części gry sprawia wrażenie iście prowizorycznego, niedokoncypowanego i niedopracowanego interludium między odsłonami PoE i chaotycznego poligonu doświadczalnych mechanizmów rozgrywki, pomysłów itp.

Zdarzają się glicze i parę irytujących drobiazgów w GUI. Pewne sprawy są nie zbalansowane. Na przykład w grze mamy testy umiejętności, takie uproszczone odpowiedniki tego, co było w PoE. Otóż tylko w dwu przypadkach na samym początku prologu zdarzyło mi się nie mieć w drużynie odpowiednio dopakowanego skilla. Potem to już była czysta formalność. Ba. Z czasem wszyscy członkowie drużyny zdawali wszystkie testy, trudno pod tym względem mówić o specjalizacji. System rozwoju postaci ogólnie działa, ale jakiejś szalonej motywacji do levelowania nie generuje.

Nowinek jest sporo, ale nie tworzą spójnej całości, nie zachodzi tu synergia. To raczej nie przemyślany za dobrze zlepek pomysłów. W dodatku gra jest faktycznie za krótka, by się nimi nacieszyć i kończy się właśnie wtedy, gdy sprawy nabierają rumieńców.

Znajdziek jest też sporo, większość do szmelc, ale i tak w końcu drużyna ugina się pod ciężarem elitarnej broni, artefaktów itp. To, w połączeniu z faktem, że parametry żelastwa są standaryzowane, a efekty specjalne raczej bez polotu, sprawia, że gromadzenie dóbr nie jest specjalnie satysfakcjonujące i motywujące. Co prawda można to sprzedać, a kasę jest na co przeznaczać dzięki wieżom.

Widać ambitny zamysł wokół konwersacji, reputacji, wyborów i ich konsekwencji, ale widać też, że ambicja cokolwiek przerosła możliwości i ewidentnie nie ogarnięto tego zbyt dobrze. Trafiają się konwersacje bełkotliwe (syndrom "ale że ke?"). Czasem dochodzi do absurdów, gdy po przyjacielsku rozpoczęta rozmowa wbrew wszelkiemu rozsądkowi opcjami dialogowymi ciąży ku starciu, które mimo wszelkich starań okazuje się nieuniknione, choć na zdrowy rozum bezsensowne zwłaszcza, że grałem typowym, teoretycznie złotoustym dyplomatą. Z drugiej trony czasem użyte argumenty okazują się o wiele bardziej przekonujące, niż powinny. Realizm tu kuleje. Sposobów rozwiązania sytuacji bywa sporo, ale czasem brakowało tego najrozsądniejszego, czy najbardziej zgodnego z tym, jak chciałem poprowadzić grę. W wielu sytuacjach za pozorami elastyczności kryły się ściany koniec końców prowadzące mnie do jednego z paru lub wręcz jedynego wyniku rozmowy, jaki uznano za właściwy.

Reputacja jest wybiórcza i niespójna - nie wpływa na niektóre rozmowy i sytuacje, na które powinna (bywa, że w ramach jednej lokacji z niektórymi członkami danej frakcji rozmawiamy życzliwie, a do innych lepiej się nie odzywać, bo to się na bank kończy rzezią). Niektóre zmiany reputacji przeczą rozsądkowi. Nie wiem, czy na dłuższą metę reputacja, jaką wypracowaliśmy w przypadku części frakcji ma jakiekolwiek znaczenie.

Walki - specjalnych uwag do mechaniki nie mam (grałem na poziomie trudnym który wydaje mi się w sam raz), choć obawiam się, że starcia nie są zbyt ekscytujące, system jest raczej matematyczno-beznamiętny. Podrasowane PoE. Tak, jak i w PoE sam wygląd bitew jest ciut komiczny z uwagi na sztuczne pauzy, kiedy to walczący zamierają w bezczynności czekając, aż im się naładuje gotowość do kolejnej akcji. Spora tu umowność, ale po prawdzie podobnie to wygląda w wielu innych erpegach. Nie przeszkadzało mi to, że walczy się głównie z ludźmi (nawet mi się to podoba, dość mam z czapy wziętych dziwacznych i/lub sztampowych monstrów, bestii, nieludzi). Z akcji zespołowych korzystałem w sumie rzadko, spokojnie można się bez nich obyć ale fajny to ornament. Głównym źródłem jakiejkolwiek głębi taktycznej są czary. Poza tym starcia dopiero pod koniec stają się nieco satysfakcjonujące. Przez większość gry to nudnawa siekanina (szmery-bajery typu akcje zespołowe czy istne multum zdolności specjalnych nie stanowią tu remedium).

Magia - to jeden z bardziej udanych systemów w Tyranny. Kreator czarów to całkiem interesujące, wbrew początkowym wrażeniom, narzędzie, choć ja i tak poszedłbym tu dalej, a wynikowa paleta czarów nie powala różnorodnością.

Mapy dość małe, skrojone na potrzeby fabuły, co zaliczam do plusów (mniej jałowego biegania, a eksploracja i tak prawie nie istnieje).

Grafika dość przyjemna, ogólnie oprawa artystyczna jest OK, stwarza pewien klimat, niekoniecznie mnie przekonujący, ale zawsze. Muzyka bywa niezła (walki) ale ogólnie jest kiepawa, ot, nudnawe smyczki itp. Podobnie z voice actingiem - nawet, jeśli ma przebłyski, to ogólnie jest płaski i nie wzbudza emocji, ani też nie poprawia imersji.

Gra jest przeznaczona do wielokrotnego przechodzenia. Czy mam ochotę zagrać jeszcze raz? Nie. Może kiedyś, ale nieprędko, o ile w ogóle.

Ocena? Hm.

Byłoby 6 (z czego pół za nawiązania do Czarnej Kompanii). Ale dzięki temu, że gra nabiera nieśmiałego rumieńca na koniec jest 6.5 (wahałem się nad 7, jednak nie, nuda gry środkowej zbyt mi dopiekła). Zagorzali fani PoE mogą dodać jeszcze z pół oczka. Gdyby nie to, że najsłabsza, środkowa część gry dominuje czasowo nad resztą, sam dodałbym kolejne pół.

Wycena? Skoro 6.5, to jak dla mnie gra jest warta zgodnie z samorobnym wzorem (6.5^2) * 2, czyli jakieś 85 złotych. Choć nie wiem, czy za dowolnie mała kwotę bym kupował wiedząc to, co opisałem. Trochę jakby szkoda kasy i czasu.

Nadmiernych oczekiwań nie miałem. Są tu spore plusy i jeden ogromny (oś fabuły), ale horda mniejszych i większych minusów zbyt liczna. Tak zatem nie tylko nie ma miłego zaskoczenia, ale nawet mimo wszystko pewne rozczarowanie. Słowem - interesujący, ale niedowarzony eksperyment.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2016-11-20 22:11:01
24.11.2016 12:09
odpowiedz
Scorpi_80
66
Generał
7.5

Osoba wyżej opisała bardzo dokładnie wszystkie aspekty gry. Mnie przejście gry na trudnym zajęło niecałe 30h i to z czytaniem i przechodzeniem questów pobocznych. Największym minusem moim zdaniem jest czas gry. Jest po prostu za krótka. Dostajemy fajne możliwości a nie ma wiele czasu ich wykorzystać, bo gra się szybko kończy. Coś czuję, ze będą dlc... Gra nie jest jednak taka zła, fabuła wciąga, potencjalne 4 ścieżki wyboru plus levelowanie statystyk i ciekawsi towarzysze. Jednak walka trochę za łatwa, w Pillars była trudniejsza mimo 5 towarzyszy. Trochę liczyłem na więcej ale nie jestem zawiedziony i daję mocne 7,5.

28.11.2016 15:29
odpowiedz
Kerdia
3
Legionista

Gry na PC w wersji PL, wejdź a chomika kerdia922 :)

28.11.2016 23:17
odpowiedz
KUBAA@^
21
Centurion

Ok gre ukonczylem.Prawie 30 h.Trzymalem sie Wzgardzonych praktycznie do konca,ubiłem Bladen Marka i Glosego Nerate.Daje grze mocne 8/10 ,dobra fabuła,swiat bez magii,choc czegos Mi w grze zabrakło,choc świat jest spójny itd ,to brakuje mu tajemniczośći i czujemy sie tutaj raczej ograniczeni bo lokacje sa malutkie

spoiler start

.Czulem ze głownego wroga w grze nie zobaczymy.Ale nie uwazam ze to minus gry.Taki maly smaczek ,niedomkniecie nie koniec

spoiler stop

.Ogólnie jednak mam wrazenie ze Tyranny jest mniej dopracowane od PoE ,i jakby robione na szybko.Tez liczylem na ciut wiecej ,bo to Obsidian ,a oni fuszerki nie odstawiaja.Ale jakis niedosty pozostał.Z tym ze dla nich pewnie najwazniejsze jest Poe 2 ,a Tyranny wydalli jako troche zapchajdizure miedzy obydwiema częsciami.No i teraz sprawa kluczowa,czyli zagram za jakis czas drugi raz popierając Chór i niszcząc co sie da ,ciekawe jak bardzo i co to zmieni w grze,choc z opinii widze ze zmienia sie tylko nastawianie frakcjii,ale moze chociaz otworzą sie jakies nowe lokacje.W kazdym razie gra napewno kusi do przejscia drugi raz podejmujac kompletnie odmienne decyzje.

post wyedytowany przez KUBAA@^ 2016-11-28 23:32:12
30.11.2016 17:10
odpowiedz
Bonzki
26
Chorąży

RYdygier szacun za komentarz, bardziej przydatny niz recenzja..

10.12.2016 18:43
odpowiedz
[Gammorin]
6
Legionista
7.5

Według mnie gra dobra, ukończyłem ją wczoraj. Nie jest to RPG z górnej półki, ale solidny średniak. Dużym plusem jest inne podejście do tematu. Nie jesteśmy postawieni w roli zbawcy, który musi uratować wszystkich przed zbliżającym się złem. Moralność naszego bohatera i to jak nim pokierujemy dała mi sporą satysfakcję. Postać Hegemona i cały kult z nim związany jest bardzo enigmatyczny. Pewnie nie bez przyczyny Obsidian poprowadził tak ten wątek z myślą o kontynuacji w przyszłości. Walka i rozwój postaci bardzo mi się podobał, gdzie używając danej zdolności bądź umiejętności szkolimy ją. Minusem według mnie jest płytka relacja z towarzyszami. To o czym możemy z nimi porozmawiać na początku to praktycznie wszystko.

10.12.2016 18:46
odpowiedz
Typowy Użyszkodnik
1
Legionista

Świetna przecena na g2a! Nawet do 80% ;) g2 a.com/r/weekly-80-sale Trzeba usunąć spację pomiędzy 2 i a

post wyedytowany przez Typowy Użyszkodnik 2016-12-10 18:47:46
12.12.2016 17:57
odpowiedz
ZIBI;P
5
Junior
9.5

Dla mnie bomba mogliby nawet 10 naraz takich gier wydawać.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze