Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 26 listopada 2008, 14:11

autor: Sir Artus

Mount & Blade - recenzja gry

Wielka piaskownica w wydaniu średniowiecznym. Czyli o tym jak amatorski projekt przemienił się w pełni profesjonalną grę.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Gry typu sandbox nie stanowią gatunku jako takiego – obecnie otwartą formę rozgrywki oferować mogą nie tylko RPG czy gry akcji, ale także wyścigi... i w każdym z tych przypadków idea ta sprawdza się całkiem nieźle. Mount & Blade odstaje jednak nieco od pozostałych gier dla miłośników łopatek i zamków z piasku... gdyż swoboda zabawy to główna idea tej gry.

Wszystko zaczęło się dawno, dawno temu w niezbyt odległej Turcji, gdzie pewne małżeństwo postanowiło pokazać światu gier, że ten jeszcze wszystkiego o średniowiecznych bitwach komputerowych nie wie. I wzięło się za tworzenie... czegoś innego. Po pierwsze: żadnej fabuły, żadnych narzuconych graczowi celów. Po drugie: wielgachny świat osadzony w realiach średniowiecznych. Po trzecie: bitwy, jakich w żadnej innej grze nie przeżyliśmy. Brzmi to trochę jak standardowe przechwałki twórców gier komputerowych, nieprawdaż? Tym razem jednak każde z tych trzech założeń zostało zrealizowane z całkiem niezłym rezultatem.

Pojedynki rycerskie to jeden z mocniejszych aspektów rozgrywki

Gra przenosi nas do krainy znanej jako Caladria, niegdyś wielkiej całości, teraz zbitki zwalczających się frakcji. Gracz wciela się w postać wojownika i dowódcy, który ze szczytu swego wspaniałego wierzchowca może prowadzić do boju wielkie armie, zdobywać zamki, uczestniczyć w turniejach i wiele, wiele więcej. O tym, jak zaczniemy naszą przygodę oraz jak rozwijać się będzie nasza kariera (możemy przyłączyć się do jednej z frakcji, zostać Janosikiem/Robin Hoodem napastującym wszystkich po równo, najemnikiem udzielającym pomocy każdemu, kto dobrze zapłaci, kupcem lub łowcą bandytów, których całe masy snują się po Caladrii), decydujemy sami, a rezultaty naszych działań mogą wpływać na sytuację polityczną w całej krainie.

Caladria to pięć królestw o zróżnicowanym charakterze i sposobie prowadzenia wojny. Khanat Khergit to królestwo równinne, w którym każdy wojownik rodzi się w siodle. Khergici specjalizują się w lekkiej jeździe – konnych łucznikach oraz lansjerach, najlepszych do zwalczania wrogich łuczników. Przeciwieństwem Khergitów są żyjący nad brzegiem morza Nordowie – ci wojownicy walczą jedynie pieszo, a ich huskarlowie są najlepszą dostępną w grze piechotą, idealną do zdobywania wrogich twierdz. Swadianie specjalizują się w ciężkiej konnicy zdolnej miażdżyć przeciwników potężną szarżą. Odwrotnie niż królestwo Rhodoków, których siła tkwi w kusznikach oraz włócznikach, najlepszej dostępnej broni przeciwko wrogiej kawalerii. Piąte z królestw (Vaegirowie) jest najbardziej uśrednione pod względem używanych jednostek, jego siłę stanowią jednak twierdze, uchodzące za najlepsze fortyfikacje w Caladrii.

Recenzja gry Vampyr – to nie jest RPG, na które czekaliście
Recenzja gry Vampyr – to nie jest RPG, na które czekaliście

Recenzja gry

To miało być RPG roku. Ba, to miał być mocny kandydat na grę roku. Vampyr zachwycał wizją, hipnotyzował klimatem i obiecywał przełomowe rozwiązania. Co z tego wszystkiego wyszło? Tytuł, wspomnienie którego jeszcze długo będzie wywoływać w nas smutek…

Recenzja Harry Potter: Hogwarts Mystery – gry, która nie pozwala... grać (bez płacenia)
Recenzja Harry Potter: Hogwarts Mystery – gry, która nie pozwala... grać (bez płacenia)

Recenzja gry

Jeśli myśleliście, że mobilna gra free-to-play od Portkey Games zapełni dziurę w sercu po nieotrzymanym liście z Hogwartu, to mam bardzo złą wiadomość. Harry Potter: Hogwarts Mystery jest beznadziejne...

Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2
Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2

Recenzja gry

Król powrócił. Pillars of Eternity 2: Deadfire jest dla RPG tym, czym Wiedźmin 3 dla action RPG. PoE łączy rozmach Baldur’s Gate 2 i swobodę eksploracji Fallouta, serwując przy tym nowoczesną i niejednoznaczną opowieść.

Komentarze Czytelników (66)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.11.2008 10:56
odpowiedz
Long
68
Generał

Przyznam, że ocena mnie zaskoczyła - podobnie jak wytknięte minusy.
1). Polskawa wersja. Już się na nią nakląłem w innym wątku, więc nie będę się powtarzał. Ale to akurat nie jest wada gry, tylko leniwego i nierzetelnego wydawcy krajowego. Łatwość zdobycia dużo lepszej polonizacji lub wersji angielskiej eliminuje problem. Zatem "polonizacja" nie powinna moim zdaniem wpływać na ocenę końcową.
2). Grafika. Na litość boską! To jest gra zrobiona "w garażu" przez dwoje Turków, którzy przy nikłych środkach wykazali więcej troski o grę i jej odbiorców niż wszystkie potężne koncerny raczące nas "wypasionymi hitami" razem wzięte. Może gdyby tytułem zainteresowała się jakaś Bethesda albo inny potentat, to znalazły by się środki na dopieszczenie grafiki. Ale grę przygarnął Paradox, który z blaskomiotności wizualnej gier nie słynie. I bardzo dobrze się stało, bo akurat Paradox specjalizuje się w grach ambitniejszych od średniej światowej. Grafikę uznaję za absolutnie zadowalającą, momentami ładną i nie spodziewam się więcej - no dobrze, modele koni bezwzględnie wymagają przerobienia (czepiam się jako koniarz, nie jako gracz!).
3). Bugi. LOL :) A powiem, że ja żadnych właściwie nie doświadczyłem! W przeciwieństwie do gier zabugowanych jak jeż pchłami, które dostawały mimo to znacznie wyższe noty...

Moja ocena: 9/10. -1 za nadmierne uproszczenie rozgrywki i oczywiście za modele koni ;)

27.11.2008 11:18
odpowiedz
bovva
9
Pretorianin

Podepnę się pod Twój post Long ;)
Co do bugów też nigdy żadnego nie uświadczyłem w M&B, naprawdę jest to jedna z tych niewielu gier gdzie bugi nie występują, gra się nie wywala, nie zawiesza itp.
Grafika w tej grze nie jest dla mnie ważna - jest dla mnie zadowalająca.
Za to grywalność - tu mógłbym pisać i pisać, nawet w Native nie da się nudzić a co dopiero z modami. Nie żałuję tych 8 paczek na ten cud, miód i orzeszki ;)

Właśnie jestem "świeżo" po bitwie 183 swadian vs 280 vaegirów ---coś pięknego, ta gra chyba nigdy mi się nie znudzi a już trochę gram.

I mały off: Falouta 3 przeszedłem raz, zapisałem grę w kluczowym momencie i wybierałem różne wariacje zakończeń, mało różniących się między sobą - nie wiem chyba z 6 zakończeń jeśli dobrze liczę(śmierć bohatera + wirus , śmierć boh bez wirusa, śmierć babki + wirus, śmierć babki bez wirusa, zniszczenie lub nie siedziby enklawy --->też mi różnorodność!!)O innych nie słyszałem.
Co mnie zastanowiło - za towarzysza miałem fawkesa i stwierdziłem, że skoro jest odporny na promieniowanie to może on wejdzie i nikt nie zginie - jednak jego odpowiedź mnie zaskoczyła(nie będę pisał może ktoś sam zechce się przekonać) - czyżby panowie z Bethesdy mają jakąś obsesję w swoich grach, że zawsze ktoś musi zginąć w zakończeniu?
Więcej do F3 nie wrócę, dobra gra na raz moim zdaniem. Cóż gra już znalazła się tam gdzie jej miejsce --->allegro ;P

27.11.2008 11:56
odpowiedz
fftc
79
Generał

Bugi w minusach nie wiem skąd się wzięły. Gram praktycznie od dnia premiery i miałem do tej pory jedną sytuację gdzie wróg ugrzązł mi pod drabiną podczas oblężenia. Bug w niczym nie przeszkodził bo bez problemu ustrzeliłem go z łuku. Do tego gra jest super stabilna, nic się nie krzaczy, działa dobrze nawet na badziewnych lapkach za 1,5k.

Grafika wywiera u mnie same pozytywne wrażenia. Zawsze może być lepiej ale jeśli ma być kosztem wydajności to ja nie chcę :> Co najwyżej mógłbym się przyczepić do mapy świata.

Jedyna wybitnie rażąca rzecz to polonizacja. To się w głowie nie mieści że można zrobić takiego potworka i dostać za to wynagrodzenie. Wygląda jak amatorskie spolszczenie 4fun zrobione przez nastolatka. Na szczęście do gry jest dodawany klucz do wersji angielskiej lub można zassać całkiem niezłe "amatorskie" spolszczenie :>

Gra jest dość prosta, przyjemna i niesamowicie wciąga. 9/10 tylko dlatego że w grze można ulepszyć sporo rzeczy na co liczę jeśli powstanie część 2.

27.11.2008 13:04
odpowiedz
Long
68
Generał

bovva --> Oj można się w tej grze nudzić :) Zadania typu "przynieś, podaj, pozamiataj", mało kombinowania strategicznego, młócka z wrogami sprowadzająca się po jakimś czasie do stałego schematu... Nuuuuda, panie Kolego! I siedzę taki znudzony przed monitorem, myślę czym by się tu zająć innym niż M&B, monotonnie klikam kursorem po mapie, nic sie nie dzieje... o, przebiega w polu widzenia 40 rozbójników... GONIĆ!!! (gra wyrabia odruchy jak u kota - coś ucieka, to gonię!) I tak się nudzę i nudzę i nie mogę od tej gry oderwać :) Chyba po tym właśnie poznaje się naprawdę dobrą grę.

27.11.2008 14:33
odpowiedz
bovva
9
Pretorianin

Long---> ściągnij sobie mod Expanded Gameplay II pod wersję 0.903 jeszcze niestety(Chel już robi EG III pod 1.0 i wyższe) gwarantuję nudzić sie nie będziesz. Jeden z lepszych i trudniejszych modów. Szczególnie wrzodem na tyłku są Saraceni w liczbie ponad 700 w jednej drużynie których musimy i tak i tak pokonać by zdobyć jeden z 10 tomów nieśmiertelności -->gdy zdobywamy wszystkie przenosimy się w inną epokę i tu jest jeszcze ciekawiej(dalej średniowiecze ale...nie powiem ;) )
Ah i wpływ morale - gdy przegrywamy bitwę jednostki się rozpraszają itp. Ja nigdy nie robię młócki w MB ;P Zawsze bardziej taktycznie, choć i lubię sobie z szabelką na czele jazdy zaszarżować ;) Dużo przyjemności daje taka jazda po piechocie w tym modzie, gwarantuję, że się nie zawiedziesz ;)

27.11.2008 15:27
odpowiedz
Long
68
Generał

bovva --> Spokojnie :) Na razie wystarczająco dobrze bawię sie podstawką. A potem i tak najpierw będę musiał zassać v.1.011 - napaliłem się na "Wojnę Stuletnią", a tu zonk - z 1.010 nie działa :(

27.11.2008 17:19
odpowiedz
karciu
18
Chorąży

Nie radzę się kierować recenzją, gdy zastanawiasz się nad kupnem gry.
Co do grafiki to jeśli ktoś rzeczywiście(!) nagrał się w nowe produkcje i oczy go bolą od patrzenia na grafikę w M&B, to są do ściągnięcia nowe tekstury w wysokiej rozdzielczości, a także Bloom, HDR i inne bajery, które, fakt poprawiają wygląd gry w dużym powiedziałbym nawet stopniu.
Rozmiar bitew można dowolnie zmieniać i jeśli te wspomniane w recenzji kilkadziesiąt osób to za mało to można śmiało podnieść( E7200,HD4850,2GB RAM uciągnął nawet 600 jednostek, przy większych ilościach często się crashował z powodu zbyt małej ilości RAMu).
Bugi, no cóż, zdarza się zwiesić grzę, ale jak wyrobi się nawyk wciskania f12(szybki zapis) co kilka minut to przestaje mieć to znaczenie.
"...brak w niej czasem – zdawałoby się – całkiem oczywistych opcji..."
nie wiem dokładnie o jakie tu opcje chodzi, ale na czepialskiego można wytknąć, grze jakieś braki merytoryczne.
Co do oceny to nie wypowiem się, każdy ma prawo oceniać jak chce

P.S.
Co do Fallouta 3, to ta ogromna ilość zakończeń odnosi się chyba do wszystkich questów w grze, czyli dajmy na to w grze mamy ich 40(lub coś koło tego), każdy quest da się zakończyć powiedzmy na 3 różne sposoby to już nam daje 40x3=120 różnych zakończeń. Tak to rozumiem, i chyba tak też mogą się bronić twórcy bo 200 zapowiadanych zakończeń i tylko 4 w finalnej wersji to wielkie rozczarowanie, a tak w ogóle 200 zakończeń to brzmi śmiesznie; czym musiałyby się różnić od siebie te zakończenia gdyby ich tyle było...

27.11.2008 17:37
👍
odpowiedz
Krzysiek364
67
Pretorianin

(: zainteresowała mnie ta gra, tego szukałem:-)

27.11.2008 17:40
odpowiedz
HUtH
117
kolega truskawkowy

long -> kiedyś grałem w tego moda i oprócz zmiany klimatu (czyt. mapy, jednostek) nic ciekawego, czy innowacyjnego nie uświadczyłem. no jedynie podział mieczy na wiele różnych modeli jest interesujący. Możliwe oczywiście, że jest jakaś nowa wersja tego moda, bardziej miodna.

Zaskoczony jestem że w ogóle taka recenzja się na golu ukazała, oceną nie jestem zaskoczony, niestety... tak to już jest, że gra, od której nie da się oderwać, dostaje niżej za grafikę i surowy design.

27.11.2008 17:57
odpowiedz
HUtH
117
kolega truskawkowy

napisze post pod postem, bo nie mam abonamentu i nie mogę edytować

nie warto sugerować się oceną, bo gdy szarżuje się na bandę wikingów wśród kilkunastu rycerzy i po kilku nordyckich trupach nagle, na ułamek sekundy pojawia się na ekranie ostrze dwuręcznego topora, a następnie dźwięk uderzenia, gruchotania kości i bolesny jęk, to mimo, że już leży się wykrzywionym na trawie, a koń znika z pola widzenia, czuje się nieprawdopodobny zastrzyk emocji, wręcz adrenaliny - i to jest w tej grze najlepsze i tak uzależniające

27.11.2008 19:55
odpowiedz
Sir Artus
3
Junior

ok, widze ze wzburzyłem swoją oceną parę osób, szczerze mówiąc nie do końca rozumiem dlaczego:
a) 7,9... coz ja sugerowałem 8, dostało co dostało
b) gra jest niesamowicie miodna i gra się w nią przyjemnie... ale moją robotą jest ocena Mount & Blade jako całości, a grafika jest jednym z elementów tejże całości - moja recenzja zdaje się wyraźnie sugerować, że świetnie się bawiłem (i bawię) z Mount & Blade, ale nie zmienia to faktu, że pod względem wizualnym tytanem ono nie jest.
c) M&B wciąga, ale jest tak naprawdę dość monotonne pod względem rozgrywki - jasne, ta monotonia nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności z gry, nie zmienia to jednak faktu, że wciąż i wciąż robimy to samo
d) "pewne - zdawałoby się - oczywiste elementy" to takie pierdoły, jak to, że na przykład kiedy walczą dwaj lordowie i nie jesteśmy z żadnym z nich sprzymierzeni, to nie ma możliwości wsparcia żadnego z nich. Nawet otrzymując status lorda nie mamy tak naprawdę zbyt dużo do czynienia z pozostałymi, chyba ze przypadkiem uda nam się zostac marszałkiem, przykladowy quest od lorda kiedy prosi nas o zamordowanie kupca - a nie mozna kupca zastraszyc i powiedziec mu zeby zmiatal? wydawalo mi sie ze raz udalo mi sie cos takiego, ale zupelnym przypadkiem... no i do tego relacje miedzy npcami, ktorzy ani jak sie lubia ani jak sie nie lubia nie manifestuja tego w zaden inny sposob niz momentami glupawymi zwierzeniami do nas... jest duzo rzeczy ktore moznaby w ta gre wlozyc i czesc z nich rozwiazana zostala w modach, co nie zmienia faktu ze nie stanowią one elementów samego M&B czyli tego, co miałem oceniac
e) bugi - sytuacja ktorą wspomnialem w recenzji - przylaczasz sie do turnieju gdzie masz 4 druzyny, w kazdej jedna osoba - 3 pojawiaja sie na arenie, jedna gdzies poza nia - jesli nie uda nam sie polozyuc wlasnorecznie dwoch pozostalych, to wypadamy z turnieju - to nie jest bug psujacy gre? w pewnym momencie musialem zaczac tez gre od nowa, bo nie bylem w stanie pladrowac wiosek albo sciagac podatkow na zyczenie kogos innego... a jedyne co zrobilem to drugi raz zainstalowalem gre (ta sama wersje). doskonale rozumiem, ze nie kazdy mial takie problemy, co nie zmienia faktu ze one nie istenieja.

Podsumowujac gra jest doskonale ale nie idealna co niektorzy zdaja sie sugerowac... i 8-8,5 to dla niej odpowiednia ocena... i jest to ocena ktora spokojnie moze dzielic z tytulami ktore od samego poczatku mialy spory budżet i wiekszy development team, a juz to jest sukcesem. ostatnia gre ktora zaslugiwala chocby na 9,5 widzialem pare lat temu...

27.11.2008 20:15
👍
odpowiedz
zanonimizowany59755
77
Legend

Sir_Artusie. Ależ ja się nie gniewam. Jak na produkcję niszową, adresowaną do wąskiego targetu ocena jest wyśmienita. A że nie wychodzi na 6 platform, nie ma wystrzałowej grafiki ani zastępy PR-ów nie sugerują ocen? Trudno, kilka tysięcy jedenastolatków jej nie kupi.
Signum tempori.

27.11.2008 20:34
odpowiedz
karciu
18
Chorąży

Faktycznie, należy pamiętać, że oceny przyznawane grze są wyłącznie za moduł Native, który w porównaniu z innymi tworzonymi przez fanów, wypada całkiem blado(tak słyszałem, osobiście nawet w niego nie grałem). To samo grafika i dźwięk; to co mamy w pudełku z grą nijak się ma do tego, co możemy z nimi później zrobić, a o polskiej wersji lepiej w ogóle nie wspominać (amatorskie spolszczenie jest na o wiele wyższym poziomie niż oficjalne, przygotowane przez CD-Projekt).
Odnośnie tych "oczywistych elementów" to nie wiem jak w Native ale w innych modułach bohaterowie z drużyny mogą się odłączyć gdy uważają, że źle dobierasz kompanów bądź źle dowodzisz. Quest z zabójstwem kupca można rozwiązać na dwa sposoby: albo zabić kupca, zyskując sympatie lorda i tracąc popularność w mieście, lub nastraszyć kupca, co jednak zmniejszy nagrodę od zlecającego zadanie możnowładcy a w dodatku nasłuchamy się kilka szorstkich słów kierowanych pod nasz adres. Co do wspomagania dwóch bijących się lordów z różnych, (innych niż nasza) frakcji to fakt, tu brakuje opcji dołączenia do wojsk jednej z walczących stron.

27.11.2008 20:41
odpowiedz
zanonimizowany59755
77
Legend

karciu: ale korzystanie z modów to czarna magia dla rzeszy casualowych graczy :)

27.11.2008 22:11
odpowiedz
Sir Artus
3
Junior

Caine: myślę mimo wszystko że jedenastolatek by się jakoś cudownie przy tej grze nie bawił... :P a co do modow i casualowych graczy, to mimo wszystko wydaje mi sie ze ta gierka tez jest skierowana do pewnej grupy weteranow albo gier jako takich, albo do milosnikow sredniowiecznych klimatow... a jak ktos juz entuzjasta ktoregos z powyzszych jest to i pogrzebac sobie moze...
karciu: no ok, mogą sią odłączać... jednak wciąż jak mi bodajze Alayen mówi ze on to by się hajtnął z którąś z kobitek (nie pamietam z kim) ale roznica klas przeszkadza, to milym kwiatkiem by bylo, jakby potem cos z tego wyniklo... nawet jako kolejny smaczek w oknie dialogu, nie mowie tu o zadnych skryptowanych wydarzeniach... a tak to wszystko troche suche i sztywne jest... duzo rzeczy moznaby rozwinac, jak chociazby to, ze skoro kazdy npc ma jakies miejsce pochodzenia o ktorym nam opowiada, to moglby byc jeszcze jakis quescik do tego... nie wiem, moze sie troche rozmarzylem ;)

28.11.2008 08:12
odpowiedz
karciu
18
Chorąży

Heh, a propos takich questów związanych z npc to bodajże w Calradia at War- jednym z większych i popularniejszych modów są questline'y z kilkoma bohaterami. Pomysłowość fanów jest jedną z największych zalet tej gry ;]
A co do casualów, M&B to zdecydowania gra nie dla nich, ale chyba każdego casualowego gracza odstrasza "surowość" tej gry.

28.11.2008 09:17
odpowiedz
bovva
9
Pretorianin

Sir Artus---> Ale właśnie jako na produkcję niszową, początkowo wykonaną przez 2 osoby(małżeństwo chyba, nie pamiętam) to jest to gra wybijająca się mocno ponad większość innych tytułów wyprodukowanych przez wielkie koncerny. Dlaczego żadna duża firma nie wpadła na taki genialny pomysł na grę? Jesteśmy raczeni wtórnymi gniotami typu Undercover itp. A M&B wnosi ogromy powiew świeżości, coś w co nigdy nie graliśmy w czasach, gdy jesteśmy raczeni przez twórców gier kolejnymi fps'ami, ścigałkami oraz crpg. Coraz więcej gier causalowych, które trochę starszych graczy odstraszają(w tym i mnie).
Pomyśleć tylko "co by było gdyby" jakaś wielka firma wzięła się za np. M&B2(gdyby oczywiście kupili prawa do gry) i jej tylko nie spartoliła. Wszyscy raczej wiemy jak wyglądają gry zrobione przez jedną, dwie osoby. A M&B jest naprawdę dziełem wybitnym i niepowtarzalnym w swojej klasie, gdyż zwyczajnie nie ma konkurencji.

28.11.2008 11:50
😊
odpowiedz
fftc
79
Generał

Sir Artus -> no i byś się pomylił bo u mnie w domu gra była kupiona dla dziecka 12 lat i świetnie się przy niej bawi :) Nawet przyszła żona lubująca się w casualach wykazała zainteresowanie grą :>

28.11.2008 12:20
odpowiedz
Long
68
Generał

Sir Artus --> bovva chyba wyczerpał temat oceny - mnie zmartwiło to, że gra, która jest innowacyjna, wykonana niezwykle starannie jak na skromne środki, dostaje ocenę niższą niż gry które poza ładnymm opakowaniem kompletnie niczego sobą nie reprezentują. Słyszymy i czytamy "achy i ochy" nad produkcjami płaskimi jak blat biurka, a gdy pojawia się na rynku coś faktycznie odkrywczego, to obcina się ocenę za grafikę... Czy ktoś pamięta jak potężna Bethesda przy okazji Obliviona twierdziła, że nie da się w sensowny sposób zrobić walki konnej? A tu takie malutkie TaleWorlds udawadnia, że można, jak najbardziej.

28.11.2008 13:18
odpowiedz
bovva
9
Pretorianin

No i Long właśnie napisał o tym o czym ja zapomniałem - walka konna, czy to aż takie trudne czy po prostu twórcom(np. właśnie Bethesda) brakuje weny czy też zapału?

28.11.2008 14:01
odpowiedz
Llordus
187
exile

bovva --> zapal i checi nie maja nic do gadania w obliczu ksiegowych :) Prawda jest taka, ze do tej pory praktycznie nie bylo gry pozwalajacej w taki sposob uzywac konia.
Wbrew pozorom pelne zaplanowanie calego modelu jazdy, walki i obrazen, wykonanie wszystkich potrzebnych modeli, nagranie dzwiekow oraz zlozenie tego do kupy na silniku danej gry do trywialnych (i przede wszystkim szybkich) nie nalezy. Zwlaszcza, ze trzeba pamietac jeszcze o wytestowaniu calosci. Uwzgledniajac to wszystko - masz pare miesiecy pracy dla calego zespolu ludzi, a to kosztuje i to wcale nie malo.
Pytanie stawiane przez ksiegowych w takim przypadku jest oczywiste - "po co ponosic takie koszta, skoro i tak gra sie sprzeda"?

28.11.2008 15:36
odpowiedz
Long
68
Generał

Smutna prawda. I dlatego gry naprawdę przełomowe lub innowacyjne wychodzą z "garaży" zapaleńców, a nie z taśm wielkich producentów.

28.11.2008 16:35
odpowiedz
bovva
9
Pretorianin

Eh. Gra na którą czekałem tyle lat pochodzi "z garażu'' a wielkie koncerny nie chcą jej zrobić z powodu kasy. (powielam słowa Llordusa) Coś pięknego po prostu. Jesteśmy skazani na wtórne shity typu underocver? :/

29.11.2008 13:34
odpowiedz
axelkw
65
Centurion

Gdyby jeszcze ta gra miała multi nastawione na bitwy, to byłaby to gra porównywalna z CODAMI pod względem popularności.

03.12.2008 15:14
odpowiedz
zanonimizowany593003
0
Centurion

Bovva, masz rację, też nie cierpię tego typu tasiemców, wielka reklama podpiera wielkie nic, dlatego mówie wam ludzie - kupujcie tę grę!! warto, w porównaniu z takim undercover kosztuje grosze a jest ZNACZNIE lepsze!!!
Gra się cały czas rozwija, co wielokrotnie powtarzam, jak tylko jej twórcy będą mieli fundusze to i się jeszcze bardziej ją usprawni, a koncerny? Chędorzyć je!

23.12.2008 08:36
odpowiedz
Saed
108
Pretorianin

Właśnie dołączyłem do grona fanów tej niezwykłej gry i od razu pytanie. Gra aż się prosi o mod, który zmieniałby świat w średniowieczną Europę (nazwy, realia, jednostki, itp.). Co moglibyście polecić świeżemu graczowi? Pozdrawiam.

02.01.2009 14:23
odpowiedz
joriczek
1
Junior

Ja uwielbiam tę gre. Gram w nią 2 tygodnie po 15 godzin dziennie i m sie nie znudzila, gdyz stawia na DUZĄ swobode. Jednak kazdy ma swoj gust.. mozna kupic far cry 2 za 300 zlotych i przejsc ją w 10 godzin lub kupic m&b za 79 zlotych i po koleji psrawdzać różne aspekty ( bycie kupcem, rabusiem, wojownikiem id itd.) I zanim ktos skrytykuje tę gre, prosze sobie samemu odpowiedzieć. Ktora gra jest lepsza? taka w ktora inwestowano 1.00000000000000(...) dolarów i ma określona fabułę (a więc sie konczy) czy gra w ktora zainwestowano 100 000 pln i mzona w nia grac nieustannie? jednak kazdy ma swoj gust. Grafika zła? to wszystko zalezy od komputera! ja mam 2 rdzeniuwke i gra chodzi bardzo szybko, ustawilem sobie nieograniczone ilosci rag dolls (tzn ze wrog spadnie z muru a nie tylko sie polozy na krawędzi) nieog. liczbe cial, ostrosc postaci na 100% i grafika cud miód czarownica.

22.01.2009 23:23
odpowiedz
XERXES[PL]
0
Pretorianin

Jakby ktoś chciał iść na ułatwienie-kody uruchamia się w "konfiguracja",pod zakładką "gra"
CTR+SHIFT+F4 - wrogowie zostają ogłuszeni (czasami trzeba wcisnąć pare razy,po przybyciu posiłków też trzeba wciskać) [pisze ten kod,bo na stronach z kodami do tej gry tego kodu nie ma ;)]

22.04.2009 11:03
😒
odpowiedz
Piter121321
2
Junior

jak w mount&blade można zdobyć moduły bo ja mam tylko jeden native i niewiem jak zdobyć więcej piszcie co mam zrobić

15.07.2009 00:25
😜
odpowiedz
mrowa4224
66
Pretorianin

LOL moduły sciągasz z neta z oficjalnego forum

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze