
Data wydania: 14 marca 2017
Pełnoprawna kontynuacja ciepło przyjętej, trzecioosobowej skradanki Styx: Master of Shadows autorstwa francuskiego studia Cyanide. W grze wcielamy się ponownie w znaną z jedynki oraz RPG Of Orcs and Men postać goblina-zabójcy, który tym razem trafia do miasta Körangar, będącego bastionem Mrocznych Elfów.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Styx: Shards of Darkness jest kontynuacją pozytywnie przyjętej, trzecioosobowej skradanki Styx: Master of Shadows, inspirowanej kultową serią Thief, choć osadzonej w zupełnie innych realiach fantasy. Za wydaną przez firmę Focus Home Interactive kolejną odsłonę serii odpowiadają autorzy pierwowzoru z francuskiego studia Cyanide, znanego głównie za sprawą takich serii, jak Blood Bowl czy Pro Cycling Manager (wraz z jej konsolowym odpowiednikiem Tour de France).
Produkcja została zapowiedziana w październiku 2015 roku, a więc niemal dokładnie w pierwszą rocznicę premiery pierwowzoru i ukazała się pod koniec następnego roku – podobnie jak jej poprzedniczka na komputerach PC oraz konsolach ósmej generacji. Poza tradycyjnie szerszą paletą opcji konfiguracyjnych, dostępną dla graczy pecetowych, pod względem rozgrywki wersje na poszczególne platformy w niczym nie różnią się od siebie.
Głównym bohaterem Styx: Shards of Darkness jest ponownie tytułowy goblin zabójca, którego mieliśmy okazję poznać w innej produkcji studia Cyanide – Of Orcs and Men, grze RPG z 2012 roku. Po upadku wieży Akenash, skrywającej złoże drogocennego bursztynu, nowe okoliczności zmuszają Styxa do infiltracji miasta Körangar, będącego bastionem Mrocznych Elfów. Okazuje się, że odbywające się tam w ścisłej tajemnicy dyplomatyczne spotkanie elfów oraz krasnoludów to w istocie nic innego, jak zręczna przykrywka dla groźnego spisku i sojuszu, jaki nawiązują połączone nienawiścią do goblinów rasy. Zadaniem protagonisty jest odkrycie tajemnic związanych z ową intrygą i uratowanie swoich pobratymców przed pogromem.
Pod względem mechaniki Styx: Shards of Darkness nie odbiega w znaczącym stopniu od swojego poprzednika. Ponownie mamy więc do czynienia z ukazaną w perspektywie trzeciej osoby grą akcji, kładącą szczególny nacisk na skradanie się i cichą eliminację potencjalnych wrogów. Idąc z duchem czasu, twórcy rozbudowali jednak wiele elementów poprzedniczki. Świat gry stał się zatem bardziej rozległy, zróżnicowany i rozbudowany, a protagonista zyskał szereg nowych umiejętności, np. możliwość przeskakiwania pomiędzy narożnikami pomieszczeń, huśtania i wspinania się po linie, a także wykorzystania noża jako tyrolki. W grze nie zabrakło oczywiście zróżnicowanych lokacji i postaci niezależnych, a także nowych rodzajów przeciwników oraz broni. W Shards of Darkness pojawiła się również niedostępna wcześniej opcja zmiany ubioru oraz prosty system rzemiosła.
Wydany na platformie PC, PS4 i XONE Styx: Shades of Darkness wyraźnie przeważa nad swoją wydaną w 2014 roku poprzedniczką pod względem oprawy graficznej, a poszczególne lokacje robią wrażenie naprawdę sporych i przy tym niezwykle szczegółowych. W głównej mierze jest to zaś zasługa znacznie większego budżetu gry oraz przesiadki na silnik Unreal Engine 4, wykorzystany również m.in. w polskim Kholacie czy ARK: Survival Evolved i pozwalający na stworzenie znacznie większych, wielopoziomowych etapów. Wśród nich znalazły się np. takie miejsca, jak ukryta w górach, elfia osada Korangar oraz zbudowane na wrakach zapomnianych statków Miasto Złodziei.
Autor opisu gry:
Retromaniak
Ostatnia aktualizacja opisu: 23 września 2016



3GRY
Cykl przygodowych gier akcji reprezentujących podgatunek skradanek. Seria została wykreowana przez francuskie Cyanide Studio, które czuwa nad jej rozwojem. Choć dwie pierwsze produkcje spod tego szyldu zostały wydane przez Focus Entertainment, trzecia ukazała się nakładem firmy Nacon, która w 2018 roku przejęła stojący za nim zespół.
Recenzja GRYOnline
Styx: Shards of Darkness to bezpieczna kontynuacja. Twórcy przygotowali więcej tych elementów, które tak spodobały się graczom w poprzedniej odsłonie ich dzieła. Formuła zabawy też została taka sama, z delikatnymi poprawkami. Gra jest więc naprawdę dobra, ale nie zaskakuje w taki sam sposób, jak jedynka. Oto wyśmienicie odgrzany kotlet dla fanów skradania się.
Opinie29 października 2021
Opinie1 marca 2017
Opinie25 sierpnia 2016
Opinie19 sierpnia 2016
Poradnik do gry Styx: Shards of Darkness zawiera m.in. dokładny opis przejścia zadań głównych i pobocznych, lokalizacje wszystkich odznaczeń, listę trofeów czy opis najważniejszych elementów rozgrywki.
Poradnik do gry Aktualizacja: 14 marca 2017
gry 15 stycznia 2026 17:09
gry 21 listopada 2023 17:28
gry 11 lipca 2023 08:29
promocje 19 grudnia 2019 18:44
gry 7 czerwca 2017 08:55
gry 12 września 2017 13:53
gry 14 marca 2017 17:03
gry 14 marca 2017 10:23
gry 8 marca 2017 12:20
gry 3 marca 2017 16:20
Popularne pliki do pobrania do gry Styx: Shards of Darkness.
Wymagania sprzętowe gry Styx: Shards of Darkness:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Intel Core i5-2500 3.3 GHz/AMD FX-6300 3.5 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTX 560/Radeon R7 260X lub lepsza, 15 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Intel Core i7 3.6 GHz/AMD FX-8350 4.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970/Radeon R9 390 lub lepsza, 11 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit.
Średnie Oceny:
Średnia z 6 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 222 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 6793 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Michał Grygorcewicz
Recenzent GRYOnline.pl
2017.03.14
Styx znowu zabija, skrada się, robi się niewidzialny i wymyśla kreatywne zastosowania dla swoich klonów. Niespecjalnie interesuje go natomiast nauczenie się czegokolwiek nowego. Słowem, Shards of Darkness to solidny sequel, ale bez efektu „wow”.
psyh0zzy
Ekspert
2025.04.09
Skradanki to gatunek bliski mojemu sercu. Klasyczne tytuły jak Thief czy Splinter Cell mocno wpłynęły na mój growy gust. W grach gdzie ciche działanie jest opcją, jak np. Cyberpunk, chętnie idę w tym kierunku. Ostatnia dekada to odejście od twardej rozgrywki skradankowej na rzeczy wyboru modelu – Dues Exy z Adamen Jensenem czy Dishonored to gry, gdzie ciche działanie rozwiązane jest bardzo przyjemnie, ale również nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wjechać we wrogów na pełnej kurtyzanie z bronią w ręku i rozrzucenie ich członków w promieniu kilkudziesięciu metrów. I wtedy pojawia się on – mały, wredny, zielony skurczybyk Styx.Pierwsza część – Styx Master of Shadows bardzo przypadła mi do gustu. Miała swoje bolączki, widać było nieduży budżet, ale jako old-schoolowa skradanka, gdzie działanie w cieniu i po cichu to konieczność, a nie opcja, dowoziła. Poza tym miała bardzo fajną historię, zwieńczoną plot-twistem, po którym zbierałem żuchwę z podłogi. Nie jest to może tytuł, który przebojem wdarł się do mojego topu i do którego bym wracał, ale bawiłem się bardzo dobrze. Shards of Darkness leżało sobie w bibliotece GOG dłuższy czas. Recenzje wskazywały, że to co najbardziej ujęło mnie w części pierwszej, czyli sprawnie poprowadzona fabuła, tutaj nie zagrało tak dobrze, więc trochę się obawiałem. I teraz, skończywszy ten tytuł po + 20h rozgrywki stwierdzam, że była to prawda, co pomimo faktu, ze sequel sporo rzeczy robi lepiej, rzutuje na moją ostateczną ocenę.W Styx Shards of Darkness budżet AA jest nieco bardziej ukryty. Lokacje są większe, nie dają takiego poczucia makiety i recyklingu elementów, a mimo tego, że w toku gry wracamy do każdej co najmniej raz, back-tracking nie boli, bo są mocno wertykalne, a rozmieszczenie przeciwników wymusza za każdym razem nieco inne podejście. W mechanikach bez rewolucji. Drzewka umiejętności rozwiązane są przyjemnie, ale o ile w pierwszej części miałem poczucie, że powoli zwiększająca się skala trudności wymusza stosowanie nowych taktyk, o tyle tutaj z niektórych korzystałem bardzo sporadycznie, a innych w ogóle, vide klony, w których drzewku nie rozwinąłem żadnego skilla. Niemniej ciche przemierzanie mrocznych korytarzy elfickiej twierdzy czy więzienia goblinów działa sprawnie i daje sporo frajdy.Styx jest kozakiem – jego teksty, czarny humor i świetny voice acting to jest największa zaleta gry. Niemniej nie rozumiem przyznawania dodatkowego exp za grę bez zabijania przeciwników. Goblin nie sprawia wrażenia kogoś, kto lituje się nad wrogami i droga po trupach do celu byłaby zupełnie uzasadniona. Exp jest cenny, więc starałem się grać bez zarzynania kolejnych strażników, ale wybijało mnie to trochę z immersji. Na koniec fabuła – tym razem bardzo meh. O ile polityczna intryga części pierwszej i plot twist z klonami bardzo przypadły mi do gustu, o tyle tutaj ani nie wciągnęła mnie rozgrywka między krasnoludami i elfami, ani nie zszokowało finalne ujawnienie źródła Żywicy. Od mniej więcej połowy leciałem już od zadania do zadania, bez większego skupiania się na dialogach. A szkoda, bo mimo tego, że lore to kalka standardowego fantasy, jest tu parę fajnych pomysłów zasługujących na głębszą ekspozycję w historii. To sprawia, że sequel plasuje się jednak nieco niżej na mojej liście niż pierwowzór.Ostatecznie jednak bawiłem się przyzwoicie, Styxa lubię, staroszkolne podejście do skradanki bardzo mi pasuję i cieszę się, że powstaje część trzecia. Zagram na pewno, lecz z pewnością nie na premierę. Ode mnie 7/10. Fani skradanek będą ukontentowani.
czorny50
Ekspert
2024.01.09
Moja ocena 7.0 ---------------------------------------------------------------------------------- czas gry 30:26To co się rzuca pierwsze w oczy to ładniejsza grafika. Może elementy otoczenia nie mają takiego skoku jakościowego, ale już postacie i pejzaże robią wrażenie. Lokacje są różnorodne, a nie jak w jedynce jedna miejscówkę. Styx trochę podróżuje. Nasz gobliński antybohater jest jeszcze bardziej wyszczekany niż w jedynce. Nie licząc że potrafi zrugać gracza za brak umiejętności, to jego potyczki słowne z Helledryn często sprawiały uśmiech na mojej twarzy.Niestety historia jest słabsza niż w jedynce, ale narracja została dobrze poprowadzona wiec nie nudzi.Dla osób chcących zaliczać insygnia, w końcu ich wymogi są widoczne podczas pierwszego przejścia, choć potrzeba znalezienia wszystkich dziesięciu talarów na mapę jest dalej dla mnie solą w oku. Niewidzialność jest znacznie droższa niż w jedynce toteż nie można używać jej cały czas. Styx posiada szafę z ekwipunkiem który asortyment lekko zmienia się podczas wykonywania kolejnych misji i wzrostu umiejętności. Wymienny kaptur i nuż, posiadają bonusy i kary co zmusza nas do zmiany stylu gry. Ma także parę pomysłowych nowych gadżetów . Choćby płyn który kamufluje nasz zapach przed wielko-nosymi krasnoludami. Do stworzenia każdego przedmiotu wymagane jest stół rzemieślniczy oraz 1/3 elementy które szukamy na mapach co z kolei wymaga od nas ekonomicznego kombinowania doboru najbardziej przydatnego.Druga przygoda Styxa jest co najmniej dobra i nawet zauroczył mnie ten bohater i świat. Myślałem nawet by zagrać w Of Orcs and Men. Ogólnie lubię gry RPG, ale ten na gameplay’u prezentuje się strasznie nudno wiec raczej sobie odpuszczę.
gutosaw
Ekspert
2018.10.14
+++ Bardzo dobre projekty poziomów ++ Dużo możliwości na wykonanie jednej misji ++ W połączeniu z wyzwaniami wysoki poziom trudności +Możliwość wyboru umiejętności i broni przed misjami + Misje poboczne, które urozmaicają rozgrywkę + Trochę humoru + Walki są niemożliwe + Ciekawa walka z ostatnim bossem - - - Powtarzające się poziomy - - Bardzo słaba sztuczna inteligencja - - Dużo przenikania przez tekstury - - Przeciętna fabuła - Słabo zaprojektowana ostatnia walka
Butryk89
Ekspert
2021.12.04
Patrick Homa
GRYOnline.pl Team
2017.05.15
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (6 793)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
51% rekomendacji (75)
Wccftech
Rosh Kelly
TrueAchievements
Cindy Minguez
God is a Geek
Chris White
PlayStation LifeStyle
Martin Patino
Hardcore Gamer
Chris Shive