Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felieton

Felieton 5 lutego 2019, 14:45

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Omal nie zawalił szkoły przez Settlersy II.

Half-Life 3 nie uratuje Steama. Tajna broń Valve zardzewiała

Jeśli Steam poczuje się poważnie zagrożony, na przykład przez coraz bardziej zuchwały Epic Games Store, Gabe Newell naciśnie czerwony guzik i odpali broń atomową – Half-Life 3. A wtedy... nic się nie stanie. Wybacz, Gordon, nikt już na ciebie nie czeka.

Oczywiście „nikt” to spora przesada, jednak myślenie, że dziś premiera Half-Life 3 okazałaby się globalnym wydarzeniem, jest naiwne. Osobiście wątpię, czy obecne Valve umiałoby stworzyć grę na miarę oczekiwań fanów, a w jeszcze mniejszym stopniu wierzę, że Newell i spółka w ogóle chcieliby próbować. Niemniej, nawet gdyby tak się zdarzyło, okazałoby się, że większość graczy ma tę premierę w nosie, a Half-Life 3 na koniec roku trafiłoby gdzieś w środek drugiej dwudziestki na liście najlepiej sprzedających się gier.

Kiedyś na ten znaczek czekał cały internet, dziś… Dziś oczekujący to już tylko garstka największych fanów wśród obojętnych tłumów. - 2019-02-05
Kiedyś na ten znaczek czekał cały internet, dziś… Dziś oczekujący to już tylko garstka największych fanów wśród obojętnych tłumów.

To felieton, mógłbym więc na tym zakończyć i zadowolić się stwierdzeniem: „Half-Life nikogo już nie obchodzi”. Tak się jednak składa, że zebrałem całkiem sporo twardych danych, które pokazują, iż Gordon Freeman nie jest już mesjaszem gier wideo, jakim chcieliśmy widzieć go przez lata.

Gordon, jesteś jednym z wielu

Zacznijmy od początku, czyli od sprzedaży. Half-Life 2 było naprawdę dużym przebojem. W 2008 roku, mniej więcej cztery lata po premierze, Valve chwaliło się wynikiem 6,5 miliona sprzedanych kopii. Dobry rezultat, ale najnowsze God of War w ciągu miesiąca powędrowało do 5 milionów graczy, Wiedźmin 3 w kilka tygodni wykręcił 6 milionów, Final Fantasy XV osiągnęło 6,5 miliona w rok, a GTAV przez cztery lata rozeszło się w nakładzie… 85 milionów sztuk. Tak, Half-Life 2 było hitem, ale tylko jednym z wielu i nawet nie zbliża się do top 10 wszech czasów. Rynek bardzo się rozrósł, a populacja fanów Half-Life, która kiedyś była znacząca, dziś stanowi niewielką niszę.

NAJWIĘKSZY PRZEBÓJ VALVE?

Jeśli myślisz, że seria Half-Life to największy hit właścicieli Steama, to pomyśl raz jeszcze. Counter-Strike: Global Offensive, zanim stał się darmowy, już był podpięty do ponad 40 milionów kont na Steamie, a w darmową Dotę 2 gra po kilkaset tysięcy osób dziennie.

W tej chwili na Steamie grę Half-Life 2 posiada około 10 milionów osób. To sporo... ale zawsze jest jakieś ale. Bardzo duża część z nich nigdy nie dobrnęła do końca fabuły. Drugim dodatkiem do Half-Life 2 może pochwalić się na Steamie 6,23 miliona graczy a ukończyło go 60% z nich (dobry wynik!). To oznacza, że „rzesza” osób, które faktycznie wiedzą, w jakim momencie urwała się fabuła serii, to jakieś 3,7 miliona. Według danych z 2017 roku na świecie jest 2,2 miliarda graczy. Zakładając, że wszyscy, którzy skończyli Half-Life 2: Episode Two wciąż żyją, dziś stanowią 0,16 procenta grającej populacji.

Do końca drugiego epizodu Half-Life 2 dobrnęły niecałe 4 miliony graczy. Dziś ta liczba nie robi ogromnego wrażenia. - 2019-02-05
Do końca drugiego epizodu Half-Life 2 dobrnęły niecałe 4 miliony graczy. Dziś ta liczba nie robi ogromnego wrażenia.

Dla porównania na samym Steamie finał BioShock: Infinite zobaczyło 2,17 miliona graczy, a na konsolach gra sprzedała się wyraźnie lepiej niż na pecetach. Nie twierdzę, że Half-Life 2 nie jest dużą marką, albo że w swoim czasie nie był bardzo popularny. Po prostu nie wybija się już rozmiarami na tle konkurencji.

I nikt Cię już nie szuka

Upadek zainteresowania Half-Life 3 doskonale widać także w Google Trends, narzędziu pokazującym jak często dana fraza jest wyszukiwana przez internautów. Dzieło Valve już dawno zostało w tyle, chociażby za Call of Duty, Far Cryem czy serią Borderlands. Ba, w ciągu ostatnich pięciu lat ludzie częściej wpisywali do przeglądarki tytuł Titanfall 2 niż Half-Life. Porównywanie produkcji Valve z prawdziwymi przebojami, autorstwa takich studiów jak Mojang, Riot, Epic i Rockstar, byłoby kopaniem leżącego.

Widzicie to? Half-Life to ta niebieska linia, która ledwie daje oznaki życia. Młodsi konkurenci budzą znacznie więcej emocji. - 2019-02-05
Widzicie to? Half-Life to ta niebieska linia, która ledwie daje oznaki życia. Młodsi konkurenci budzą znacznie więcej emocji.

Być może, gdyby Valve zapowiedziało nowe „Pół życia” dziesięć lat temu, taki news miałby moc bomby atomowej. Dziś to byłby najwyżej mocny fajerwerk. Minęło zbyt wiele czasu, prawie piętnaście lat. Ludzie, którzy w dniu premiery Half-Life 2 jeszcze się nie urodzili, dziś stanowią najbardziej wpływową grupę odbiorców – tak, to ci, którzy zapełniają serwery Fortnite’a i Minecrafta. Ci, którzy wtedy mieli pięć lat, dziś już chodzą do pracy i ze swoich wypłat nabijają konta Ubisoftowi, Blizzardowi i Electronic Arts. Wielu z nich mogłoby się szczerze zdziwić, czemu sklep Steam miałby produkować jakieś własne gry?

Część z tych graczy dała zresztą Half-Life szansę i nie zawsze kończyło się to zauroczeniem.

Pograłem 2 godziny i usunąłem. Gra jest we wszystkich rankingach wysoko, więc postanowiłem spróbować i się zawiodłem. Gra jest po prostu nudna i prawie bez fabuły, o której tak było tu głośno. Co jakiś czas kilka nudnych dialogów i idziemy lub jedziemy dalej. Denerwujące pająki i te robaki, co cały czas skaczą. Lokacje wcale nie takie ciekawe, nic nadzwyczajnego. Nie było nic w tej grze, co mnie pchało do zakończenia. Taka o strzelanka i nic ponad to. Można zagrać, ale po co. Gra jest dynamiczna, dużo się strzela, ale nic więcej tam nie zauważyłem. Kolejny przereklamowany tytuł, który zrobił karierę.

Innereslicht, forum GRYOnline.pl

Jeśli do Miasta 17 przybyliście w wieku 17 lat, jak ja, dziś macie 32. Wtedy jeszcze nie martwiliście się maturą, bo jeszcze mieliście czas. Dziś macie dzieci, kredyt, a być może nawet pierwszy rozwód za sobą. Pewnie pamiętacie jeszcze ten zachwyt nad otwartymi terenami i klimat wykreowany przez dyrektora artystycznego gry, Viktora Antonova (już dawno nie pracuje dla Valve, a po drodze zajmował się między innymi Dishonored). Przez lata widzieliście jednak już tyle kolejnych tytułów, które Was zachwyciły, że cała ta afera z kombinatem i ruchem oporu nie wydaje się wcale tak niesamowita jak kiedyś.

Sam czekałem na Half-Life 3, głównie zresztą przez wielką sympatię do „jedynki”, która w swoich czasach wgniotła mnie w fotel. Łudziłem się, że Gabe wykuwający na filmiku łom próbuje nam w ten sposób coś powiedzieć. Sądziłem, że HL3 może być exclusive’em na system SteamOS albo na gogle VR oferowane przez Valve. Teraz Half-Life trafiło już w mojej głowie na tę samą półkę co np. Duke Nukem 3D – fajne to było, ale po co do tego wracać? Nie oszukujmy się, Wy też już nie czekacie.

Marcin Strzyżewski

TWOIM ZDANIEM

Czekasz na Half-Life'a 3?

Nie
55,5%
Tak
44,5%
Zobacz inne ankiety
Half-Life 2

Half-Life 2

Half-Life

Half-Life

Half-Life 2: Episode Two

Half-Life 2: Episode Two

Half-Life 2: Episode Three

Half-Life 2: Episode Three

Zniknięcie gry Metro Exodus ze Steama to dopiero początek
Zniknięcie gry Metro Exodus ze Steama to dopiero początek

Wyczekiwana trzecia część serii Metro nie trafi do sklepu Steam. Jak to, dlaczego, co się stało? Wydawca gry dogadał się z Epic Games za plecami Gabe’a i wydaje nam się, że to dopiero początek.

Half-Life 17 lat po premierze – jak incydent w Black Mesa ukształtował Valve?
Half-Life 17 lat po premierze – jak incydent w Black Mesa ukształtował Valve?

"Obudź się i poczuj zapach popiołu, Freeman... Chyba spaliliśmy panu urodzinowe ciasto". Świętujemy siedemnastą rocznicę premiery Half-Life'a, gry, która w 1998 roku przyniosła wyczekiwaną rewolucję gatunkowi first person shooterów.

Komentarze Czytelników (129)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.02.2019 16:04
69
odpowiedz
8 odpowiedzi
Forcebreaker
14
Pretorianin

Tak się jednak składa, że zebrałem całkiem sporo twardych danych, które pokazują, iż Gordon Freeman nie jest już mesjaszem gier wideo, jakim chcieliśmy widzieć go przez lata.

Pomieszanie z poplątaniem- nie są twarde, samemu sformułowaniu 'mesjasz gier wideo' należy się wyjaśnienie. Bez niego mocno traci na wadze i właściwie nie wiadomo od jakiej strony zabrać się do dyskusji.

Po kolei:

Gordon, jesteś jednym z wielu
Przecież sława serii nie wynika z jej sprzedaży, a jakości i innowacyjności tych tytułów. Rynek cały czas rośnie z każdej strony, porównywanie produkcji AAA z tytułem sprzed 15 lat jest niedorzeczne. Tym bardziej zakładanie, że dzisiejsza sprzedaż mogła by nie dorównać największym hitom w jakimkolwiek stopniu świadczy o tym że 'nikt na niego nie czeka'.

Fabularne gry fps single player mają swoje specyficzne grono odbiorców. Ich sukces zależy od tysiąca rzeczy. Finalnego powodzenia kasowego nie można w twardy sposób powiązać ani z jakością produkcji ani z sytuacją i nastrojami na rynku.

Dobra gra może się średnio sprzedać przez głupią politykę wydawcy (Titanfall). Średnia gra może się dobrze sprzedać dzięki sporym pieniądzom włożonym w marketing (nowe Battlefronty).

Dlaczego zakładamy że:
- HL3 by się źle sprzedał, w sytuacji pełnego bezpieczeństwa finansowania i potężnego narzędzia do reklamy (Steam) oraz trendom rynkowym (wiele serii jest wpychanych w formułę online).
- gdyby nie pobił rekordu sprzedaży byłby zły
- gdyby nie poprawił wyników innych gier tego typu byłby kreatywną i finansową porażką i jakiś sposób nie warto na niego czekać?

Rynek gier rozrasta się w sporym tempie, (nie)stety. Ciężko mi znaleźć logiczny powód włączania do dyskusji na temat zwieńczenia serii Half-Life SETEK MILIONÓW Chińczyków czy Hindusów, dla których tworzy się w wielu miejscach osobny rynek.

Podawanie statystyk typu
Zakładając, że wszyscy, którzy skończyli Half-Life 2: Episode Two wciąż żyją, dziś stanowią 0,16 procenta grającej populacji.
jest mega słabe i pod względem merytorycznym- bardzo tanie i co najgorsze- sprowadza wiele argumentów w pole, po którym zaczynają hasać sobie wydawcy gier AAA, kastrujący swoje serie tak, by nadawały się na wschodzące rynki.

Dotyczy to gatunków, modeli finansowych a nawet artystycznych kierunków opraw graficznych gier.
Na tej zasadzie można utopić i udupić prawie każdy tytuł, z wyjątkami jak HS, LoL itp.
Bardzo ślepa uliczka.

I nikt Cię już nie szuka
Setki gier zasługują na odświeżenie, reedycję czy kontynuację. Nikt tego nie szuka, bo po co?
Seria Half-Life/ Epizody należą do wyjątków. Jest sporo powodów dla których m.in. one nadal gdzieś tam unoszą się w dyskursie. Od licznika lat, od których jest oczekiwana po dewelopera, który jest de facto twarzą całego rynku PC.

Kto normalny rano do kawy wpisuje w Google: S.H.O.G.O. 2, BLOOD 3, Quake 5, Alien vs Predator 3 itd?

I bardzo proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób autor w tak pewny sposób łączy 'Upadek zainteresowania Half-Life 3' z kwestia wyszukiwania tego terminu w silniku Google.

Dodatkowo zestawianie tego z kilkoma wybranymi seriami jest również mega słabe:
- CoD od czasu HL2:Ep2 dostał, plus minus 1-2 tytuły, MILIARD gier. Ostatnio małą rewolucję w postaci trybu BR standalone
- Far Cry regularnie cały czas dostaje nowe gry
- Titanfalla 2 nie do końca rozumiem. Ta gra to ciekawy przypadek ale na inny temat.
- Borderlands dostaje również dość regularnie gry i dodatki do nich, w tej dużo osób oczekuje konkretów w sprawie kolejnej części głównej serii- BL3.

Dalej jeszcze gorzej:
Być może, gdyby Valve zapowiedziało nowe „Pół życia” dziesięć lat temu, taki news miałby moc bomby atomowej. Dziś to byłby najwyżej mocny fajerwerk. Minęło zbyt wiele czasu, prawie piętnaście lat. Ludzie, którzy w dniu premiery Half-Life 2 jeszcze się nie urodzili, dziś stanowią najbardziej wpływową grupę odbiorców – tak, to ci, którzy zapełniają serwery Fortnite’a i Minecrafta.
A czy o Minecraft/Fortnite ktoś słyszał w 1998 czy 2004?

Jeśli gra jest wysokiej jakości, reklamowana i rozwijana w dobry sposób- ma szansę ma potężny sukces, bez względu czy ma jakiś bagaż na plecach czy nie.
Dlaczego HL3 jest skazane na porażkę, bo wiele dzieciaków nie zagrywało się w 1999 roku jak była u nas premiera jedynki?

Sukces HL1 i HL2 polega na tym, że gry w czasie premiery były bardzo wysokiej jakości, ze sporą dawką innowacji i odwagi w podejściu do (wydawało by się) oklepanego schematu gatunku. Nawet nie trzeba wchodzić w eksplozje modów, CSa, klienta Steam...

Wszyscy, łącznie z Valve, zdają sobie sprawę że pociąg Half-Life 2 odjechał i dzisiejsza premiera nie miała by szansy się do niego podczepić i była by oceniana (w zdecydowanej większości) jak każdy inny tytuł, bez różowych okularów.

Przez lata twórcy dementują plotki, zarzekają się że nie pracują nad kontynuacją, nie nakręcają hype'u... to chyba logiczne że jest cisza?
Dziwne by było jakby sytuacja była inna.

I jeszcze komentarz jakiegoś randoma: 'sie szczela, nie wiem o co halo'.
Faktycznie, w końcu ktoś się rozliczył z tym zakłamanym kultem Half-Life'a! :D

Tekst to nie analiza i realistyczne rozważania o sytuacji, a prezentacja swojego nastawienia, obtoczonego w panierce paru argumentów mocno nagiętych pod tą narrację.

I co do samego tytułu- z tym 'ratowaniem' Steam bym poczekał. Tak jak z WoW killerami- wielu już odtrąbiło sukces. A jak się te wojenki kończyły- widać w dość klarowny sposób.
Steam ma przed sobą wiele wyzwań i problemów do rozwiązania (kilka sam sobie stworzył), ale nie przeceniałbym mocy pieniędzy które Epic zarobi na Fortnite.

post wyedytowany przez Forcebreaker 2019-02-05 16:10:40
05.02.2019 15:47
30
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1280914
1
Legionista

„Być może, gdyby Valve zapowiedziało nowe „Pół życia” (...)”
Szanowny panie redaktorze. Half-Life to pochodzący z fizyki termin oznaczający czas połowicznego rozpadu pierwiastków promieniotwórczych, a nie żadne „Pół życia”.

05.02.2019 17:26
21
odpowiedz
2 odpowiedzi
TRJJB
1
Junior

Chrystusie niebieski, jak kisne XD Ten "felieton" jest czymś, co spodziewałbym się znaleźć na jakiejś półmartwej facebookowej grupie o grach, aniżeli artykuł w, bądź co bądź, prestiżowym jak na polskie standardy serwisie gamingowym.

05.02.2019 15:48
16
odpowiedz
narazieniemam
2
Junior

Szczerze mówiąc, gdyby wyszedł half-life 3 i byłby "tylko" dobry to i tak jarałbym się jak małe dziecko.

05.02.2019 15:35
15
odpowiedz
3 odpowiedzi
bullgod
37
Centurion

Fakt, że nikt nie googla sobie HalfLife3, albo to, że ludzie, którzy grali w ostatnią część byli nastolatkami, a teraz już nie są, niewiele znaczy.

Jako przykład mogę podać Elite Dangerous. Ta gra żyje dzięki olbrzymiej ilości dorosłych ludzi w okolicach 40tki, a często nawet na emeryturach, którzy dobrze się bawili w '84 przy orginale.

Half Life ma legendę, co może zostać dobrze wykorzystane marketingowo jeśli zajdzie potrzeba.

Być może nie będzie jakiegoś niezwykłego hype na taką ewentualną zapowiedź, ale wiele osób zwyczajnie zwróci uwagę na nazwę, co stanowi już poważny atut. Reszta zależy od samej gry, która musi zainteresować sama w sobie. Jak zrobią bezpośrednią kontynuację na silniku ostatniej części, to faktycznie będzie kapiszon, ale tego się chyba nikt nie spodziewa (jak zresztą samego HL3).

post wyedytowany przez bullgod 2019-02-05 15:37:11
06.02.2019 02:02
8
odpowiedz
1 odpowiedź
blastula
20
Pretorianin

Beznadziejny artykuł.
Nikt nie czeka na HL3, bo wykresy Google tego nie pokazują.

Tymczasem okazuje się na tej samej stronie głównej GOLa, że jakieś Knigdom Hearts 3 jest najszybciej sprzedająca się częścią serii. Jest to jRPG w klimatach Disneya i Final Fantasy. To się sprzedało, ale FPS wyprodukowany przez jedną z największych firm w branży się nie sprzeda, bo powody?

06.02.2019 02:02
8
odpowiedz
1 odpowiedź
blastula
20
Pretorianin

Beznadziejny artykuł.
Nikt nie czeka na HL3, bo wykresy Google tego nie pokazują.

Tymczasem okazuje się na tej samej stronie głównej GOLa, że jakieś Knigdom Hearts 3 jest najszybciej sprzedająca się częścią serii. Jest to jRPG w klimatach Disneya i Final Fantasy. To się sprzedało, ale FPS wyprodukowany przez jedną z największych firm w branży się nie sprzeda, bo powody?

06.02.2019 03:45
odpowiedz
3 odpowiedzi
Cobrasss
135
Senator

To wina polityki Valve która postanowiła wciskać gry nastawione na rozgrywkę Multiplayer, I tak Half Life 3 by do takich zamierzeń zupełnie by nie pasował, Chyba że byłby taki COOP że jeden gracz kieruje Gordonem a drugi Alyx.

06.02.2019 04:12
odpowiedz
2 odpowiedzi
OMG
31
Chorąży

Autor ma oczywiście rację. Rynek gier single player FPP jest malutki. Nie taki marki jak HL kasowano w zaawansowanych etapach (choćby gry w świecie Gwiezdnych Wojen), bo dawały gwarancję klapy finansowej i nadszarpnięcia reputacji. Multi zawsze było dość przeciętne (w przeciwieństwie do modów), więc bez rewolucyjnego pomysłu, z tego też nic nie będzie. Gorzkie żale fanbojów, pokazują tylko dobitnie jak odrealnione i jednostkowe są te oczekiwania (co śmieszniejsze - to właśnie oni zrobiliby potem bojkot i nie kupili, bo by im się jakaś pierdoła nie spodobała, typu mówiący Gordon).
Natomiast przypuszczam, że HL3 powstaje już. Valve musi pracować nad nowym silnikiem, bo straci swoje ostatnie armaty (CS, TF, Dota2). Battle Royal do CS'a (na 16 osób lol) pokazał, że niestety nie da się już nic wycisnąć z obecnej iterracji silnika. Strzelałbym, że HL3 będzie bardziej, udostępnionym za darmo, godzinnym demem technologicznym, obliczonym na efekt wow i czekanie na sprawdzone gry multi.

06.02.2019 08:09
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Hydro2
120
Legend

Akurat hl3 to najlepsze, co by mogło spotkać "Zawór" ;)

06.02.2019 09:14
odpowiedz
Arkwlo
3
Junior

Komentarz Pana Forcebreaker z 05.02 g. 16:04 zasadniczo zaorał.

A co ze statystyką jaki % ogółu graczy w danym roku nabył dana grę?

Aby byc fair - Cała ta dyskusja z HL3 sprowadza się do tych samych argumentów co dyskusja dlaczego nie ma 11 sezonu Friendsów.

Kawa zaparzona, idę wygooglać kiedy ten HL3 wyjdzie..

06.02.2019 09:55
😐
odpowiedz
Carbon Cabron
17
barczysta barista

sad but true - jak śpiewał klasyk

06.02.2019 11:32
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydro2
120
Legend

Każdy łącznie z autorem artykułu by grał jak mlody. Nie oszukujcie samych siebie

06.02.2019 13:30
odpowiedz
6 odpowiedzi
premium310818322
0
Junior

To że seria jest od dłuższego czasu martwa nie znaczy, że nie zrobi dużego szumu w branży gier.

Przecież Duke Nukem Forever sprzedawał się bardzo dobrze, nawet pomimo nieprzychylnych recenzji.
Wasteland 2 również dobrze się sprzedawał, a nie dość, że gatunek klasycznych rpg jest dość niszowy to pierwszą i drugą część dzieli jakieś 30 lat.
Kingdom Hearts 3 też bardzo dobrze się sprzedaje, a KH2 wyszło 2005.

Dziennikarze growi robią taki szum wokół tych wszystkich zapomnianych marek, że większość będzie się bardzo dobrze sprzedawać, a jak jeszcze dodasz do tego możliwości reklamowe valve to praktycznie nie ma szans żeby HL3 nie osiągnęło sukcesu.

Jeszcze parę tytułów, które mogłyby pasować jako przykład: DOOM, Psychonauts 2, Beyond Good & Evil 2, Shadow Warrior, Prey, System Shock. Nie wszystkie jeszcze ujrzały światło dzienne, ale te co wyszły sprzedawały się bardzo dobrze, a te co nie wyszły to bywało o nich głośno i pewnie jeszcze będzie.

post wyedytowany przez premium310818322 2019-02-06 13:39:51
06.02.2019 18:51
odpowiedz
2 odpowiedzi
MAXeeR98
9
Legionista

Prosze wybaczyć ale w przypadku tego artykuły nie moge powiedzieć inaczej niż excuse me wtf ? Pytania które mi sie nasuwają to dlaczego on powstał, jaki on ma sens oraz czemu jest tak źle przygotowany. Twórca artykułu totalnie pomija fakt że w 2008 pc'ty były owiele mniej popularną platformą do grania od konsol niż dziś, serio o wiele mniej. Do tego kiedyś gry ogólnie sprzedawały sie w minimalnym nakładzie. Przepraszam ale jakim prawem gość w artykule porównuje wgl takiego Half LIfe'a 2 do gier które wyszły po 2010 roku ? Przepraszam czy ja czegoś nie kumam ale czy gra nie sprzedaje sie w największym nakładzie zazwyczaj do około roku po premierze ? Jeszcze lepszym pytaniem jest jaki sens ma ten artykuł i czy ktoś o niego prosił oraz czemu on wgl powstał.

06.02.2019 19:01
odpowiedz
Dziki Janosik
1
Legionista

Half life 3. Kolejne gra steam która będzie niby super ale później crap. To nie jest taki jak stary half life. Komiks otisa że morgan freeman idzie na emeryturę to prawda. Znaczy no będzie może half life 3 ale nie będzie już taki dobry. A co to zardzewienia tajnej broni stema to tak jest. Wszyscy chcieli half life 3 a teraz już go nikt nie chce. Właśnie już dobry half life umarł. Ale to nie znaczy że będzie zły. Jeśli będzie dobry to ALLELUJA half life zmartchwystał. Jak narazie to kicha

________________
| 1998-2019. |
| R.I.P |
| HALF-LIFE. |

post wyedytowany przez Dziki Janosik 2019-02-06 19:05:58
06.02.2019 19:09
😉
odpowiedz
Dwarger
2
Junior

Na HL3 jest taki hype od tylu lat i wątpię, że valve sprosta oczekiwaniom. No i prawdopodobnie trochę się boi wydać trzecią część

06.02.2019 22:28
😜
1
odpowiedz
WolfDale
17
Poeta za pięć groszy

Valve może i platformy tytułem Half-Life 3 nie uratuje, tak samo jak ten tekst nie uratuje GOL-a.

07.02.2019 07:27
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Mr.Pwn3D
19
Legionista

Widać ze pisał to fan Epick ;) robisz aferę :) ta strona upada na dno... z takimi artykułami pozdro.

07.02.2019 07:49
odpowiedz
Po prostu Gram
64
Bambus

Dobre te memy 2008

07.02.2019 09:29
odpowiedz
Kaczmarek35
10
Generał

Nawet jakby wyszedł Half Life 3 to nie sądzę, by był tak rewelacyjny oraz rewolucyjny jak na 1998 rok HL 1 czy na 2004 rok HL 2. Musieliby się znów porządnie przyłożyć i złamać schematy.

07.02.2019 09:32
odpowiedz
Karpiu Channel
2
Junior

Gdyby Half-Life 3 był Battle Royal to miałby szanse w dzisiejszym świecie ; p

07.02.2019 09:39
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Octavianus
18
łysy łowca

Ja tam miałem naprawdę frajdę z ogrywania serii H-F w tej kolejności: Half-Life 2 (z modem usprawniającym tylko samą grafikę, a nie założenia twórców), Ep.1, Ep.2, Half-Life 2: L.C. Black Mesa, Half-Life 2, Ep1, Ep2 + rozmaite mody do nich, a grałem w te produkcje po raz pierwszy niecałe cztery lata temu. Wszystkie mnie wciągnęły, ale gdybym miał wybierać, to najlepsza z nich wszystkich to według mnie Black Mesa, poziom trudności już raczej niewystępujący w dzisiejszych produkcjach single player, miodność z samego strzelania (każda broń w tej grze daje frajdę z jej używania). P.S. czekam z utęsknieniem na Project Borealis (nieoficjalną, fanowską kontynuację Half-Life 3: Project Borealis aka Half-Life 2: Episode Three) mam nadzieję, że kiedyś (pewnie nie prędko) ona wyjdzie.

07.02.2019 11:50
1
odpowiedz
mkrave
0
Junior

Kolejny "Pan redaktor", który uważa, że pozjadał wszystkie rozumy. To, że ktoś czeka na jakąś grę, nie oznacza, że musi codziennie wyszukiwać w Google informacji na jej temat, albo grać dzień w dzień w poprzednie części danej serii gier (oczywiście jeżeli mówimy o serii gier, a nie o pojedynczym tytule).
Mi bardzo przyjemnie grało się w obie części Half-Life'a i czekam na kolejną część, a raczej potwierdzoną informację od Valve o jej produkcji. Wydaje mi się, że raczej ciężko by było o tym nie usłyszeć, zatem nie przeszukuję codziennie internetu, przepraszam. W poprzednie części też nie gram kolejny raz, bo znam je aż za dobrze.

07.02.2019 22:26
😂
2
odpowiedz
Whisper_of_Ice
38
MEDIAN XL

A czy steamowi coś zagraża w ogóle na dzień dzisiejszy?

08.02.2019 09:45
odpowiedz
Arni_STI
0
Junior

Ucieszyłbym się i to bardzo na wieść o HL3, ale ja z pokolenia podobnego co autor. Chciałbym gry o podobnej mechanice ale o ładniejszej grafice + jakieś remake poprzednich części. W HL2 i epizody właśnie gram na XOS i jest super, ale sterowanie kartonowe, do grafiki też trzeba przyzwyczaić oczy.
Niestety, sami twórcy chyba wypowiadali się często że HL to gra która była popisem, "potrzymaj mi piwo" i tych ludzi i tych potrzeb szaleństwa już nie ma.

08.02.2019 11:14
👎
odpowiedz
pieterkov
81
Konsul

"Ci, którzy wtedy mieli pięć lat, dziś już chodzą do pracy i ze swoich wypłat nabijają konta Ubisoftowi, Blizzardowi i Electronic Arts." 5 lat w 2004? Znaczy teraz mają 19 lat - to wiek matury. Pierwsza praca w kebabie czy innej pizzerii i wycieczka na studia, a nie żadna tam poważna praca. Studentów nie stać na kupowanie gier.

Poza tym wiele osób by w 3 zagrało z czystej ciekawości. Mi tam 2 nadal się podoba ale widocznie jestem już starym dziadem.

Dodam jeszcze, że przytoczony cytat gracza "nie porwało mnie, przereklamowane" dotyczy PIERWSZEJ CZĘŚCI half-life która faktycznie zestarzała się źle i sam przeszedłem ją tylko raz, w przeciwieństwie do 2 do której wracam regularnie.

post wyedytowany przez pieterkov 2019-02-08 11:17:30
08.02.2019 13:49
odpowiedz
kamil44512
4
Legionista

Volvo zbyt długo jest w zastoju jako producent gier aby taki HL3 był tym czym był HL1 oraz HL2 dla branży gier

08.02.2019 18:11
odpowiedz
Wiarołomca
68
Senator

Przestałem czekać wiele lat temu. Jakby wyszedł to bym czekał jakby był za 10 zl :) dla mnie może valve zginąć ;)

09.02.2019 15:57
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Lukdirt
66
Generał

A czy Steama trzeba ratować?
Jest on na tyle potężny, że raczej nic mu nie zagrozi w najbliższych latach. Gaben może spać spokojnie.

09.02.2019 23:32
odpowiedz
Lechu4444
56
Pretorianin

Pisał to człowiek który chyba nie wie jak działa dzisiejszy świat, zrobią zapowiedź na jakimś evencie puszczą promkę na wcześniejsze wersje tak że każdy będzie mógł zagrać i z tych 6 mln potencjalnych odbiorców zrobi się 60 mln. A jeśli chodzi o to czy Valve potrafiłoby jeszcze zrobić dobrą grę to oni nie muszą jej robić, a mogą to po prostu zlecić jakiemuś studiu, albo wręcz założyć studio córkę do którego zatrudniliby najlepszych ludzi z branży, co jak co ale na takich ludziach możliwość stworzenia HL3 będzie wystarczającym powodem aby do takiego studia dołączyć, ale nie wiem czy ratowanie Steama jest aż tak potrzebne aby trzeba było wyciągać najcięższe działa. Epic Store raczej nie zabije Steama co najwyżej go trochę podtruje, ale dla graczy może to nawet wyjść na dobre. :)

10.02.2019 02:23
1
odpowiedz
orginal
54
Centurion

Ja bym zagrał chętnie

10.02.2019 10:36
odpowiedz
1 odpowiedź
Arkan85
0
Junior

Konkurencja jest potrzebna patrząc poprzez pryzmat cen oraz setek śmieci na Steamie. Popularność platformy Valve nie powstała w ciągu 1 miesiąca. Epic i inni wydawcy/dystrybutorzy stwierdzili ,że czas zarabiać bez pośredników.Electronic Arts i Origina nikt się nie czepia.

10.02.2019 10:40
1
odpowiedz
ProfesorXxx
4
Junior

Chciał bym zobaczyć takiego starego zawodnika w którego już nikt nie wieży bo lata chwały ma już za sobą a który jednak wchodzi jeszcze ten jeden ostatni raz na scenę i robi wspaniałe szoł

11.02.2019 10:43
2
odpowiedz
portalusek
4
Junior

Dane w artykule są bardzo naciągane i nieco manipulowane. Każda produkcja, która sprzedała się w kilkunasto milionowym nakładzie jest marnym procentem 2.2 Miliarda graczy więc te 0,16% to, żadna ujma. Tak w ogóle to skąd masz takie wiadomości że na całym świecie jest 2.2 miliarda graczy ? Po ilości założonych i porzuconych (lub też multi...) kont ? Wytrawni gracze grają dla fabuły i kunsztu, którym, tak się składa HL3 jest. Mało tego, śmiem twierdzić, że osoby które nigdy nie grały w HL2 - będące za młode - chętnie wróciły by do drugiej a nawet pierwszej części Half-Life, co znacznie podbiło by sprzedaż poprzednich części !!
Kolejnym aspektem jest fakt, że z entuzjastami legendarnego produktu Valve jest troszkę jak z graczami Quake 3 Areny: niby nikt nie gra ale jakby zrobić duże zawody to przyjadą miliony, których nikt nie upcha w żadnym budynku; a to tylko ludzie którzy chcieli by grać, pomijając gapiów.
Pół dekady przed moimi własnymi narodzinami wyszedł film Blade Runner. Kiedy byłem już pełnoletni, ktoś kiedyś napomknął mi o tym tytule i z nudów stwierdziłem, że oglądne tego starego gniota. Mineły prawie 2 dekady kiedy wyszła druga część. Byłem jedną z pierwszych osób w tym kraju, które widziały ten film. Idąc tym tokiem rozwoju rzeczy, jeżeli wyjdzie trzecia część, a ja będę starym dziadkiem, wiem że będę jedną z pierwszych osób na świecie które pójdą do kina na ten film i będę go oglądać ze łzami w oczach; z tego względu, że jest on kontynuacją czegoś co powstało tak dawno temu, że przypomina to już z perspektywy czasu inny świat, którego dziś już nie ma i który nie istnieje. Właśnie z takiej samej przesłanki wszyscy kupią Half-Life 3, bo każdy chciałby poczuć się jakby znowu miał 16 lat i nasycić się tym klimatem.
Jeżeli trzecia część wyjdzie to ruszą po nią hordy, tych którzy w mroku czekają na nią od lat i z pewnością będzie to tak duża grupa, że spowoduje "równe pie#@*&%&#@ie" w statystykach, które przekonają co najmniej raz jeszcze tak wielką grupę graczy do spróbowania. Jeżeli chociaż połowa z nich (z pewnością więcej) doceni ten tytuł, to takich grup, które przyjdą raz jeszcze do sklepu będzie znacznie więcej.
Za podsumowanie o stronniczości i bezsensowności tego artykułu pragnę wskazać przedstawiony nam cytat z rzekomo forum. Ludzie, przecież to śmierdzi fałszem na odległość... Czy widzieliście kiedyś taką składnię zdania i taki typ wypowiedzi u jakiegokolwiek młodego gracza ? Jak dla mnie jest to cytat wyssany z palca tylko i wyłącznie na potrzeby tego artykułu, tak samo jak wszystkie przedstawione tam cyferki. Sam dzisiaj mogę zrobić podobne statystyki, które będą mówiły coś zupełnie przeciwnego...

Half Life jest legendą i pozostanie takim w sercach graczy już na zawsze. "Kodzik", "Medal" czy "EnEfEs", kiedyś były bardzo dobrymi grami ale w porównaniu do -->Okresu połowicznego rozpadu<-- mogą iść się wypałować...
... Bo o ile Medale czy NFS'y były grami do odbębnienia a jedynie ich jedna lub dwie części pozostawiły nostalgię, o tyle każdy HL rzucał na kolana i kazał błagać o więcej.

Pragnę jeszcze wskazać na pewną różnicę w czasach i możliwościach:
- Kiedy wychodziła pierwsza część, w Polsce trzeba było być całkiem majętnym, żeby w ogóle posiadać komputer w domu, bo większość "graczy" chodziła na automaty na mortal kombat albo na metal slug.
- Kiedy pojawiła się druga część, rzadko kto miał na tyle drogi sprzęt aby odpalić tę grę (ponieważ w tamtych czasach była brutalnym smutnym kosiarzem kart graficznych i procesorów), nie mówiąc już o pograniu na przyzwoitych ustawieniach.
- Dzisiaj nie ma jeszcze trójki a komputery niedługo zaczną rozdawać w McDonnald'zie do dużych frytek. Ilość osób posiadające wieloprocesorowe maszyny lub PC z kilkoma GPU jest ogromna, przy czym są to już powoli smieszne pieniądze; sam jestem osobą która gra na dwóch GPU - Sapphire R9 280X Toxic, są to na tyle stare karty (5 lat) i na tyle tanie, że prawie każdy może sobie na takie coś pozwolić, a prawdą jest to, że taka konfiguracja do dzisiaj miażdży wszystkie nowe tytuły i nawet najbardziej wymagające gry śmigają na takich dwóch gniotach na co najmniej 100 FPS...

Na samo zakończenie: do wszystkich tych, którzy są na tyle młodzi, że nie wiedza co to jest Half-Life i nie za bardzo rozumieją o czym my w ogóle tutaj piszemy:
Jeżeli na prawdę lubisz gry FPS, które posiadają jakąś fabułę i stanowią spójną historię, przy czym doceniają intelekt gracza - zagraj w "jedynkę", Opposing Force, Blue Shift, później w "dwójkę" i obydwa epizody do niej. Podziękujesz...

post wyedytowany przez portalusek 2019-02-11 11:03:05
15.02.2019 02:49
odpowiedz
KitsuneFM
6
Legionista

Od czego by tu zacząć? Może od tego, że artykuł jest typowym clickbaitem? Gorszy od tych wszystkich "Half-Life 3 Confirmed" jest tylko "Half-Life 3 jest głupie", bo celowo prowokuje fanów.

Po pierwsze, fakty, które podajesz są nic nie znaczącymi informacjami. Kurcze, ciężko jest w ogóle mówić o tym, bo tyle do powiedzenia... Wiele gier powstawało te 20 lat. I co? Sprzedały się świetnie. Ile osób posiada kopię gry Spyro 1, 2 lub 3? A ile kupiło (o wiele gorsze od oryginału) Reignited Trilogy? Zapominasz o jednym. To, że poprzednie części mają wynik X, nie znaczy, że nowe będą miały taki sam lub mniejszy. Assassin's Creed Odyssey nie jest przypadkiem najlepiej lub prawie najlepiej sprzedającym się Asasynem? A nawet, jeśli nie, to wiele części, np. Origins ma gorsze wyniki. I co? Przecież to kontynuacja, a taki sukces. Jeśli gra jest dobra, to obroni się samym byciem dobrą. Wiele osób gra w gry, bez w ogóle znajomości poprzednich części. Przykładem jest Skyrim. Poza nielicznymi fanami TES, większość polubiła Skyrima za bycie Skyrimem, nie za bycie TES.

Dwa... nikt już nie szuka HL? I co z tego? Wszyscy czekają aż zostanie gra zapowiedziana, nie trzeba szukać. To mało znaczy. Google pokaże wzrost wyników o 10.000% jak tylko HL3 zostanie zapowiedziane. Ta gra jest legendą. Będą grali w nią fani serii, ci, którzy lubią takie klimaty i ci, którzy grają we wszystkie AAA. Są też osoby, które grają, jak gra jest popularna lub/i dobra. "Nie znam serii, ale słyszałem, że dobra gra, więc kupiłem i bawię się świetnie". Takich osób jest multum.

Następna rzecz... Jeśli HL3 będzie grą dobrą, to sprzeda się za sam fakt bycia grą dobrą. Nie musi być to HL3. A wiele osób tylko z tego powodu ogra poprzednie tytuły. Chyba nie sądzisz, że każdy we wszystkie gry grał od 1 części? Ja np. HL zacząłem od dwójki właśnie, jedynkę ograłem lata później. Tomb Raidera od II i III, w I nie grałem, jak wyszło Anniversary, to na długie lata potem w wersji Platinum Games dostałem wszystkie gry serii i odpaliłem na chwilę TRI. Więc po chyba 20-30 latach. Crasha zacząłem od trójki, potem kupiłem dwójkę, a w jedynkę to nawet nie grałem. Więc to, co mówisz nie ma najmniejszego sensu, bo gracze nie potrzebują kolejności. A często przez tytuł nowszy, sięgają po te starsze. HL3 będzie przede wszystkim grą, osobną grą. Przy okazji częścią serii, ale dla typowego gracza będzie to okazja zagrać w grę, która po prostu powstała. Jak się spodoba, może sięgnie po poprzednią... Wiele developerów wręcz ułatwia to, nie spoilerując za dużo, a w każdej odsłonie serii zapoznając mniej więcej z tym o czym jest ta gra. Takie samouczki w trakcie samej gry.

Poza tym popełniasz (strzelam, że celowo) pewien błąd. Porównujesz grę sprzed dwóch dekad do paru nowszych, gdy rynek kier się rozrósł. Pamiętaj, że Half-Life 1 to czasy, gdy nikt nie korzystał ze Steama. Nie istniały cyfrowe platformy dystrybucji, a przynajmniej nie tak popularne. Dzisiaj granie stało się łatwiejsze i już nie jest domeną jedynie dzieci, a także dorosłych. Poza tym powiedz mi, ile kultowa gra... Doom... ten oryginalny... ma sprzedanych kopii? 500 tysięcy? Bo według Ciebie ta gra jest nic nie warta. Owszem, obecnie jest śmieciem, ale wtedy była ważna dla graczy. I to dzięki neij wiele gier i serii powstało. Deprecjonowanie czegoś, bo liczby sprzed lat są za małe... dziecinada. Gdyby gry były tak popularne wtedy, jak są dzisiaj, to 60 milionów HL1 by zdobył. Bez problemów.

Poza tym czarnowidzenie bez podania rzetelnych faktów... To samo jak te wszystkie "to będzie super gra, wiem to - typowy gracz przed premierą NMS". Tylko reakcja jest odwrotna. Nie wiem czy Half-Life 3 (jeśli powstanie) będzie grą dobrą, ale ten artykuł to najgorsze ścieki jakie ostatnio czytałem w artykułach o grach.

Może po prostu wraz z wiekiem stałeś się sztywniakiem. Jednym z tych dorosłych, którzy już nie rozumieją jak cudowne są gry?

PS To, że jakiś hejter, jakich wiele (celowe wyłapanie pojedynczej negatywnej opinii o Half-Life aby "udowodnić" swoją mylną rację) napisał, że HL1 jest nudne, nic nie znaczy. Ba, sam tak kiedyś twierdziłem. Ale i tak dwójka jest milion razy lepsza. A jedynka, choć nie jest tak świetna, jest jednak grą dobrą. A Black Mesa ożywiła ją. Gdyby było tak jak mówisz, nie powstawałyby fanowskie projekty z Half-Life'a, skoro "nikt już się nie interesuje tematem". A jest wręcz przeciwnie. Ostatnio to samo od jakiegoś półgłówka usłyszałem o Smashu. "Hype minął i nikogo już ta gra nie obchodzi". A tu setki milionów osób komentujących na setkach milionów filmików na YouTube o tej grze. Nowe aktualizacje, nowi fani, wszędzie o tym głośno. Tylko ktoś zatyka uszy. Tak jak Ty z Half-Life'm

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze