Tyranny
Tyranny
Tyranny Game Box

Tyranny

Gra RPG Paradox Interactive

Data premiery gry: 10 listopada 2016

Klasyczna gra RPG stworzona przez weteranów gatunku, studio Obsidian Entertainment (twórców m.in. Pillars of Eternity). Tyranny osadzone jest w fantastycznym świecie Tiers, w którym odwieczna walka dobra ze złem zakończyła się zwycięstwem tego drugiego. Władzę totalną przejmuje potężny tyran o imieniu Kyros, a my wcielamy się w jednego z jego oficerów. Dla zwykłych ludzi jesteśmy sędzią i katem, pilnującym, aby realizowana była wola despoty. Gracz może jednak zdecydować, w jaki sposób będzie się odnosić do mieszkańców podbitej krainy – bezdusznie czy sprawiedliwie. Jak przystało na klasycznego RPG-a, Tyranny umożliwia stworzenie i rozwijanie własnej postaci, reprezentującej jedną z kilku dostępnych klas, a także skompletowanie towarzyszącej nam drużyny. Właściwa rozgrywka polega na eksploracji świata, wykonywaniu misji oraz walce z przeciwnikami. Starcia toczone są w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą, przy czym ciekawą innowację stanowią grupowe kombinacje ataków. Pod względem stylu wizualnego, Tyranny nawiązuje do starej szkoły roleplayów, przy czym sama grafika jest szczegółowa i efektowna.

Więcej informacji o: Tyrannyrpgfantasyklasyczne RPGwidok izometryczny .

Tyranny - poradnik do gry
Tyranny - poradnik do gry

poradnik do gry16 grudnia 2016

Poradnik do gry Tyranny stanowi przede wszystkim dokładny opis przejścia wszystkich zadań głównych oraz pobocznych. Znajdziesz w nim również porady dotyczące rozgrywki, informacje na temat klas postaci czy rozwiązania występujących w grze zagadek.

Tyranny - kompendium wiedzy / FAQ
Tyranny - kompendium wiedzy / FAQ

kompendium9 grudnia 2016

Niniejsze kompendium wiedzy poświęcone jest grze RPG pt. Tyranny autorstwa studia Obsidian Entertainment, czyli twórców Pillars of Eternity. Będzie ono uzupełnianie o najciekawsze informacje i materiały zarówno przed, jak i po premierze tego tytułu.

Recenzja gry Tyranny - RPG dramatycznych kontrastów
Recenzja gry Tyranny - RPG dramatycznych kontrastów

recenzja gry15 listopada 2016

Światowa premiera 10 listopada 2016. W oczekiwaniu na sequel Pillars of Eternity oferuje grę Tyranny, gdzie wcielamy się w role złego bohatera. Sklecony naprędce RPG zaskakuje mnogością mechanik i pomysłów, ale nie wszystkie można nazwać udanymi.

Bastard's Wound - dziś premiera drugiego dodatku do Tyranny
Bastard's Wound - dziś premiera drugiego dodatku do Tyranny

wiadomość7 września 2017

Dziś wieczorem na Steamie ukaże się drugie rozszerzenie do gry RPG Tyranny od studia Obsidian Entertainment. W Bastard's Wound pojawi się m.in. nowa lokacja, a oprócz samego płatnego DLC ukaże się też darmowa aktualizacja.

Tyranny: Bastard’s Wound z datą premiery
Tyranny: Bastard’s Wound z datą premiery

wiadomość23 sierpnia 2017

Na trwających targach gamescom w Kolonii zademonstrowano zwiastun Tyranny: Bastard’s Wound, rozszerzenia do ubiegłorocznej gry RPG Tyranny. Poznaliśmy również datę premiery.

Tyranny z pierwszym DLC i darmową aktualizacją; drugi dodatek jeszcze w tym roku
Tyranny z pierwszym DLC i darmową aktualizacją; drugi dodatek jeszcze w tym roku

wiadomość13 czerwca 2017

Tyranny, najnowsze RPG od studia Obsidian Entertainment, otrzymało dzisiaj darmową aktualizację, wprowadzają m.in. funkcję Nowej Gry Plus. Ponadto ukazał się pierwszy dodatek DLC rozszerzający zawartość świata przedstawionego. Drugie rozszerzenie, wzbogacające kampanię fabularną Tyranny, ukaże się jeszcze w tym roku.

Gry listopada 2016 - najciekawsze premiery i konkurs
Gry listopada 2016 - najciekawsze premiery i konkurs

artykuł1 listopada 2016

Rok powoli zbliża się do końca, nie dziwi więc, że duże firmy właśnie teraz odpalają swoje największe dzieła. Gorący okres przedświąteczny obfitować będzie w równie gorące premiery. Jakie? Zobaczcie sami.

Komentarze Czytelników (226)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.11.2016 19:26
12
odpowiedz
<Rydygier>
21
Memento mori
6.5

Ukończyłem. Zajęło mi to 59 godzin (szczerze, to nie wiem, jak musiałbym się spieszyć i ile pominąć, by ukończyć w 20). Co prawda podpisuję się pod większością GOLowej recenzji, ale i tak opiszę własne wrażenia.

Ogólnie - gra jest wciągająca i ciekawa na początku (wliczając tworzenie postaci, zwłaszcza jego fabularyzowaną część - fajny patent) i przy końcu. Środek to, niestety, żmudne "grindowanie" wśród wielu walk i mnóstwa mało interesującego tekstu. W tej części gry fabuła nie jest wciągająca i autentycznie musiałem się bez cienia przyjemności z rozgrywki przymuszać, by jednak brnąć dalej, a imersja szła się... przejść (nadal pozostając ciut lepszą, niż w PoE, gdzie w moim przypadku imersja po prostu nie istniała). Czy prolog i akty końcowe to rekompensują? Częściowo, jednak ta nudna część to dobrze ponad połowa czasu gry. I położy się cieniem na ocenę.

Fabuła w swym ogólnym zarysie to chyba największa zaleta gry. Niesztampowa (wreszcie!) i nawiązująca do mojego ulubionego uniwersum fantasy - Czarnej Kompanii. Nie jest jednak całkiem różowo. Czytania jest dużo, ale nie jest to niestety zbyt porywająca proza. Człowiek bardziej przez to brnie niż pochłania. Tak napisanej książki nie chciałoby mi się czytać. Dialogi często drętwe, straszliwie przegadane, a przez to mało wiarygodne - ludzie nie porozumiewają się ze sobą za pomocą długich akapitów.

Gra rzeczywiście sprawia wrażenie czegoś z potencjałem, którego w pełni nie wydobyto (sposób, w jaki się kończy, stwarza zresztą silne podejrzenie, że będzie, a na pewno być mógłby ciąg dalszy). Zwłaszcza w środkowej części gry sprawia wrażenie iście prowizorycznego, niedokoncypowanego i niedopracowanego interludium między odsłonami PoE i chaotycznego poligonu doświadczalnych mechanizmów rozgrywki, pomysłów itp.

Zdarzają się glicze i parę irytujących drobiazgów w GUI. Pewne sprawy są nie zbalansowane. Na przykład w grze mamy testy umiejętności, takie uproszczone odpowiedniki tego, co było w PoE. Otóż tylko w dwu przypadkach na samym początku prologu zdarzyło mi się nie mieć w drużynie odpowiednio dopakowanego skilla. Potem to już była czysta formalność. Ba. Z czasem wszyscy członkowie drużyny zdawali wszystkie testy, trudno pod tym względem mówić o specjalizacji. System rozwoju postaci ogólnie działa, ale jakiejś szalonej motywacji do levelowania nie generuje.

Nowinek jest sporo, ale nie tworzą spójnej całości, nie zachodzi tu synergia. To raczej nie przemyślany za dobrze zlepek pomysłów. W dodatku gra jest faktycznie za krótka, by się nimi nacieszyć i kończy się właśnie wtedy, gdy sprawy nabierają rumieńców.

Znajdziek jest też sporo, większość do szmelc, ale i tak w końcu drużyna ugina się pod ciężarem elitarnej broni, artefaktów itp. To, w połączeniu z faktem, że parametry żelastwa są standaryzowane, a efekty specjalne raczej bez polotu, sprawia, że gromadzenie dóbr nie jest specjalnie satysfakcjonujące i motywujące. Co prawda można to sprzedać, a kasę jest na co przeznaczać dzięki wieżom.

Widać ambitny zamysł wokół konwersacji, reputacji, wyborów i ich konsekwencji, ale widać też, że ambicja cokolwiek przerosła możliwości i ewidentnie nie ogarnięto tego zbyt dobrze. Trafiają się konwersacje bełkotliwe (syndrom "ale że ke?"). Czasem dochodzi do absurdów, gdy po przyjacielsku rozpoczęta rozmowa wbrew wszelkiemu rozsądkowi opcjami dialogowymi ciąży ku starciu, które mimo wszelkich starań okazuje się nieuniknione, choć na zdrowy rozum bezsensowne zwłaszcza, że grałem typowym, teoretycznie złotoustym dyplomatą. Z drugiej trony czasem użyte argumenty okazują się o wiele bardziej przekonujące, niż powinny. Realizm tu kuleje. Sposobów rozwiązania sytuacji bywa sporo, ale czasem brakowało tego najrozsądniejszego, czy najbardziej zgodnego z tym, jak chciałem poprowadzić grę. W wielu sytuacjach za pozorami elastyczności kryły się ściany koniec końców prowadzące mnie do jednego z paru lub wręcz jedynego wyniku rozmowy, jaki uznano za właściwy.

Reputacja jest wybiórcza i niespójna - nie wpływa na niektóre rozmowy i sytuacje, na które powinna (bywa, że w ramach jednej lokacji z niektórymi członkami danej frakcji rozmawiamy życzliwie, a do innych lepiej się nie odzywać, bo to się na bank kończy rzezią). Niektóre zmiany reputacji przeczą rozsądkowi. Nie wiem, czy na dłuższą metę reputacja, jaką wypracowaliśmy w przypadku części frakcji ma jakiekolwiek znaczenie.

Walki - specjalnych uwag do mechaniki nie mam (grałem na poziomie trudnym który wydaje mi się w sam raz), choć obawiam się, że starcia nie są zbyt ekscytujące, system jest raczej matematyczno-beznamiętny. Podrasowane PoE. Tak, jak i w PoE sam wygląd bitew jest ciut komiczny z uwagi na sztuczne pauzy, kiedy to walczący zamierają w bezczynności czekając, aż im się naładuje gotowość do kolejnej akcji. Spora tu umowność, ale po prawdzie podobnie to wygląda w wielu innych erpegach. Nie przeszkadzało mi to, że walczy się głównie z ludźmi (nawet mi się to podoba, dość mam z czapy wziętych dziwacznych i/lub sztampowych monstrów, bestii, nieludzi). Z akcji zespołowych korzystałem w sumie rzadko, spokojnie można się bez nich obyć ale fajny to ornament. Głównym źródłem jakiejkolwiek głębi taktycznej są czary. Poza tym starcia dopiero pod koniec stają się nieco satysfakcjonujące. Przez większość gry to nudnawa siekanina (szmery-bajery typu akcje zespołowe czy istne multum zdolności specjalnych nie stanowią tu remedium).

Magia - to jeden z bardziej udanych systemów w Tyranny. Kreator czarów to całkiem interesujące, wbrew początkowym wrażeniom, narzędzie, choć ja i tak poszedłbym tu dalej, a wynikowa paleta czarów nie powala różnorodnością.

Mapy dość małe, skrojone na potrzeby fabuły, co zaliczam do plusów (mniej jałowego biegania, a eksploracja i tak prawie nie istnieje).

Grafika dość przyjemna, ogólnie oprawa artystyczna jest OK, stwarza pewien klimat, niekoniecznie mnie przekonujący, ale zawsze. Muzyka bywa niezła (walki) ale ogólnie jest kiepawa, ot, nudnawe smyczki itp. Podobnie z voice actingiem - nawet, jeśli ma przebłyski, to ogólnie jest płaski i nie wzbudza emocji, ani też nie poprawia imersji.

Gra jest przeznaczona do wielokrotnego przechodzenia. Czy mam ochotę zagrać jeszcze raz? Nie. Może kiedyś, ale nieprędko, o ile w ogóle.

Ocena? Hm.

Byłoby 6 (z czego pół za nawiązania do Czarnej Kompanii). Ale dzięki temu, że gra nabiera nieśmiałego rumieńca na koniec jest 6.5 (wahałem się nad 7, jednak nie, nuda gry środkowej zbyt mi dopiekła). Zagorzali fani PoE mogą dodać jeszcze z pół oczka. Gdyby nie to, że najsłabsza, środkowa część gry dominuje czasowo nad resztą, sam dodałbym kolejne pół.

Wycena? Skoro 6.5, to jak dla mnie gra jest warta zgodnie z samorobnym wzorem (6.5^2) * 2, czyli jakieś 85 złotych. Choć nie wiem, czy za dowolnie mała kwotę bym kupował wiedząc to, co opisałem. Trochę jakby szkoda kasy i czasu.

Nadmiernych oczekiwań nie miałem. Są tu spore plusy i jeden ogromny (oś fabuły), ale horda mniejszych i większych minusów zbyt liczna. Tak zatem nie tylko nie ma miłego zaskoczenia, ale nawet mimo wszystko pewne rozczarowanie. Słowem - interesujący, ale niedowarzony eksperyment.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2016-11-20 22:11:01
16.11.2016 17:48
odpowiedz
1 odpowiedź
taotao
1
Junior

Wychowales sie na Baldursach? Planescape: Torment to najlepszy cprg ever? Raduj sie! Tyranny to wspaniala gra <3 W sam raz dla rpgowych oldschooli.

post wyedytowany przez taotao 2016-11-16 17:51:47
16.11.2016 19:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
Aen
159
Anesthetize

Krążę po Starych Murach, nie mogę wejść do kilku pomieszczeń. O co chodzi z

spoiler start

latarniami? Poustawiałem trzy na różne kolory w sali, ale po całym kompleksie jest ich sporo, z 3 możliwościami wyboru w moim przypadku, czerwony pomarańczowy i niebieski. Jak to poustawiać? Mam już Insygnia, ale może to jakaś dodatkowa rzecz, zwłaszcza dwóch pokoi otworzyć nie umiem

spoiler stop


post wyedytowany przez Aen 2016-11-16 19:50:44
16.11.2016 23:21
odpowiedz
2 odpowiedzi
Luke1989
1
Junior

Wydaje mi się, że ta gra miała być dłuższa, tylko nie opłacało się to (Paradoxowi?). Nie wiem czy to prawda, ale czytałem gdzieś, że są oni mistrzem w dojeniu graczy różnymi DLC. Biorąc pod uwagę ile w grze jest potencjału chociażby w twierdzach i ile można było z tego wycisnąć, aż się prosiło, żeby był jeszcze jeden akt o długości drugiego. Nie wiem, czy to prawda, ale czytałem, że podobno w artbooku jest informacja, jakoby gra miała mieć pięć aktów. Może rzeczywiście tak miało być i albo wycięto coś, żeby szybciej sprzedać grę, albo dostaniemy to niedługo.
Gdyby ta gra miała przynajmniej jeden dodatkowy akt na 10-15 godzin gry- to Tyranny> PoE.

17.11.2016 12:16
odpowiedz
1 odpowiedź
X@Vier455
100
Szynszyl

Ile zajmuje przejście samej fabuły? Akurat w tych przypadkach im krótsza kampania tym większe prawdopodobieństwo, że skończę taką grę ;)

17.11.2016 15:29
odpowiedz
laki2217
48
Generał

Coś jest z tą grą nie tak: Niektóre pomieszczenia są faktycznie zamknięte Chociaż widać tam różne rzeczy. Gra jest coś za krótka, chociaż podobno była robiona przed Philars! Albo szykują sporo DLC albo gra będzie podzielona na mniejsze historie. Im bardziej człowiek się dowiaduje różnych rzeczy tym bardziej ta gra staje się podejrzana. Gra mi za szybko zleciała. Kiedy czujesz moc a tu koniec.

17.11.2016 16:31
1
odpowiedz
1 odpowiedź
nocny_wódz
15
Chorąży

Fantastycznego Rpg'a nam Obsidian zaserwowało, nie mogę się nacieszyć :)) Takich wyborów, jak przy zdobywaniu Krzepy nie oferowała jeszcze żadna gra. Fabuła, jak by nie było, na grę video jest wprost mistrzowska. Już nie mogę doczkekać się ponownego przejścia, tym razem po stronie imperium Kyros. I gra absolutnie nie jest krótka, wręcz przeciwnie. Tym co ją ukończyli w 15h współczuje bo nie ma innej opcji jak to że zignorowali całą masę świetnego tekstu, pełnego historii krainy oraz wyborów/interakcji z członkami drużyny.

19.11.2016 15:42
1
odpowiedz
Electric_Wizard
16
Centurion
7.0

Nie mogę załapać klimatu. Sterowanie tez wydaje mi się jakieś dziwne. Nie widzę tutaj kompletnie wyrazistości uniwersum. Ciągle mi się wydaje że już to widziałem.... w Dragon Age'u. Aczkolwiek lepiej że takie tytuły wychodzą niż miałoby by ich nie być.

19.11.2016 21:28
odpowiedz
RaQman
67
We know

No i skończyłem... 29 h dobrej zabawy :) Żyjąca drużyna, świetna historia, wybory i konsekwencje są siłą tej gry! Genialnie też podeszli do kwestii tworzenia zaklęć można kombinować i daje to satysfakcje.

spoiler start

Jeśli chodzi o ulepszanie wież to ten element mogli sobie odpuścić i skierować moce przerobowe gdzieś indziej :D

spoiler stop

20.11.2016 13:12
odpowiedz
ktostam18
1
Junior

Gra jest niestety przereklamowana.Tak jak z przyjemnoscia gralem w POE tak w Tyranny zmuszam sie do gry.Takie okrojone POE max 5/10

20.11.2016 15:41
2
odpowiedz
Buran
30
Centurion
8.0

Dawno nie ogrywałem RPGa z izometrycznym widokiem, od czasów Fallouta 2 nic mnie zbytnio nie wciągnęło, nawet Pillarsy z zeszłego roku.
Gra mi się podoba, ale jest dosyć krótka, nie wiem jak z iluzorycznością wyborów, bo w sumie ograłem ją tylko raz, ale kilka razy restartowałem grę żeby podjąć inną decyzję i nie wydaje mi się żeby było aż tak źle jak ludzie piszą.
Dużo przyjemniej i ciekawiej gra się skur... niż bohaterem i odczułem to w grze, ale nie znaczy to że nie można podejmować tych dobrych wyborów.

spoiler start

W skrócie powiem tak, że ani Chór ani wzgardzeni nie byli dla mnie wyznacznikiem dobrych rządów, toteż sam postanowiłem rozpirzyć całe to tałatajstwo łącznie z Tunonem i Bledenem Markem i zakończenie mnie trochę rozczarowało. W sumie nigdy nie spotkaliśmy Kyrosa, a też chciałem mu przetrzepać dupala. Nie wiem czy sobie zostawili otwartą furtkę na Tyranny 2 czy jak...

spoiler stop


Walka jest nieco chaotyczna, mimo pauzy miescami i tak ciężko było się zorientować co się kroi, w PoE było mimo wszystko lepiej.
Grafika ładna, ale efekty niektórych zaklęć mogły by wyglądać lepiej. Widać też że sporo elementów otoczenia się powtarza. Mimo wszystko technicznie bardzo dobrze.
Sam dźwięk poprawnie zrobiony, choć tak jak w przypadku PoE nie mogłem się oprzeć wrażeniu że już gdzieś słyszałem tę muzykę. Strasznie generyczna...

System z wieżami fajny, ale faktycznie trochę zbędny, o tyle dobrze że nie jest wymagane aby z nich skorzystać.

Tak jak do PoE nie mogłem się przekonać tak Tyranny ograłem z miłą chęcią i w sumie dalej mam niedosyt. Może to czas żeby wrócić do Pillarsów?

20.11.2016 18:50
odpowiedz
iglasty7
10
Legionista
6.0

Powiem tak: grałem, przeszedłem i stwierdzam że gra nie jest warta takiej kasy. Tekstu jest b. dużo i tak naprawdę ich przeczytanie to ponad 50% czasu jaki zajmie Ci granie w tę pozycję. Niektóre postacie takie jak Bladen Mark czy Archont pieśni są tak słabe i nieciekawe że równie dobrze mogło by ich nie być i gra by nic nie straciła. Generalnie jest to opowieść wojenna i wszystko toczy się w okół konfliktu wojny domowej między dwiema armiami. Nic nie wychodzi po za te ramy (nawet side questy których jest b. mało) jak było w PoE. Świat mocno zamknięty i ograniczony co jest sporym minusem jak dla mnie. Contentu brak a kradzieże sprowadzają się do tego że jak wchodzisz komuś na chatę i widzisz pojemniki czy cokolwiek co się błyszczy na niebiesko to otwierasz i zabierasz i nie ma problemu - co jest po prostu głupie.

Bardzo podobał mi się system magii aczkolwiek zbyt duże wymagania na wiedzę żeby można było się nią swobodnie pobawić.

Twórcy mówili że gra jest tak skonstruowana żeby chcieć ją przechodzić po kilka razy - dla mnie gówno prawda. Bo gra owszem ma kilka ścieżek ale wszystkie zmierzają do tych samych punktów kulminacyjnych - ostatecznie nie zobaczycie przechodząc drugi raz niczego rewolucyjnego. Gra skończy się tak samo tylko będziecie albo mieć sojuszników, albo nie.

Bardzo zawiedziony jestem soundtrackiem - ta sama w kółko powtarzająca się banalna JEDNA JEDYNA muzyka doprowadzała mnie już do szału.

Generalnie świat mały i nie bardzo jest co zwiedzać...

ogólnie miało być fajnie a jednak temat zbyt wąski.

20.11.2016 19:00
odpowiedz
1 odpowiedź
Aen
159
Anesthetize

Gdzie są Lśniące Otchłanie? Mam się tam udać, jednak przeczesałem całą mapkę i nie widzę tej lokacji. To jakiś błąd?

20.11.2016 19:26
12
odpowiedz
<Rydygier>
21
Memento mori
6.5

Ukończyłem. Zajęło mi to 59 godzin (szczerze, to nie wiem, jak musiałbym się spieszyć i ile pominąć, by ukończyć w 20). Co prawda podpisuję się pod większością GOLowej recenzji, ale i tak opiszę własne wrażenia.

Ogólnie - gra jest wciągająca i ciekawa na początku (wliczając tworzenie postaci, zwłaszcza jego fabularyzowaną część - fajny patent) i przy końcu. Środek to, niestety, żmudne "grindowanie" wśród wielu walk i mnóstwa mało interesującego tekstu. W tej części gry fabuła nie jest wciągająca i autentycznie musiałem się bez cienia przyjemności z rozgrywki przymuszać, by jednak brnąć dalej, a imersja szła się... przejść (nadal pozostając ciut lepszą, niż w PoE, gdzie w moim przypadku imersja po prostu nie istniała). Czy prolog i akty końcowe to rekompensują? Częściowo, jednak ta nudna część to dobrze ponad połowa czasu gry. I położy się cieniem na ocenę.

Fabuła w swym ogólnym zarysie to chyba największa zaleta gry. Niesztampowa (wreszcie!) i nawiązująca do mojego ulubionego uniwersum fantasy - Czarnej Kompanii. Nie jest jednak całkiem różowo. Czytania jest dużo, ale nie jest to niestety zbyt porywająca proza. Człowiek bardziej przez to brnie niż pochłania. Tak napisanej książki nie chciałoby mi się czytać. Dialogi często drętwe, straszliwie przegadane, a przez to mało wiarygodne - ludzie nie porozumiewają się ze sobą za pomocą długich akapitów.

Gra rzeczywiście sprawia wrażenie czegoś z potencjałem, którego w pełni nie wydobyto (sposób, w jaki się kończy, stwarza zresztą silne podejrzenie, że będzie, a na pewno być mógłby ciąg dalszy). Zwłaszcza w środkowej części gry sprawia wrażenie iście prowizorycznego, niedokoncypowanego i niedopracowanego interludium między odsłonami PoE i chaotycznego poligonu doświadczalnych mechanizmów rozgrywki, pomysłów itp.

Zdarzają się glicze i parę irytujących drobiazgów w GUI. Pewne sprawy są nie zbalansowane. Na przykład w grze mamy testy umiejętności, takie uproszczone odpowiedniki tego, co było w PoE. Otóż tylko w dwu przypadkach na samym początku prologu zdarzyło mi się nie mieć w drużynie odpowiednio dopakowanego skilla. Potem to już była czysta formalność. Ba. Z czasem wszyscy członkowie drużyny zdawali wszystkie testy, trudno pod tym względem mówić o specjalizacji. System rozwoju postaci ogólnie działa, ale jakiejś szalonej motywacji do levelowania nie generuje.

Nowinek jest sporo, ale nie tworzą spójnej całości, nie zachodzi tu synergia. To raczej nie przemyślany za dobrze zlepek pomysłów. W dodatku gra jest faktycznie za krótka, by się nimi nacieszyć i kończy się właśnie wtedy, gdy sprawy nabierają rumieńców.

Znajdziek jest też sporo, większość do szmelc, ale i tak w końcu drużyna ugina się pod ciężarem elitarnej broni, artefaktów itp. To, w połączeniu z faktem, że parametry żelastwa są standaryzowane, a efekty specjalne raczej bez polotu, sprawia, że gromadzenie dóbr nie jest specjalnie satysfakcjonujące i motywujące. Co prawda można to sprzedać, a kasę jest na co przeznaczać dzięki wieżom.

Widać ambitny zamysł wokół konwersacji, reputacji, wyborów i ich konsekwencji, ale widać też, że ambicja cokolwiek przerosła możliwości i ewidentnie nie ogarnięto tego zbyt dobrze. Trafiają się konwersacje bełkotliwe (syndrom "ale że ke?"). Czasem dochodzi do absurdów, gdy po przyjacielsku rozpoczęta rozmowa wbrew wszelkiemu rozsądkowi opcjami dialogowymi ciąży ku starciu, które mimo wszelkich starań okazuje się nieuniknione, choć na zdrowy rozum bezsensowne zwłaszcza, że grałem typowym, teoretycznie złotoustym dyplomatą. Z drugiej trony czasem użyte argumenty okazują się o wiele bardziej przekonujące, niż powinny. Realizm tu kuleje. Sposobów rozwiązania sytuacji bywa sporo, ale czasem brakowało tego najrozsądniejszego, czy najbardziej zgodnego z tym, jak chciałem poprowadzić grę. W wielu sytuacjach za pozorami elastyczności kryły się ściany koniec końców prowadzące mnie do jednego z paru lub wręcz jedynego wyniku rozmowy, jaki uznano za właściwy.

Reputacja jest wybiórcza i niespójna - nie wpływa na niektóre rozmowy i sytuacje, na które powinna (bywa, że w ramach jednej lokacji z niektórymi członkami danej frakcji rozmawiamy życzliwie, a do innych lepiej się nie odzywać, bo to się na bank kończy rzezią). Niektóre zmiany reputacji przeczą rozsądkowi. Nie wiem, czy na dłuższą metę reputacja, jaką wypracowaliśmy w przypadku części frakcji ma jakiekolwiek znaczenie.

Walki - specjalnych uwag do mechaniki nie mam (grałem na poziomie trudnym który wydaje mi się w sam raz), choć obawiam się, że starcia nie są zbyt ekscytujące, system jest raczej matematyczno-beznamiętny. Podrasowane PoE. Tak, jak i w PoE sam wygląd bitew jest ciut komiczny z uwagi na sztuczne pauzy, kiedy to walczący zamierają w bezczynności czekając, aż im się naładuje gotowość do kolejnej akcji. Spora tu umowność, ale po prawdzie podobnie to wygląda w wielu innych erpegach. Nie przeszkadzało mi to, że walczy się głównie z ludźmi (nawet mi się to podoba, dość mam z czapy wziętych dziwacznych i/lub sztampowych monstrów, bestii, nieludzi). Z akcji zespołowych korzystałem w sumie rzadko, spokojnie można się bez nich obyć ale fajny to ornament. Głównym źródłem jakiejkolwiek głębi taktycznej są czary. Poza tym starcia dopiero pod koniec stają się nieco satysfakcjonujące. Przez większość gry to nudnawa siekanina (szmery-bajery typu akcje zespołowe czy istne multum zdolności specjalnych nie stanowią tu remedium).

Magia - to jeden z bardziej udanych systemów w Tyranny. Kreator czarów to całkiem interesujące, wbrew początkowym wrażeniom, narzędzie, choć ja i tak poszedłbym tu dalej, a wynikowa paleta czarów nie powala różnorodnością.

Mapy dość małe, skrojone na potrzeby fabuły, co zaliczam do plusów (mniej jałowego biegania, a eksploracja i tak prawie nie istnieje).

Grafika dość przyjemna, ogólnie oprawa artystyczna jest OK, stwarza pewien klimat, niekoniecznie mnie przekonujący, ale zawsze. Muzyka bywa niezła (walki) ale ogólnie jest kiepawa, ot, nudnawe smyczki itp. Podobnie z voice actingiem - nawet, jeśli ma przebłyski, to ogólnie jest płaski i nie wzbudza emocji, ani też nie poprawia imersji.

Gra jest przeznaczona do wielokrotnego przechodzenia. Czy mam ochotę zagrać jeszcze raz? Nie. Może kiedyś, ale nieprędko, o ile w ogóle.

Ocena? Hm.

Byłoby 6 (z czego pół za nawiązania do Czarnej Kompanii). Ale dzięki temu, że gra nabiera nieśmiałego rumieńca na koniec jest 6.5 (wahałem się nad 7, jednak nie, nuda gry środkowej zbyt mi dopiekła). Zagorzali fani PoE mogą dodać jeszcze z pół oczka. Gdyby nie to, że najsłabsza, środkowa część gry dominuje czasowo nad resztą, sam dodałbym kolejne pół.

Wycena? Skoro 6.5, to jak dla mnie gra jest warta zgodnie z samorobnym wzorem (6.5^2) * 2, czyli jakieś 85 złotych. Choć nie wiem, czy za dowolnie mała kwotę bym kupował wiedząc to, co opisałem. Trochę jakby szkoda kasy i czasu.

Nadmiernych oczekiwań nie miałem. Są tu spore plusy i jeden ogromny (oś fabuły), ale horda mniejszych i większych minusów zbyt liczna. Tak zatem nie tylko nie ma miłego zaskoczenia, ale nawet mimo wszystko pewne rozczarowanie. Słowem - interesujący, ale niedowarzony eksperyment.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2016-11-20 22:11:01
24.11.2016 12:09
1
odpowiedz
Scorpi_80
74
Generał
7.5

Osoba wyżej opisała bardzo dokładnie wszystkie aspekty gry. Mnie przejście gry na trudnym zajęło niecałe 30h i to z czytaniem i przechodzeniem questów pobocznych. Największym minusem moim zdaniem jest czas gry. Jest po prostu za krótka. Dostajemy fajne możliwości a nie ma wiele czasu ich wykorzystać, bo gra się szybko kończy. Coś czuję, ze będą dlc... Gra nie jest jednak taka zła, fabuła wciąga, potencjalne 4 ścieżki wyboru plus levelowanie statystyk i ciekawsi towarzysze. Jednak walka trochę za łatwa, w Pillars była trudniejsza mimo 5 towarzyszy. Trochę liczyłem na więcej ale nie jestem zawiedziony i daję mocne 7,5.

28.11.2016 15:29
odpowiedz
Kerdia
4
Legionista

Gry na PC w wersji PL, wejdź a chomika kerdia922 :)

28.11.2016 23:17
odpowiedz
KUBAA@^
28
Centurion

Ok gre ukonczylem.Prawie 30 h.Trzymalem sie Wzgardzonych praktycznie do konca,ubiłem Bladen Marka i Glosego Nerate.Daje grze mocne 8/10 ,dobra fabuła,swiat bez magii,choc czegos Mi w grze zabrakło,choc świat jest spójny itd ,to brakuje mu tajemniczośći i czujemy sie tutaj raczej ograniczeni bo lokacje sa malutkie

spoiler start

.Czulem ze głownego wroga w grze nie zobaczymy.Ale nie uwazam ze to minus gry.Taki maly smaczek ,niedomkniecie nie koniec

spoiler stop

.Ogólnie jednak mam wrazenie ze Tyranny jest mniej dopracowane od PoE ,i jakby robione na szybko.Tez liczylem na ciut wiecej ,bo to Obsidian ,a oni fuszerki nie odstawiaja.Ale jakis niedosty pozostał.Z tym ze dla nich pewnie najwazniejsze jest Poe 2 ,a Tyranny wydalli jako troche zapchajdizure miedzy obydwiema częsciami.No i teraz sprawa kluczowa,czyli zagram za jakis czas drugi raz popierając Chór i niszcząc co sie da ,ciekawe jak bardzo i co to zmieni w grze,choc z opinii widze ze zmienia sie tylko nastawianie frakcjii,ale moze chociaz otworzą sie jakies nowe lokacje.W kazdym razie gra napewno kusi do przejscia drugi raz podejmujac kompletnie odmienne decyzje.

post wyedytowany przez KUBAA@^ 2016-11-28 23:32:12
30.11.2016 17:10
odpowiedz
Bonzki
29
Centurion

RYdygier szacun za komentarz, bardziej przydatny niz recenzja..

10.12.2016 18:43
1
odpowiedz
[Gammorin]
14
Chorąży
7.5

Według mnie gra dobra, ukończyłem ją wczoraj. Nie jest to RPG z górnej półki, ale solidny średniak. Dużym plusem jest inne podejście do tematu. Nie jesteśmy postawieni w roli zbawcy, który musi uratować wszystkich przed zbliżającym się złem. Moralność naszego bohatera i to jak nim pokierujemy dała mi sporą satysfakcję. Postać Hegemona i cały kult z nim związany jest bardzo enigmatyczny. Pewnie nie bez przyczyny Obsidian poprowadził tak ten wątek z myślą o kontynuacji w przyszłości. Walka i rozwój postaci bardzo mi się podobał, gdzie używając danej zdolności bądź umiejętności szkolimy ją. Minusem według mnie jest płytka relacja z towarzyszami. To o czym możemy z nimi porozmawiać na początku to praktycznie wszystko.

12.12.2016 17:57
odpowiedz
ZIBI;P
5
Junior
9.5

Dla mnie bomba mogliby nawet 10 naraz takich gier wydawać.

21.01.2017 13:53
odpowiedz
tyr8338
25
Centurion
6.5

Wkoncu przeszedlem i podziele sie opinia. Gra ma swietna poczatek i zapowiadala sie na cos genialnego, niestety jak juz tu zauwazono gra pomiedzy dobrym poczatkiem i dosc zaskakujacym finalem oferuje duzo raczej nudnego wypelniacza pozbawionego polotu... Nie ma tej magii, ktora pozwalalaby sie wczuc na calego. Gra nie jest zla, ale musialem sie zmuszac, zeby ja dokonczyc.

ps. Tyranny wcale nie nalezy do pozycji krotkich, robilem wszystkie zadania i ciagnalem za jezyk kompanow wiec podejrzewam, ze bylo tu jakies 40-60 godzin.

post wyedytowany przez tyr8338 2017-01-21 13:55:18
25.01.2017 12:31
odpowiedz
futureman16
16
Generał

Da sie przenieść save bo na początku chwilę pogralem i usunąłem i teraz myślę pograć dalej?

09.02.2017 10:59
odpowiedz
wojtas_92
1
Legionista

czekałem na tą grę od kiedy pojawiły się informacje o niej. czuje lekki niedosyt, mimo to bawiłem się świetnie. walka jest bardzo ułatwiona, ale to nie jest najważniejsze. fabuła w mojej opinii w pewnym momencie była robiona na siłę. pewnie za rok wrócę do Tyranny i przejdę ją na inny sposób.

26.02.2017 17:57
odpowiedz
futureman16
16
Generał

Ciekawy bug mnie spotkał po którymś zapisie gry zobaczymy czy zniknie jak ja włączę ponownie.

post wyedytowany przez futureman16 2017-02-26 17:58:06
26.02.2017 17:59
odpowiedz
futureman16
16
Generał

2. Postacie zniknęły.

post wyedytowany przez futureman16 2017-02-26 17:59:55
13.03.2017 16:45
odpowiedz
bon007
20
Chorąży
9.0

Gra znacznie lepsza od Pillars of Eternity, które to mnie jako fana Baldurów i Fallautów trochę rozczarowało.
W Tyranny lepsze jest prawie wszystko.
-Animacje postaci [w Pilarsach biegają i chodzą przechylone do przodu jak mumie], ciekawsza i mniej sztampowa fabuła, wiele stron konfliktu do których można się przyłączyć i obrać zupełnie odrębną ścieżkę fabularną, no i przede wszystkim ciekawsi towarzysze, bo wtrącają swoje 5 groszy prawie w każdą rozmowę i czasami w głupim zadaniu przybocznym w rozmowie bierze udział 3ech moich towarzyszy, + moja postać i jeszcze dany NPC - tego na taką skale jeszcze nie widziałem w żadnym RPGu, a grałem w wiele.

Owszem Tyranny brakuje drobnego szlifu, bo to taki nieobrobiony diament ale i tak gra jest ZNACZNIE ciekawsza od sztampowych Pillarsw powielających tylko znane schematy.

Dla mnie omawiana gra jest miłym a nawet bardzo miłym zaskoczeniem, znacznie bardziej mnie wkręciła w swój świat niż pokręcony Torment Tides of Numenerea czy na dłuższą metę nudne Pillarsy, których dodatki już grałem na siłę.

Czekam na jakiś dodatek bądź wersje rozszerzoną.

post wyedytowany przez bon007 2017-03-13 16:50:15
11.07.2017 11:30
odpowiedz
FX-RobsoN
27
Chorąży
5.5

Gra niestety słabsza od pilarsów. Może z 2 rodzaje potworów są zawarte w tej grze. Sporo nudnego grindu. Fabuła też mnie jakoś nie przykuła za bardzo.

09.08.2017 14:20
odpowiedz
paskuda.
2
Junior
8.5

po przygodzie z pillarsami chciałam ją od razu skreślić z listy 'do zagrania'. ale jakoś tak wyszło, że nadarzyła się okazja i nie żałuję. pierwsza od dłuższego czasu (zwłaszcza wśród gier reklamowanych jako 'klasyczne crpg') pozycja, która wciągnęła mnie fabułą i koncepcją świata. ofcs, były momenty 'nudnego grindu', były niedociągnięcia (prawie ją porzuciłam kiedy po zaplanowanym spisku i w idealnym momencie na zdradę sojuszu okazało się że... nie ma takiej opcji dialogowej). ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły barwne postacie (Lary, Głosy Nerata, KiS), mechanika magii (w tym zmiana nazw czarów <3). Do spolszczenia imion trzeba się było w bólach przyzwyczaić ale już przy tworzeniu drugiej postaci miałam z tym uciechę. w przeciwieństwie do pillarsów, jest jakikolwiek wpływ na świat (sojusze, decyzje podczas tworzenia postaci).
czyli generalnie polecam.

28.08.2017 07:56
odpowiedz
Erlan012
10
Pretorianin
7.0

Przez większość gry czułem, że Tyranny przez twórców zostało potraktowane jak gorszy, niedokończony brat Pillarsów co jest przykre ponieważ gra przy stworzonych mechanikach miała gigantyczny potencjał.

Dobra gra z poważnymi wadami jak i dużymi plusami.
Chyba największe minusy to małe lokalizacje, nudny środek, zakończenie w miejscu gdzie powinna gra się rozkręcać.

Z drugiej strony dostajemy rozwój postaci podobny jak w pierwszych częściach Dungeon Siege, ciekawą fabułę(pod tym względem bije POE), wybory z konsekwencjami(tutaj brakowało mi miejscami opcji które aż się prosiły aby być), znacznie ciekawszych towarzyszy niż w POE.

Grałem z przyjemnością mimo iż dane wady często mnie drażniły.

24.09.2017 13:15
odpowiedz
TwojaRecenzja
2
Legionista
7.0

Tyranny wydaje się niedokończone i pozostawiają nie dosyt. Z pewnością wyjdzie kontynuacja i przedtem parę DLC, ale takie praktyki Obsidiana pozostawiają niesmak. Zawsze sprawiali wrażenie hipisów robiących fajne gry za przyzwoite pieniądze a tymczasem zaczynają zachowywać się jak korporacje robiące z gier maszynki do robienia pieniędzy. Prędzej czy później wyjdzie im to bokiem zwłaszcza, że konkurencję mają coraz większą a raz zrażonego do siebie gracza jest ciężko przekonać do kolejnego zakupu ich gry. Do rzeczy:

+ Klimat mi się podobał - wielka wojna, okrucieństwa, tyrania..
+ Całkiem nieźle napisane postacie i historia świata.
+ Mnogość opcji dialogowych i moralnych wyborów.
+ Walka trzyma poziom z Pillarsów i Numenery - osobiście mi się podoba.
+ Crafting i rozbudowa naszych "twierdz" (nie spoiluję).
+ Od grafiki cudów nie wymagam, ale jest bez większych zastrzeżeń.
+ Ładny i czytelny interfejs.
+ Rozwój postaci szału nie robi, ale jest czytelny i prosty w obsłudze.

- Gra jest zbyt krótka (45h PEŁNE przejście gry i wszystkich zadań pobocznych)
- Przez to, że gra jest krótka wiele elementów staje się zbędnych (np. crafting)
- Zbyt mało questów, npców, lokacji, dosłownie wszystkiego...
- Gra robi się trochę monotonna pomiędzy wstępem i zakończeniem.
- Zbyt uproszczony rozwój postaci, resetowanie buildów itd. - zero konsekwencji!
- Powtarzalni przeciwnicy, kiepskie animacje ich śmierci (np. eksplodują po ciosie mieczem)

Generalnie polecam Tyranny, ale tylko na przecenie - ja kupiłem za 20 euro na Steam i taka cena jest OK. Mimo wszystko całkiem mnie wciągnęła historia opowiedziana w grze i byłem ciekaw zakończenia. Dużo się mówi o tym, że tą grę świetnie się przechodzi wielkrotnie - ja tego nie zauważyłem ani nie miałbym ochoty tego robić, bo i po co - dla paru innych dialogów/wyborów i obrazków na zakończenie?

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-09-24 13:15:57
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze