Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 21 lipca 2011, 11:42

autor: yasiu

Empires & Allies - recenzja gry

Empires & Allies to najnowsza przeglądarkowa gra strategiczna Zyngi. Czy dorównuje ona poprzednim produkcjom tego popularnego studia.

Recenzja powstała na bazie wersji WWW.

Zynga od paru lat przyzwyczaja graczy do określonych rozwiązań, bada ich reakcje, wprowadza nowe pomysły, które potem rozwija bądź zarzuca. Kolejna propozycja, tej wartej grube pieniądze firmy, to w zasadzie melanż idei i koncepcji, jakie znamy z innych tytułów. Jest w Empires & Allies coś z Farmville, coś z Treasure Isle, coś z Cityville. Twórcy wybrali najlepsze elementy z poprzednich dzieł, a następnie stworzyli na ich bazie kolejną grę, tym razem jednak traktującą o wojnie.

Użytkownik obeznany z innymi produkcjami, święcącymi triumfy na Facebooku, poczuje się w Empires & Allies jak w domu. Sterowanie, sposób przedstawiania informacji, grafika i wszystko inne nie odbiega znacząco od tego, co pamiętamy z pozostałych wytworów Zyngi. Zważywszy, że jest to gra skierowana głównie do odbiorcy lubującego się właśnie w pozycjach przeglądarkowych, nie ma w tym nic złego. Mniej doświadczone osoby nie muszą korzystać z instrukcji, a jeśli grały w którykolwiek z facebookowych tytułów, poradzą sobie bez większych problemów. Gdyby uprzeć się na porównanie Empires & Allies do którejś z poprzednich propozycji Zyngi, to chyba najlepszym wyborem jest Cityville, gdzie zasady i sposób prezentacji rozgrywki są podobne, oczywiście poza wojną i bitwami z przeciwnikami.

Początkowo nasze imperium raczej nikomu nie zaimponuje.

Doświadczonym graczom, zainteresowanym bardziej rozbudowanymi strategiami, Empires & Allies może wydać się zbyt proste, ale warto przełamać się i dać mu szansę. Pod pozornie banalną powierzchnią kryje się bowiem produkt z naprawdę konkretną i przemyślaną mechaniką. Co oczywiste – wiele niuansów tej produkcji lepiej rozumieją osoby grające na co dzień właśnie w pozycje przeglądarkowe niż te, które skłaniają się ku poważniejszym tytułom.

Wracając do samej rozgrywki – możliwości gry poznajemy realizując kolejne polecenia i jak to zwykle bywa, banalne na starcie misje z czasem stają się coraz bardziej skomplikowane. Zadań jest dużo i początkowo są one wciągające, ale na dłuższą metę, odrobinę nużą. Problemem jest schematyczność działań, objawiająca się koniecznością ciągłego powtarzania tych samych czynności. Przykład? Proszę bardzo. Po osiągnięciu nowego poziomu doświadczenia otrzymujemy możliwość konstruowania niedostępnych wcześniej budynków i trenowania coraz lepszych jednostek. Wykonujemy posłusznie pojawiające się na ekranie rozkazy, by kilkanaście minut później zostać uraczonym kolejnym zestawem nowych budynków i jednostek, które należy powołać do życia.

Wspomniany wyżej problem dotyczący monotonii rozciąga się też w pewnym stopniu na oprawę graficzną. O ile jest ona przyjemna dla oka i co rusz pojawiają się w niej nowe elementy (a raczej nowe wersje znanych już budynków i jednostek), to jednak wyraźnie brak tutaj konkretnej zmiany scenerii. Ale tu, podobnie jak w innych produkcjach Zyngi, rozwiązaniem na pewno będą sezonowe budowle, ozdobniki i jednostki, które zróżnicują imperia poszczególnych graczy i pozwolą przełamać tę monotonię.

Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG
Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG

Recenzja gry

Dobrze znane graczom King’s Bounty stało się zupełnie inną, bardziej erpegową produkcją. Czy to wyszło jej na dobre? Nie jestem pewien.

Recenzja gry Humankind - ambitny rywal Cywilizacji
Recenzja gry Humankind - ambitny rywal Cywilizacji

Recenzja gry

Czy potrzebujemy jeszcze jednej gry, takiej jak Civilization? Twórcy Humankind odpowiedzieli twierdząco i na dodatek faktycznie mieli pomysły na to, co zrobić inaczej. Wyszło lepiej?

Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine
Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine

Recenzja gry

Na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka, Siege Survival jest klonem This War of Mine. Grupa cywilów próbuje przetrwać w oblężonym mieście. Dalej zaczynają się różnice, które sprawiają, że nowa polska gra jest zarówno lepsza, jak i gorsza.