Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 4 sierpnia 2017, 15:15

autor: moir

Biznesmen, inwestor, filantrop, deweloper, playboy i niespełniony progamer.

Recenzja gry Albion Online – MMO hardkorowego jak Tibia i Ultima Online

Debiutancka produkcja studia Sandbox Interactive to prawdziwy powrót do korzeni gier MMORPG. Zespół przyjął za cel stworzenie hardkorowej produkcji. Efekt ponad 5-letniej pracy przerósł najśmielsze oczekiwania graczy.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. wielkość i złożoność świata;
  2. system ekonomiczny sterowany przez graczy;
  3. elastyczna mechanika rozwoju postaci;
  4. brak klas i profesji;
  5. wolność wyboru;
  6. rozbudowane rzemiosło;
  7. PvP rodem z gier MOBA.
MINUSY:
  1. wysoki próg wejścia;
  2. problemy z działaniem serwerów;
  3. sztywny podział świata na części PvP i PvE.

Początki branży MMORPG sięgają zamierzchłych czasów. Legendarna Ultima Online zadebiutowała na rynku w kwietniu 1997 roku i na długi czas ustanowiła szereg standardów, według których tworzona była odtąd każda podobna produkcja. Rozłam przyszedł wraz z popularyzacją szerokopasmowego dostępu do internetu, kiedy to kolejne tytuły MMO zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Ich twórcy próbowali przyciągać nowych graczy wszelkimi sposobami – najlepszym z nich okazało się obniżanie poziomu trudności i wyrównywanie szans, tak by każdy (niezależnie od poświęconego czasu) miał niemal dokładnie te same przedmioty i możliwości co inni.

W ostatnich latach jedynym bastionem hardkorowości była osławiona Tibia, choć i jej twórcy stopniowo szli na coraz większe ustępstwa i wprowadzali kolejne ułatwienia. Sytuację tę postanowiło zmienić małe niemieckie studio Sandbox Interactive, które najpierw przebojem podbiło platformę Kickstarter, by potem, po kilku latach intensywnych prac, wypuścić na rynek grę Albion Online – pozycję z okropną grafiką, bez samouczka, gdzie na każdym kroku można zginąć i stracić cały ekwipunek. I wiecie co? Setki tysięcy ludzi oszalały na jej punkcie. Oto na naszych oczach historia MMORPG zatacza koło i wraca do starych, dobrych czasów.

Zamknięty otwarty świat

Świat Albionu Online jest ogromny i specyficzny zarazem. W odróżnieniu od panujących obecnie trendów deweloperzy z Sandbox Interactive nie kuszą otwartym terenem o rozmiarach Azji – Niemcy zdecydowali się na nieco bardziej skomplikowany model, który ma jednak swoje plusy. Mapa gry została podzielona na sieć kwadratowych obszarów połączonych ze sobą węzłami. By przejść z jednego rejonu do drugiego musimy udać się na jego skraj, gdzie czeka nas szybki blackscreen i wczytanie sąsiedniego terytorium – ot, cała filozofia.

Takim sposobem można zwiedzić niemal cały świat gry, z wyjątkiem jego północnych krańców (o czym za chwilę). Alternatywą jest rzecz jasna „teleportacja”, jednak cechują ją spore ograniczenia – im więcej mamy przy sobie przedmiotów, tym większą opłatę musimy uiścić. Bez jakichkolwiek gadżetów podróż odbywamy gratis i możecie mi wierzyć na słowo, że właśnie tak przyjdzie Wam się najczęściej przemieszczać. Wyjątkiem jest otoczony obszarami PvP Caerleon, miasto, do którego dostaniemy się jedynie drogą tradycyjną bądź „teleportując” się bez żadnego wyposażenia.

Recenzja gry Albion Online – MMO hardkorowego jak Tibia i Ultima Online - ilustracja #1
Nasza prywatna wyspa to jedno z niewielu bezpiecznych miejsc w świecie Albion Online.

Wspomniane „kwadraty” dzielą się na 4 zasadnicze rodzaje:

  1. niebieskie, gdzie PvP jest niedostępne, a nasza postać nie może zginąć (jedynie zostać chwilowo znokautowana);
  2. żółte, gdzie PvP jest dostępne, ale – podobnie jak poprzednio – nie możemy zginąć (agresywni gracze jedynie nas nokautują i płacą za to utratą reputacji);
  3. czerwone, gdzie PvP jest dostępne, a w wypadku śmierci cały nasz dobytek przepada (a agresor traci reputację);
  4. czarne, gdzie PvP jest nieograniczone w żaden z powyższych sposobów (tj. tracimy wszystko, a każdy może nas zaatakować i zabić bez uszczerbku na reputacji).

Reputacja, o której mowa, to system karmy – stopniowo wraz z jej obniżaniem stajemy się wyrzutkami i tracimy możliwość odwiedzania poszczególnych obszarów (najpierw niebieskiego, potem żółtego, a na końcu czerwonego). Ostatecznie, jeśli zabiliśmy odpowiednio dużą liczbę graczy, naszym jedynym domem stają się najbardziej hardkorowe, położone na samej północy, czarne terytoria.

Recenzja gry Albion Online – MMO hardkorowego jak Tibia i Ultima Online - ilustracja #2
PvP w Albion Online rzadko kiedy jest fair.

Różnice między poszczególnymi obszarami nie sprowadzają się jedynie do kwestii starć PvP – kluczową rolę odgrywa tu aspekt ekonomiczny. Im trudniej przetrwać w danej lokacji, tym większa szansa, że spotkamy tu rzadkie odmiany roślin czy rud i wysokopoziomowe surowce. Rzecz jasna, im bezpieczniej, tym trudniej wzbogacić się na zbieractwie. Czarne obszary obfitują w przeróżne złoża, bowiem zwyczajnie nie ma ich kto eksploatować – nie każdy ma ochotę ryzykować życiem i posiadanym sprzętem, ale jeśli już się na to zdecyduje, może się dość szybko dorobić.

To właśnie górny kraniec mapy tętni życiem, pełen reprezentantów największych gildii, które mogą przejmować znajdujące się tam „kwadraty” i stawiać swoje budowle, zdobywając w ten sposób niemal wyłączność na surowce w danym miejscu.

Ostatnią rzeczą, która odróżnia od siebie poszczególne terytoria jest ich poziom i związane z nim fauna i flora. Niezależnie od koloru lokacje mają przypisane także numerki od 1 do 8, które wskazują na ich stopień – im wyższy, tym lepsze surowce i trudniejszych przeciwników tam znajdziemy. Zła wiadomość dla fanów PvE – wysokopoziomowe lokacje w znakomitej większości występują na północy mapy, w czarnej puli. Każdy „kwadrat” cechuje się ponadto różnorodnością posiadanych złóż – pustynie obfitują w źródła skór, zaś pokryte lodem ziemie to prawdziwe kopalnie metali i kamienia.

Recenzja gry South Park: The Fractured But Whole – śmierdząca jazda bez trzymanki
Recenzja gry South Park: The Fractured But Whole – śmierdząca jazda bez trzymanki

Recenzja gry

Długa i wyboista droga wiodła do premiery kontynuacji Kijka Pawdy. Na szczęście żadna z przeszkód nie odcisnęła swego piętna na ogólnej jakości gry. Ubisoft dostarczył kontynuację zrobioną bardzo dobrze i zapewniającą jeszcze więcej southparkowej frajdy.

Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach
Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach

Recenzja gry

Nowy Gothic nie powstał i raczej prędko nie powstanie – ale wcale nie jest Wam tak bardzo potrzebny, jak sądzicie. Duch Górniczej Doliny odżył w grze Elex – z prawie wszystkimi jego przymiotami i wadami. Fani Bezimiennego, to dla Was pozycja obowiązkowa!

Recenzja gry Battle Chasers: Nightwar – RPG jak z obrazka
Recenzja gry Battle Chasers: Nightwar – RPG jak z obrazka

Recenzja gry

Battle Chasers: Nightwar to piękne RPG od ojca serii Darksiders. Joe Madureira wraz ze studiem Airship Syndicate stworzył udanego erpega, który trafi zarówno do fanów gatunku, jak i osób przyciągniętych jego komiksową oprawą graficzną.

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
04.08.2017 21:25
1
SmokSmaug
9
Legionista

Wygląda całkiem spoczko. Czy można w nią grać samemu czy jednak trzeba grać w jakiejs gildi?

04.08.2017 23:30
4
odpowiedz
1 odpowiedź
hasandil
19
Legionista
9.5

@SmokSmaug Jak najbardziej można grać samemu tylko wtedy jest ciężej. M.in. gildie posiadają swoje wyspy, na których są wszelacy rzemieślnicy, którzy dla członków wytwarzają przedmioty za darmo. Jeżeli jednak nie dołączy się do żadnej z gildii wytwarzanie przedmiotów bądź przetwarzanie surowców od 3 poziomu w jednym z wielu "sklepów" w każdym mieści będzie nas trochę kosztowało (w zależności od tego jaki procent zysku ustawił dla siebie właściciel tejże nieruchomości). Mnóstwo by wymieniać. Da się grać solo jednakże jak w każdym MMO lepiej dołączyć do jakiejś grupy ludzi.

05.08.2017 00:19
moir
20
dsky

+1 :) no i trzeba mieć na swoją grę pomysł - bez tego ani rusz

05.08.2017 00:59
2
odpowiedz
1 odpowiedź
arix99
26
Chorąży
9.5

Co do Hardcorowosci to racja Tibia jest tu trafnym porownaniem ;) ale co do tego "sztywny podział świata na części PvP i PvE." to juz sie nie moge z tym zgodzic na podstawie czego uwazacie ze jest sztywny podzial pvp i pve ? PVP jest wszedzie praktycznie poza niebieskimi terenami, PvE jest na każdym z tych terenow mini bossowie, piekielne wrota czyli PvE i PvP w jednym wiec nie wiem gdzie tu jest ten sztywny podzial xD

Gre osobiscie polecam kazdemu kto lubi grind i brak ograniczen klasowych, jestes w Albionie tym co nosisz no i wszystko co przedmowcy juz napisali to prawda :)

05.08.2017 09:43
moir
20
dsky

Mnie osobiście bolą żółte zony, gdzie ludzie nawet nie uciekaja tylko dają się bić, a po 3 minutach wracają do zbierania nic nie tracąc poza tymi 10% surowców.

05.08.2017 03:22
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Pan Dzikus
118
Generał

@moir
Waliłeś z różdżki czy z axa?

05.08.2017 09:44
2
moir
20
dsky

Ja akurat jestem knajtem i walę z mejsa;)

05.08.2017 15:04
odpowiedz
1 odpowiedź
MrocznyWędrowiec
40
aka Hegenox

PvP jest wymaganą, nierozerwalną częścią gry czy bardziej opcjonalną? Mnie jakoś nigdy PvP nie jarało i wolałem gdy w grze po prostu były wymagające mobki na które potrzebne było większe party i odpowiednia taktyka.

05.08.2017 17:26
moir
20
dsky

Można grać bez PvP, ale po co? Jest dużo lepszych pozycji, gdzie PvE jest wymagające / ciekawe.

05.08.2017 16:52
odpowiedz
1 odpowiedź
DEFEDos
130
Generał
7.0

PVP to end game.
Bez gildii nie ma co grać bo solo da się grać ale to nie to samo.

>>>Mnie osobiście bolą żółte zony, gdzie ludzie nawet nie uciekaja tylko dają się bić, a po 3 minutach wracają do zbierania nic nie tracąc poza tymi 10% surowców.

i 10% utraty durabality na noszonych rzeczach.

P.S a kto siedzi na żółtych zonach ? Wszystko tak naprawdę (po 2 tygodniach grania) toczy się na czarnych (jeżeli chodzi o zbieranie i pvp).

post wyedytowany przez DEFEDos 2017-08-05 16:54:49
05.08.2017 17:25
moir
20
dsky

Tak powinno być, ale o dziwo spora część ludzi nie wychodzi poza blue / yellow zony - casualowe MMORPG dają o sobie znać ;)

06.08.2017 10:25
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ryokosha
9
Pretorianin

Nie mam dużo czasu na granie, a ta gra mnie korci tylko nie wiem czy warto wydawać 107 zeta. Czy są jakieś bezpieczne miejsca gdzie można schować ekwipunek, żeby go nie stracić w czarnej strefie? Czy w bezpieczniejszych strefach przez grindowanie da się zarobić na premium?

06.08.2017 10:27
moir
20
dsky

Tak & tak. Ogólnie po black i red zonach lata się raczej w tańszym ekwipunku, artefakty można wtedy zostawić w skrytce.

06.08.2017 10:46
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ryokosha
9
Pretorianin

Hmmm.... Czy warto grać czy nie? o to jest pytanie. Z reguły mam czas godzinę czy dwie dziennie w godzinach popołudniowych... I tyle gier do przejścia. Ale zagrałbym w jakieś nowe MMO

06.08.2017 20:14
1
moir
20
dsky

Przy tak limitowanym czasie polecam coś bardziej lajtowego - nowe GW 2 za rogiem

06.08.2017 21:31
odpowiedz
Dan14NR
5
Legionista

Ja jednak mając max. 2h dziennie w tygodniu oraz trochę więcej w weekendy zaryzykuję. Jest to jedyna gra, na którą czekałem tyle lat i po premierze dalej tak samo mam chęć w nią grać. Sam fakt, że jest to sandboxowe MMO, w którym nie idzie się robić questów, by potem śmigać po raidach mnie zachęca.
Jeszcze nie wiem czy będę skupiał się na zbieractwie i handlu, napadaniu innych w środku lasu, czy może będę starał się grabić tych co grabią innych.
Akurat mam urodziny to sprawię sobie prezent.

06.08.2017 21:54
odpowiedz
2 odpowiedzi
kapciu
111
kapciem

moir - zapomniałeś o jednym małym szczególiku, czy to z premedytacją czy przez niedopatrzenie. Gre kupujesz za ok 120 zł, a nastepnie dokładasz do niej kolejne pieniądze (prócz te za konto premium) by kupic sobie złoto.
Złoto wymieniasz w grze na walute (srebro) kupujesz matsy, broń, sprzęt.
Czekaj, zaraz, ale to nie jest p2w prawda?

Żeby nie być gołosłownym: https://albiononline.com/pl/shop/

post wyedytowany przez kapciu 2017-08-06 21:56:30
06.08.2017 22:06
moir
20
dsky

Podejście do P2W jest tak indywidualną sprawą, że każdy powinien rozważyć tę kwestię sam. Dla mnie taki system to nie problem, dla Ciebie zaś niepodważalny argument przeciw grze - ja gram, Ty nie będziesz - normalna kolej rzeczy ;)

07.08.2017 02:20
1
kapciu
111
kapciem

Uu, to pojechałeś "dla Ciebie zaś niepodważalny argument przeciw grze". Gdzie ja sie wypowiedziałem przeciwko grze? Nawet oceny punktowej nie dałem.
Tyle, że wypadałoby wspomnieć, wrzucić do minusów czy plusów o takiej a nie innej polityce autorów gry.

07.08.2017 09:21
odpowiedz
sifulord
15
Legionista

Taki Eve Online fantasy z tego co widze

10.08.2017 14:53
odpowiedz
giggsior
6
Junior

To co się dzieję z serwerami tej gry zasługuje na oddzielny artykuł. W ostatnich dniach gdy serwer jest online to jest prawdziwe święto lasu.

19.08.2017 14:30
odpowiedz
Nolifer
98
The Highest

Gra niedawno wyszła, a już się słyszy jak gold sellerzy psują ekonomie gry... :/ to dobrze nie wróży na przyszłość.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze