Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Android iOS

Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands PC

Kolejna odsłona zapoczątkowanej w 2001 roku serii gier akcji, firmowanej nazwiskiem kultowego pisarza Toma Clancy’ego. Fabuła przenosi nas do Boliwii, gdzie wysłany zostaje elitarny oddział amerykańskich żołnierzy z zadaniem eliminacji niebezpiecznego kartelu narkotykowego. W przeciwieństwie do poprzednich odsłon cyklu, akcja gry rozgrywa się w ogromnym, otwartym świecie, który możemy przemierzać drogą lądową, powietrzną lub morską.

Akcji, TPP, sandbox, współczesne konflikty, multiplayer, TPS, kooperacja, strzelanki.

Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357237Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357236Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357235Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357234Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357233Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357232Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357231Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-10-10 - 357230Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands - screen - 2017-09-29 - 356678

Ubisoft | producent

Ubisoft | wydawca

Ubisoft GmbH | wydawca PL

Strona oficjalna   Pomoc techniczna

wersja językowa:
polska i angielska

Data premiery gry Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands | PC

7marca2017

7marca2017

premiera PL

7marca2017

Steam

PC Windows
Okładka Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands (PC)
Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands

Tom Clancy’s Ghost Recon: Wildlands to kolejna część kultowej serii strzelanek zapoczątkowanej w 2001 roku. W przeciwieństwie do poprzednich odsłon cyklu, nad którymi pieczę sprawował zespół Ubisoft Red Storm (wcześniej znany jako Red Storm Entertainment), stworzenie tej produkcji oddano w ręce paryskiego oddziału koncernu Ubisoft – w jego dorobku znajduje się między innymi ciepło przyjęty przez graczy Tom Clancy's Ghost Recon: Future Soldier. Tytuł wprowadza wiele zmian i usprawnień do schematu rozgrywki, będąc jednocześnie pierwszym reprezentantem marki, którego akcja rozgrywa się w całkowicie otwartym świecie.

Omawiana strzelanina TPP trafiła na wiele platform, jednak wersja opracowana z myślą o pecetach z systemem Windows może poszczycić się najwyższej jakości oprawą graficzną i opcjami, których próżno szukać w jej konsolowych edycjach. Mowa nie tylko o wyższej rozdzielczości (może działać w natywnym 4K), lecz także o lepszej jakości tekstur i bardziej zaawansowanych efektach wizualnych.

Fabuła

Akcja gry rozgrywa się na terenie Boliwii, gdzie potężny meksykański kartel narkotykowy o nazwie Santa Blanca przyczynia się do wzrostu strachu, przemocy i bezprawia. W samo gniazdo os wysłany zostaje elitarny oddział amerykańskich żołnierzy, a jego zadaniem jest całkowite zniszczenie organizacji poprzez likwidację kluczowych dla niej osób i ukrócenie nieczystych interesów, łączących ich ze skorumpowanym rządem Boliwii.

Mechanika

Pod względem mechaniki gra zdecydowanie wyróżnia się spośród wcześniejszych odsłon serii, w których wykonywaliśmy kolejne misje według ściśle określonego scenariusza. Tym razem deweloperzy oddali do rąk graczy ogromny otwarty świat, który możemy przemierzać drogą wodną, powietrzną lub lądową, wykorzystując do tego celu szeroką gamę pojazdów, takich jak samochody, motocykle, łodzie czy helikoptery. Dzięki tej zmianie rozgrywka zbliża się nieco bardziej w stronę rozwiązań znanych z takich serii jak Far Cry czy Just Cause. Akcja pozwala na niczym nieskrępowaną dowolność w wyborze następnych misji, a fabuła brnie do przodu bez względu na to, jaką kolejność wybraliśmy. Taki zabieg znacznie ułatwia przechodzenie gry w kooperacji, pozwalając łączyć się w grupy niezależnie od indywidualnych postępów w historii.

Kwestie techniczne

Pod względem oprawy Ghost Recon: Wildlands wydane na PC Windows prezentuje bardzo wysoki poziom wykonania, a podczas zabawy przemierzamy zróżnicowane scenerie charakterystyczne dla krajobrazu Boliwii – od ośnieżonych szczytów górskich, poprzez pustynie, na wioskach ukrytych w tropikalnych dżunglach skończywszy. Podobnie jak w poprzednich odsłonach serii, także i w Wildlands możemy bawić się zarówno w pojedynkę, jak i w trybie kooperacji przeznaczonym maksymalnie dla czterech osób.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet    

Ocena gry 7.585 / 10 na podstawie 259 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 8.4 / 10 na podstawie 752 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 209,90 PLN

Gry podobne do Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands

Klasyfikacja PEGI Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands

Rekomendowane: Intel Core i7-3770 3.5 GHz/AMD FX-8350 4 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX970/GTX 1060/Radeon R9 390/RX 480 lub lepsza, 50 GB HDD, Windows 7(SP1)/8.1/10 64-bit
Minimalne: Intel Core i5-2400S 2.5 GHz/AMD FX-4350 4 GHz, 6 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660/Radeon R7 260X lub lepsza, 50 GB HDD, Windows 7(SP1)/8.1/10 64-bit

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG Strix GL702ZC Ryzen

Procesor: Procesor AMD® Ryzen™ 7 1700
Pamięć: 2 x SO-DIMM, do 32 GB SDRAM
Grafika: AMD AMD Radeon™ RX580 , z 4GB, VRAM
Wyświetlacz: 17.3" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 60Hz 72% NTSC, przeciwodblaskowa z 178° szerokim kątem widzenia | 17.3" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 120Hz 72% NTSC, przeciwodblaskowa z 178° szerokim kątem widzenia | z IPS Technology oraz Freesync
Magazyn danych: SSD - 128GB/256GB/512GB SATA3 M.2 SSD

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! Specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Recenzja gry Ghost Recon: Wildlands – kooperacja ponad wszystko

Recenzja 6 marca 2017, 14:00

Po zaliczeniu kilku prowincji jako samotny wilk i rozpracowaniu powtarzającego się schematu dociera do nas, że to właśnie tryb kooperacji był głównym celem twórców od samego początku. Czy nie jest dziwne, że eksponowana we wszystkich materiałach promocyjnych postać dowódcy oddziału Duchów, brodacza Anthony’ego Perrymana, nie pojawia się w ogóle w grze, a żaden z naszych towarzyszy nie występuje nigdy w przerywnikach filmowych, nie wpada w kłopoty, nie musimy go ratować? Nie, bo w pewnym sensie żaden z nich nie istnieje – jak na prawdziwe duchy przystało! Każdy z nich jest umownym awatarem naszego bohatera, którego wybraliśmy w edytorze, i postaci stworzonych przez ludzi, z którymi przyjdzie nam grać. To o nich będziemy się martwić, im biec na pomoc, z nimi żartować i wykorzystanie czegokolwiek w scenariuszu nie wyglądałoby tu dobrze. Wirtualne odpowiedniki kompanów trochę starają się zaznaczać swoją obecność – gawędzą, pomagają i zabawa solo jak najbardziej ma sens, jednak to właśnie w trybie kooperacji Ghost Recon: Wildlands błyszczy i zmienia się nawet pod względem mechaniki rozgrywki.

Komentarze Czytelników (459)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
23.07.2017 11:58
1
odpowiedz
1 odpowiedź
roockoPL
7
Legionista
5.0

Gram bo niemam w co a o cena 5 jest na wyrost. Poza grafika to pożal sie panie. Zastanawiam sie czym sugerują sie grecze którzy oceniają grę powyżej 7 i czy oni maja ta sama grę. Niewspomne tych co dają 10 No chyba ze majana myśli 1.0.

26.07.2017 19:24
odpowiedz
1 odpowiedź
wafel_15_84
5
Chorąży
6.0

Wciąż optymalizacja spartolona,klatki latają między 30-60 FPS gdy z buta a w aucie to praktycznie góra 40 i przycinki co kilka sekund,bugów od groma,kampania singiel o dupę potrzaść,tytuł GR ma się nijak do tej badziewnej produkcji,gra już scrackowana ale nawet pobierać tego nie radzę,szkoda prądu i czasu

31.07.2017 01:37
odpowiedz
grzyb111
40
Pretorianin

Tak więc wygląda gra...

01.08.2017 23:28
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Electric_Wizard
18
Pretorianin
6.0

Gry od Ubisoftu cierpią zawsze na dwie śmiertelne choroby, "konsolowość" i pustkę otwartego świata. Ta gra jest tak nieznośnie uproszczona że można by ją podrzucić pierwszym klasom podstawówki do ogrania. Tutaj jak i w innych tytułach Ubi nie wymaga się od gracza wysiłku szarych komórek. Gra się w sumie sama przechodzi, tylko że po paru godzinach już mało komu chce się siedzieć, bo brakuje ciekawej fabuły, a ładne widoki to za mało.

Zmarnowany pomysł, zapewne nie pierwszy i nie ostatni od Ubisoftu.

08.08.2017 15:34
2
odpowiedz
pl0078
7
Legionista
10

Gra jest w mojej TOP10 jeśli chodzi mi i fun z grania i Coop.
Z kumplami ostro nocki zarywam by właśnie Złapać El Sučno.

22.08.2017 14:09
1
odpowiedz
furionz
1
Junior

Sterowanie pojazdami nie należy do przyjemności,najbardziej zoptymalizowany wydał mi się sys. sterowania helikopterem a najwięcej wpadek zaliczyłem przy samolocie.Sama gra to majstersztyk kradnąca mi parę godzin dziennie.

24.08.2017 11:51
odpowiedz
futureman16
15
Generał

Zdecydowałem się na grę pogralem z 3 godziny i nie jest tak zle jak się wydawało. Jest ok więc gramy dalej. Na plus fajnie się gra "na cichacza".
Oczywiście w porownaniu z oryginalnym ghost recon to słabe to - poszli w schemat sandboxowy. Ale ja to traktuje jako zwykla grę.
No i grając ma się wrażenie że już to było ze tylko tytuł mapa i tryb rozgrywki się zmienił a granie jest takie samo ... To ten systematyczny sandbox.

post wyedytowany przez futureman16 2017-08-24 11:53:02
25.08.2017 02:55
odpowiedz
Klausik309
20
Chorąży

Nawet nie wiem od czego zacząć.
Pograłem z 10h na Solo i wyczyściłem kilka mapek no i cóż...Bugi, gdy robiłem rajdy po zapasy to śmigłowiec czasem zakręcił fikołka i trzeba było biegać od nowa.
Poza tym kuleje inteligencja naszych adwersarzy, bo co to za frajda sprzątnąć kolesia który ma nas kompletnie w dupie.
Na Plus to chyba można zaliczyć fabułę, przynajmniej to im wyszło chociaż też nie do końca.
Na razie tam 6/10, Może gra mnie jeszcze czymś zaskoczy na koniec to zrobię bardziej obszerny wpis.

29.08.2017 23:15
odpowiedz
lbj_23
28
Centurion
8.5

skonczylem 100 procent misji glownych (zoltych) i takie przemyslenia

+

ciekawa, dluga kampania
ilosc broni, celownikow itd
dobry system budowy postaci
nie glupi wrogowie i towarzysze
poziom trudnosci, unidad na wyzszych poziomach potrafi pokazac pazur

-

glitche bledy zawiechy bugi niedorobki

a juz przeginka jest ze na 200 ladowan helikopterem 4 razy zrobil mi fikola na ziemi a raz zapadlem sie pod ziebie i widzialem tekstury gry z gory, kompletne jaja

no jeden bug z AI jest taki ze moi towarzysze padaja jak muchy przy ostrzale z dzialka stacjonarnego zamiast szukac schronienia

ogolem bdb produkcja po kolejnych 5 patchach moze to byc gra roku

15.09.2017 16:06
odpowiedz
Jango Kane
15
Konsul

"ogolem bdb produkcja po kolejnych 5 patchach moze to byc gra roku" HAHAHHA

Uśmiałem się, chyba raczej ściema roku. Dałem się zrobić w chuja i pewnie nie tylko ja z tymi ich trailerami i w sumie o to chodziło - sprzedać nieskończoną grę która dobrze wygląda na YT i zacząć tworzyć następnego klona i broń Boże zero innowacji, chyba że mamy właśnie ochotę coś spierdolić to wtedy tak, tak, zmieniamy na "lepsze". UBI skończyło się na Assasin Black Flag, Far Cry 2/3 i Future Soldier. To był mój ostatni pre-order od tych szwedzkich szmaciarzy, niech zatrudnią więcej kobiet i homosiów by dalej brnąć w tęczowe gry dla 7 latków. Na kolejnego Assasina (Origin) już robię kupę po obejrzeniu filmu z bety na YT.

25.09.2017 13:57
odpowiedz
Rumcykcyk
39
Pan Kopiuj Wklej
6.0

Grafika miodna, przepiękne krajobrazy, pełno broni oraz ich modyfikacji, rozwój postaci, strzelanie do przeciwników to duży plus ale czar prysł jak Ubisoft potrafi zepsuć grę swoimi głupimi pomysłami. Podczas strzelaniny giną postronni cywile (nie da się nad tym zapanować w chaosie) a gra straszy że zaraz moja kampania skończy się porażką. Zabiłem wroga który się poddał a gra straszy że zaraz będzie koniec, pościg auto skacze na dołkach potraciło się postronnych gapiów a gra straszy że zaraz będzie koniec. Ostry ostrzał z helikoptera a gra znowu straszy. Podobne akcje były w Assasins Creed, zero swobody oraz brak konsekwencji naszych czynów. No kur... nic nie można bo nam nie wolno. Po za tym do fabuły można dodać że jest mało ciekawa i nie wciąga. Wykorzystaliby cały ten teren do JC4 byłaby przednia zabawa.

Niestety ale grafika to nie wszystko, po 100-tnej wiosce gra robi się nuuuuuuudna, już zacząłem tęsknić za tym rozp..... w Just Cause 3, wiele osób stwierdziło że świat jest pusty też tak uważam. Nic mi się nie rzuciło w oczy po za tym że ciągle strzelamy się z tymi samymi wrogami, może tryb PVP wniesie powiew świeżość ale tryb jednoosobowy to mega nuda, jakbym miał wybierać to wolałbym odpalić Andromedę.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2017-09-25 14:00:39
30.09.2017 23:05
2
odpowiedz
deathcoder
2
Junior

Czytam komentarze innych i muszę przyznać, że odczucia graczy są wyjątkowo skrajne. Jedni mówią, że to gniot, inni zachwalają. I mam takie poczucie, że pierwsze skrzypce grają tu oczekiwania wobec gry i podejście do niej.

Na wstępie zaznaczę, że NIE JESTEM znawcą FPS'ów, ani starym wyjadaczem CounterStrike'a i innych tego typy produkcji. Coś tam grałem w Just Cause 2 i 3 (całkiem się podobało, ale na dłuższa metę mnie nudziły, głównie ze względu na to, że po nacieszeniu się miodną rozwałką nie znajdowałem "motoru napędowego" do poszukiwania dalszych przygód). Przeszedłem całość GTA V (starsze też), ale w zasadzie w ogóle nie sięgałem po takie typowe strzelanki. Nie grałem w Battlefieldy i inne wysokogatunkowe FPS'y. Po Wildlands sięgnąłem głównie przez wzgląd na skrajnie różne oceny. Przez ciekawość...

I co ciekawe sam bawię się wprost genialnie, ale to może ze względu na bardzo specyficzne podejście do tej produkcji. Mam takie wrażenie, że jeśli do tej gry podchodzić jak do typowego shootera można się bardzo mocno zawieźć. Model jazdy jest parszywie wykonany, co gorsza by helikopterem w ogóle dało się sterować musiałem znacząco obniżyć czułość sterowania (dobrze, że w ogóle taka opcja tam jest), a jazda motorem to jest jakaś totalna masakra (choć tu nie próbowałem obniżać czułości sterowania - może to będzie lekarstwo). Model zniszczeń prawie nie istnieje, a momenty kiedy samochodem spada się ze 100 metrowej przepaści i wbija w drzewo, a samochód dalej jedzie wzbudzają śmiech politowania. W dzisiejszych czasach powinno to być zdecydowanie lepiej zrobione. Z niewiadomych przyczyn postać nie może skakać "gdziekolwiek", wspina się tylko na oznaczone przez programistów krawędzie, co jest rozwiązaniem przedpotopowym. Dochodzi do kurjozalnych sytuacji, gdzie na jedną krawędź się wdrapie, a na drugą niższą już nie. No i koszmarne sytuacje typu: podczołguję się do krawędzi urwiska i chcę zdjąć gościa stojącego na samym dole. I co? I nie mogę, bo idioci programiści założyli że jak chcę strzelić pionow w dół, muszę wstać odsłaniając się dla kilku innych wrogów. No czysta postać debilizmu. Sztuczna inteligencja momentami strasznie zawodzi, wręcz koszmarnie, a cały ten świat jest kurewsko wprost pusty... stąd jeśli miałbym do tej produkcji podchodzić na zasadzie: wchodzimy, robimy rozwałkę i na tym sprawa się kończy, faktycznie gra byłaby straszliwie nudna, powtarzalna i banalnie prosta, bo przy otwartym ogniu wrogowie dosłownie wchodzą pod karabiny... a po całym świecie trzeba non stop jeździć w tę i z powrotem ale...

No właśnie... jest tu coś, co mi osobiście niesamowicie się spodobało do tego stopnia, że wracam do tej gry z ogromną przyjemnością. Podchodzę do tej produkcji tak jakby w rzeczywistym świecie 4 wojaków miała walczyć z kartelem narkotykowym. O jakimkolwiek wychodzeniu na otwartą wymianę ognia nie może być ABSOLUTNIE żadnej mowy. Jedyna opcja jaką dopuszczam to cicha eliminacja przeciwników w taki sposób, by nie zorientowali się co ich pierd***ęło. I gram tylko i wyłącznie dla tego jednego aspektu gry. W poważaniu mam fabułę. Nie próbuję wykorzystywać błędów polegających np. na tym że ciało przeciwnika po jego zabiciu ZNIKA przez co inni nie mogą go zauważyć. Staram się grać tak, by eliminowani wrogowie nie dawali możliwości (nawet teoretycznego) zobaczenia ich ciał.

I co mi się w tym aspekcie podoba? Przy takim podejściu (gram na najwyższym poziomie trudności) momentami zabicie wszystkich graniczy niemal z cudem, a jedna potyczka potrafi trwać pół godziny upływającej na główkowaniu z której strony podejść, by ubić tego czy tamtego. Co ważne przeciwnicy albo nie mają ustalonych utartych ścieżek albo się one zmieniają, bo wielokrotnie mi się zdarzyło, że gość nagle wbrew moim oczekiwaniom zmieniał trasę i tam gdzie miało być w danym momencie dwóch nagle robiło się 3. W miejscach w których przeciwników jest więcej często zdarzało się, że w ostatniej chwili dostrzegałem gościa, którego pominąłem i dosłownie w ostatnim momencie rezygnowałem ze strzału. Grupa SŁUCHA rozkazów i nie zdradza naszej pozycji. To bodaj najlepiej zrobiony aspekt gry, choc niepozbawiony wad. Wskazujesz wroga i nie zawsze partner robi wszystko co mógłby zrobic by gościa ubić. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to niesamowicie grywalny aspekt gry (NIE W OTWARTYM OGNIU - bo tu jest tragedia).
Wzbudzenie alaramu sprawia, że wrogowie próbują mnie oflankować.

Generalnie podchodzę do tego jak do logicznej łamigłówki. Trochę jak z bierkami gdzie kombinujesz jak ruszyć, by nie stracić ruchu. I ten aspekt tej gry jest naprawdę solidnie rozwiązany chociaż... brakuje mnie w nim kilku podstawowych wydawałoby się kwestii..

Jeśli wyłączam generator wrogowie robią się czujni i to jest bajka. Sek w tym że któryś z nich powinien WŁĄCZYĆ generator z powrotem. Nic takiego nie ma miejsca. KTOŚ WYŁĄCZYŁ ŚWIATŁO! A ch*** tam siedźmy po ciemku. Druga sprawa to znikające ciała. Jest to totalny absurd, że w chwilę po strzale gościa po prostu nie ma. No i trzecia kwestia... jeśli masz 10 wataszków i 5 z nich znika, pozostali na pewno by coś zauwazyli. Absurdem jest to, że ubijasz ponad połowę a reszta jakby nigdy nic dalej sobie krąży na swoim terenie. Moim zdaniem na najwyższym poziomie trudności po pierwsze powinni się zainteresować tematem zniknięcia, po drugie powinni nawet wzywać posiłki wtedy gdy paru zniknie co bardziej skaniałoby np. do paraliżowania komunikacji. No i ostatnia kwestia... sztuczna inteligencja... wrogowie bywa że podchodzą pod samą lufę i mnie nie widzą. Nie wiem dlaczego.

Co ciekawe gdyby powyższe wady zostały naprawione uznałbym tę produkcję za nejlepsza skradankę w jaką grałem. A tak powiem tak... jeśli chce się grac tak jak napisałem wyżej sa miejscówki które stają się przez taki tryb gry absurdalnie trudne - i to jest fajne. A cała reszta... cóż... ubi to korporacja... nie oczekuję od nich robienia genialnych gier...

09.10.2017 20:14
odpowiedz
rj
99
Pretorianin

Zdawałem sobie sprawę z powtarzalności rozgrywki i to takiej typowej dla niektórych gier Ubi, z masą powtarzalnych misji i innych aktywności. I nie nudziłem się, dzięki modelowi strzelania i dzięki świetnej mapie. Kiedy poznałem większość zakamarków i wystrzelałem się do ok. 60% w postępie misji głównych, to zacząłem się nudzić, a błędy i glitche na które dość mocno przymykałem oko, zaczęły mocno irytować. Kiedy wiozę ważny cel do miejsca ewakuacji ale tandetny model jazdy wybija mnie na jakiejś skale do góry i obraca o 180 stopni z czego ja nie mogę już wyjść. I gość wieziony na bocznym siedzeniu też, po czym dowiaduje się że zginął. I checkpoint. To tylko jeden z przykładów.

Ostatnie chwile z grą dosłownie męczyłem chcąc tylko zobaczyć zakończenie i odstawić ją. Wiem że gra mocno zyskuje w kooperacji ale nie udało mi się nikogo z grających znajomych namówić do zagrania. Gdybym przeszedł całą grę z kumplami to może opinia była by inna, a tak to traktuję Wildlands jako doświadczenie stricte singlowe i uważam że jest w porządku. Z uwagi na model strzelania, wygląd i fajne animacje postaci, śliczną Boliwię jako teren do zwiedzania, przymykałem oko na sporo niedociągnięć. Choćby na to że Boliwia już nie jest tak świetną piaskownicą do zabawy, tutaj lepiej wypadł choćby MGS V który w kategorii skradanko-strzelanki w otwartym świecie wypada świetnie mimo mniejszego i mniej zróżnicowanego świata, gdzie występowały jedynie kolejne posterunki i bazy wojskowe.

Kwestia dopracowania mechanizmów i gameplayu jako takiego też ma wpływ na moją opinię, ale porównywać nie będę bo w sumie to jednak są to nieco inne gry, najwyżej do siebie trochę podobne.

post wyedytowany przez rj 2017-10-09 20:16:28
11.10.2017 11:05
odpowiedz
Piiio
2
Junior

Witam, czy gral ktos w wersje gold ? warto 2x tyle placic ?

15.10.2017 21:48
1
odpowiedz
deathcoder
2
Junior

No wiec trochę pograłem i powiem tak. Gra ma mnóstwo niedociągnięć, które potrafią wkur** do granic możliwości, ale jednocześnie z drugiej strony jest w niej coś, co mnie cały czas przyciąga.

Z jednej strony jest model jazdy - spieprzony, ale jak sobie człowiek zda sprawę z tego, że wystarczy zdjąć nogę z gazu i pojazd zaczyna znacznie lepiej trzymać się zakrętów, robi się bardziej kolorowo. Beznadziejnie robi się wtedy, kiedy chce się przygrzać z całej pety i jechać jak najszybciej. Wypadnięcie z pierwszego lepszego zakrętu gwarantowane. Natomiast jeśli jechać wolniej, naprawdę da się to znieść, chociaż najgorzej wypadają jednoślady. Tylko z drugiej strony to nie jest gra o jeżdżeniu samochodem, więc nie jest to dla mnie osobiście rzecz kluczowa, która miałaby zaważyć na ocenie rozgrywki. Pojazdów używam tylko i wyłącznie po to, by dostać się od punktu A do B, a nie dla przyjemności z jazdy, czy po to by doznawać różnicy między prowadzeniem ciężarówki i osobówki. Ma to dla mnie pomniejsze znaczenie.

Z drugiej strony jest sporo niedociągnięć związanych z samą rozgrywką. Przede wszystkim znikanie ciał, które odbywa się zaraz po tym jak skieruje się kamerę w innym kierunku. Zabijasz typa, odwracasz kamerę i bach, nikt go już nie wykryje choćby chodził 5 cm od niego. To jest coś, co bardzo ułatwia rozgrywkę (dla mnie jest to OGROMNY minus). Z grubsza sobie z tym poradziłem w taki sposób, że planując kolejne eliminacje staram się je robić tak, by (gdyby ciała pozostawały na miejscu), by kolejne ścieżki eliminowanych oponentów się nie zazębiały.

Trochę boli fakt tego, że można wyeliminować 90% oponentów, a pozostali nie zwrócą nawet uwagi na to, że pozostali sami. Nie jest to coś, co jakoś szczególnie razi, ale spowodowałoby, że rozgrywka stałaby się znacznie trudniejsza, bo trzeba by zupełnie zmienić taktykę. Trudno oczekiwać od gry by była symulatorem, ale byłoby fajnie, gdyby oponencie w pewnym sensie siebie nawzajem pilnowali. Coś na zasadzie jeden patroluje pomost, drugi ścieżkę do pomostu i jeśli zniknie ten pierwszy, ten drugi nie wszczyna od razu alarmu, ale zaczyna go szukać, czy coś.

W gruncie rzeczy bez tych powyższych rzeczy ta gra to trochę takie bardziej skomplikowane bierki. Wyciągasz kolejne, by inne pozostały na miejscu i dotrzeć do nich później. Jak dla mnie trochę to za mało skomplikowane.

Zupełnie nieprzemyślany jest moim zdaniem system rozwoju postaci. Na wszystkich świętych dysponujemy elitarną drużyną wojskową wysłaną przez USA do Boliwii i oni dopiero na terenie tego kraju odkrywają, że mogą korzystać z ulepszonych broni? Ja rozumiem, że system rozwoju postaci to teraz standard, ale jak dla mnie to jest totalny absurd. Wysyłasz drużynę, która w 4 osoby ma rozpierniczyć kartel narkotykowy i ich dron nie potrafi odlecieć na więcej niż 50 metrów. No ludzie drodzy to jest totalna porażka. Aczkolwiek jak już się pewne rzeczy odblokuje sytuacja wraca do normy więc w pewnym sensie da się to obejść.

Genialne jest podzielenie świata na sektory, gdzie w jednym są kiepsko uzbrojeni przeciwnicy, a w innym regularne (choć równie tępe) wojsko. W jednym konwoje są z lekką obstawą, w innym wraz z ciężkozbrojnym helikopterem. W jednym możesz polatać, w innym cię od razu zestrzelą. Zmusza to do stosowania zupełnie odmiennych taktyk.

W praktyce najbardziej rażą mnie te dwie pierwsze kwestie, znikanie ciał i brak powiązań między wrogami, ale... mimo wszystko non stop do tej produkcji wracam, bo podchodzenie kolejnych posterunków jest niesamowicie przyjemne i satysfakcjonujące.

15.10.2017 21:50
odpowiedz
deathcoder
2
Junior

Aha i jeszcze jedno co mnie cholernie irytuje. Kiedy wydaje się polecenie unieszkodliwienia określonych typków naszym sojusznikom, oni potrafią ich dosięgnąć z absurdalnych odległości strzelając PRZEZ ŚCIANY, co jest po prostu skończonym idiotyzmem. To jest trzecia rzecz, która mnie najbardziej irytuje. Jeśli nie można dosięgnąc przeciwnika ze względu na teren, przeszkody itp. to sojusznicy TEŻ nie powinni móc go dosięgnąć. Teoretycznie każdą bazę da się podbić bez oddania samodzielnie choćby jednego strzału. IDIOTYZM.

16.10.2017 00:13
1
odpowiedz
1 odpowiedź
K@m@R
43
Centurion

Singiel to totalny gniot, za to mulitplayer PvP jest całkiem niezły.

16.10.2017 00:40
odpowiedz
tosiekkeisot
58
Buk

Największy minus? Zdecydowanie za wysoka cena.

16.10.2017 07:39
odpowiedz
FbO'Up3k
13
Chorąży
8.0

Powiem wam tak grałem przy okazji free weekendu gierka mega mi się spodobała :) przyklady

-Otwarty świat, który uwielbiam
-Zdobywanie umiejetności
-wszelakie zbieractwo

Ja tam lubie te klimaty :) Fkatycznie AL drużyny i czasami wrogów kuleje ale to tam szczegół, monotonna też się stała praktycznie po 3-4 godzinach zabawy ale mniej zwrociłem na to uwagę bo patrze na całokształt produkcji. W coopie mogła by być zajebista zabawa a niestety nie miałem okazji popykać z nikim. Są błędy typu wchodzenie gdzieś po górach na jedną wskoczysz większą na drugą mniejszą już nie da się, jazda samochodem no nie należy do udanych ale to też nie do końca w o to w tej grze chodzi tak myślę mimo wszystko daję gierce dobrą 8 :) i polecam mimo jeszcze konkretnej ceny, która się utrzymuje POZDRO drodzy koledzy ;)

16.10.2017 10:35
odpowiedz
JÓZEK2
100
Generał

Podobno rząd Boliwii miał pretensje do twórców gry za takie pokazanie ich kraju. Sądzę, że to raczej kartele mają ubaw po pachy. Jakiś boss gra teraz w GR. Wildlands i pękając ze śmiechu mówi:
- K...wa, żebym ja miał TYLE śmigłowców i ludzi co w tej grze, dawno podbił bym światowy rynek koki !!-
No bo jak ? Jeżeli nie uciekniesz z jakiejś bazy, helikoptery i przeciwnicy pojawiają się bez końca, sprawdziłem. Zestrzeliłem chyba z 8 i końca nie było widać. Atakujesz konwój, momentalnie pojawia 5000 wrogów + 3 śmigłowce. 3 razy powtarzałem wejście do bazy po dokumenty bo moi kumple-idioci robili wszystko by ich zauważono, alarm i d...pa, zaczynam ponownie 400 metrów od miejsca akcji - "super" pomysł twórców !! Okazuje się też, że w Boliwii nie obowiązuje grawitacja, można płynąć łodzią pod górę :)

16.10.2017 10:37
odpowiedz
JÓZEK2
100
Generał

O ! i taki z nich pożytek.
- Ja cię wołam a ty śpisz ?!-

17.10.2017 19:06
odpowiedz
12dura
34
Konsul

Jakieś wieści o Battle Royale? Podobno mieli dodać ten tryb, kurde ale bym w to grał, a wildlands nadaje się do tego trybu bardziej niż pubg

18.10.2017 06:58
odpowiedz
FbO'Up3k
13
Chorąży

Drodzy przyjaciele myślicie, że UBi już nie poprawi tych byków w grze ?? w dupie nas będą mieli ?? czy zrobią jakieś poprawki z czasem :)

18.10.2017 19:35
odpowiedz
MarkoKKS
24
Centurion

Jak sprawdzić statystyki w trybie 4vs4 ?

22.10.2017 18:38
odpowiedz
voy2211
3
Junior

Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands to trzecioosobowa gra akcji,wcielamy się w członków tytułowego oddziału Duchów, którzy zostają wysłani na misję do Ameryki Południowej a dokładnie do Boliwii.
Cel jest prosty – wyeliminować szefa kartelu narkotykowego Santa Blanca ale najpierw musimy pozbyć się jego pomocników (pomniejszych bossów).
Mapa gry jest ogromna,możemy ją dowolnie eksplorować, by wykonywać poszczególne misje w wybranej przez siebie kolejności na jeden z wielu sposobów.
Większość czasu spędzimy w samochodzie, helikopterze, samolocie, łodzi bądź na motocyklu.
Wykonujemy dodatkowe misje,zbieramy zasoby,części broni ,którą to następnie możemy modyfikować.
Powtarzanie wszystkiego to w zasadzie Ghost Recon: Wildlands – niestety.
Ale mimo wszystko polecam -ogromny świat,rozgrywka w co-opie daje dużo satysfakcji.

22.10.2017 20:32
odpowiedz
MarkoKKS
24
Centurion

Jesli pobiorę aplikacje Widlands na telefon będę miał podgląd statów z trybu 4vs4 ?

27.10.2017 17:07
odpowiedz
MarkoKKS
24
Centurion

Szukam ludzi do grania nick MarkoKKS 32 lvl mam 21 lat

03.11.2017 10:26
1
odpowiedz
Jascha
1
Junior
5.0

Bardzo chciałem żeby ta gra mi się podobała, ale nie potrafię się do niej przekonać. Według mnie stanowi typową dla Ubisoftu "produkcję-wydmuszkę": bardzo ładne opakowanie (graficznie prezentuje się świetnie i oferuje olbrzymi świat), ale tak naprawdę jest pusta w środku (rozgrywka jest do bólu wtórna i nudna). Jest to doskonały przykład negatywnego wpływu rynku konsol na gry - gra jest maksymalnie uproszczona, z myślą o posiadaczach konsol właśnie (brak bardziej rozbudowanych opcji dowodzenia). Do tego dochodzi tragiczne AI (zarówno przeciwników jak i towarzyszy), beznadziejny model jazdy i lotu oraz ciała znikające po kilku sekundach. Na pewno w trybie co-op, z ogarniętą ekipą, ta gra może przynieść więcej frajdy niż w przypadku grania solo, ale totalnie arcade'owa rozgrywka mnie po prostu odrzuca. Można tylko pomarzyć, żeby ta gra miała również tryb bardziej realistyczny - z jakimś bardziej rozbudowanym systemem dowodzenia (np. czymś w stylu starego, dobrego Hidden & Dangerous 2)...

post wyedytowany przez Jascha 2017-11-03 10:28:39
03.11.2017 22:52
odpowiedz
deathcoder
2
Junior
5.0

Eh. No więc jestem jeszcze raz po wielu godzinach gry i cholernie jestem rozdarty. Rozgrywka jest miodna i w gruncie rzeczy dobrze się bawię w singlu. Jeśli wyrobić sobie nawyk wydawania odpowiednich poleceń kompanom jest miodnie, ale jest kilka rozwiązań, które strasznie mi psują wrażenia z gry i wywołują wręcz irytację.

Nie potrafię policzyć ile razy zginąłem tylko dlatego, że postać rozpoczęła przeładowywanie broni (blokuje się wówczas w miejscu i nie ma opcji poruszania nią).

Nie potrafię policzyć ile razy zginąłem zaraz po reanimacji tylko dlatego, że kompani nie zabili wroga znajdującego się 5 metrów od nich. W ogóle interakcje między drużyną, a wrogami to jest jakaś porażka.

Kompani potrafią strzelać z absurdalnych pozycji i robią to przez przeszkody czego nasz gracz już zrobić nie może. Psuje to rozgrywkę w znaczeniu takim, że ją niepotrzebnie ułatwia. Kompani powinni realnie oceniać swoje możliwości.

Model jazdy nie jest jednak zły. One jest tragiczny. Jazda na motorze po bezdrożach to jest istna katorga. Postać robi jakieś młynki, ślizga się jak motorówka na wodzie. To jest totalny absurd i porażka. Najgorsze jest to, że z tych pojazdów trzeba często korzystać.

Absurdem jest to, że podbijając dany posterunek (eliminując wszystko w środku) nie jest on na stałe zajmowany przez rebeliantów. To w końcu oswabadzam tę pieprzoną Boliwię, czy bawię się z kartelem w kotka i myszkę?

Gra bardzo często podczas skorzystania z opcji WYJDŹ DO PULPITU zapisuje zakres rozgrywki ALE nie zapisuje ostatnich zmian w kontekście przypisania punktów do umiejętności.

Sztuczna inteligencja w tej grze nie istnieje. Ciała znikają, wrogowie nie zauważają zniknięcia pobratymców, do tego można zestrzelić wroga stojącego dosłownie 5 metrów od drugiego i ten niczego nie zauważy.

Skakać można tylko w wyznaczonych punktach, a te nie zawsze są wyznaczone logicznie.

Przeciwnic respawnują się w dokładnie identycznych konfiguracjach. Zabiłem 5 zapisuję grę, wracam i wracają. Świat nawet nie próbuje udawać żywego.

Fabuła praktycznie nie istnieje. Są niby opisy kolejnych złodupców, ale to jest tak miałkie i płytkie, że aż boli patrzeć.

Wiele lokalizacji wygląda niemal identycznie. Składają się z takich samych kompleksów budynków. Podobnie z przeciwnikami. Ciągle widzę jedną i tę samą mordę.

Przez jakiś czas bawiłem się dobrze, ale w pewnym momencie dorwało mnie znużenie. Mam wrażenie, że ta gra to wielka wydmuszka. COPY / PASTE i latasz po świecie od miejsca do miejsca. Niestety na dłuższą metę wielki zawód, bo nawet w multi tych bagów i niedociągnięć nie da się uniknać.

12.11.2017 07:20
odpowiedz
Koktajl Mrozacy Mozg
135
VR Evangelist
7.0

Sila gry jest coop i rozne sposoby za skonczenie zadan. Denerwuje grind ale nawet we 2 osoby to 50% gry w 30h gry ze zbieractwem. Pozniej gra pokazuje pazura bo pozwala przechodzic misje na rozne sposoby. Oczywiscie misje sie powtarzaja ale jakims sposobem frajda wciaz jest.
Szczerze to gra mnie zaskoczyla, bo liczylem ze bedzie to "slabe division w innym theme". Free Weeken mnie przekonal, -50%, potem dodatkowe -20% za zdobycie jakis "3 wazniejszych osiagniec". Nie ma za duzo tutaj z serii GH bo ta to byla glownie z innej perspektywy ale mimo ze poza sterowaniem postacia z tpp, strzelanie odbywa sie w klasyczny sposob fpp i jak tpp co jest na plus bo kazdy zadowolony.

Gameplay kojarzy mi sie Mercenaries, ktore bylo swietna gre, nie mowiac ze dwojeczka to slabizna. Pomaganie sobie rebeleia, niszczenie celu poprzez mozdziez, stawianie min na konwoje, drony, itd. Nie jest to nic odkrywczego ale spelania swoja funkcje w tym ogromnym swiecie lecz to grindzie gdy mamy odblokowane skille, rebelie i jakies bonusy...

Wkrecilem sie bardziej niz w Destiny 2 ktore wyszlo dla fana, nie hardfana, jedynki, gra pod nazwa Destiny 1.8 bo do dwojki jej daleko - gram na PC wiec mam wrazenie ze to samo tyle ze PC wiec fov, 60fps, klawiatura.

Jak widac coop w otwartych swiatach ratuje gre bo chetnie bym pogral z kims w Andromade niz z AI, bo trial mnie nie przekonal a lubie sandboxy.

Graficznie jest piekna, Ultra ale nie wyglada jak z loadingow...

Ps. Nie wiem jak PvP.

post wyedytowany przez Koktajl Mrozacy Mozg 2017-11-12 07:22:02
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze