Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Galeria screenów Outcast: Second Contact

obrazków w galerii: 44 | aktualizacja: 5 grudnia 2017

Galeria HD 900p 12 sierpnia 2016

Galeria HD 1080p 11 kwietnia 2014

PC
PS4
XONE

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.04.2015 22:04
😍
man5on69
3
Junior

.

27.04.2015 22:10
odpowiedz
man5on69
3
Junior

fajnie by było gdyby taki klasyk jak Outcast doczekał sie w końcu jakiejś recenzji na GOLu. Myślę, że wydanie bardzo udanej reedycji to idealna okazja, tym bardziej, że gra jest do kupienia w Polsce na platformie steam...ofkz chodzi mi o Outcast 1.1:P

15.11.2017 13:39
odpowiedz
zanonimizowany1238483
4
Centurion

Już jest do...

16.11.2017 00:06
odpowiedz
Tom Ha
48
Pretorianin

Mając Outcast 1.1 (za 3-5 zł; można to dostać choćby na G2A) dostaje się zniżkę 45% w sklepie Steam i gra kosztuje wtedy 68,74 zł;
Promka jest do 21 listopada, więc spokojnie można poczekać, do tego czasu opinie na Steamie, jak i w sieci zobrazują poziom gry i czy warto ją nabyć, choć wstępnie wygląda to obiecująco ;-)

23.11.2017 10:25
odpowiedz
geohound
56
Pretorianin

Dla mnie niestety niegrywalne - albo komp wyje, bo generuje 200 fpsów, albo przy vsync ma tylko 30. Nie chce mi się bawić w żadne afterburnery, ale w obu przypadkach zabawa jest żadna.

05.12.2017 23:11
odpowiedz
drenz
49
Generał
8.5

„Outcast: Second Contact” to odświeżona wersja gry wydanej w 1999 roku. Zmianie uległa przede wszystkim grafika i kilka pomniejszych elementów, lecz cała reszta jak sterowanie, mechanika, dialogi, dźwięk i muzyka zostały po staremu. Na pewno z takiego rozwiązania ucieszą się starsi gracze, którzy dostają tytuł ze swoimi plusami i wadami produkcji z końca lat 90-tych XX wieku, ale w oprawie cieszącej oko. Młodsi i bardziej niecierpliwi mogą mieć problem z dostosowaniem do topornego sterowania i strzelania. Ja z kolei bawiłem się przy "Outcast" świetnie.

Pierwotną wersję gry miałem już zainstalowaną na starszym kompie, ale wraz z zakupem nowego już nie wróciłem do jej ogrywania, tym bardziej, że na horyzoncie pojawiły się informacje o wersji odświeżonej. Tuż po premierze, gdy gra jeszcze otrzymała duży patch, „Second Contact” zakupiłem i jak rzadko kupuję gry w okolicach premiery, tak tutaj z pewnością zakupu nie żałuję. Gra jest bardzo dobra. Nie przepadam za tytułami SF, ale eksploracja i wykonywanie zadań w różnych krainach Adelphy w opisywanym tytule było bardzo absorbujące. Momentami czułem się jakbym przeniósł się do lat młodości. To toporne sterowanie i strzelanie, gdzie kompletnie „nie czuć” broni, te suche żarty, te niedopowiedzenia, gdzie gracz sam musi spróbować, co z czym się je… Klimat jest. Potęguje go też monumentalna muzyka, która teraz też robi wrażenie i spokojnie odnalazłaby się w jakimś blockbusterze.

Oprócz ucha cieszy oko grafika, która wraz z efektami świetlnymi przypadła mi do gustu. Tym bardziej, że jest kilka krain, które różnią się specyfiką. Na początku trafiamy do malutkiej, zimowej wioski, z której poprzez teleport trafiamy do otwartych terenów uprawnych. Ponadto możemy odwiedzić jeszcze miasto, dżunglę, górzyste tereny z lawą czy moją ulubioną miejscówkę jaką były tereny podmokłe… W każdej z tych krain (poza zimową stanowiąca samouczek) będziemy mieli dużo do roboty, gdyż poznamy wiele postaci, dla których możemy wykonywać zadania. Świat poniekąd tętni swoim życiem – wiele razy będziemy musieli szukać jakiejś postaci, gdyż nie stoi w jednym miejscu, na wykonanie zlecenia czy otrzymanie istotnego przedmiotu musimy swoje odczekać. W sumie, gdyby gra miała zaimplementowany rozwój postaci, byłoby z tego świetne RPG. A tak eksplorujemy, zabijamy i popychamy fabułę do przodu – jak to w grach akcji.

Do dyspozycji gracza oddano kilka pukawek, które w mieście można ulepszać. Również tylko tam można je zakupić. Warto więc odwiedzić kupców po wykonaniu części zadań w rolniczym Shamazaar. A bez paru broni nie wykonamy kilku zadań… Krainy przemierzać możemy na dwunożnych stworach twon-ha, co przyśpiesza dłuższe wędrówki np. w dżungli, gdzie trochę polatamy w poszukiwaniu dziwnych piszczałek :).

Te 20 godzin spędziłem z „Outcast” naprawdę dobrze, choć gra nie jest pozbawiona błędów. Najbardziej irytowało mnie przenikanie tekstur, gdzie wrogowie strzelali przez grupy mur, ponadto bardzo często chcąc gdzieś skoczyć nie mogłem skorzystać z odrzutowego plecaka. Zdarzało się, że postać, którą miałem odnaleźć znikała i choć postacie informowały, gdzie może się znajdować, to niestety jej tam nie było. Ponowne odwiedziny tej krainy naprawiały ten błąd. Często też można zauważyć jak postacie i przedmioty w tle lewitują. Słabo też wypada dźwięk. Mnie co prawda nie przeszkadzał, ale głosy postaci nie zostały dobrze poddane obróbce, co zresztą słychać. Jeszcze w mieście, gdzie często wędrowało się przez wąskie uliczki, wchodziły i wychodziło z pomieszczeń kamera trochę wariowała, co u mnie powodowało bóle głowy i kilka zadań sobie z tego powodu odpuściłem. A tak nie mam więcej zastrzeżeń – gra chodziła płynnie, szybko się uruchamiała, zapisane stany gry również, tekstury nie musiały się doczytywać itp.

„Outcast” ogrywałem po angielsku i jak ktoś ogarnia na poziomie średnim ten język, to nie powinien mieć problemów z wykonywaniem zadań. Jest też leksykon oraz dziennik, w którym są zapisywane najważniejsze informacje. W sumie sama rozgrywka jest bardzo łatwa. Ginąłem tylko wtedy, gdy nie zauważyłem, że życie postaci jest na niskim poziomie a akurat zeskakiwałem z wyższego miejsca.

Dla łowców aczików na Steamie mam też radę. W Motazaar (skaliste tereny z lawą) zanim zaczniemy zabijać wrogów, warto porozmawiać z szefem tamtejszej wioski. Mamy dla niego ubić co najmniej 20 żołnierzy. Ja wyczyściłem krainę z żołnierzy przed rozmową z nim i dostałem tylko podziękowania zamiast zlecenia… Najlepiej też teleportować się tam z miasta a nie z terenów rolniczych, gdzie od razu trafimy między żołnierskie baraki.

"Outcast: Second Contact" polecam każdemu, kto po prostu lubi grać a szczególnie graczom, którzy swoje lata już mają a owego tytułu w przeszłości nie ograli. Nie zawiodą się.

post wyedytowany przez drenz 2017-12-05 23:16:21
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze