Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felieton

Felieton 6 lutego 2019, 16:02

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

„Kupiłem Wiedźmina 3... cztery razy!”. Czemu ciągle płacimy CDPR za grę sprzed 4 lat?

Już od lat nie wychodzą do niego dodatki, nie jest aktualizowany, jego społeczność moderska ledwie zipie – a mimo to Wiedźmin 3 ciągle nawiedza listy bestsellerów. Dlaczego wciąż tak dobrze się sprzedaje?

Kojarzycie coś takiego jak GPC? Na pewno kojarzycie. Przecież atakujemy Was tym na każdym kroku, w publicystyce, encyklopedii czy newsroomie. Mówię o naszej porównywarce cenowej. No więc jeśli jakimś cudem nie kojarzycie, to wiedzcie, że mamy coś takiego – i regularnie spoglądamy na statystyki w odniesieniu do ofert, w które nasi użytkownicy najchętniej klikają. Zgadnijcie, co było najpopularniejszą grą w GPC przez ostatnie cztery lata... Tak, właśnie ON.

Och, taka informacja sama w sobie to oczywiście żadna sensacja. Niby jaki inny tytuł miałby cieszyć się większym wzięciem wśród Polaków? Madden NFL? Mario Kart? Ale jest jedno zjawisko w tych statystykach, które daje do myślenia i nad którym zamierzam sobie podumać w niniejszym tekście. Trzy lata (właściwie to prawie cztery) minęły, odkąd Wiedźmin 3 okazał się najlep... przepraszam, odkąd ukazał się na rynku – a my wciąż nie możemy pozbyć się go z listy bestsellerów.

Że Dziki Gon pozamiatał w roku 2015 (do spółki z pecetowym GTAV), to oczywista oczywistość – w końcu wtedy trafił na rynek. Jego dominacja w 2016 roku też nie dziwi, bo dzięki dodatkowi Krew i wino oraz Edycji gry roku ten tytuł wciąż nie schodził wszystkim z ust (i półek sklepowych). Ale kolejne lata to już zagadka. Owszem, gdy studio CD Projekt RED poświęciło całą swoją uwagę nowym grom, Geralt przestał być bezkonkurencyjny, bo w 2017 jak równe z równym biły się z nim bliźnięta Ryder z Mass Effecta: Andromedy, a w 2018 roku Białemu Wilkowi kroku dotrzymywał Arthur Morgan z RDR2. Nie zmienia to jednak faktu, że hity przychodzą i odchodzą, czasy się zmieniają, a Wiedźmin zawsze jest w komisjach. Znaczy, w czołówce.

NIE TYLKO GPC

Nasza porównywarka cenowa to jedno, ale Wiedźmin nie sprzedaje się dobrze tylko w Polsce. W momencie pisania tego tekstu zajrzeliśmy na listę bestsellerów Steama. Pierwsze miejsca? Wiedźmin 3, GTAV, Far Cry 5. Wiedźmin 3 rokrocznie pojawia się także na listach największych bestsellerów Steama – może i w 2018 roku załapał się „tylko” na złotą kategorię, ale jeszcze w 2017 „wbił” platynę, jako jedna z 12 najpopularniejszych gier na całej platformie. Przypadek?

Dobra, dobra, Geralt, daruj sobie tę chytrą minę, wszyscy wiemy, że masz już cały skarbiec takich trzosów. - 2019-02-06
Dobra, dobra, Geralt, daruj sobie tę chytrą minę, wszyscy wiemy, że masz już cały skarbiec takich trzosów.

Czas wrzeszczących staruszków

Rzecz jasna, Dziki Gon to nie jedyna starzejąca się gra, która uparcie trzyma się wierzchołka list sprzedaży. Prawie tak samo dobrze radzi sobie GTAV, niewiele dalej czają się zaś takie tytuły jak Skyrim i Euro Truck Simulator 2. Tyle że każda z tych pozycji z takiego czy innego powodu nie daje o sobie zapomnieć konsumentom – a Wiedźmin jakoś nie bardzo ma się tu czym pochwalić... Może poza tym, że ciągle piszemy o nim kolejne artykuły.

Ponad pięcioletnie (albo prawie czteroletnie, jeśli uznajecie tylko wersję PC) dzieło Rockstar Games wciąż żyje pełnią życia dzięki modułowi GTA Online. Aktualizacja goni aktualizację, więc serwery bez ustanku okupują miliony graczy – i stale dołączają do nich nowi. A na konto Rockstara płyną rwące rzeki dolarów z mikropłatności. Sytuacja ETS2 wygląda podobnie, jeśli pominąć taki detal jak brak trybu multiplayer. SCS Software regularnie aplikuje swoim „ciężarówkom” aktualizacje i dodatki – i te mniejsze, i te większe – nie pozwalając komputerowym tirowcom nigdzie się oddalić. Zwłaszcza że obecnie nie ma dla nich realnej alternatywy na rynku. A Skyrim? Abstrahując od portów na lodówki, pralki i drukarki, siedmioletnie (!) RPG Bethesdy przy życiu wciąż trzyma niesłychanie prężna społeczność moderska. Prawie nie ma dnia, by na Nexus Mods nie czekała nowa przygoda do wypróbowania.

Dobra, więc które z tych czynników mają zastosowanie również w przypadku Wiedźmina 3? Dodatki? Ostatni wyszedł prawie trzy lata temu i nie liczcie na kolejny. Aktualizacje? No, niby zaledwie parę tygodni temu pojawiła się łatka 1.32 wprowadzająca oficjalne wsparcie dla języka uproszczonego chińskiego – tyle że był to pierwszy patch od ponad półtora roku... Multiplayer? Wolne żarty. A może mody? Zajrzyjmy na Nexus Mods – w ostatnim tygodniu trafiły się całe cztery nowe przeróbki: dwa dodatkowe miecze, poprawka statystyk jednej broni z podstawki i „immersyjna” modyfikacja, która... usuwa ogień z całego świata gry. Bomba!

CIEKAWOSTKA

W 2015 roku 71% sprzedanych Wiedźminów 3 stanowiły wersje pudełkowe. W 2017 już 74% zbytu gry to dystrybucja cyfrowa.

Mówiłem już, że CD Projekt RED spartaczył robotę, jeśli chodzi o wsparcie dla modów w tej produkcji? Ale jak widać, nie przeszkadza to jej sprzedawać się jak ciepłe bułeczki po prawie czterech latach od premiery.

Modder o ksywce rfuzzo zauważył to, co powinno już dawno rzucić się w oczy nam wszystkim. Opisując świat przedstawiony, Sapkowski przecież nigdzie nie wspominał o źródłach światła! No naprawdę, CD Projekcie RED, takie niedopatrzenie... - 2019-02-06
Modder o ksywce rfuzzo zauważył to, co powinno już dawno rzucić się w oczy nam wszystkim. Opisując świat przedstawiony, Sapkowski przecież nigdzie nie wspominał o źródłach światła! No naprawdę, CD Projekcie RED, takie niedopatrzenie...

Teraz zrobi się odrobinę poważniej, bo wypadałoby też przeanalizować jakieś cyferki. Znaczy się ceny. Może Wiedźmin 3 nadal sprzedaje się tak dobrze, bo da się go już dorwać za przysłowiowe grosze? Może co rusz jest obejmowany promocjami we wszystkich sklepach, ląduje w koszach z tanimi grami i ludzie zaopatrują się w niego tak od niechcenia? Gdzie tam. Geralt trzyma fason i nie pozwala zmniejszać sobie ceny tak szybko, jak dzieje się to z większością pozycji AAA. Jeszcze parę tygodni temu, podczas hucznych zimowych wyprzedaży, na pecetowych platformach dystrybucji cyfrowej Dziki Gon był nie do zdobycia za mniej niż 50 zł (przynajmniej w autoryzowanych kanałach sprzedaży) – a i na konsolach wcale nie działo się lepiej, ma się rozumieć. Dopiero teraz, u progu 2019 roku, CD Projekt RED wreszcie zszedł poniżej tego pułapu cenowego... I pewnie miną jeszcze ze dwa lata, zanim zobaczymy kolejną obniżkę.

To może o popularności Geralta decydują reedycje? Jedna ze sztuczek zapewniających dużą rynkową żywotność takiemu Euro Truck Simulatorowi 2 w Polsce to zamykanie gry w pudełkach z coraz nowszymi dodatkami i regularne wysyłanie do sklepów ciężarówek (ha!) ze świeżymi pakietami. Jest tego tyle, że pod samym hasłem Złota Edycja występują co najmniej dwa odmienne wydania, różniące się zawartością... No, a Wiedźmin?

Była wspomniana już Edycja gry roku z sierpnia 2016, zawierająca „podstawkę” ze wszystkimi dodatkami, rok później firma CDP (rodzimy dystrybutor gier „Redów”) wypuściła na nasz rynek trylogię z limitowanymi steelbookami... i to by było na tyle. Chyba nawet książki Sapkowskiego wiodą bardziej aktywne rynkowe życie niż Dziki Gon, przywdziewając co jakiś czas nowe okładki (inna sprawa, że w naszej branży nie upowszechniło się takie sztuczne odświeżanie tych samych produktów... jeszcze). W przypadku gier kolekcjonerzy „wiedyminaliów” nie bardzo mają co kolekcjonować.

Wiedźmin 3 w redakcji

A propos kolekcjonowania. W polskim społeczeństwie coraz bardziej widoczne staje się zjawisko multiplatformowości (mówiąc po ludzku: coraz więcej graczy w tym kraju używa i peceta, i konsoli), więc zacząłem się zastanawiać, czy nie zaopatrujemy się w Dziki Gon w wersji na każdy posiadany sprzęt. Sprawdziłem to na przykładzie redakcji GOL-a. Wynik „badania” – czyt. odpowiedzi dwudziestki pracowników firmy, których udało mi się złapać i wziąć na spytki – jest następujący: na głowę przypada tutaj troszkę ponad jeden i jedna trzecia kopii Wiedźmina 3. Wynika z tego, iż niekoniecznie można nam przypisać skłonność do chomikowania Wiedźminów – ale równie znamienne jest, że każdy (prawie) czuł potrzebę zaopatrzenia się w tę grę... nawet jeśli ostatecznie jej nie przeszedł bądź pograł w nią ledwie chwilę.

Z innych redakcyjnych ciekawostek:

  1. w batalii dystrybucji cyfrowej z pudełkową trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę – obie formy wydań są u nas równie popularne;
  2. znalazła się zaledwie jedna osoba, która posiada Dziki Gon w wersji na Xboksa One – edycja na PS4 cieszyła się znacznie większym wzięciem (ale i tak nie ma startu do PC);
  3. rekord należy do Elessara, który ma cztery egzemplarze gry (jeden konsolowy i trzy pecetowe);
  4. tylko dwóch zapaleńców nabyło edycję kolekcjonerską;
  5. mamy jednego redaktora, który w ogóle nie posiada Wiedźmina 3... nie będę pokazywać palcem, ale wstyd mi za Ciebie, Kwiściu!
Niebrzydka rzecz, ale czy ma jakieś zastosowanie praktyczne? - 2019-02-06
Niebrzydka rzecz, ale czy ma jakieś zastosowanie praktyczne?

Eureka!

Tak więc wszystkie dotychczasowe argumenty zawiodły, „racjonalne” powody długowieczności gier wydają się nie mieć zastosowania przy Wiedźminie 3. To dlaczego Dziki Gon nie przestaje się sprzedawać? Dochodzę do wniosku, że odpowiedź jest dziecinnie prosta i przez cały czas znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Otóż sprzedaje się, bo... to dobra gra jest. I tyle.

Na początku 2018 roku CD Projekt RED ujawnił, że cała seria Wiedźmin sprzedała się w nakładzie 33 milionów egzemplarzy. Dowiedzieliśmy się też, jak Dziki Gon sprzedawał się na poszczególnych platformach. - 2019-02-06
Na początku 2018 roku CD Projekt RED ujawnił, że cała seria Wiedźmin sprzedała się w nakładzie 33 milionów egzemplarzy. Dowiedzieliśmy się też, jak Dziki Gon sprzedawał się na poszczególnych platformach.

Wydawałoby się, że już wszyscy Wiedźmina mają i wszyscy, którzy mieli zagrać, już w niego zagrali. Jak mogłoby być inaczej, skoro taki Metacritic nie znajduje w całej swojej historii pozycji, która dostałaby od graczy lepsze oceny niż dzieło CD Projektu RED właśnie; skoro taki PC Gamer kusi swoich czytelników płatną subskrypcją, której jedną z korzyści jest dostęp do kompendium wiedzy o grach RPG ozdobionego podobizną nikogo innego, tylko samego Geralta na okładce; i skoro taki jeden polski serwis o grach wciąż i wciąż wypuszcza kolejne artykuły dotyczące w taki czy inny sposób Dzikiego Gonu? Nie będę podpowiadać, który to serwis...

WCIĄŻ GRAJĄ

Na samym Steamie w 2019 roku w Wiedźmina 3 wciąż gra dziennie po 15–20 tysięcy osób. Z pewnością część z nich przechodzi grę po raz drugi, trzeci i czwarty, ale możemy założyć, że takowych fanatyków polowania na potwory nie ma aż tak wielu. Większość zapewne dopiero poznaje polskie RPG.

Nie smuć się, piesku, Maciek tylko czekał na pretekst, by kupić sobie nowy egzemplarz... albo i dwa. - 2019-02-06
Nie smuć się, piesku, Maciek tylko czekał na pretekst, by kupić sobie nowy egzemplarz... albo i dwa.

Czy wobec takiego bombardowania Wiedźminem 3 mogą istnieć jeszcze ludzie, którzy nie doświadczyli go na własnej skórze? Pewnie, że mogą. Weźmy chociażby pod uwagę kolejne roczniki młodego pokolenia, które wkraczając w dojrzały wiek i dorastając do „poważnych” gier, są kierowane przez weteranów i mentorów w pierwszej kolejności właśnie ku tej pozycji (pośród innych). Albo ludzi, którzy dopiero teraz decydują się (lub mają odłożone dość funduszy) na modernizację komputera bądź zakup konsoli i dopiero teraz są w stanie zagrać w tę, było nie było, wymagającą sprzętowo produkcję. Albo graczy, którzy z jakiegokolwiek innego powodu są opóźnieni w zapoznawaniu się z gorącymi hitami. Albo laików spoza środowiska, którym wcześniej ani przez myśl nie przeszło bawić się w jakieś tam gierki, ale którzy zaczęli się przełamywać, słysząc o wielkim polskim sukcesie i o związku tej produkcji ze znanymi książkami. Albo...

Krótko mówiąc, Wiedźmina 3 ciągle ktoś odkrywa. Prawdopodobnie w każdym momencie gdzieś na świecie – a już niemal na pewno gdzieś w Polsce – jakiś człowiek dopiero instaluje tę grę po raz pierwszy. Jak długo jeszcze to potrwa? Raczej nie krótko. Mimo prawie czterech lat na karku Dziki Gon zestarzał się raptem minimalnie i ani graficznie, ani gameplayowo prawie wcale nie odstaje od dzisiejszych pozycji. Ba, na niejednej płaszczyźnie wciąż wyznacza wzorce do naśladowania – i przypuszczalnie pozostanie bestsellerem nawet po premierach konsol nowej generacji i Cyberpunka 2077 (niekoniecznie w tej kolejności)... W każdym razie nie grozi mu odejście w zapomnienie, dopóki na GOL-u wciąż pojawiają się o nim nowe artykuły. ;-)

Krzysztof Draug Mysiak

TWOIM ZDANIEM

Ile masz kopii Wiedźmina 3?

Jedną
59,7%
Dwie
22%
Żadnej
13,9%
Trzy lub więcej
4,3%
Zobacz inne ankiety
Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Krew i wino

Wiedźmin 3: Krew i wino

Wiedźmin 3: Serca z Kamienia

Wiedźmin 3: Serca z Kamienia

„Dajcie mi pieniądze z góry” - jak Sapkowski sprzedał prawa do Wiedźmina
„Dajcie mi pieniądze z góry” - jak Sapkowski sprzedał prawa do Wiedźmina

Dzisiaj łatwo jest wytykać Andrzejowi Sapkowskiemu krótkowzroczność przy sprzedawaniu praw do swojego uniwersum za przysłowiowe grosze. Jednak w 2002 roku decyzja pisarza wcale nie wydawała się taka nieprzemyślana.

Niedokończone historie z serii Wiedźmin – jakie wątki zamieciono pod dywan?
Niedokończone historie z serii Wiedźmin – jakie wątki zamieciono pod dywan?

Wiedźmin 4, jeśli w ogóle kiedykolwiek powstanie, jest pieśnią odległej przyszłości. Ale co nam szkodzi powspominać niedokończone wątki z poprzednich trzech gier?

Komentarze Czytelników (125)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.02.2019 16:27
20
kotonikk
68
Wśród horyzontów

Kwiściu pewnie Inkwizycję katuje jeszcze i szuka contentu, który usprawiedliwiłby wystawienie jej TEJ noty :P

Mam kumpla który grał w anglojęzycznego Wieśka na laptopie i prawie nie mógł oderwać się od przygody. Jakiś czas temu kupił PS4 i widziałem, że tygodniami grał w GTA Online, czasem jakieś battle royale (ale nie za dużo na szczęście) i Tekkena. Nagle szok - widzę że zaczął grać znów w Wieśka, tym razem w jedynej słusznej wersji - i aż napisał mi wiadomość jak mógł w to grać po angielskiemu. Chłopak praktycznie od rana do wieczora od dwóch tygodni pyka w Dziki Gon. Bo to jest bardzo dobra gra, i wie o tym cały świat. Ale i tak tylko u nas i tylko w Polsce tak chwalo!!11

post wyedytowany przez kotonikk 2019-02-06 16:32:53
06.02.2019 21:06
11
odpowiedz
3 odpowiedzi
xand
53
Pretorianin

Też zaczynam uważać, że GOL schodzi na psy. W przeciwieństwie jednak do pozostałych ja uważam, że to zasługa tylko i wyłącznie czytelników. Fala hejtu jaka przechodzi już przez tą stronę jest tak wielka, że odechciewa mi się nawet grać w cokolwiek, a nie mówiąc już o czytaniu artykułów.

06.02.2019 18:16
5
odpowiedz
6 odpowiedzi
inceltears
1
Junior

*Ile jest gier, które zostały sformatowane pod dorosłego i nieprzygłupiego odbiorcę, zamiast pod 14-latka, który skipuje dialogi po góra 4 zdaniach?
*Ile jest gier, w których postacie są wiarygodne, mają charakter i głębię, a ich działania są czymś umotywowane?
*Ile jest gier, w których każdy quest jest swoją małą opowieścią i przygodą, z ciekawymi zwrotami akcji i jakimś klimatem?
*Ile jest gier, w których znaczniki na mapie to nie, powielone x1000 obozy - do wyboru - bandytów, ateńczyków albo spartan, lecz punkty logicznie powiązane ze światem, jak nie jakąś ukrytą historią/questem, to chociaż notatkami czy settingiem.
*System rozwoju wieśka może i ssie, ale ile mamy gier, w których walka nie męczy, nie zalewa ekranu tysiącem wybuchów, światełek i smug ciągnących się za mieczami, ale pozwala obserwować dobrze nagrane i zsynchronizowane akrobacje mieczem?
Do wyboru mamy jeszcze gry średnie i indie - trudniej przystępne - albo produkcje np. Rockstara czy Sony - mega dopracowane - ale też mocniej skrojone pod masowego odbiorcę.
Nie chodzi o to, że Wiedźmin to gra wybitna, po prostu prezentuje inną jakość, po którą żaden producent nie sięga i nie sięgnie, bo prościej i taniej kleić co roku te same crapy bez żadnej głębi.

07.02.2019 10:16
😊
odpowiedz
ereboss
5
Legionista

A ja nie mam żadnej bo nie przepadam za Wiedźminem :)

07.02.2019 11:03
odpowiedz
el.kocyk
122
Legend

a ja zazdroszcze tym ktorzy umieja grac dwa i wiecej razy w jedna gre
z checia bym zagral w wiedzmina 3 ponownie, ale wiem ze nie bedzie mi sie chcialo przechodzic ponownie bo pamietam zbyt wiele
fajnie by bylo calosc zapomniec:(

07.02.2019 13:02
odpowiedz
2 odpowiedzi
Bromly
1
Centurion

Kupuję Wiedźmina 3 na każdej wyprzedaży... Nope!
Gra była dobra lata temu. Teraz takie AC:O obie zjadają W3.
UBI umi w gry, a CDP wypuszcza bieda Gwinta i płacze, że się nie sprzedał.
Zobaczycie, że Cyberpank będzie zwykłym średniakiem 7/10.

07.02.2019 13:51
odpowiedz
retromaniak
3
Junior

Ja bym dodał jeszcze jedno. Jest to nie tylko dobra, ale i kompletna gra. Chodzi mi o to że po co mody których i tak nie wiele osób będzie używać? Po co chwila robić nowe DLC do kompletnej w treści gry? Taki Skyrim bez portów na lodówki i toster nie był by kompletny, bez modów byłby grą niejako niepełną, pustą. GTA V bez trybu online podobnie. Uważam więc że dopiero kompletna gra może liczyć na dobrą sprzedaż w długim okresie czasu. Wszystkie wyżej wymienione gry są wg. mnie z pewnych powodów kompletne. Dlatego też uważam że to ta kompletność jest wyznacznikiem tego dlaczego gra jest dobra.

07.02.2019 14:01
odpowiedz
1 odpowiedź
Raistand
111
Legend

Ja "Wiedźmina 3" nie kupiłem. Wygrałem coś?

07.02.2019 14:07
😈
odpowiedz
Khael11
76
Pretorianin

Jaracie się tą grą ok. Rozumiem ... ale trochę już przesadzacie. Ludzie mają po kilka wersji Diablo 3 (PC , PS4 i lub Xone, Switch) , lub GTA5 ( Ps3/X360,PS4/Xone,PC) .

Wiesiek jest ok, ale artykuł jako całość jest totalnie bez sensu ...

07.02.2019 16:02
odpowiedz
juchi
19
Legionista

Ponad 1000 godzin przegranych, ta gra jest niesamowita. Mam 2 kopie: jedną kupiłem, a GOTY dostałem.

07.02.2019 23:09
odpowiedz
rj
114
Konsul

Przyznam że kupiłem grę 2 razy, a przeszedłem 3. Zaliczyłem nocną premierę i grałem na wyjątkowo słabym laptopie gdzie na najniższych gra ledwo trzymała te 30FPS. Ale i tak zabawy co nie miara. Potem przesiadka na dużo mocniejszy sprzęt i ponowne przejście w dużo lepszej jakości. A w ubiegłym roku na promocji w PS Store kupiłem GOTY i znów zanurzyłem się w ten świat. Zaś kwestia grafiki nadal budziła zachwyt bo choć gra wyglądała i działała na PS4 Pro gorzej niż na drugim laptopie, to i tak wyglądała obłędnie patrząc na całokształt, a wyświetlanie jej na TV zamiast małym, 15,6 calowym ekranie dodało swoje 3 grosze.

08.02.2019 01:11
odpowiedz
kupczyndas
6
Legionista

Ja zakupiłem najpierw na pc w dzień premiery potem dodatek serca z kamienia pc i dodatek krew i wino pc też wszystko w premierę mogłem grać i grać gram cudowna potem przesiadka na PS4 i edycja gry roku też zakupiona na konsolę przeszedłem kilka razy na drodze ku zagładzie i obejrzałem wszystkie zakończenia żadna z nowych gier mnie tak nie wyciągnąła na wysokim poziomie stawiam trylogie mass effect, serie Metro, The last of us l, serie Gothic czy god of war te gry też mnie niesamowicie wciągnęły ale wiedźmin ma coś więcej dla mnie najlepsza gra jaka wyszła a poza tym wiedźmin 1 też genialny 2 najsłabsza ale wysoki poziom dalej trzyma

post wyedytowany przez kupczyndas 2019-02-08 01:12:53
08.02.2019 01:37
odpowiedz
1 odpowiedź
berial6
99
Donut Hole

Nawet według ankiety praktycznie każdy kupił wiedźmina góra 2 razy- zapewne w wersji normalnej i potem w formie steelbooka...

przywdziewając co jakiś czas nowe okładki (inna sprawa, że w naszej branży nie upowszechniło się takie sztuczne odświeżanie tych samych produktów... jeszcze)
Po pierwsze- jak niby nowe okładki, gdy gry sprzedaje się głównie cyfrowo? Dwa- nieprawda, nawet w tekście wspomniane są steelbooki wiedźmina 3. Po trzecie- a reedycje w pomarańczowych pudełkach i tabun innych tanich kolekcji? Już nie mówiąc o reedycjach z "trilogy", "goty" czy "collection" w tytule..

post wyedytowany przez berial6 2019-02-08 01:41:17
08.02.2019 09:01
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
kamil44512
4
Legionista

Wiedźmin 1,2,3 jako jedyne RPG przeszedłem od początku do końca

08.02.2019 11:41
odpowiedz
Robertboanerges
21
Legionista

Scena moderrska ledwo zipie? Wcale się nie dziwię. Wielka szkoda żę nie udostępnili bardziej zaawasąwanych zestawów narzędzi modderski.

08.02.2019 18:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
Irek22
93
Grzeczny już byłem

Wiedźmin 3 ma nieprzemyślaną, schrzanioną szeroko rozumianą mechanikę i pod tym względem w swoim segmencie (czyli gier cRPG z otwartym światem) jest to gra wręcz zła. I nie ratują jej nawet (bardzo) dobre od strony fabularnej zadania poboczne oraz - tradycyjnie już dla CDP Red - wyraziste postacie ani przepiękny świat gry. To oraz ustępująca poprzednim częściom muzyka sprawia, że jest to najsłabsza część serii.

post wyedytowany przez Irek22 2019-02-08 18:25:22
08.02.2019 20:18
odpowiedz
2 odpowiedzi
celsus
14
Legionista

"Mimo prawie czterech lat na karku Dziki Gon zestarzał się raptem minimalnie i ani graficznie, ani gameplayowo prawie wcale nie odstaje od dzisiejszych pozycji." Rozumiem, że według autora im nowsza gra tym lepsza? No może tylko graficznie, choć nie zawsze. Ale jeśli chodzi o pozostałe aspekty to przecież jest wręcz odwrotnie.

08.02.2019 21:34
odpowiedz
KUBA87
4
Legionista

Wg statystyk sprzedazy w 2015 PC towiec gre spiracił a kupił gdzies tam po 2 latach.Nieładnie/Rynek konsol objał prawie 70% sprzedaży gry ,(2015 Rok)

post wyedytowany przez KUBA87 2019-02-08 21:36:53
09.02.2019 13:36
odpowiedz
griszhu
0
Junior

Odpowiedz na pytanie jest dziecinna prosta, to po prostu jedna z gier "wszechczasow" i sporo tytulow bylo, jest i przez dobre pare ladnych lat do niej porownywanych.

09.02.2019 16:39
odpowiedz
/|\
6
Konsul

Żadnej. Nie mniej mam zamiar przejść od dechy a i zakupić.

"W 2015 roku 71% sprzedanych Wiedźminów 3 stanowiły wersje pudełkowe. W 2017 już 74% zbytu gry to dystrybucja cyfrowa."

Cyt. za treścią artu.

Pudełkowatość nie wymieraj ma piękna. Pozostań jeszcze przy mnie długo czekać nie będzie trzeba.

09.02.2019 20:12
odpowiedz
1 odpowiedź
MANTISTIGER
17
Centurion

Z tymi znacznikami to mogli by wprowadzić opcję wyłącz znaki zapytania na mapie albo coś w tym stylu dla tych którzy tak bardzo płaczą.Gra jest bardzo dobra pomijając parę niewiadomych z poprzedniej części które nie zostały wyjaśnione albo potraktowane po macoszemu i czasem drobne błędy techniczne.Ubolewam że CD Projekt RED nie zrobiło trzeciego dodatku np.Zerikania.Dlaczego tak długo się utrzymuje bo gracze potrzebują jakiejś od skoczni coś nowego imają dosyć co roku wypuszczanych tych samych gier tylko w innym papierku.Typu Assasny,Cody,Batelfildy,Far Cry, gdzie nie liczy się chęć zrobienia dobrej gry lepiej odcinać kupony.

09.02.2019 21:25
😜
odpowiedz
1 odpowiedź
MANTISTIGER
17
Centurion

@

Dawko062
Serio nie wiedziałem że tak opcja jest z tym wyłączeniem pytajników bo nigdy z niej nie korzystałem. Masz błąd kture powinno być <które>

09.02.2019 21:25
odpowiedz
Lukdirt
66
Generał

Ja mam tylko jedną sztukę Wiedźmina, i to w dodatku w wersji cyfrowej na Steamie. Jakoś nie ciągnie mnie do tego, żeby kupować kolejne wersje na GOGu, czy wersje pudełkowe...

09.02.2019 21:32
odpowiedz
Sethlan
89
Oorah!

Uproszczenie segmentu alchemii względem Wiedźmina 2, źle zbalansowany rozwój postaci (grę można ukończyć nie korzystając w ogóle z drzewka rozwoju alchemii, a i ilość punktów doświadczenia nie pozwala na swobodne dopasowanie sobie umiejętności w drzewku - mówię o wysokich poziomach trudności), tragiczny system walki - gameplay'owo gra jest przeciętna. Nadrabia oczywiście budową świata, klimatem i dialogami. Natomiast szalę tego, że potencjału nie wykorzystano do końca był niemiłosiernie rozwleczony wątek główny, który od połowy stawał się nudny i do tego przewidywalny - niejasno określone decyzje w trakcie gry w dziwny sposób wpływały właściwie jedynie na zakończenia i to w naprawdę ograniczonym stopniu, pozostawiając lekkie rozczarowanie - ale na to sprowadzał się cały scenariusz. Do dzisiaj nie rozumiem jak można było w tej samej grze wpakować liczne zadania poboczne, których budowa i scenariusz powalały na kolana pomysłowością, stworzyć coś tak ujmującego jak wątek Krwawego Barona - który pokazuje kunszt ludzi, którzy to wszystko opracowali i mimo tego wszystko, dać w tej samej produkcji tak słaby, nieciekawy, rozciągnięty wątek główny - to wygląda tak jakby oddano go innym ludziom do opracowania.

Co by nie mówić, szybko nabiłem w niej 100+ godzin kończąc w tym czasie grę tylko raz - i muszę przyznać, że żadna gra nie była tak absorbująca. Wiedźmin 3 ma takie szczęście, że wszystkie te minusy dotyczące fabuły głównego wątku zauważa się dopiero po wszystkim, bo w trakcie grania dzieje się na tyle dużo, że nie ma czasu nad tym myśleć - ale duża w tym zasługa budowy świata, zadań pobocznych i gwinta.

EDIT: Tak mnie naszło znowu, skoro po raz enty widzę artykuł o Wiedźminie, który nie był mi w życiu potrzebny...

post wyedytowany przez Sethlan 2019-02-09 21:40:15
09.02.2019 23:32
odpowiedz
neohideo
8
Legionista

ee ja tam kupiłem raz W3 a później dodatki :p

10.02.2019 10:40
odpowiedz
adamkk2022
3
Legionista

Sam się złapałem na tym, że mam 3 kopie Wiedźmina 3. Pierwszą premierową na PS4 drugą kupioną na wyprzedaży GOG a trzecią kupiłem niedawno na wyprzedaży Steam sam nie wiem po co muszę się oduczyć kupowania gier tylko dlatego, że są na promocji.

post wyedytowany przez adamkk2022 2019-02-10 10:40:35
10.02.2019 12:38
😉
odpowiedz
Maximvs_Han
7
Legionista

Proste. Kto chce niech kupuje.
A tak btw. to tekst zbędny.

10.02.2019 20:12
😃
odpowiedz
Killerdiablo48
9
Legionista

W sumie? Cztery kopie:
1) Premierowa i później dokupywane dodatki
2) Edycja ze steelbookiem (cała trylogia)
3) Steam
4) na PS4

Na Steamie mogłem już w sumie nie kupować... ale stwierdziłem, że jak kolejny raz zagram to już tam. Tylko, że w międzyczasie wpadła PS4 i teraz priorytet ma konsolowe wydanie...

Mogę żałować ewentualnie wydania Steamowego, ale, że to 50 zł było...

Ogólnie: kto bogatemu (mnie) zabroni ;)

post wyedytowany przez Killerdiablo48 2019-02-10 20:13:48
11.02.2019 11:10
1
odpowiedz
ReznoR666
10
Chorąży

Niektórzy zwyczajnie nie kupują, bo pograli gdzieś z 4h i gra ich ani nie przyciągnęła, ani nie zrobiła na nich jakiegoś specjalnego wrażenia tej wszędzie wokół głoszonej "Gry Roku". Może po prostu to jest "Gra Roku" dla większości popluda, ale nie oznacza to, że musi nią być też dla wszystkich - każdy z nas jest inny, ma inne wymagania i oczekiwania. To co się jednym podoba, innych wręcz odstręcza. I nie robią tego wcale z jakiejś przekory czy niewiedzy - po prostu mają inny gust. Nie istnieje coś takiego, nigdzie, co podobałoby się wszystkim.

post wyedytowany przez ReznoR666 2019-02-11 11:13:05
14.02.2019 15:11
odpowiedz
szejk18
25
Pretorianin

hehe kupowac 4 razy ta sama gre - trzeba by juz chyba powili isc do lekarza

17.02.2019 01:09
odpowiedz
yetiszon
7
Legionista

"Nasza porównywarka cenowa to jedno, ale Wiedźmin nie sprzedaje się dobrze tylko w Polsce."
to ten Wiedźmin to się jednak nie sprzedaje

17.02.2019 17:33
odpowiedz
kriskow11
0
Chorąży

Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że pisanie kilka newsow miesięcznie po 4 latach to fanbojstwo redaktora

17.02.2019 22:54
odpowiedz
Laterett
18
Pretorianin

Miałem edycje na PC + osobno zakupiłem wszystkie dodatki + 2-3 edycje na PS4 (zwykłe bez dodatków) plus tą edycje na PS4 co ma wszystkie dodatki. Natomiast na chwile obecną posiadam tylko tą edycje na PC a że na kompie już nie gram... a że planuje w tym roku Wiedźmina ograć po raz kolejny... Cóż, będzie się trzeba w coś wyposażyć. Fakt faktem, jak chodzi o nowe edycje to zakupiłem tylko dwie tą na PC + dodatki + zwykłą edycje na PS4... Natomiast, szczerze? Jak teraz będę kupować na pleyke to chyba kupie nową edycje, może jakiś steelbok fajny czy coś. Kiedy ta gra wychodziła dostała ode mnie bez jakiegokolwiek zwątpienia 10/10 oczywiście... szybko znalazłem kwestie do których się doczepiłem ale i tak uważałem że ta gra na taką note zasługuje. Dzisiaj? Boli coraz więcej... Przede wszystkim po ograniu RDR2 będzie boleć że jednak W3 nie jest w jakimkolwiek stopniu nawet w minimalnym sandboksem... Czyli... No nie możesz np pójść do knajpy upić się w cztery dupy po czym zrobić rozróbę w Novigradzie czy gdzieś na zadupiu w Velen. Nie możesz koniem rozjechać nikogo. Nie możesz wejść w interakcje z npcami niezależnymi. Jednakże, to co wyróżnia tą grę to co sprawia że do dnia dzisiejszego jest ona warta przechodzenia po raz enty i enty, to nie do podrobienia klimat budowany przez wyraziste postacie, brawurowe i bezkompromisowe dialogi, piękne malownicze krainy czy chociażby dziwki których to w grach wcale za wiele nie ma... o oryginalnej zwierzynie, faunie i florze w tym świecie nie wspominając czy o grubo ponad setce misji czy to pobocznych czy głównych które są warte, przechodzenia po raz setny... Pięćset dwudziesty piąty raz. Kurde, przeszedłem tą grę kilka razy a nigdy nie było mi dane jej wymaksować... Nigdy. A chce to zrobić od dłuższego czasu...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze