Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 13 maja 2012, 14:00

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Vita zalaną krwią - recenzja gry Mortal Kombat

Z myślą o konsoli PlayStation Vita tworzy się sporo konwersji gier, które na rynku dostępne są od dłuższego czasu. W zalewie chłamu można znaleźć bardzo przyzwoite produkcje - bez wątpienia zalicza się do nich Mortal Kombat.

Recenzja powstała na bazie wersji PSV.

W trybie opowieści oglądamy sporo przerywników filmowych.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • restart serii z prawdziwego zdarzenia;
  • porządnie wykonana konwersja;
  • bogata zawartość pozwalająca cieszyć się grą przez długie tygodnie;
  • 32 wojowników do opanowania;
  • tona rzeczy do odblokowania;
  • dużo ekskluzywnych nowości w stosunku do pierwowzoru;
  • animacja i udźwiękowienie.
MINUSY:
  • grafika;
  • drobne potknięcia w sterowaniu.

W ostatnich miesiącach miałem okazję przetestować kilka konwersji na konsoli PlayStation Vita i nie zawsze byłem zadowolony z poziomu ich wykonania. Produkt firmy Sony wciąż nie imponuje bogatą listą tytułów, dlatego wydawcy wykorzystują sytuację i przerabiają na nowego handhelda wszystko, co się da. Efekty tych starań są różne. Na jednym biegunie mamy takie potworki jak LEGO Harry Potter: Years 5-7, prezentujące się blado na tle edycji z innych platform, a na przeciwnym doskonale skrojone porty w rodzaju Rayman Origins, którym trudno wytknąć jakiekolwiek mankamenty. Mortal Kombat – ubiegłoroczny hicior rodem z NetherRealm Studios, w wersji na Vitę od piątku dostępny na polskim rynku – bez dwóch zdań zalicza się do tej drugiej grupy.

Festiwal zachwytów zacznijmy od przejrzenia zawartości gry, bo budzi ona ogromny respekt. W konwersji możemy wziąć w obroty absolutnie wszystkich wojowników z Mortal Kombat: Komplete Edition na PlayStation 3, a więc nie tylko 27 standardowych postaci, ale także Kratosa z God of War i czterech bohaterów dostępnych wcześniej wyłącznie w dodatkach DLC: Kenshiego, Raina, Skarlet i Freddy’ego Kruegera. Obecne są znane warianty rozgrywki z pierwowzoru, czyli fabularyzowana kampania, sprytnie zespalająca wątki z trzech pierwszych odsłon cyklu Mortal Kombat, klasyczne drabinki: indywidualna i zespołowa, wieża wyzwań (300 minigierek i starć, które należy zaliczyć według określonych zasad), samouczek, trening oraz tryb multiplayer, zarówno w wydaniu adhoc, jak i online. Wszystkie nasze dokonania opłacane są monetami, które służą do kupowania różnych rzeczy w Krypcie, np. obrazków koncepcyjnych lub niedostępnych na początku zmagań wykończeń. Roboty jest naprawdę sporo, bo na odblokowanie czeka aż 299 elementów!

Do wyboru, do koloru.

Jakby tego wszystkiego było mało, konwersja oferuje kilka interesujących dodatków, dostępnych wyłącznie na urządzeniu firmy Sony. Najciekawszym z nich jest bez wątpienia bonusowa wieża, zawierająca 150 premierowych wyzwań. W rolach głównych występują tam głównie wojownicy z DLC, z oczywistych względów potraktowani po macoszemu w pierwowzorze, a także niektórzy bossowie, np. Shao Kahn. Spora część starć została zaprojektowana w taki sposób, aby w pełni wykorzystać sprzętowe możliwości konsoli. A to gra zmusza nas do jeżdżenia paluchem po ekranie dotykowym w celu zlikwidowania nadlatujących rakiet bądź oczyszczenia ekranu z krwi, innym znów razem musimy potrząsać handheldem, żeby odwrócić ekran, który co kilka sekund obraca się do góry nogami. Z unikatowymi funkcjami Vity związane są też dwie nowe minigry – testy równowagi i szatkowania. W pierwszej z nich przechylamy urządzenie w jedną lub drugą stronę, by nasz śmiałek nie spadł z wąskiej deski, w drugim mamy do czynienia z klonem produkcji o nazwie Fruit Ninja. Celem zabawy jest przecinanie mieczem pojawiających się na ekranie członków i unikanie bomb – oczywiście za pomocą panelu dotykowego. Wszystkie te atrakcje stanowią miłą odmianę od tradycyjnego mordobicia, którym raczy nas Mortal Kombat w podstawowych trybach, choć czasem można odnieść wrażenie, że autorzy wyraźnie przekombinowali z niektórymi pomysłami. W każdym razie na nudę nikt narzekać nie powinien – na przebrnięcie przez wszystko to, co oferuje omawiany produkt, trzeba poświęcić co najmniej kilkanaście godzin. A droga do perfekcyjnego opanowania poszczególnych zawodników jest jeszcze dłuższa.

Recenzja gry Mortal Kombat na PC - fatality dla klawiatur
Recenzja gry Mortal Kombat na PC - fatality dla klawiatur

Recenzja gry

Mortal Kombat powraca na pecety w konwersji dziewiątej odsłony serii z 2011 roku. W recenzji udowadniamy, że chociaż nie jest to „flawless victory”, gra na pewno spodoba się fanom cyklu i zrobi „fatality” ich klawiaturom.

Mortal Kombat - recenzja gry
Mortal Kombat - recenzja gry

Recenzja gry

Mortal Kombat powraca w wielkim stylu – gra znowu jest bezkompromisowa, brutalna i szalenie wciągająca. Jakie niespodzianki przygotowali twórcy ze studia NetherRealm?

Recenzja gry Mortal Kombat 11 – przyczajony smok, ukryty grind
Recenzja gry Mortal Kombat 11 – przyczajony smok, ukryty grind

Recenzja gry

Od Mortal Kombat 11 dostałem to, czego chciałem – świetny dobór postaci, efektowny tryb fabularny, przyjemny system walki i krwistą oprawę wizualną. W gratisie niestety podarowano mi też promujący grind i momentami frustrujący system progresji.