Bitcoin znowu zyskuje na popularności, padł historyczny rekord
Dlatego też rynek kart graficznych nigdy nie wróci do normalności bo takie wróżenie, że super dostępność będzie w 3 kwartale 2021 to sobie można wsadzić gdzie światło nie dociera. Miałem nie kupować ale nie ze względu, że czekałem na obniżki ale do kart była ogromna kolejka od premiery ale jak zobaczyłem kurs bitcoina przed świętami to warowałem na dropa.
Niemniej nie jest do dobra wiadomość dla nas - graczy, którzy muszą rywalizować z górnikami.
to nie rywalizacja. To jednostronny nokaut dla zysku przekopów.
nawet nie ma po co rywalizowac z gornikami bo to nieuczciwa rywalizacja. oni uzywaja jakiegos drogiego bota do zgarniania dziesiatek kart, a gracze chca zwyczajnie kupic karte, jedna i bez uzycia bota, na ktorego placiliby krocie tylko dlatego, ze bot im znajdzie karte w pare sekund :D.
Minusy dają ludzie, co nie załapali się na boom crypto I nie zarobili. A na ceny kart graficznych nie wpływa tylko kurs btc, ale inne czynniki.
Na Amber Gold ludzie też na początku zarabiali i śmiali się z tych co podchodzili sceptycznie do Amber Gold. Rzecz w tym, że inwestując w coś co ma wartość umowną trzeba liczyć się z ryzykiem dużej straty. Tylko, że tu rozmawiamy o "dobru", które nie ma żadnego pokrycia poza wspomnianą umową. Inwestując w ropę też liczysz się ze stratą bo jej wartość rynkowa może spaść, ale wciąż to ropa którą można fizycznie wykorzystać. Bitcoin jest wyliczonym niczym i trzeba liczyć się z możliwością dużo większych wahań ceny. Narazie idzie do przodu, ale jak przyjdzie krach to liczba "ofiar" będzie spora.
Krypto waluty są głównym czynnikiem składającym się na wzrost cen GPU tak było w 2016/17 i tak jest teraz kiedy boom znowu wrócił, to górnicy odpowiadają w większości z brak dostępności a co za tym idzie wysokimi cenami kart oraz za małą produkcją.
Ty Polaku, ty wszystko wiedzący, żyjesz tyle lat, udajesz mądrego w internecie a obserwacji na przestrzeni lat nie podjąłeś.
Nic tylko czekać, aż ta bańka pęknie i ludzie masowo zaczną się skarżyć i płakać, że potracili majątki, które zainwestowali w sumie to w "nic".
Oczywiście masz rację w tym co napisałeś. Aktualny pieniądz trzeba traktować jako przelicznik wartości. Jak chcesz zapłacić za coś bitcoinem to masz bardzo ograniczone możliwości i aby uzyskać pełną płynność musisz zamienić go na pieniądz powszechnego użytku. Wracając jednak do początku, ja się odnoszę tylko do tego jak ryzykowną inwestycją jest inwestycja w bitcoina a nie co do samego bitcoina. Dlatego porównałem go do inwestowania w ropę. Tu też można stracić, i to nie mało (jak na każdej spekulacji), ale jednak jest to inwestycja w coś co ma realną wartość. Popyt/podaż nie sprowadzą ropy do cen skrajnie niskich bo wtedy każdy kto przetwarza ropę i ma z tego korzyści kupi każdą ilość i przywróci ją do rozsądnych wartości. W przypadku Bitcoina nie ma absolutnie żadnego punktu odniesienia. Aby wyprodukować bitcoina marnujesz zasoby, ale samego bitcoina nie możesz wykorzystać dalej by na nim zarobić w sposób inny niż sprzedaż go po cenie wyższej niż cena wytworzenia/zakupu. A to powoduje, że inwestycja w bitcoina jest jeszcze bardziej ryzykowna od ryzykownej inwestycji w ropę. Ropę potraktowałem jako przykład.
Przecież nikt nie kopie bitcoina kartami graficznymi, nimi kopie się inne kryptowaluty. Ogarnijta się
He... He...
Pomyśl, że są powszechnie dostępne w przeróżnych cenach urządzenia dedykowane tylko i wyłącznie kopaniu bitcoinow.
O ile mi wiadomo obecnie kryptowaluty da się kopać tylko na DWA SPOSOBY, Kartami Graficznymi i Dyskami, Urządzenia dedykowane są dalej komputerami opartymi o X86 więc nie wiem co myślałeś, że do kryptowalut używa się innych mikroarchitektur?
Że kopie się je jakimś sprzętem AGD który nie jest komputerem?
Bitcoina normalnie po starym Kursie się nie opłacało wydobywać przy pomocy GPU bo zanim go wykopałeś to zapłaciłeś tyle samo za prąd, ale teraz? Teraz używa się do nich GPU Właśnie, Bo koszta wracają się ze sporą nawiązką.
Zle Ci wiadomo.
Ja nie bede mowil kto ma co robic z swoimi pieniedzmi. Kazdy ma swoj rozum i to sa jego decyzje. Ja zawsze wspominam mojego kolege, ktory dorobil sie ocieplajac domy w Norwegii przez kilka lat naprawde fajnych pieniedzy. Zaczal sie interesowac forexem i gielda. To byl mega inteligentny facet po studiach. Jezdzil na kursy o gieldach itp itp. Generalnie zyl tym 24h. Przez kilka lat przez swoje inwestycje nie musial chodzic do pracy i bylo widac, ze kosi fajne pieniazki. Potem banka pekla. Zamiast sprzedawac uwierzyl "specjalistom" i czekal na wzrost. Wzrost nigdy nie nadszedl. Chlop w wieku 35 lat osiwial w tydzien. Stracil cale oszczednosci zycia. Spalil wszystkie mosty za soba bo ponaciagal przyjaciol na porzyczki, aby splacic zadluzenie. Jednego tak brzydko, ze z glupich 2 tysiecy zrobilo sie 6k bo brany byl u bociana czy innych takich. Zanim sie do kumpla zglosili, ze tamten pan nie splaca to tak te odsetki narosly. Ostatnia wiadomosc jaka mielismy o nim to, ze w Berlinie robi lody panom za kase i mieszka na ulicy. Facet z mega poukladanego czlowieka stoczyl sie do menelstwa. Drugi przypadek to kolega sie wciagnal w pokerka przez internet. Cos co najpierw bylo zabawa za kilka centow na tydzien przerodzilo sie w zarobkowanie, ze zrezygnowal z pracy. Dobra passa tez trwala kilka lat. No, ale zaczely sie gry o wieksze stawki i poplynal tak, ze chata/samochod i praktycznie wszystko co posiadal poszlo na splate dlugu. Oboje sie zarzekali, ze oni nie poplenia bledow jak inni. Ze beda wiedziec kiedy sie wycofac. Zawsze beda mieli poduszke zabezpieczajacom. Nie bede wkladac wszystkich pieniedzy.
Zeby ktos zyskal ktos musi stracic. Nie ma bezpiecznych inwestycji. Jezeli ktos bedzie wam takie kity ladowal to znaczy, ze nie wie o czym mowi. Ja wiem, ze czesciej sie czyta o ludziach co sie dorobili na krypto. No, ale sa tez pewnie ludzie ,ktorzy staracili powazne pieniadze. W przyszlosci pewnie uslyszymy takie historie nie raz.
niech w koncu wykopia cala ilosc bitcoinow, ktora jeszcze nie zostala wykopana, a pewnie i tak wymysla sobie nowe krypto...
Zdajesz sobie sprawę, że co jakiś czas szybkość wydobycia spada trwale o połowę? Szacuje się, że wydobycie ostatniego BTC może mieć miejsce pod koniec tego stulecia w związku z tym. Nawet jeżeli nastąpi to dużo wcześniej, dajmy na to 2050, to o ile ludzie będą widzieć w BTC cyfrowe złoto, to nie będzie potrzeby wymyślania drugiego BTC w jego miejsce.
Przemilczę fakt, że BTC, jak każde commodity ma wartość, jaką ludzie są skłonni za nie zapłacić, bo po prawdzie, to BTC nie ma żadnej wartości faktycznej ani użytkowej i jedynie pobiera prąd.
no to niezla ta waluta skoro manipulowane sa wydobycia. jak wyglada takie kopanie? mozna dostac tylko calego bitcoina po jakichs obliczeniach? czy po prostu dostaje np 000.1 bitcoina co iles czasu?
a taka kiepska waluta, 0 uzytecznosci, zwyczajnie do spekulacji i zarabiania pieniedzy. sztuczna banka i sztuczne zarabianie, a przy okazji wiele idiotow zbiednieje. i do tego poboczne negatywne skutki tego calego kopania czyli marnotrawienie pradu, surowcow uzytych do produkcji komponentow do kopania, paliwa, destabilizacja rynku np kart graficznych i jakies zanieczyszczenia srodowiskowe. ladna ta waluta, a tym bardziej, ze malejaca predkosc kopania coinow przedluza kopanie. jednym slowem gorsze niz hazardowe kasyna.