Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara Recenzja gry

Recenzja gry 2 października 2014, 17:00

autor: Łukasz Malik

Recenzja gry Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara – niezbyt trudne sprawy

W grze Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara studio Frogwares próbuje wprowadzić skostniały gatunek przygodówek detektywistycznych na nowe tory. Zastanówmy się, czy im się to udało.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • dobra detektywistyczna przygodówka;
  • emocjonująca dedukcja zakończenia każdej ze spraw;
  • możliwość podjęcia wyborów moralnych;
  • klimat wiktoriańskiej Anglii.
MINUSY:
  • niektóre fałszywe tropy i podejrzani podsuwani są ewidentnie na siłę;
  • zbyt nachalny system podpowiedzi i prowadzenie gracza za rękę;
  • sekwencje z wcielaniem się w psa;
  • niektóre minigierki sztucznie wydłużające rozgrywkę.

Doktor Watson czytający Zbrodnię i karę Fiodora Dostojewskiego w pierwszych sekundach gry wskazuje, na co w nowej odsłonie przygód Sherlocka Holmesa twórcy chcieli położyć największy nacisk. Motywy ponoszenia konsekwencji swoich czynów, odkupienia i skruchy przewijają się bez przerwy, ale główną atrakcją tej przygodówki jest przeniesienie na gracza odpowiedzialności za prawidłowe przeprowadzenie śledztwa, które doprowadzi do wskazania prawdziwego winnego. Co równie istotne, jesteśmy tutaj nie tylko sędzią, ale też i katem, bo to my decydujemy o losie przestępcy, wydając go organom ścigania lub pozwalając odejść mu wolno. Na papierze to wszystko brzmi rewelacyjnie, ale twórcy nie ustrzegli się kilku potknięć.

Grę podzielono na sześć niepowiązanych ze sobą spraw. Twórcy wymusili przechodzenie ich w odpowiedniej kolejności, ale jest to ograniczenie całkowicie sztuczne – jedynym logicznym wytłumaczeniem takiego podejścia jest chęć pozostawienia na koniec najlepszego kąska. Przebieg każdego ze śledztw w teorii zrealizowano modelowo – znajdziemy wszystkie elementy, które powinna zawierać dobra detektywistyczna gra przygodowa. Szukamy śladów, dokonujemy oględzin zwłok, a przede wszystkim rozmawiamy ze świadkami bądź podejrzanymi. Zebrane poszlaki i informacje niezbędne do wskazania winnego wędrują do podręcznego notatnika, podzielonego na sekcje. W jednej z zakładek znajdziemy odpowiednik ekwipunku, w kolejnych między innymi zapis dialogów, portrety napotkanych postaci czy cele, które mamy zrealizować.

Recenzja gry Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara – niezbyt trudne sprawy  - ilustracja #2
Przejrzyste menu automatycznie porządkuje wszystkie dowody, poszlaki i dialogi. Otwarta zakładka dowodów pełni rolę... ekwipunku.

Sherlock dla mas

Nafaszerowany informacjami notes mocno ułatwia prowadzenie śledztwa, ale też stanowi jedną z jej największych bolączek gry, bo autorzy cały czas prowadzą nas za rączkę. Często w zbyt nachalny i agresywny sposób. Nawet oczywiste wnioski z miejsca wędrują do notatnika, a przy każdym ze znalezionych dowodów, z którymi musimy coś zrobić (podpytać świadka, przeprowadzić eksperyment, użyć jednego przedmiotu na drugim) pojawia się ikona odpowiedniej czynności. Tak na wszelki wypadek.

Recenzja gry Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara – niezbyt trudne sprawy  - ilustracja #3
Brudny kołnierzyk i tanie okulary. Bingo! Mamy przestępcę!

Warto w tym miejscu nadmienić, że deweloperzy pokusili się o kilka działań pozorowanych, sztucznie wydłużających rozgrywkę. Najlepszym tego przykładem jest tworzenie profili postaci. Frogwares mocno zainspirowało się w tej kwestii brytyjskim serialem Sherlock z Benedictem Cumberbatchem, więc kiedy rozmawiamy z ważną postacią, naciskamy magiczny klawisz, czas się zatrzymuje a my wzorem gry z gatunku hidden object, skanujemy delikwentów w poszukiwaniu zmarszczek i podkrążonych oczu, telegramów wystających z kieszeni i brudu za paznokciami. To wszystko przyozdobione jest pojawiającymi się wokół słowami, jak we wspomnianym serialu BBC i… tyle. Na początku robi to wrażenie, zwłaszcza, gdy w rozmowie z pierwszym napotkanym światkiem możemy go przyłapać na kłamstwie, jednak później wodzenie kursorem po kolejnej osobie jest po prostu nudne i schematyczne, a często do samej sprawy nie wnosi zupełnie nic.

Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?
Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?

Recenzja gry

Twórcy Styxa i RPG Gra o Tron zapraszają na przygnębiającą opowieść o szaleństwie. Czy bazujące na papierowym erpegu i twórczości Lovecrafta Call of Cthulhu przekona do siebie fanów strasznych przygodówek? Jeśli przymkną oko na parę wad – to tak.

Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił
Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił

Recenzja gry

Pierwszy epizod Life is Strange 2 rozpoczyna historię zupełnie inną od nastawionej głównie na nastoletnie perypetie i osadzonej w jednym mieście opowieści z „jedynki”, ale nie gubi przy tym najlepszych zalet swojego poprzednika.

Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności
Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności

Recenzja gry

Agony miało pokazać innym pierwszoosobowym horrorom gdzie raki zimują. Niestety, tegoroczna wizyta w piekle, mimo swoistego odpychającego uroku, nie zostanie bestsellerem sezonu. A szkoda.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.10.2014 17:11
zanonimizowany812014
30
Konsul

Wiadomo, że Carter z zerowym contentem to legendarna sztuka dla wybranych, a nowy SH to gierka jedna z wielu.

02.10.2014 17:23
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

Up, taa. Ta część w porównaniu do poprzedniej jest wyraźnie gorsza, więc jaką ocenę powinna dostać? Wyższą od Testamentu? ZEC jest czymś nowym, co może się bardziej komuś podobać niż kolejna część serii, tj. Zbrodnia i kara, która notabene jest wyraźnie słabsza.

Choć przyznam, że osobiście dałbym mocną ósemkę.

02.10.2014 17:28
odpowiedz
Harry M
124
Master czaszka

Chyba sobie kupię. Czytałem o niej i oglądałem gameplaye i wygląda naprawdę zacnie.

02.10.2014 17:33
😊
odpowiedz
Sethlan
87
Oorah!

Czy recenzent lub "opiniator" może jednoznacznie wskazać, czy nowy Sherlock wypada lepiej od Testamentu?

Ostatnia część była fantastyczna pod względem scenariusza, choć niektóre zagadki powodowały u mnie ból głowy (W jednym momencie byłem zmuszony skorzystać z poradnika, bo nie do końca zrozumiałem zadania), ale poza tym - bardzo mi się podobało. Uproszczenie wydaje mi się dobrym posunięciem. Nigdy nie trawiłem przygodówek, a mimo to, seria z Sherlockiem przemówiła do mnie jak nigdy, stąd cieszę się (Chyba), że łamigłówki nie zabierają aż tak dużo czasu.

02.10.2014 18:01
👍
odpowiedz
kęsik
85
Legend
9.0

Mi tam bardzo się podoba. Wydaje mi się, że w porównaniu do Testamentu gra jest troszkę lepsza. Bardzo dobry klimat, dialogi i postaci. Zagadki może nie są jakieś specjalnie trudne ale to wcale nie musi być coś złego. Bardzo miło się w to gra. Bardzo zaskoczyła mnie grafika, dużo lepsza niż w wielu innych super nowych grach obecnej generacji.

02.10.2014 18:05
odpowiedz
Bezi2598
89
Legend

Czemu ocena 7.5 jest na żółtym tle? Przecież to wysoka ocena. Moim zdaniem powinna być na zielono, bo ten żółty troszkę wpływa na odbiór recenzji.

kęsik
Rzeczywiście gra wygląda ładnie. Taki urok gier z małymi, zamkniętymi lokacjami, chociaż postacie też nieźle wyglądają.

03.10.2014 09:17
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał
8.5

Gra wypada słabiej od Testamentu, jest łatwiejsza choć jest pewien haczyk: wszystko idzie jak po maśle, właściwie prawie ni trzeba używać szarych komórek i dochodzimy do finału sprawy, a tam praktycznie wszystkie rozwiązania są prawdopodobne, ba czasem prawdziwe wydaje się niewiarygodne. Np:

spoiler start

w jednej sprawie sprawca zamiast zniknąć po dokonaniu przestępstwa, koczuje zdenerwowany w jego miejscu nie wiadomo na co czekając.

spoiler stop

03.10.2014 11:58
odpowiedz
Szaku
122
Szaman

A zamówiłem, bo testament mega mi się podobał.

03.10.2014 16:00
odpowiedz
bullgod
35
Centurion

Nuda. Straszna nuda. Jedyne wyzwanie (jakkolwiek średnie) stanowią łamigłówkowe mini gierki, które zresztą można w dużej części pominąć. Nad niczym nie trzeba się zastanawiać, bo wystarczy na wszystko klikać. Pójść tu, poklikać, pójść tam, poklikać. Nawet pszeszukiwanie pomiszczeń jest banalne, bo trzeba się jedynie rozejrzeć. Super Sherlock podświetli co trzeba. To jest gra dla małych dzieci. Właściwie polega na tym, że idzie się tam, gdzie gra podpowiada i robi się to, co gra podpowiada. Założę się (i mówię poważnie) że przeszedłbym tą grę nawet gdyby była po chińsku. To ma być przygodówka? Detektywistyczna?

03.10.2014 16:29
odpowiedz
xKoweKx [stalker.pl]
77
Pretorianin

@Bezi2598, witamy we współczesnym świecie oceniania. Nawet 6/10 jest niezłą oceną. Ale czego się spodziewać po ludziach, którzy na czerwono zaznaczyli połowę skali. :)

05.10.2014 15:56
odpowiedz
mmaakkss
51
Generał
7.5

Zgadzam się w 100% z recenzją, gra jest za prosta.

12.10.2014 00:26
odpowiedz
victripius
89
Joker

Poprzednia część była bardzo dobra, więc chyba zagram w Zbrodnię i karę. Może te uproszczenia są zbyt denerwujące, za to system dedukcji niczym z serialu "Sherlock" wygląda naprawdę spoko.

30.06.2016 00:01
odpowiedz
Sirh
38
Centurion

Oddam w dobre ręce klucz Steam na Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara. Właśnie kupiłem trzypak Gramy w kryminały a Zbrodnie miałem już wcześniej.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze