Recenzja Wuchang: Fallen Feathers. Soulslike dla początkujących cierpi na bolesny brak tożsamości
Via Tenor
To dowód na to, że nawet najlepszy i najbardziej angażujący system walki tonie w morzu przeciętności, jeśli nie ma wokół siebie interesującego świata, wciągającej fabuły i unikalnej tożsamości.
Powod dla ktorego Gry From Soft sa trzy poziomy nad reszta gatunku. I chyba juz zawsze beda, bo nawet uznane klony innych firn, takiej jak Lies Of P czy Remnant, nie dorastaja pod tym wzgledem grom FS do piet. Choc cos tam sie staraja. :)
PS. Wiekszosc gier dzis ma absolutnie nie zapadajace w pamiec, generyczne i odrzucajace estetycznie UI, odj...ne na kolanie przez jakiegos "UI/UX designer" po szkolach typu "video game developer"... ale tutaj....
Tutaj ktos przeszedl samego siebie.
Obrzydliwe.
Tak srednio bym powiedzial.
Absolutnie nic w gatunku, z wyjatkiem gier FS nie powoduje u mnie tego dziwnego uczucia fascynacji polaczonego z zachwytem, a czasem nawet "przerazeniem" czy obrzydzeniem.
Czasem probuje i sa gry, ktore sie troche wybijaja, ale to wciaz nie to, i nie ten poziom.
Akurat tutaj prym wiada 2D klony soulslike i metroidvanie, ktore robia i emuluja to o wiele, wiele lepiej. Przykladami moga byc Hollow Knight czy Blasphemous.
Nie no w lies of p mimic ze grało sie całkiem ok to czułem ze gram w tania wersję soulslike. Niby ok ale czegoś brakowalo jak w każdej tego typu grze nie od FSa.
Znów nie rób z FS takich bogów, bo nimi nie są, a to wieczne czochranie im bobra, ssanie im wszystkiego jak leci, z bycia śmiesznego stało się żenadą.
Fanbase FS jest tak toksycznymi fanbojami, że największa złoża toksycznych odpadów czują się zawstydzone.
Jedynie czym gry FS bronią się i to NIE ZAWSZE, to walka, projekt świata i walki z bossami.
Cała reszta to szuranie po rynsztoku.
Grafika nędza, technologicznie zacofane, optymalizacja to zakazane słowo.
VA marny, dialogi kiepskie.
Ochłapy fabularne, które muszą zbierać youtubery niczym archeolodzy i historycy, a potem i tworzą własne teorie i wierzenia, które są głównie ich mokrymi snami.
Ciągły recykling movesetów, animacji z Demon’s Souls, recykling efektów dźwiękowych sięga Kingsfield'ów.
UI z painta zrobione na kolanie, UX toporne, klawiatura i myszka to dalej czarna magia
Jest 2025. Oni siedzą w dniu premiery PS3 i ich DS.
Teraz nawet małpują innych do tego stopnia, że ich nowa gra na Switcha to Extraction Shooter.
Damn.
Via Tenor
Kur...a koneserzy z jutuba znowu przeciekaja.
xD
Jade ma za male cycki, gry From Soft zbyt trudne i nie ogarniasz/nie potrafisz zrozumiec fabuly. Ciezkie musisz miec zycie lol.
PS. Wiekszosc gier dzis ma absolutnie nie zapadajace w pamiec, generyczne i odrzucajace estetycznie UI, odj...ne na kolanie przez jakiegos "UI/UX designer" po szkolach typu "video game developer"... ale tutaj....
A już myślałem, że to ja jestem jakiś inny.. Jak sobie człowiek przypomni jakie UI były w starych strategiach albo RPG-ach, to aż krew zalewa widząc te obleśne biało/czarno/brązowo/złoto (niepotrzebne skreślić) guziczki. Widzę strategię gdzie UI to gradientowe tła i nic więcej to sie odechciewa grać. Ni to ładne, ni to funkcjonalne, ni do ..uja niepodobne.
Jeśli chodzi o system walki to akurat Nioh zjada gry from software na śniadanie. Niestety, ale FS wprowadza zbyt mało zmian w systemie walki i ja osobiście miałem już dość po DS3. Oczywiście Elden Ringa ograłem, fajnie było pobiegać po otwartym świecie, ale też mocno się zawiodłem. Napiszę to co pisało wielu już dawno, Elden był niestety trochę ulepszonym DS3, nuda.
A co do gier soulslike to najlepszą podróbką Soulsow pod względem dopracowanego systemu walki jest chyba Berserker Khazan.
o to jednak chińczyk nie bedzie zbawicielem na gamingu? Ciekawe co na to kiszaki, gdzie teraz odnajdą oaze dla prawactwa i pseudolodologów
Dla mnie absolutny must have. Dobrze że kompletnie nie wierzę recenzjom.
Autor ma błąd w słowie graniczony powinno być bardzej poprawnie ograniczony potencjał personalizacji broni.
Po ograniu większości gier soulslike i zobaczeniu gameplayu Wuchang mam podobne odczucia co do tej gry. Niby jest ok, ale jednak nie wyróżnia się spośród tych wszystkich gier soulslike. Już chyba wolę odpalić sobie ponownie jakąś część Dark Souls lub bardziej dynamicznego Nioha niż poświęcać swój czas na typowego średniaka. A szkoda, myślałem, że gra będzie prezentować sobą coś więcej.
Zapowiadała się na średniaka od pierwszej zapowiedzi. Ziobro zaskoczenia aczkolwiek kiedyś sprawdzę.
czyli - za doslownie calkowity recykling, calej gry jaka jest outlaws (bo ciagle robisz to samo i stan techniczny tego gniota to poziom junior developerow) daliscie 8/10, a tutaj dajecie 6/10 bo pare przeciwnikow wam nie pasuje bo (uwaga) sa zrecyklingowani. Wiadomo kto, wiadomo komu, wiadomo po co :) Klucze same sie nie zdobeda. Dobrze ze gra cos soba reprezentuje w przeciwienstwie do dziennikarstwa growego
Spoko gierka, pierwsze kilka godzin za mną i nie narzekam. AI mobków może jest gdzieś na poziomie dark souls 2, czyli całkiem okej. Przytłacza trochę pierdyliard mechanik na starcie, i oczywiście swoje nazewnictwo wszystkich odpowiedników "ogniska" i innych elementów tego gatunku, do tego drzewko umiejętności niczym z path of exile. Na pewno jakaś różnorność gameplayowa jest. Sama walka bardzo przyjemna, pod tym względem twórcy jakąś tam kreatywnością się chyba wykazali, a przynajmniej wydaje się to kupy trzymać. Lekki klimacik jest, fabuła wygląda na absolutnie sztampową, ale jakaś jest, więc i to moim zdaniem plus, raczej nie jest to istotny element gry tego gatunku. Pierwsze soulsy miały NPCów nie ruszających ustami i głównie teleportujących się po mapie, plecących "trzy po trzy", wiecie co mam na myśli, i 95% graczy nie zastanawiało się nawet o czym oni do nas mówią, a każdy się zachwycał. A ten recykling przeciwników to jest dla mnie zarzut kompletnie kiepski, From Software robi to na potęgę od dawien dawna, to że bossowie w ich grach przychodzą na późniejszym etapie jako zwykli przeciwnicy to przecież chleb powszedni, nie mówiąc już o pojawianiu się tych samych przeciwników w kolejnych częściach gier. Całość doprawia świetna oprawa audiowizualna Unreal engine 5, pod tym względem gra wydaje się nie odbiegać poziomem od innych wysokobudżetowych tytułów na tym silniku