Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 21 marca 2017, 15:00

autor: Danteveli

Recenzja gry Toukiden 2 – godne zastępstwo dla Monster Huntera

Choć zaczęła jako klon Monster Huntera na konsole z rodziny PlayStation, w drugiej odsłonie seria Toukiden skręca w swoją własną, quasi-sandboksową stronę. Ale w głębi duszy to wciąż soczysta gra RPG akcji o eksterminowaniu wielkich potworów.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC

PLUSY:
  1. świeże rozwiązania, które urozmaicają rozgrywkę;
  2. świetny tryb kooperacji;
  3. zaskakująco dobra fabuła;
  4. spory, otwarty świat.
MINUSY:
  1. przestarzała oprawa graficzna;
  2. brak dobrego wprowadzenia w zasady gry.

Monster Hunter to jedna z tych produkcji, które zrewolucjonizowały elektroniczną rozrywkę. Wraz z rzeszą fanów zabijania wielkich potworów pojawiła się cała masa naśladowców próbujących powtórzyć jej sukces, a wśród nich Toukiden – gra, która miała zrekompensować posiadaczom PlayStation brak nowych odsłon serii stworzonej przez Capcom. Za pierwszym razem to się nie do końca udało. Czy Toukiden 2 spełnia wreszcie obietnicę złożoną przez Koei Tecmo?

Historia z drugim dnem?

Akcja gry Toukiden 2 toczy się w fantastycznej wersji średniowiecznej Japonii, gdzie demony zaatakowały ludzi. Stworzony przez nas bohater bierze udział w decydującej bitwie, od której zależy przyszłość całego globu… ale w trakcie walki niespodziewanie zostajemy przeniesieni 10 lat naprzód. Bez pamięci o tym, kim byliśmy, musimy poradzić sobie w świecie, w którym demony wygrały wojnę i gdzie ocalały tylko nieliczne wioski, chronione przez specjalne bariery, które powstrzymują potwory przed zgładzeniem ludzi.

Muszę przyznać, że fabuła pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałem się czegoś w miarę prostego i bardzo przewidywalnego, a tymczasem dostałem opowieść, która wprawdzie jest trochę sztampowa i wykorzystuje utarte schematy, ale dzięki masie różnych wątków całość okazuje się zdecydowanie lepsza, niż w grze tego typu teoretycznie ma prawo być. Na pierwszy plan wysuwa się tutaj konflikt pomiędzy dwiema frakcjami zamieszkującymi wioskę, w której wylądowaliśmy.

Przyzwyczajeni do bezpiecznego życia obywatele są zwaśnieni z osobami z zewnątrz, które uciekły przed potworami. Wątek ten trochę przypomina aktualne wydarzenia i sprawia, iż Toukiden 2 wydaje się mieć głębsze przesłanie. Poza tym cała historia wciągnęła mnie na tyle, że liczne scenki w trybie fabularnym nie były uciążliwe. Chciałem poznać losy bohaterów i zrozumieć świat, w którym przyszło im żyć.

Stary łowca potworów nauczył się nowych sztuczek

Jako się rzekło, Toukiden jest produkcją inspirowaną cyklem Monster Hunter. Podstawę zabawy stanowią więc pojedynki z olbrzymimi potworami oraz zbieranie części ich ciał, by tworzyć nowe typy broni i zbroi. Stwory pokonujemy w dość niekonwencjonalny sposób – musimy odcinać im kończyny i odprawiać nad nimi „modły”. Tylko tak jesteśmy w stanie zniszczyć demony terroryzujące naszą wioskę.

Przeciętna misja polega na dotarciu do miejsca, gdzie kryje się dany potwór, a następnie stoczeniu kilku- lub kilkunastominutowej walki z bestiami nieraz kilkakrotnie większymi od bohatera. W starciu towarzyszy nam trzech kompanów i wspólnymi siłami staramy się pokonać nieczyste siły. Pomiędzy polowaniami przebywamy w wiosce, gdzie kupujemy nowy sprzęt, ulepszamy posiadany oręż, a także korzystamy z różnych dodatkowych aktywności. Możemy na przykład zdecydować się na wysłanie robotów po surowce potrzebne do tworzenia nowych przedmiotów.

Recenzja gry Toukiden 2 – godne zastępstwo dla Monster Huntera - ilustracja #3

Maskotkę gry stanowi Tenko – przypominające kota stworzonko, które wywodzi się z japońskiego folkloru. Jest to tak zwany niebiański lis, czyli najdoskonalsze wcielenie zwierzęcia władającego potężnymi mocami. Lisy są popularne w mitologii Japonii, Korei i Chin. Najbardziej rozpoznawalnym z nadprzyrodzonych lisów jest ten o dziewięciu ogonach, który potrafi przybrać postać człowieka i lubuje się w ludzkich wątrobach. W kwestii tego, czy „magiczne” lisy są stworzeniami przychylnymi, czy wrogimi ludziom, istnieją rozbieżności pomiędzy chińskimi legendami a folklorem koreańskim i japońskim.

Obok tego mamy też kilka metod tymczasowego poprawienia naszych statystyk – osiągamy to poprzez gotowanie, odwiedzanie świątyni lub kąpiel. Pomiędzy głównymi wyprawami możemy zdecydować się na zajęcie drobniejszymi zadaniami, które polegają na wyszukiwaniu wskazanych rzeczy lub pokonywaniu określonych przeciwników. Najwięksi zapaleńcy mogą też pobawić się w tropienie rozsypanych na mapie znajdziek. Istnieje sporo opcji i tylko od nas zależy, czy chcemy podejmować się pobocznych aktywności.

Rozwój postaci nie odbywa się przez zdobywanie punktów doświadczenia. Zamiast tego stajemy się silniejsi dzięki tworzeniu nowych rodzajów broni i zbroi. Ponadto w trakcie rozgrywki odnajdujemy „dusze” poległych wojowników, z których korzystamy, by mieć dostęp do zestawów umiejętności aktywnych i pasywnych. Kombinacji jest całkiem sporo i to właśnie one decydują o tym, jakim typem postaci będziemy grać. Toukiden 2 nie posiada bowiem tradycyjnego systemu klas i w dowolnej chwili możemy przestawić się na inny styl rozgrywki lub dostosować swoje metody walki do zmieniającej się sytuacji.

Zew sandboksa

Warto wspomnieć o kilku zmianach względem pierwszej odsłony serii, które zdecydowanie wpływają na to, jak spędzamy czas z tym tytułem. Pierwszą z nich jest wprowadzenie sporego otwartego świata, po którym możemy się poruszać. Zamiast korytarzy wiodących do aren i walk z wrogami mamy do dyspozycji wielką mapę, a podczas eksploracji i wykonywania zadań spotykamy demony, innych łowców oraz osoby potrzebujące naszej pomocy.

Wraz z tą zmianą Omega Force zdecydowało się na przebudowanie trybu kampanii. Teraz strukturą rozgrywki tytuł bardziej przypomina RPG niż pozycje z serii Monster Hunter. Nadal możemy przyjmować zlecenia na potwory i mierzyć się z nimi sami lub w trybie kooperacji, jednak ten element stanowi osobną część gry i nie jest bezpośrednio powiązany z fabułą. Dzięki temu mamy szansę bawić się tak jak dawniej lub zdecydować na bardziej rozbudowaną przygodę, w której potyczki z olbrzymimi bestiami stanowią jedynie część atrakcji.

Przebudowano także system walki. Do trzech ataków charakterystycznych dla danej klasy broni i pakietu specjalnych umiejętności dochodzi jeszcze gadżet zwany Demon Hand. Jest to sprzęt działający tak samo jak demoniczna ręka Nero z Devil May Cry 4, a więc otrzymujemy do dyspozycji swego rodzaju linę z kotwiczką, wykorzystywaną zarówno w starciach, jak i przy przemieszczaniu się. Dzięki niej przyciągamy do siebie małych przeciwników lub też dosięgamy słabych punktów wielkich bestii. Słowem, Demon Hand daje dostęp do nowego wachlarza ataków. Za sprawą tego przedmiotu gra staje się znacznie bardziej dynamiczna i widowiskowa.

Brutalne wejście w świat poprzedniej generacji

Toukiden 2 może pochwalić się masą elementów wpływających na rozgrywkę, dzięki którym sprawia wrażenie nietuzinkowego reprezentanta gatunku RPG. Niestety, twórcy nie zdecydowali się na stworzenie dobrego wprowadzenia do tego tytułu. Wiele ważnych mechanizmów wyjaśnionych zostało za pomocą jednej czy dwóch linijek tekstu – to zdecydowanie za mało, by ktoś niedoświadczony pojął zasady gry. Wprawdzie zaoferowano samouczki, ale nie nauczą one podstaw rozgrywki. Z tego powodu sporo osób długo nie będzie wiedzieć, jak efektywnie grać w tę pozycję, a to z łatwością może przerodzić się w frustrację i zniechęcenie do dalszej zabawy.

Najsłabszym elementem jest tu bez wątpienia oprawa graficzna. Toukiden 2 powstawało jednocześnie na trzy konsole Sony, przez co nie wykorzystuje w pełni mocy żadnego z systemów. W przypadku wersji na PlayStation 4 mamy do czynienia z produkcją wyglądającą jak coś z PlayStation 3 – w oczy kłują kiepskiej jakości tekstury, a wiele lokacji prezentuje się po prostu brzydko. Pocieszeniem w tym wypadku może być fakt, że nie występują przynajmniej wielkie spadki liczby klatek animacji. Tytuł utrzymuje w miarę stabilne 30 FPS – nie jest to zachwycający wynik, ale pozwala spokojnie grać. Czasem trafiają się pomniejsze bugi, a i praca kamery nie jest idealna; zdarza się, że w ferworze walki nasz bohater po prostu znika nam z oczu. Są to jednak sytuacje sporadyczne i nieutrudniające mocno zabawy.

Dobry dźwięk, świetny multiplayer

Oprawa dźwiękowa wpisuje się w zwyczaje Koei Tecmo. Japońskie głosy stoją na dość wysokim poziomie, jednak nie pokuszono się o nagranie dialogów po angielsku i większość graczy zmuszona będzie do ich czytania. Muzyka wypada bardzo dobrze i świetnie pasuje do klimatu rozgrywki.

Na koniec warto wspomnieć o najlepszej stronie tej produkcji – Toukiden 2 oferuje możliwość polowania na potwory wraz z innymi graczami. Czteroosobowy tryb kooperacji opiera się na systemie lobby, w którym ustawiamy parametry zabawy. Nie miałem najmniejszych problemów ze znalezieniem partnerów do gry. Wprawdzie rozgrywka jako taka jest dokładnie tym samym, czym polowania w trybie dla jednego gracza, jednak współpraca z trojgiem innych ludzi okazuje się zdecydowanie fajniejsza niż granie z botami. Kooperacja wypada dobrze między innymi dzięki bardzo prostemu systemowi komunikacji, który wykorzystuje panel dotykowy pada.

Recenzja gry Toukiden 2 – godne zastępstwo dla Monster Huntera - ilustracja #8

Postacie z serii Toukiden pojawią się w nadchodzącym spin-offie cyklu Dynasty WarriorsMusou Stars – który ma zebrać bohaterów najpopularniejszych gier Koei Tecmo w jednej produkcji. Wystąpią w nim także herosi z takich tytułów jak NiOh, Deception, Atelier i Ninja Gaiden. Premiera w Japonii 30 marca.

Spełnione obietnice

Toukiden 2 to kilkadziesiąt godzin niezłej zabawy w stylu gier takich jak Monster Hunter, God Eater czy Soul Sacrifice. Produkcja Koei Tecmo wyłamuje się jednak z szablonu charakterystycznego dla wymienionych tytułów i poza systemem polowań oferuje też poruszanie się po sporym otwartym świecie z masą misji pobocznych. Oba elementy współgrają ze sobą naprawdę dobrze. Efektem końcowym tego połączenia jest ciekawa produkcja, która może trafić do trochę szerszej grupy graczy. Gdyby tylko udało się wyeliminować nieco pomniejszych problemów i popracować nad oprawą graficzną, to Toukiden 2 byłoby pozycją obowiązkową dla fanów RPG akcji.

O AUTORZE

Jak dotąd z grą Toukiden 2 spędziłem ponad 28 godzin. Mniej więcej 20 zajęło mi przejście trybu fabularnego, a resztę czasu – polowania na demony. Coś czuję, że trybowi kooperacji poświęcę jeszcze wiele godzin. Wcześniej grałem zarówno w Toukiden: Kiwami, jak i różne odsłony cyklu Monster Hunter, God Eater i niedocenione Soul Sacrifice.

ZASTRZEŻENIE

Kopię gry Toukiden 2 na PlayStation 4 otrzymaliśmy nieodpłatnie od wydawcy, firmy Koei Tecmo.

Tomasz Danteveli Piotrowski | GRYOnline.pl

Recenzja gry Rage 2 – FPS-a, który nie musi być niczym więcej
Recenzja gry Rage 2 – FPS-a, który nie musi być niczym więcej

Recenzja gry

RAGE 2 może rozczarowywać fabułą, otwartym światem czy rolą pojazdów. Ale to jest nade wszystko oldskulowy FPS od id Software – i jako taki nie ma sobie równych, zmiata prawie całą konkurencję wydaną od czasu Dooma. Rzeźnia nad rzeźnie!

Recenzja gry Days Gone – Synowie Anarchii kontra Żywe trupy
Recenzja gry Days Gone – Synowie Anarchii kontra Żywe trupy

Recenzja gry

Days Gone to sandbox, w którym najważniejsza jest historia na 40 godzin i kapitalnie napisane postaci. Jednym to wystarczy, żeby polubić ten tytuł, innych pewnie odstraszą błędy i niektóre rozwiązania. Tak, to gra, które zbiera skrajne oceny.

Recenzja gry Assassin’s Creed 3 Remastered - jest ładniej, ale czy lepiej?
Recenzja gry Assassin’s Creed 3 Remastered - jest ładniej, ale czy lepiej?

Recenzja gry

Ubisoft w końcu zdecydował się wydać trzecią część Assasin’s Creed na konsole ósmej generacji. Przed premierą obiecywano nam unowocześnioną oprawę graficzną i ulepszoną rozgrywkę. Z tej pierwszej obietnicy twórcom udało się wywiązać…

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.03.2017 19:11
XTheMichalX
34
Szeregowy

W Zeldzie przestarzała oprawa graficzna nie stanowiła problemów...

21.03.2017 19:18
😜
3
odpowiedz
Blackthorn
113
Senator

XTheMichalX -> Bo przestarzała oprawa graficzne nie definiuje jej jakości. 1 gra może mieć przestarzałą, ale ładną grafikę, a druga wręcz przeciwnie.

21.03.2017 19:21
odpowiedz
planeswalker
33
Legend

Zelda ze swoim stylem artystycznym nie zestarzeje się tak szybko jak inne gry z super jakością tekstur.

21.03.2017 19:33
odpowiedz
1 odpowiedź
hemsworth
30
Centurion

Obecnie ogrywam Toukiden: Kiwami i muszę przyznać że daję radę.Oczywiście podobny do MH ale też z wieloma nowymi rozwiązaniami i jak narazie najlepszy "klon" z jakim się spotkałem.Ocena zachęca by w przyszłości zagrać i w dwójkę.

27.03.2017 11:51
realsolo
157
Generał

Jako, ze obgralem calego Kiwami - T2 jest jeszcze lepszy:).

21.03.2017 20:58
odpowiedz
2 odpowiedzi
mastarops
75
Konsul

Na Steam oceny mieszane, większość negatywów z powodu wspierania myszki XD Hehe

Sama gra wygląda ciekawie, jak cena spadnie to może się zainteresuję, szkoda, że nie ma dema.

post wyedytowany przez mastarops 2017-03-21 20:59:33
21.03.2017 21:01
Blackthorn
113
Senator

A i tak żadna "recenzja" nie posiada jakiejkolwiek treści. Już nawet nie ma co wspominać, że w większości "recenzentów" nie dobili w grze nawet do 1 godziny. Lepiej poczekać. :)

22.03.2017 11:57
mastarops
75
Konsul

Ciężko teraz o rzetelną recenzję, niestety brakuje też wersji demo gier. Dlatego kupuję już praktycznie tylko gry długo po premierze, sprawdzone, połatane.

22.03.2017 10:10
odpowiedz
snake_case
16
Legionista

Wygląda ciekawie, może w końcu pogram w coś w stylu Monster Huntera. Dodam, że na PS4 i PSV jest dostępne demko na PSNie.

27.03.2017 11:50
odpowiedz
realsolo
157
Generał

Gra jest naprawde dobra. Wciaga mocno. Do tego 2w1 - open world oraz instacje jak w klasycznym monster hunterze (do wyboru, do koloru). Mnostwo misji, upgradow, craftow, buildow (mozna dziesiatki roznych swoich buildow robic).

Jak ktos jest glodny hunter/arpg gier - polecam.

post wyedytowany przez realsolo 2017-03-27 11:50:13
27.03.2017 11:50
odpowiedz
realsolo
157
Generał
8.5

Gram w wersje na PC - rock solid 60 FPS.

05.04.2017 00:51
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Nolifer
116
The Highest

Czekałem na coś podobnego w stylu Monster Huntera i jak widać doczekałem się przyzwoitej produkcji. ;)

05.04.2017 00:56
Blackthorn
113
Senator

Zdecydowanie jest to lepszy klon Monster Huntera niż God Eater.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze