Publicystyka

Publicystyka 6 stycznia 2017, 19:46

autor: fsm

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy

Krytycy są jednogłośni – film Assassin's Creed to klapa. My jednak, patrząc przez pryzmat naszego hobby, mamy inną opinię. Ekranizacja kasowych hitów Ubisoftu jest całkiem zjadliwa, choć wybitnym dziełem także nie da się jej nazwać.

Seria gier spod znaku Assassin’s Creed zmęczyła mnie po słabym finale trzeciej (a tak naprawdę piątej) części i od tego czasu do odwiecznej wojny templariuszy z asasynami nie wróciłem ani razu. Mam jednak dużo sympatii dla pomysłu na fabułę, a trylogię Ezio nadal uznaję za kawał wyśmienitej rozrywki, więc do seansu filmowej adaptacji słynnej serii podszedłem z dosyć optymistycznym nastawieniem. Czy Assassin’s Creed zasługuje na miano najlepszego filmu zrobionego na bazie gry?

Krótka odpowiedź brzmi: „tak, ale”. Najważniejsze „ale” to fakt, że film z Michaelem Fassbenderem nie ma zbyt silnej konkurencji i uznanie go za najlepszy w tym gatunku to trochę tak, jakby określić go mianem najmniej beznadziejnego. Pozostałymi „ale” zajmę się w dalszej części recenzji. Na start niech wystarczy Wam stwierdzenie, że Justin Kurzel wyreżyserował film lepszy, niż się tego spodziewałem.

Jeśli ciekawią Was kulisy powstawania filmu Assassin’s Creed, to polecamy nasz artykuł na ten temat.

Fragment filmu Assassin’s Creed.

Fragment filmu Assassin’s Creed. [1:20]

Długie łapska templariuszy

Wspomniałem o moim pozytywnym nastawieniu do kinowego asasyna. Ta sama ekipa zrobiła niedawno nową wersję Makbeta, która była produkcją dosyć trudną, ale niezwykle atrakcyjną wizualnie i wysmakowaną – zdecydowanie zasługiwała na wszelkie wyróżnienia. Michael Fassbender z kolei to piekielnie zdolny aktor, jeden z najlepszych wśród młodszego pokolenia gwiazdorów kina. Do tego podejście twórców do adaptacji głośnej marki, jaką jest Assassin’s Creed, wydawało się pełne szacunku i pasji, a kolejne zwiastuny zapowiadały film mający szansę stać się pierwszą produkcją, która zdobędzie uznanie zarówno graczy, jak i krytyków czy po prostu zwykłych widzów. Patrząc na dostępne w sieci opinie wiemy, że tak się nie stało. Według większości kinowy debiut Ubisoftu się nie udał. Ale czy na pewno?

Filmowa wersja Assassin’s Creed rozgrywa się w tym samym uniwersum, co gry i przedstawione w niej wydarzenia są zgodne z kanonem. Michael Fassbender wciela się w Calluma Lyncha, trzydziestokilkulatka, którego życie zaczyna się na nowo w momencie… jego śmierci. Lynch został skazany na otrzymanie śmiertelnego zastrzyku za morderstwo. Egzekucja zostaje jednak „przechwycona” przez długie łapska templariuszy – pani doktor Sofia Rikken, córka prezesa Abstergo, pomaga w sfingowaniu śmierci Calluma, by zabrać go do Madrytu, gdzie znajduje się jedna z placówek firmy ojca.

Na miejscu okazuje się, że Lynch jest ostatnim potomkiem hiszpańskiego asasyna imieniem Aguilar, który w roku 1492 był w posiadaniu słynnego Jabłka Edenu i ukrył je tak, że tylko śledzenie genetycznych wspomnień pozwoli pannie Rikken zdobyć ten artefakt dla ojca i całego zakonu templariuszy. Innymi słowy – mamy tu elementy znane z gier, ale wszystkie postacie i wydarzenia są nowe, stworzone na potrzeby filmu, dzięki czemu całość jest bardziej zjadliwa dla przeciętnego widza.

Za wielu NPC-ów

W ciągu 100 minut Justin Kurzel i ekipa musieli tak zarysować fabułę, by wszystko trzymało się kupy i było zrozumiałe dla każdego. Graczom pewnych rzeczy tłumaczyć nie trzeba, ale innym już wypada coś podpowiedzieć. Historia pędzi więc na złamanie karku, odhaczając wszystkie konieczne motywy – to, co twórcy kreują podczas zabawy przy komputerze czy konsoli przez kilkanaście godzin, tutaj musi pojawić się natychmiast. Nie ma zatem miejsca np. na odpowiednie rozbudowanie postaci – w zasadzie tylko Callum i Sofia są wyrazistymi bohaterami (a Fassbender i Marion Cotillard starają się zagrać tyle, ile się da), cała reszta jest zaledwie tłem. Banda superwyszokolonych asasynów w siedzibie Abstergo, elegancki Jeremy Irons w roli demonicznego prezesa, pojawiający się na chwilkę Charlotte Rampling i Brendan Gleeson, nawet urodziwa towarzyszka Aguilara w sekwencjach z XV wieku... Wszyscy oni to płascy NPC-e, którzy nieszczególnie nas obchodzą i występują tylko dlatego, że muszą.

Nie do końca sprawdzają się też, naturalne dla pełnych rozmachu gier, dialogi, które bardziej przypominają teatralne kwestie niż prawdziwe rozmowy. Tu mała dygresja – jestem pewien, że ucieszycie się, gdy pierwszy raz padną słowa „nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone”. Żywcem z gier wyrwane są także frazesy o wolnej woli, usprawnianiu ludzkości i starożytnym konflikcie – punkt za wierność materiałowi źródłowemu, minus za nieszczególnie wdzięczne dostosowanie całej tej otoczki do potrzeb filmu.

Jak oceniasz film Assassin's Creed?

51.9%

Dobry

15.6%

Przeciętny

10.6%

Bardzo dobry

8.8%

Słaby

7.6%

Fatalny

5.5%

Świetny

Jak powstawał film Assassin’s Creed – kinowy debiut Ubisoftu
Jak powstawał film Assassin’s Creed – kinowy debiut Ubisoftu

Na trzy dni przed polską premierą długo oczekiwanej adaptacji gry Assassin’s Creed zapraszamy do zapoznania się z tekstem opisującym proces powstawania filmu. Jak Michael Fassbender został asasynem?

Komentarze Czytelników (46)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
06.01.2017 23:42
4
odpowiedz
7 odpowiedzi
BULIREX13
9
Legionista

Byłem, zobaczyłem, oceniłem... na 7+/10

Jako fan serii jestem zadowolony, nie przychodzę na film jak recenzenci by szukać w nim wad tylko po to żeby spokojnie obejrzeć i się dobrze bawić. I nie zawiodłem się, czekam na kontynuację :)

06.01.2017 22:30
-9
AntyGimb
29
Generał

Daleko od katastrofy? Filmy na filmwebie które mają poniżej 6/10 to same gnioty. Z niewielkimi wyjątkami.

06.01.2017 22:34
odpowiedz
4 odpowiedzi
Darth Father
102
Kakarotto

30 mln AC potrzebuje jeszcze do wyjscia na 0, USA juz raczej ogolone, moze byc ciezko xd

edit: wow to jest jednak mmo czyli ulubiony chinski gatuenk, watpie zeby ac bylo generalnie w azji jakos wybitnie popularne...

post wyedytowany przez Darth Father 2017-01-06 23:29:12
06.01.2017 23:12
2
odpowiedz
Devilyn
131
Organised Chaos

Mi się nawet podobał. Zgadzam się z recenzją.

06.01.2017 23:19
odpowiedz
1 odpowiedź
Robak82
6
Junior

Jeśli jest taki jak Warcraft to podziękuje, czyli nowa scena co 15 sekund, bez wytchnienia byle do przodu. Szkoda, bo liczyłem na ten film...

06.01.2017 23:42
4
odpowiedz
7 odpowiedzi
BULIREX13
9
Legionista

Byłem, zobaczyłem, oceniłem... na 7+/10

Jako fan serii jestem zadowolony, nie przychodzę na film jak recenzenci by szukać w nim wad tylko po to żeby spokojnie obejrzeć i się dobrze bawić. I nie zawiodłem się, czekam na kontynuację :)

07.01.2017 00:56
1
odpowiedz
PROAC
5
Legionista

Nie byłem zachwycony . To czego oczekiwałem , nie daje tej satysfakcji. Równy poziom, fabuła, przy której nie zaśniesz , cały czas czegoś mi brakowało. Wszystkiego było ciut za mało :) . W sam raz na jeden raz. W skali od 1 do 10 daję 5/10.

07.01.2017 06:49
odpowiedz
victripius
88
Joker

Niestety film okazał się dla mnie rozczarowaniem. Jak zwykle w przypadku tego typu produkcji - niezły film, ale bardzo słaby Assassins's Creed. 5/10

07.01.2017 08:59
1
odpowiedz
1 odpowiedź
SuperShadowNinja
4
Junior

Mnie to najbardziej zaskoczyło, że film nie uwzględnia za bardzo tego co się działo w grach

spoiler start

Wystarczyłoby przecież żeby Templariusze użyli normalnego Animusa, albo Asasyni użyli Jabłka i 99,99% problemów w filmie znika, a takich nielogiczności można znaleźć więcej

spoiler stop

07.01.2017 12:55
odpowiedz
2 odpowiedzi
Khael11
63
Centurion

Hejtujecie i hejtujecie ...

Sytuacja analogiczna do serii Call Of Duty. <- fala hejtu - sprzedaż zadowalająca jak nie wyżej.

Jestem ogromny fanem AC. Największe rozczarowanie czyli AC3 i AC: Syndykat nie odrzuciły mnie od marki ... a powinny ...

Filmowi daję ogromną szanse. Ogólnie opinie krytyków mam w d***e. Krytycy uznają wiele filmów za wspaniałe, które okazują się gniotem i nawet nie zarabiają na koszt produkcji.

Z filmami na podstawie gier jest tak : Albo są dobre (dla fana), albo rozczarowują (głównie fanów) , albo nakręcił je Uwe Boll ...

07.01.2017 14:06
odpowiedz
Ghost_
99
Konsul

Póki co to słyszałem głównie, że nawet fani serii zasypiali na tym filmie.

07.01.2017 14:32
odpowiedz
F1sh3r
30
Chorąży

Mi się podobało. Czekałem cały czas na kolejne wejście Caluma do Animusa bo sceny z XV wieku były po prostu fajne. Liczę na kontynuację.
Wiadomo że dla ludzi którzy nie grali w gry film czasami może być za szybki, niezrozumiały.
Ale to mam gdzieś bo ja grałem we wszystkie części (tylko słabego syndicate nie skończyłem) i się na filmie dobrze bawiłem

07.01.2017 14:52
1
odpowiedz
jakubcjusz
78
Centurion
07.01.2017 15:23
2
odpowiedz
crpl1000
4
Junior

Z tego co czytam (na filmie nie byłem) adaptacja cierpi na tą samą wadę co Warcraft - za szybkie wprowadzanie fabuły. Asasyn lepiej by pasował na serial, gdyż pozwalałby na wolniejsze tempo, a także na lepsze zarysowanie postaci (co też zostało wskazane). Każdy odcinek oznaczałby kolejną wyprawę w przeszłość, gdzie poznajemy kolejny element układanki, ale również nie mniej ważny wątek toczący się w teraźniejszości. Tak to powinno wyglądać.

07.01.2017 17:17
-4
odpowiedz
1 odpowiedź
Mwa Haha Ha ha
23
Generał

Nie wiem czemu pierwszy post AntyGimba u samej gory dostal tyle minusow. Mam na filmwebie ocenionych ponad 900 filmow i ciezko sie nie zgodzic z tym, co napisal. Glupie dzieci czy fanboje AC co obejrzaly 3 filmy na krzyz nie powinny miec w ogole dostepu do internetu.

07.01.2017 17:42
odpowiedz
Agnes87
5
Legionista

Film miał pewne niedociągnięcia, ale słabo je widziałam, bo zasłaniał mi je Michael Fassbender :D :D

08.01.2017 13:24
odpowiedz
1 odpowiedź
eglume
50
Konsul

Po całkiem dobrym warcrafcie i genialnym rogue one straciłem czujność i poszedłem na to coś .... omg jaki crap aż piszczy
Ktoś mi powie co się działo między tym

spoiler start

jak walczyli o jabłko w przeszłości a tym jak już je mieli templariusze

spoiler stop

bo zasnąłem w tym momencie Wtf?

post wyedytowany przez eglume 2017-01-08 13:24:54
08.01.2017 14:22
-1
odpowiedz
3 odpowiedzi
J.S.K.
12
TheRealKozak

W moim odczuciu, to jeden z lepszych fimów jakie widziałem. Przez cały seans siedziałem wpatrzony w ekran. Zobaczyłem w filmie to czego się spodziewałem i to, co nawet nie przyszłoby mi przez myśl.
[Spoiler Scena, w której Calluma otaczają Asasyni znani z gier, wśród nich chociażby Arno, czy Edward]
Oczywiście jest to moje subiektywne spojrzenie na ten film, bo prawdopodobnie obiektywną ocene uniemożliwiła mi kaptur na głowie i kredo w sercu. Więc podsumowując jako fan serii, jestem zachwycony i czekam na więcej.

P.S.
W tekście jest błąd. Kredo brzmi "nic nie jest prawdziwe", a nie "nic nie jest prawdą" :)

post wyedytowany przez J.S.K. 2017-01-08 14:24:27
08.01.2017 16:14
odpowiedz
paul181818
31
Generał

Nie mogli by zrobić normalnej fabuły , np. o Ezio. Denerwuje mnie ten wątek współczesny.Jak by go nie było film odrazu były lepszy.

08.01.2017 19:48
odpowiedz
wafel1584
17
Centurion

Film średni,momentami dobry a ogólnie przeciętny co było do przewidzenia zresztą

08.01.2017 20:49
odpowiedz
rexipk
2
Junior

Ciekawe

09.01.2017 21:53
-1
odpowiedz
djyanush
72
Centurion

Przybyłem, zobaczyłem, oceniam 8/10. Punkty odjęte za trochę za mało scen w XVw i za brak wozu z sianem :P

post wyedytowany przez djyanush 2017-01-09 21:54:41
09.01.2017 22:24
odpowiedz
rj
93
Pretorianin

Generalnie film spoko, choć przytoczony w tekście filmowy Prince of Persia jako ekranizacja moim zdaniem wypadł lepiej. Historia całkiem w porządku, ale rzeczywiście widać że w ok. 100 minutach próbowano streścić wszystko co najważniejsze w serii Assassin's Creed. Ja byłem w stanie się w tym połapać ale siedząca obok mnie towarzyszka skwitowała seans soczystym "o czym to kur*** było?!" xD Takie 6/10, największy plus daję za Animusa, rzeczywiście to ogromne ramię robi wrażenie i trochę przeraża, fajnie jeśli Ubi wykorzysta jakoś ten pomysł w kolejnej grze z serii.

Swoją drogą, było kiedyś słychać ploty że The Division też doczeka się swojego filmu, jeśli tak to mam nadzieję że pójdzie im lepiej niż przy asasynie, zaplecze fabularne tej gry jest bardzo przyzwoite i odpowiednie przelanie go na ekrany kin może skutkować solidnym apokaliptycznym thrillerem, oby.

10.01.2017 05:25
-1
odpowiedz
yadin
88
Senator

Gdybym miał potraktować serio większość wpisów, to musiałbym sobie podciąć żyły.

12.01.2017 01:08
odpowiedz
DudekPs
2
Junior

Byłem na filmie. Bywały momenty kiedy dostawałem ciarek na plecach, lecz to tylko momenty w których przenosił się on poprzez Animusa do przeszłości, której w filmie moim zdaniem było zbyt mało. Jestem fanem serii komputerowej. Po wyjściu z kina cały czas miałem niedosyt jeśli chodzi o czasy przeszłe w 3/4 filmu to teraźniejszość a 1/4 to powrót do przeszłości. W sumie cały urok Assasin's Creed to czasy średniowiecza, renesansu itd czyż nie ? Fabuła w miarę fajna lecz bardzo byłem nastawiony że zobaczę ogrom scen z przeszłości to mnie bardzo zawiodło.

12.01.2017 11:31
odpowiedz
trebor_tr
6
Junior

Powiedzieć o tym filmie że jest słaby to dosyć spore nadużycie, kiedyś bardzo lubiłem tą serię, ale ostatnie dwie odsłony sobie podarowałem. Film naprawdę solidny trochę nie rozumiem czepiania się fabuły (co mogli czego nie, użyć jabłka itd) film odzwierciedlał podejście właściwe do serii gier i książek, użycie jabłka dla assassina to zbrodnia, zdrada creedo. Efekty naprawdę dobrze zrobione fajny filtr nałożony na czasy średniowieczne, walki zrobione z pomosłem i co najistotniejsze widać ogrom pracy w choreografii, aktorzy nie wyglądają jak zawieszeni na linkach a ciosy zwłaszcza pół obroty wykonane jak przez ludzi świetnie znających sztuki walki. Może faktycznie pół godziny filmu by się przydało by akcja w średniowieczu nie skakała z miejsca na miejsce, zwłaszcza że średnio rozgarnięty amerykanin nie odnajdzie się w sytuacji gdy jeszcze przyjdzie mu czytać napisy bo jak wiemy część dialogów jest po hiszpańsku, ocena 7

26.03.2017 14:24
odpowiedz
andrew12318
5
Legionista

oglądałem ale film nie zrobił na mnie wrażenia , daję z kali od 0-10 daje 4 ale to tylko za efekty , ogólnie nuda

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze