Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Loop Hero Gramy dalej

Gramy dalej 9 marca 2021, 17:41

autor: Kwiść

Lubi gry trudne, ładne lub z dobrą fabułą. Nie kończy ich przez LoL-a i Overwatcha. PS Vita FTW!

Loop Hero to najlepsze, w co zagracie w marcu na pecetach!

Tworzenie gry, która łączy kilka różnych rodzajów rozgrywki, rzadko kończy się sukcesem. Twórcom ze studia Four Quarters ta sztuka się udała.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Gdybym miał wybrać jedną cechę, którą cenię w grach najbardziej, zdecydowanie byłaby to kreatywność. W tym medium można stworzyć tak wiele różnych rzeczy, że czasami aż smutno mi się robi, gdy widzę kolejną taką samą strzelankę czy RPG bez jednego ciekawego i oryginalnego pomysłu. 

Największą ekscytację czuję natomiast wtedy, gdy zdaję sobie sprawę, że tytuł, który właśnie uruchomiłem, należy do zupełnie nowego gatunku. Jest całkowicie świeżym doświadczeniem i drzemie w nim olbrzymi potencjał rozwoju. Tak podekscytowany byłem, grając pierwszy raz ze znajomymi w mapkę typu tower defence w StarCrafcie czy w DOTA All-Stars w trzecim Warcrafcie, podczas pierwszego meczu w PUBG czy wtedy, kiedy próbowałem zrozumieć, o co chodzi w DOTA Auto Chess. To samo uczucie towarzyszyło mi również podczas zabawy w wydanym kilka dni temu Loop Hero. Tytuł ten raczej nie odniesie tak spektakularnego sukcesu jak wymienione powyżej dzieła, ale tak samo jak one oferuje coś unikatowego oraz wciąga niczym bagno.

Czym jest Loop Hero? Produkcją, w którą bardzo łatwo zacząć grać, ale dużo trudniej wytłumaczyć jej zasady. Wszystko przez to, że łączy ona kilka zupełnie różnych gatunków i właśnie to stanowi jej największą zaletę. Postaram się teraz wyjaśnić, o co w tej grze chodzi, a Ty, Drogi Czytelniku, możesz spróbować policzyć, z ilu gatunków Loop Hero czerpie inspiracje. Ostrzegam. Jest tego sporo!

Świat, po którym wędrujemy, tworzymy sami za pomocą specjalnych kart - Loop Hero - nie wiem, co to za gatunek, ale gra się świetnie - dokument - 2021-03-09
Świat, po którym wędrujemy, tworzymy sami za pomocą specjalnych kart

Po pierwsze jest to gra przypominająca w ogólnych założeniach Monopoly czy planszówkę znaną w Polsce jako Magia i miecz. Kierowany przez nas bohater chodzi w kółko po losowo wygenerowanej pętli (tytułowy „loop”) i przy każdym kolejnym okrążeniu stara się zdobyć jak najwięcej surowców, doświadczenia oraz przedmiotów. Podobnie jak w popularnych na komórkach idle RPG nasza postać przemieszcza się i walczy automatycznie, a starcia przypominają te z jRPG. Ich uczestnicy atakują się na zmianę w momencie, w którym naładuje się ich pasek inicjatywy.

Co otrzymujemy za wygrane potyczki? Sprzęt, doświadczenie oraz różnego rodzaju karty. Ten pierwszy zmieniamy równie często jak w dobrym hack’n’slashu. Każdy element ekwipunku ma swój poziomu, stopień rzadkości oraz różnego rodzaju statystyki, które pozwalają na tworzenie lepszych i gorszych kombinacji. Gromadząc natomiast dostateczną ilość doświadczenia, możemy odblokować specjalne umiejętności naszego bohatera.

Najciekawsze są jednak ostatnie z wymienionych nagród, czyli karty. Loop Hero jest bowiem bardzo oryginalnym i ciekawym deck builderem. Wszystkie typy kart, które możemy zdobyć podczas danej ekspedycji, wybieramy jeszcze przed jej rozpoczęciem, przestrzegając określonego przez grę limitu 13 rodzajów kartoników. Nie są to jednak żadne ataki specjalne czy zaklęcia. O nie, to byłoby zbyt proste! Karty służą do kreowania otaczającego nas świata!

Jedna kategoria pozwala na tworzenie miejscówek będących siedzibami potworów. Ten element gry przypomina odwrócone zasady gatunku tower defence. To my decydujemy, z kim i w którym miejscu będziemy musieli walczyć. Czy rozrzucimy wrogów po całej planszy, czy może przygotujemy dwa duże siedliska pełne szkieletów, wampirów i pająków.

To, jak i kiedy rozstawimy przeciwników, ma bardzo duże znaczenie dla powodzenia naszej misji, a między poszczególnymi kartami istnieje sporo zależności, których trzeba się nauczyć. Przykładowo dwór wampirów postawiony niedaleko wioski sprawi, że jej mieszkańcy zmienią się w żądne krwi zombiaki. Im trudniejsi nieprzyjaciele, tym większe ryzyko zgonu, ale też szansa na lepszą nagrodę i więcej doświadczenia. Tworząc nasz świat, musimy brać to wszystko pod uwagę.

Drugi typ kart to również różnego rodzaju tereny, ale tym razem wzmacniające bohatera. Je również musimy lokować w dobrze przemyślany sposób. Przykładowo góry dają dodatkowe życie, ale bonus ten zwiększa się, jeśli sąsiadują z innymi górami lub skałami. Łąki natomiast dostarczają surowce, których ilość jest większa, gdy usytuujemy je obok miejsca, które łąką nie jest. Dostępna przestrzeń jest oczywiście ograniczona, więc warto mieć przygotowany dobry plan zabudowy.

Od czasu do czasu wracamy do wioski, by wydać pozyskane surowce. - Loop Hero - nie wiem, co to za gatunek, ale gra się świetnie - dokument - 2021-03-09
Od czasu do czasu wracamy do wioski, by wydać pozyskane surowce.

Ile już naliczyłeś gatunków? Sporo prawda? No to możesz dorzucić do listy jeszcze jeden, bo Loop Hero jest również „rogalikiem”, a dokładnie jego odmianą „light”. Po śmierci lub gdy zdecydujemy się na zakończenie ekspedycji, wracamy do naszej osady, tracąc cały ekwipunek oraz doświadczenie, ale zabierając ze sobą zgromadzone wcześniej surowce. Je z kolei wykorzystujemy do rozwijania wioski i odblokowywania nowych kart, przedmiotów oraz klas postaci.

Uff… I to chyba tyle. Tak właśnie prezentuje się Loop Hero. Choć wydaje się to wszystko bardzo skomplikowane, w rzeczywistości opanowanie podstawowych mechanik okazuje się banalnie proste. Opisane wcześniej elementy są bowiem tak świetnie ze sobą połączone, że po 15 minutach spędzonych z grą wszystko staje się jasne i tworzy jedną logiczną całość. Całość, która wydaje się bardzo podatna na różnego rodzaju modyfikacje.

Loop Hero jest idealnym materiałem na zupełnie nowy i popularny gatunek gier. Kolejne tytuły tego typu mogą np. rozbudować walkę i zrezygnować z pełnej automatyzacji. Mogą też skupić się bardziej na kreacji świata oraz zależnościach między budynkami, tworząc coś na wzór uproszczonego Faraona. Gra świetnie nadaje się też na telefony. Może Garden Hero? Tytuł o prowadzeniu ogródka warzywnego i walce z atakującymi rośliny szkodnikami? Mam nadzieję, że czwórka Rosjan z Four Quarters szybko znajdzie naśladowców, bo gatunek ten ma olbrzymi potencjał. Jednak nawet jeśli tak się nie stanie, to na szczęście cały czas będziemy mieć oryginalne Loop Hero. Grę, która wciąga jak bagno i niczym zeszłoroczny Hades nie pozwala oderwać się od monitora.

Michał Kwiść Chwistek | GRYOnline.pl

TWOIM ZDANIEM

Lubisz gry niezależne (Indie)?

Niektóre mają swój urok.
49,5%
Uwielbiam je, większość tytułów tego typu jest bardzo pomysłowa.
15,8%
Nie mam zdania na ich temat.
15,6%
Nie lubię ich, preferuję wysokobudżetowe produkcje.
12,1%
Może jedna przypadła mi do gustu.
7,1%
Zobacz inne ankiety