Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Fable Anniversary Recenzja gry

Recenzja gry 9 lutego 2014, 15:39

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Recenzja gry Fable Anniversary - piękna przygoda z błędami technicznymi w tle

Czekałem na możliwość powrotu do Albionu, cieszyła mnie perspektywa wydania pierwszego Fable'a w zupełnie nowej oprawie. Nie spodziewałem się jednak, że studio Lionhead tak bardzo nie przyłoży się do technicznych aspektów swej produkcji.

Recenzja powstała na bazie wersji X360.

PLUSY:
  1. Albion, w którym nie można się nie zakochać;
  2. świat, który reaguje na nasze poczynania;
  3. świetny klimat, oprawa muzyczna;
  4. zdecydowanie ładniejsza od pierwowzoru;
  5. sporo dodatkowych aktywności.
MINUSY:
  1. mikroskopijne lokacje, częste loadingi;
  2. przestarzały interfejs – przyzwyczajenie do niego wymaga mocnych nerwów;
  3. przycinki i framedropy;
  4. problemy z kolizją obiektów, inne babole techniczne;

Tak jak wielu z Was, nie miałem okazji zagrać w pierwszego Fable’a na Xboksie. Do Albionu wyruszyłem dopiero rok później, kiedy koncern Microsoft wydał pecetową konwersję przygód bezimiennego bohatera. Choć z pewnością nie było to dzieło wybitne, produkt studia Lionhead wspominam bardzo mile. Z miejsca wybaczyłem twórcom mikroskopijne lokacje i niski poziom trudności, który sprawiał, że zmagania nie stanowiły większego wyzwania. Grę zapamiętałem przede wszystkim za kapitalnie przedstawiony świat, cudowny, baśniowy klimat, muzykę Russella Shawa, możliwość wykonywania questów na różne sposoby i poczucie, że podejmowane przeze mnie decyzje faktycznie mają wpływ na to, jak postrzegają mnie inni ludzie. Dzięki tym atutom Fable wpisało się na moją prywatną listę gier „zacnych”.

Fable oferuje sporo możliwości w kwestii wyglądu bohatera. - 2014-02-09
Fable oferuje sporo możliwości w kwestii wyglądu bohatera.

Biorąc pod uwagę wszystko to, co napisałem powyżej, nie powinniście się dziwić, że byłem mocno zainteresowany odświeżoną wersją gry, której niedawna premiera zbiegła się zresztą z okrągłą rocznicą debiutu pierwowzoru. Co prawda faktyczne urodziny Fable obchodzić będzie dopiero za siedem miesięcy, ale Microsoft wybrał dobry moment na to, żeby ofiarować zainteresowanym ten tytuł. Na początku lutego uwagi od edycji Anniversary nie odciągają jeszcze hity z górnej półki, trzeba też pamiętać o tym, że Xbox 360 powolutku odchodzi do lamusa. Nie zmienia to jednak faktu, że dodatkowe tygodnie szlifowania remake’u ewidentnie by się przydały. Omawiana przeróbka jest bowiem daleka od ideału.

Kubeł zimnej wody Fable Anniversary wylewa niedługo po rozpoczęciu kampanii, kiedy staje się jasne, że autorzy ponieśli sromotną klęskę próbując ujarzmić silnik Unreal Engine 3. Okazjonalne przycinki i framedropy okazały się tak zaskakujące, że przez chwilę podejrzewałem awarię napędu konsoli lub uszkodzenie nośnika. Nie pomogła instalacja gry na dysku – mój Xbox działa jak marzenie, produkt studia Lionhead niestety nie. Jest to o tyle dziwne, że remake nie jest aż tak skomplikowany w konstrukcji, by sensownie wytłumaczyć taką wtopę. Malutkie lokacje, niewielka liczba postaci na ekranie, brak spektakularnych fajerwerków wizualnych – Rockstar dał radę z GTA V, dlaczego więc nieporównywalnie prostszy tytuł ma aż takie problemy? Przy okazji nasuwa się kolejne pytanie. Dlaczego tak niedopracowany pod tym względem produkt w ogóle ujrzał światło dzienne?

Graficy nie poszli na łatwiznę. Gra wygląda zdecydowanie lepiej niż pierwowzór. - 2014-02-09
Graficy nie poszli na łatwiznę. Gra wygląda zdecydowanie lepiej niż pierwowzór.

Zaciskam zęby i próbuję nie zwracać uwagi na techniczne niedoskonałości obrzydzające mi zwiedzanie Albionu. Fable Anniversary szybko przypomina mi jednak dlaczego po latach darzę pierwowzór taką sympatią. Pierwszorzędny klimacik, piękna oprawa muzyczna umilająca pobyt w krainie, grafika również ładna, choć akurat w tej kwestii szału nie ma – mam wrażenie, że remake wygląda gorzej od „dwójki”. Świetne wprowadzenie do roli szukającego zemsty Herosa, czyli obowiązkowy trening dorastającego w Gildii Bohaterów chłopca. W końcu rozbudowany tutorial kończy się i mogę wyruszyć w świat. Powoli przypominam sobie wszystkie czekające mnie atrakcje i zacieram ręce – będzie się działo.

Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry
Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry

Recenzja gry

Pokemon Brilliant Diamond (oraz jej siostrzana edycja Shining Pearl) to odświeżona wersja gry z 2006 roku. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się na więcej zmian i zaserwowali nam bardzo bezpieczny remake.

Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich
Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich

Recenzja gry

Ruined King miał nie lada zadanie – musiał bowiem być grą, która udźwignie miano „RPG w uniwersum League of Legends”. Czy udało się podołać zadaniu? Po części tak. Uważam jednak, że duża marka zadziałała na niekorzyść produkcji.

Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG
Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG

Recenzja gry

Shin Megami Tensei 5 to powrót anarchistycznej i mrocznej serii jRPG. Szykujcie się na przygnębiającą przygodę w świecie zniszczonym przez intrygi między niebiosami a siłami chaosu. Bóg nie żyje, a chętnych na objęcie jego tronu nie brakuje.