ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Splinter Cell: Blacklist - seria powoli wraca do swoich korzeni

Ubisoft chyba do końca nie wiedział, jakiego rodzaju grą ma być Blacklist, ale efekt finalny jest wart uwagi. Sam Fisher powrócił, chociaż przygody dziwnie odmłodniałego bohatera rozkręcają się bardzo powoli.

17 sierpnia 2013 8.0/10
• strony :1234
PLUSY:
  1. powrót do skradankowych tradycji serii;
  2. swoboda w sposobie rozprawiania się z przeciwnikami;
  3. druga połowa kampanii prezentuje wysoki poziom;
  4. możliwość gry w co-opie w misjach pobocznych;
  5. genialny multiplayer;
  6. sporo zawartości w każdym z trybów.
MINUSY:
  1. słabiutkie pierwsze misje;
  2. brak ostatecznego szlifu;
  3. wczorajsza grafika i miejscami pokraczne animacje;
  4. nowy głos i wygląd Sama Fishera;
  5. niepotrzebne pozostałości po Conviction w mechanice gry.

Po mocno kontrowersyjnym Conviction twórcy nowego Splinter Cella mieli dwie możliwości: powielić rozwiązania z ostatniej części – ponownie serwując dynamiczną strzelankę z elementami skradanki – lub powrócić do szpiegowskiego charakteru pierwszych odsłon, które z powodzeniem dawało się ukończyć bez rozlewu krwi. Ubisoft postanowił jednak zrobić coś jeszcze innego – połączyć oba rodzaje rozgrywki i za jednym zamachem zadowolić wielbicieli masowych egzekucji przeprowadzanych w Conviction, jak i udobruchać ortodoksyjnych fanów cyklu, którym ostra amunicja służy co najwyżej do rozbijania żarówek.

Próby osiągnięcia złotego środka widać praktycznie na każdej płaszczyźnie Blacklist, począwszy już od samej fabuły gry. Z jednej strony, niczym w pierwszych częściach, mamy klasyczną historyjkę z gatunku political fiction – terroryści zwani Inżynierami przypuszczają atak na bazę amerykańskich sił powietrznych na wyspie Guam, po czym publikują tytułową czarną listę, na której widnieją cele kolejnych planowanych zamachów. Jeżeli Stany Zjednoczone nie zgodzą się wycofać swoich wojsk ze wszystkich państw, w których obecnie stacjonują, organizacja będzie co tydzień uderzać w którąś ze sfer życia obywateli USA.

Gramy w Splinter Cell: Blacklist - kooperacja

Gramy w Splinter Cell: Blacklist - kooperacja [13:25]

Nowy Splinter Cell trafił w nasze ręce i jako przystawkę do trybu fabularnego prezentujemy Wam misję kooperacyjną. Czy Sam Fisher potrafi współpracować? Sprawdźcie sami.

Z drugiej strony, podobnie jak w Conviction, prezentowana opowieść ma też bardziej osobisty wymiar. Chociaż jak zwykle jedyną osobą zdolną powstrzymać zagrożenie jest Sam Fisher, to tym razem nie działa on pod czyimiś rozkazami. Zostaje dowódcą Czwartego Eszelonu, ściśle tajnej jednostki specjalnej, która odpowiada jedynie przed panią prezydent Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że zamiast po prostu stosować się do wytycznych z góry Sam musi na własną rękę podejmować większość – niekiedy bardzo trudnych i niejednoznacznych moralnie – decyzji, od których zależy powodzenie całej misji. Dzięki takiemu rozwiązaniu fabuła jest bardziej strawna dla osób nieprzepadających za political fiction, chociaż raczej nie odbiega od standardów wyznaczanych przez inne pozycje sygnowane nazwiskiem Toma Clancy’ego.

Animacje zabójstw wykonywanych z takich pozycji przywodzą na myśl Assassin’s Creed. - 2013-08-17
Animacje zabójstw wykonywanych z takich pozycji przywodzą na myśl Assassin’s Creed.

Mogłoby się wydawać, że taka konstrukcja scenariusza pozwoli twórcom dodatkowo rozwinąć i tak już bardzo wyrazistą postać Fishera. Szkoda tylko, że starania te spełzły na niczym, ponieważ Sam stracił jakikolwiek charakter wraz ze zmianą dubbingującego go aktora. Zastąpienie Michaela Ironside’a, który ma głos jak dzwon, niemal dwukrotnie młodszym Erikiem Johnsonem to pomyłka. Słychać wprawdzie, że sam Ironside pomagał koledze wcielić się w rolę, a ten robił, co mógł, żeby intonować poszczególne zdania na Fisherową modłę, ale i tak wypadło to słabo. W porównaniu z tym, co słyszeliśmy zaledwie przed trzema laty w Conviction, blacklistowy Sam brzmi, jakby nie przeszedł jeszcze mutacji.

Magia skalpela i botoksu. - 2013-08-17
Magia skalpela i botoksu.

Zrozumiałbym, gdyby miał to być prequel pierwszego Splinter Cella czy nawet przeprowadzony po kryjomu restart serii. Blacklist jednak parokrotnie daje jasno do zrozumienia, że całość rozgrywa się po wydarzeniach z poprzednich odsłon, a więc teoretycznie Fisher powinien mieć w tym momencie jakieś 57 lat! Na dodatek podstarzały Samuel zdecydował się chyba przejść kilka operacji plastycznych, bo wygląda teraz młodziej niż kiedykolwiek (chociaż – o dziwo – włosy ma już praktycznie całkiem siwe).

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360. Dotyczy również wersji PC, PS3
inne
Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Shinji Mikami, twórca klasycznej serii Resident Evil wraca z nową marką. The Evil Within pełnymi garściami czerpie z czwartej części „rezydentnego zła”, jednak robi to tak, jakby czas stanął w miejscu i nie zmienił się sposób projektowania gier.   recenzja gry

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Po kilku latach przerwy uniwersum pełne ksenomorfów ponownie wraca na dyski graczy. Obcy: Izolacja znacznie bardziej przypomina to, za co fani pokochali pierwsze filmy, ale jednocześnie jest pełen skaz i niedociągnięć.  recenzja gry

Grand Theft Auto: San Andreas - recenzja gry

Grand Theft Auto: San Andreas - recenzja gry

Świetny klimat, doskonała muza, olbrzymie miasta, dowolność poczynań - czegóż chcieć więcej? Najwspanialsza odsłona Grand Theft Auto przybyła, by skraść nasze serca oraz... mnóstwo wolnego czasu.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-09-25 - 270260Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-09-25 - 270259Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261734Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261733Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261732Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261731Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-20 - 261650Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-20 - 261649Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-20 - 261648Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-08 - 260829

komentarze czytelników (47)


Sethlan  2013-08-18 - 00:26

Jakos ja tego skomplikowania nie zauwazylem. Mozna sie zaciac, nie zawsze wiadomo co zrobic, ale zamiast sprawiac to trudnosc, zwyczajnie irytuje. Ale moze to znak czasu? Tak kiedys musialo byc? Dzisiaj chyba bym tego nie przelknal.

Ogame_fan  2013-08-18 - 00:43

Dokladnie, to znak czasu. Podejrzewam ze gdybym zaczal grac w erze wszelakich wskaznikow, samoregenracji, beznadziejnych wszystko-wizji i napisow na srodku ekranu "press E to..." albo "reload" - to nigdy bym nie ukonczyl nawet pierwszego poziomu w MGS a Deus Exa bym nawet nie umial zainstalowac. Takie czasy. A Blacklist poki co do swietne polaczenie Conviction z Chaos Theory, najprosciej moge to przedstawic tak : wyobraz sobie cichego sama z Chaos Theory + Agresywnego lowce z Conviction dodaj do tego wszystkie gadzety z calej serii i pomnoz je przez okolo 3, poszerz wachlarz mozliwosci sama o jakies 2-3 razy wiecej animacji i zagran. Do tego mnostwo roznych etapow, rozgrywanych w wielu sceneriach (Conviction bylo bardzo monotonne). Same etapy mozna rozgrywac na dziesiatki roznych sposobow - Conviction bylo duuzo bardziej liniowe i arenowe. Jestem pewien, ze bedziesz sie dobrze bawil :)

dmcNero92  2013-08-18 - 00:50

Dali engine z Conviction czyli usprawniony UE 2.5 ciekawe czy "Czarna Lista" chodzi tak tragicznie jak Conviction ;) " nowy głos i wygląd Sama Fishera " No tak miał być wiecznie młody,piękny i bez zmiany głosu jebnijcie się w łeb

Kapitan Krwotok  2013-08-18 - 00:53

Bo dwie pierwsze odsłony mgs'a to trochę takie "arcadowe skradanki" jeśli można to tak nazwać. Trzecia część była dużo bardziej realistyczna pod tym względem i zdecydowanie trudniejsza, wymagająca cierpliwości i wyczucia. A sam się nigdy nie zaciąłem w MGSie przez to że nie wiedziałem co robić. Trzeba słuchać o czym gadają to wtedy niemożliwe jest się nie połapać o ile oczywiście zna się angielski. Jak już to się zacinałem w MGS3 gdy chciałem przejść niezauważony bez zabijania/usypiania/ogłuszania i mi się nie udawało ale trzeba tylko pomyśleć i być cierpliwym :) ale rozmawiajmy może o nowym Splinter Cellu :D Myślicie że będzie dużo osób grać na multi? Nie chciałbym się rozczarować bo głównie dla multi kupuje tą grę. Do coopa też by się ktoś fajny przydał :)

victripius  2013-08-18 - 08:13

Bardzo dobra recenzja. Mimo tych wszystkich minusów na pewno dam Blacklist szansę - głównie ze względu na świetnego co-opa, których teraz jest na lekarstwo :)

Lukas172  2013-08-18 - 10:54

ja gram, dopiero jakies 6 godzin za mna, bo gre odebralem dzisiaj) To jakoś szybko ci go wysłali. Premiera niby za 4 dni odbicie sie od jakiegokolwiek MGSa Nie cierpię japońskich gier więc wątpię, żeby mi się podobał. Raczej nigdy nie zagram, nie moje klimaty to nie jest przestarzalosc Tyle, że mi bardziej chodzi o mechanikę gry - jest strasznie sztywna. Obecnie katuję pierwszą Mafie której jakoś nigdy nie chciało mi się przejść i prawdę powiedziawszy nie wiem jak ktoś może twierdzić, że 2 jest gorsza. Może i fabuła jest lepsza (nie przeszedłem jeszcze więc się nie wypowiem), ale sama gra niekiedy budzi uśmiech politowania np. ucieczka przed gangsterami Morello na samym początku, wykonane jest to dosłownie tragicznie. Ze starszych gier strawny jak dla mnie jest Max Payne czy GTA 3, te prawie w ogóle się nie zestarzały. ciekawe czy "Czarna Lista" chodzi tak tragicznie jak Conviction ;) Znając życie tak. Swoją drogą nie wiem jakim cudem Ubi jest w stanie dobrze zoptymalizować takiego Far Cry'a 3, a Splinter Cella już nie. Różnica w grafice tych gier jest taka, że FC3 to jedna z najładniejszych gier, a SC pod tym względem jest troszkę lepiej niż przeciętny

Ogame_fan  2013-08-18 - 11:13

Lukas172 Premiera jest za dwa dni, nie mieszkam w Polsce. Tyle, że mi bardziej chodzi o mechanikę gry - jest strasznie sztywna. Obecnie katuję pierwszą Mafie której jakoś nigdy nie chciało mi się przejść i prawdę powiedziawszy nie wiem jak ktoś może twierdzić, że 2 jest gorsza. Bo jest gorsza, Lukas nie rozumiesz pewnego faktu, jesteś z innego pokolenia graczy - gdybyś zaczął grać wcześniej i Mafię przechodziłbyś na premierę - nigdy byś nie uważał gry za niedopracowaną albo przestarzałą. To tak jakby powiedzieć że Obywatel Kane jest gorszym filmem niż Drive - tylko dlatego że ten pierwszy był nakręcony 70 lat wcześniej i jest technologicznie przestarzały. Nie cierpię japońskich gier więc wątpię, żeby mi się podobał. Raczej nigdy nie zagram, nie moje klimaty Gra nie jest jakaś super japońska, Japońskie to jest FF albo Lost Oddysey :P Prędzej bym nazwał grę... Kojimową - ciężko ją zaklasyfikować do kraju pochodzenia - to raczej specyficzny styl autora, Np MGS4 jest dużo bardziej poważny, ale mimo wszystko ten charakterystyczny duch MGSa jest obecny. Rozumiem że gra nie jest dla Ciebie, znam wielu ludzi którzy odbili się od niej. Gra na pewno nie jest casualo ...

Rick24  2013-08-22 - 10:25

W grę jeszcze nie miałem okazji zagrać, ale na gameplayach wygląda to naprawdę całkiem nieźle. Nie jest to oczywiście poziom "jedynki" i Chaos Theory, ale i tak wygląda to o niebo lepiej niż dwie ostatnie odsłony serii. Najważniejsze jednak że coś wreszcie drgnęło i oby to nie był tylko jednorazowy wyskok.

sir Qverty  2013-08-22 - 10:52

[33] Narzekasz na sztywny gameplay Mafii a wielbisz drewnianego Bioshoka Infinite...Nie rozumiem. Mafia ma chyba najlepszą fabule sposrod gier w ktore ja gralem, grafika ani troche sie nie zestarzala i do tego ten klimat. Dwojka tego nie ma...Nie ma bohatera na miare Tommy'ego Angelo...

Lukas172  2013-08-22 - 10:59

Tylko, że BioShock Infinite nie jest drewniany Co do Mafii to jestem w 7 misji (jakoś ostatnio nie chce mi się za bardzo grać) i póki co tej powalającej fabuły nie widzę. Dość zwykła gangsterska opowieść. No, ale to dopiero początek.. Co do fabuły to tutaj dla mnie seria BioShock jest wyznacznikiem jakości i wzorem do naśladowania. Bardzo podoba mi się też fabuła w serii Max Payne czy Deus Ex HR (tutaj nieco zbyt poplątana imo) Tak w ogóle to jak będę miał na tyle czasu to postaram się zagrać w te starsze tytuły jak Deus Ex 1 (grałem kiedyś dosłownie 15 minut i wywaliłem jak zobaczyłem jak to wszystko niechlujnie wygląda) czy System Shock, więc w końcu zweryfikuje ten stary powszechny mit pt. kiedyś było lepiej. sorry za offtop

eJay  2013-08-22 - 11:03

grafika ani troche sie nie zestarzala Szanujmy się ;) Gra pochodzi z 2002 roku.

BlackBean  2013-08-22 - 12:03

Obecnie katuję pierwszą Mafie której jakoś nigdy nie chciało mi się przejść i prawdę powiedziawszy nie wiem jak ktoś może twierdzić, że 2 jest gorsza. Ja i wielu użytkowników tego forum, możemy twierdzić że dwójka jest gorsza od jedynki :). Obydwie te gry ukończyłem, i Mafia II jest co najwyżej przeciętną grą. Mafie ukończyłem w 2012 roku. Mafie II również ukończyłem w 2012 roku. I stwierdzam, że Mafia II to nieudana kontynuacja jedynki. Krótka i przeciętna fabuła, poza misjami nie ma nic do roboty. No chyba że komuś chce się szukać jakiś playboyów czy listów gończych. Mieli 8 lat na dopracowanie tej gry. Gdy ją kupowałem, liczyłem na świetną grę. Dostałem co najwyżej przeciętną. Grając w Mafie II miałem wrażenie, że gram w wersje beta. Można było dodać parę rzeczy, i Mafia II to byłaby świetna gra. Zresztą niedługo zabieram się za ponowne przejście Mafii II, i mam nadzieje że będę miał lepsze wrażenia, niż za pierwszym przejściem gry. PS. Owszem w jedynce poza misjami też było mało rzeczy do roboty (tylko tryb jazdy ekstremalnej, w który zresztą nie grałem), ale tam fabuła i misje były na tyle ciekawe, że w ogóle mi to nie przeszkadzało, bo jedyne co chciałem robić, to przec ...

kevciu1  2013-08-22 - 18:17

Nie moge sie zgodzic co do tego ze Conviction jest lepszy, oraz ze Blacklist nie wie jaki ma byc. To Conviction nie wie czym ma byc, ani to dobra skradanka ani dobra strzelanka. Takie nie wiadomo co. W Blacklist mozesz efektywnie grac zabijajac wszystkich z AK47 jak i przekradac sie za plecami. Tutaj mamy klimaty bardziej w stylu Mission Impossible, ktore mi bardzo odpowiadaja. Conviction to przy Blacklist taki malutki spin off ktory moglby zostac wydany na xbox live arcade :)

john_7  2013-08-25 - 23:58

Witam. Czy ktoś się może orientuje w ile osób można grać w trybie kooperacji? 2 czy więcej?

damianyk  2013-08-29 - 23:45

Lukas172 raczej nie sądzę, że potwierdzisz że "kiedyś było lepiej" gdyż musiałbyś odrzucić całą powierzchowność gry, czyli przestarzałą grafikę, dźwięki, toporną mechanikę i skupić się wyłącznie na grywalności. Szczerze mówiąc to sam nie jestem pewien czy to rzeczywiście kiedyś gry były lepsze, czy po prostu wydawało się tak, bo byliśmy młodsi, bardziej beztroscy a największym problemem był sprawdzian z matmy albo skasowanie sejwa. Napewno kiedyś gry były dłuższe, no i bardziej wymagające. No to w sumie lepsze. Bo im większy trud włożony w wykonanie zadania tym więcej satysfakcji masz po jego wykonaniu. Podam przykład. Obecnie gram sobie w Toca Race Driver, i muszę przyznać że rzadko która ścigałka dostarcza dziś takich emocji i takiego klimatu wyścigów. Pierwszy Sudden Strike rozkłada na łopatki Blitzkriega (też zresztą starą grę). Operation Flashpoint jest dla mnie najlepszą grą jaką wypuściło kiedykolwiek studio. MoH: Alied Assault przeszedłem 9 razy. Gothic - wzór rpg. Conviction - porażka, czarna owca serii. A Mafia 2, no cóż, ona była strasznie płytka.

rmb89  2013-08-30 - 08:49

a ja mam zupelnie inne podejscie niz wszyscy:P gralem we wszystkie czesci splinter cell ( nie skonczylem double agenta bo gra sie wysypywala na moim sprzecie) I stwierdzam jedno conviction dla mnie bylo swietne najgorzej bawilem sie przy pandora tommorow. Co do mafii to mi sie obie czesci podobaly fakt pierwsza bardziej zapada w pamiec chociaz techniczne juz sie zestarzala i to mocno. Co do starych gier to niektore byly lepsze ale jest dla mnie bardzo wiele gier i serii w ktore dopiero teraz sie przyjemnie gra np stare fallouty to najlepsze gry dla mnie wszechczasow fallout 3 slabiutki new vegas jakis tam poziom trzyma ale z kolei np baldurs gate? swietna fabula podobnie jak w tormencie niestesty system d&d kompletnie mi nie lezy dlatego tez o wiele lepiej bawilem sie przy dragon age 1 i 2, idac dalej elder scrolls: morrowind oblivion i skyrim ze wzgledu na typowo techniczne rzeczy morrowind mnie totalnie odrzucil po paru godzinach gdy wyszedl oblivion to przysiedzialem multum godzin przy niej podobnie bylo ze skyrimem chociaz prawde mowiac jeszcze tej serii brakuje do doskonalosci.( jezeli ktos chce sie klocic ze morrowind lepszy to jego sprawa ale dla mnie mechanika idiotyczna ch ...

HoWaRaNg  2013-08-30 - 18:44

Nie ma lepszej fabuły od tej w Deadly Premonition.

ethan10  2013-09-02 - 09:24

Gra swietna. Polecam fanom i nie tylko. Nawiązując do fabuły chciałbym jednak stwierdzić, ze takie Black List by się przydało. Trudno nie przyznać im racji i aż korciło się zapytać : "Sam, co ty robisz po tej ciemnej stronie mocy!!!"

speedy72  2013-10-05 - 10:06

Potrzebuje osobę do co-opa na dwie ostatnie misje Briggsa. Muszę schwytać cele i wziąć laptopy. Jednak grając online,z ludkami z neta jest to praktycznie nie możliwe. Albo jest jakiś rambo,albo kompletny ........ Także proszę o pomoc. Mój nick psn szarki_pl

8.5

Nolifer  2014-07-27 - 17:22

Trochę czasu temu skończyłem historię z tą grą i muszę przyznać, że całkiem mi się podobała. Najbardziej satysfakcjonujący był chyba tryb multiplayer + misje w co-opie ze znajomym. Dla fanów ferii zjadliwy kąsek :)