ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Splinter Cell: Blacklist - seria powoli wraca do swoich korzeni

Ubisoft chyba do końca nie wiedział, jakiego rodzaju grą ma być Blacklist, ale efekt finalny jest wart uwagi. Sam Fisher powrócił, chociaż przygody dziwnie odmłodniałego bohatera rozkręcają się bardzo powoli.

17 sierpnia 2013Khalosh (gry-online.pl) 8.0/10
• strony: 1234
PLUSY:
  1. powrót do skradankowych tradycji serii;
  2. swoboda w sposobie rozprawiania się z przeciwnikami;
  3. druga połowa kampanii prezentuje wysoki poziom;
  4. możliwość gry w co-opie w misjach pobocznych;
  5. genialny multiplayer;
  6. sporo zawartości w każdym z trybów.
MINUSY:
  1. słabiutkie pierwsze misje;
  2. brak ostatecznego szlifu;
  3. wczorajsza grafika i miejscami pokraczne animacje;
  4. nowy głos i wygląd Sama Fishera;
  5. niepotrzebne pozostałości po Conviction w mechanice gry.

Po mocno kontrowersyjnym Conviction twórcy nowego Splinter Cella mieli dwie możliwości: powielić rozwiązania z ostatniej części – ponownie serwując dynamiczną strzelankę z elementami skradanki – lub powrócić do szpiegowskiego charakteru pierwszych odsłon, które z powodzeniem dawało się ukończyć bez rozlewu krwi. Ubisoft postanowił jednak zrobić coś jeszcze innego – połączyć oba rodzaje rozgrywki i za jednym zamachem zadowolić wielbicieli masowych egzekucji przeprowadzanych w Conviction, jak i udobruchać ortodoksyjnych fanów cyklu, którym ostra amunicja służy co najwyżej do rozbijania żarówek.

Próby osiągnięcia złotego środka widać praktycznie na każdej płaszczyźnie Blacklist, począwszy już od samej fabuły gry. Z jednej strony, niczym w pierwszych częściach, mamy klasyczną historyjkę z gatunku political fiction – terroryści zwani Inżynierami przypuszczają atak na bazę amerykańskich sił powietrznych na wyspie Guam, po czym publikują tytułową czarną listę, na której widnieją cele kolejnych planowanych zamachów. Jeżeli Stany Zjednoczone nie zgodzą się wycofać swoich wojsk ze wszystkich państw, w których obecnie stacjonują, organizacja będzie co tydzień uderzać w którąś ze sfer życia obywateli USA.

Gramy w Splinter Cell: Blacklist - kooperacja

Gramy w Splinter Cell: Blacklist - kooperacja [13:25]

Nowy Splinter Cell trafił w nasze ręce i jako przystawkę do trybu fabularnego prezentujemy Wam misję kooperacyjną. Czy Sam Fisher potrafi współpracować? Sprawdźcie sami.

Z drugiej strony, podobnie jak w Conviction, prezentowana opowieść ma też bardziej osobisty wymiar. Chociaż jak zwykle jedyną osobą zdolną powstrzymać zagrożenie jest Sam Fisher, to tym razem nie działa on pod czyimiś rozkazami. Zostaje dowódcą Czwartego Eszelonu, ściśle tajnej jednostki specjalnej, która odpowiada jedynie przed panią prezydent Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że zamiast po prostu stosować się do wytycznych z góry Sam musi na własną rękę podejmować większość – niekiedy bardzo trudnych i niejednoznacznych moralnie – decyzji, od których zależy powodzenie całej misji. Dzięki takiemu rozwiązaniu fabuła jest bardziej strawna dla osób nieprzepadających za political fiction, chociaż raczej nie odbiega od standardów wyznaczanych przez inne pozycje sygnowane nazwiskiem Toma Clancy’ego.

Animacje zabójstw wykonywanych z takich pozycji przywodzą na myśl Assassin’s Creed. - 2013-08-17
Animacje zabójstw wykonywanych z takich pozycji przywodzą na myśl Assassin’s Creed.

Mogłoby się wydawać, że taka konstrukcja scenariusza pozwoli twórcom dodatkowo rozwinąć i tak już bardzo wyrazistą postać Fishera. Szkoda tylko, że starania te spełzły na niczym, ponieważ Sam stracił jakikolwiek charakter wraz ze zmianą dubbingującego go aktora. Zastąpienie Michaela Ironside’a, który ma głos jak dzwon, niemal dwukrotnie młodszym Erikiem Johnsonem to pomyłka. Słychać wprawdzie, że sam Ironside pomagał koledze wcielić się w rolę, a ten robił, co mógł, żeby intonować poszczególne zdania na Fisherową modłę, ale i tak wypadło to słabo. W porównaniu z tym, co słyszeliśmy zaledwie przed trzema laty w Conviction, blacklistowy Sam brzmi, jakby nie przeszedł jeszcze mutacji.

Magia skalpela i botoksu. - 2013-08-17
Magia skalpela i botoksu.

Zrozumiałbym, gdyby miał to być prequel pierwszego Splinter Cella czy nawet przeprowadzony po kryjomu restart serii. Blacklist jednak parokrotnie daje jasno do zrozumienia, że całość rozgrywa się po wydarzeniach z poprzednich odsłon, a więc teoretycznie Fisher powinien mieć w tym momencie jakieś 57 lat! Na dodatek podstarzały Samuel zdecydował się chyba przejść kilka operacji plastycznych, bo wygląda teraz młodziej niż kiedykolwiek (chociaż – o dziwo – włosy ma już praktycznie całkiem siwe).

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360. Dotyczy również wersji PC, PS3
inne
Recenzja gry Uncharted 4: Kres złodzieja - najlepszy tytuł ekskluzywny na PS4

Recenzja gry Uncharted 4: Kres złodzieja - najlepszy tytuł ekskluzywny na PS4

Po kilku latach przerwy Nathan Drake powraca, żeby wziąć udział w swojej ostatniej, wielkiej przygodzie. Czy Kres złodzieja spełnia pokładane w grze Uncharted 4 nadzieje?  recenzja gry

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Brak „czwórki” w tytule nowego Dooma nie jest przypadkowy. Najpewniej właśnie tak wyglądałby król FPS-ów, gdyby id Software zapoczątkowało swoją największą markę w 2016 roku. Wprawdzie nie jest to już rewolucja, ale wzór do naśladowania – jak najbardziej!  recenzja gry

Recenzja gry Homefront: The Revolution - pierwszy Far Cry na CryEngine

Recenzja gry Homefront: The Revolution - pierwszy Far Cry na CryEngine

Nowy Homefront nie jest tak rewolucyjny, jak sugerowałby to jego podtytuł. Chyba, że chodzi o rewolucję w samej koncepcji serii, bo ta, z liniowego shootera przeobraziła się w produkt podobny do ostatnich odsłon cyklu Far Cry.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-09-25 - 270260Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-09-25 - 270259Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261734Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261733Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261732Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-21 - 261731Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-20 - 261650Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-20 - 261649Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-20 - 261648Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist - screen - 2013-05-08 - 260829
Nova Raider: Evolution

Nova Raider: Evolution

Zagraj za Darmo!

Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic

Zagraj za Darmo!

LEGO Hobbit - 360 - 76,90 zł

promocja

X360 76,90 zł

Thief - 360 - 148,90 zł

kup w sklepie

X360 148,90 zł

Call of Duty: Modern Warfare 2 - 360 - 59,90 zł

kup w sklepie

X360 59,90 zł

Komentarze Czytelników (47)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
17.08.2013 22:59
odpowiedz
Sethlan
56
Oorah!

To nie jest totalna bzdura tylko prawda, Conviction było lepsze. <- hahaha. Smieszny jestes. Nagle narzekania na Conviction przerodza sie w zachwyt nad ta gra? Poprzednia czesc przy Blacklist wyglada jak spin-off i nie jest to tylko moje zdanie, ale recenzentow, ktorzy sa naprawde pozytywnie nastawieni do gry.

@UP - pomylilo mi sie. To nie jest UE3.0, tylko UE2.5 - a to robi spora roznice. Widziales Conviction? - to byl ten sam silnik, a zobacz jaki zrobiono postep. Jak na takiego "szrota" udalo im sie wyciagnac bardzo duzo.

17.08.2013 23:11
odpowiedz
Lukas172
14
Generał

No nie wiem te materiały które dotychczas widziałem (mowa o blacklist) jakoś mnie nie zachwyciły, recenzja z resztą też. Wynika z niej, że gra nie wie jaka chce być - z jednej strony skradanka ala pierwsze części, a z drugiej conviction. Gra wydaje się nie mieć takiego 'bournowskiego' klimatu jak Conviction dzięki któremu bardzo polubiłem tą odsłonę - nie cierpię historii z gatunku politicial fiction, wolę bardziej 'osobiste' historie.
Tak poza tym to tylko takie głupie gadanie bo w rzeczywistości ani ty, ani ja nie graliśmy w ten tytuł. Chyba, że posiadasz piracką kopię na Xboxa ;) recenzenci obu odsłonom wystawili bardzo podobne noty.

Widziales Conviction?

Właśnie jakoś tego postępu za bardzo nie widzę.

17.08.2013 23:15
odpowiedz
A.l.e.X
88
Alekde

Dla mnie te ostatnie recenzje na golu są jakieś pisane na szybko, albo sam już nie wiem. Przyzwyczajony jestem do opinii w których jest początek, środek z argumentami, i na koniec podsumowanie z wnioskami. Wiem, że to tylko recenzja która nic nie wnosi. Nie jest to opinia na której podstawie ktoś kupi nie kupi produkt, ale naprawdę miło jest czasem poczytać o grze która jeszcze nie miała premiery coś więcej niż zlepek ogólników na 30 linijek.

17.08.2013 23:16
odpowiedz
Sethlan
56
Oorah!

@Lukas172

Masz racje, a swoja relacje zdam za tydzien - jak juz gre odbiore. Ja natomiast poczytalem recenzje, ktore sa pozytywne. Naprawde - na Metacritic widzialem jedna, jedyna 60/100 - gdzie pozostale nie schodzily ponizej 80% na obu konsolach (!), jedna polska strona dala 7/10, ale rowniez wymieniajac ciekawe atrybuty gry. Jestem nastawiony pozytywnie, a sama gra o wiele bardziej przypomina poczatkowe trzy czesci i jesli ktos wolal Conviction, tutaj bedzie zdziwiony. Oczywiscie, wszystkie spekulacje opieram na recenzjach innych.

A ja wlasnie widze postep - Conviction mial brzydkie tekstury i statyczne, rozmazane tla - tutaj ruszono naprzod. Uwazam to za godne pozegnanie tej generacji konsol i nastepnego Splinter Cella bede dogladal, ale robionego juz na PS4 i X720. Po cichu licze na reboot serii, gdyz zmieniony wizerunek Sama nie pasuje juz odpowiednio, majac w pamieci glos Micheala Ironside'a. Nie mowie, ze ten z Blacklist jest zly - gdyz nie, jest dobry, ale sam charakter juz nie do konca. Potrzeba odswiezyc ta serie na przyszlosc.

17.08.2013 23:19
odpowiedz
Khalosh
11
Legionista

[15] Bardzo dużo zależy od poziomu trudności, stylu gry i tego, czy ktoś się przejmuje wypełnianiem opcjonalnych zadań etc. Ogólnie jednak mówimy o jakichś 9-10 godzinach samej kampanii, nie licząc w ogóle misji pobocznych (które można też rozgrywać w co-opie). Przejście wszystkiego jako Duch na najwyższym poziome trudności spokojnie może zająć i kilkanaście godzin, chyba że masz już rozpracowane wszystkie etapy. Jedno jest pewne - przy kampanii spędzisz więcej czasu niż w Conviction ;)

Gdyby to był UE3, to nie byłoby problemu. To jest jednak stareńki UE2.5, który - chociaż mocno podrasowany od czasu Conviction - wyraźnie odstaje możliwościami od nowszych silników. Blacklist bynajmniej nie jest paskudne, ale w akcji naprawdę wygląda na grę sprzed paru lat.

17.08.2013 23:43
odpowiedz
Sethlan
56
Oorah!

W dobie 5 godzinnych gier akcji, Blacklist jawi sie jak drzewo owocowe na pustyni. :D

Wiec o ten aspekt jestem spokojny - caly single, poboczne misje, co-op (Akurat mam z kim grac) i multiplayer - do tego dochodzi fakt, ze na jednokrotnym przejsciu gry na 100% sie nie skonczy. Tak wiec zakup w moim przypadku jak najbardziej sie oplaca.

17.08.2013 23:56
odpowiedz
Imperialista
20
Centurion

Jeszcze raz się ogłoszę- poszukuję ogarniętej osoby do coopa najpóźniej dzień po premierze. Mile widziany psychofan pierwszych trzech części ;) Platforma- PS3.

18.08.2013 00:00
odpowiedz
Ogame_fan
72
Senator

Lukas

Znowu przyszedles sie osmieszyc bez zadnych argumentow?

Grales w gre ? Nie, wiec jak rozumiem musisz z zasady sie ze mna nie zgodzic, nic tak na prawde nie wiedzac.
( ja gram, dopiero jakies 6 godzin za mna, bo gre odebralem dzisiaj)

Gra ma jakies 10 razy wiecej mechanik niz w Conviction (a nawet nie odblokowalem wszystkiego)
W Conviction autorom nie chcialo sie nawet zrobic mechaniki poruszania w ciemnosci, choc w poprzednich czesciach wymagany byl noktowizor, w Conviction Sam widzi w ciemnosci lepiej niz Riddick - gdzie tu sens? Po co targ te 3 zarowy przez 4 poprzednie czesci ? Idiotyzm i brak konsekwencji.

Conviction mogloby byc prologiem - ze swoja uproszczona, krotka forma.
Wiem ze lubisz malo skomplikowane gry, to nie znaczy ze sa one sa lepsze, strach pomyslec o tym jak bardzo by Cie zabolalo odbicie sie od jakiegokolwiek MGSa przy ktorym kazdy SC to bulka z maslem.

Moj ranking na chwile obecna :

1 SC Chaos Theory
2 SC Double Agent wersja na PS2
3 SC
4 SC Blacklist
5 SC PT
6 SC Conviction
7 SC double agent PC

I Deus Ex jest przestarzaly tylko dla kogos kto zaczal grac w 2003+ roku. Dla mnie i dla wielu myslacych ludzi, spoza pokolenia gier w ktorych wszystko jest pokazane na ekranie, to nie jest przestarzalosc. Granie poszlo w kierunku gier idioto odpornych, zeby przypadkiem biedny gracz nie musial myslec.

18.08.2013 00:03
odpowiedz
Sethlan
56
Oorah!

Wiem ze lubisz malo skomplikowane gry, to nie znaczy ze sa one sa lepsze, strach pomyslec o tym jak bardzo by Cie zabolalo odbicie sie od jakiegokolwiek MGSa przy ktorym kazdy SC to bulka z maslem. <- ale lubisz sie tak chwalic, ze niby grales, czy naprawde? Jakos gralem w MGSa na PS1 i nie sprawial mi on zadnej trudnosci, wrecz ciezej bylo mi przejsc pierwszego SC. Wiesz na czym polega skomplikowanie MGSa? Glownie na walce z bosami, na ktorych trzeba znalezc metode - nie na przemknieciu obok straznika, gdyz jest to wyjatkowo umowne w tej grze. Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze to wlasciwie dwie rozne gry - mimo, ze prezentuja ten sam gatunek.

18.08.2013 00:20
odpowiedz
Ogame_fan
72
Senator

Sethlan

oczywiscie ze gralem, nie mam w zwyczaju oceniac gry po filmikach. Jako fan bylem baardzo negatywnie nastawiony po filmikach z zeszlorocznego E3. Bardzo milo mnie zaskoczylo to co dzisiaj zobaczylem.

A co do MGSa to sie nie zgodze, w SC masz dosc rozbudowane tutoriale, w wielu miejscach gra chamsko wali nam po oczach co zrobic, kazda mechanika jest walkowana tak zeby gracz nie musial sie duzo napocic.

MGS jest duzo bardziej skapy w informacje, w wielu miejscach zwlaszcza w dwoch pierwszych czesciach, trudno jednoznacznie okreslic, gdzie sie udac i co zrobic. Dodatkowo specyficzna kamera w dwoch pierwszych MGSach, dodatkowo utrudniala eksploracje. Wiem bo ostatnio skonczylem poraz kolejny trzy pierwsze MGSy na Vicie. Nie chce sie klocic, kazdy inaczej patrzy na gry - sam ekwipunek, mnogosc gadzetow i sposob ich uzywania byl w MGSach duzo bardziej skomplikowany.

18.08.2013 00:26
odpowiedz
Sethlan
56
Oorah!

Jakos ja tego skomplikowania nie zauwazylem. Mozna sie zaciac, nie zawsze wiadomo co zrobic, ale zamiast sprawiac to trudnosc, zwyczajnie irytuje. Ale moze to znak czasu? Tak kiedys musialo byc? Dzisiaj chyba bym tego nie przelknal.

18.08.2013 00:43
odpowiedz
Ogame_fan
72
Senator

Dokladnie, to znak czasu.

Podejrzewam ze gdybym zaczal grac w erze wszelakich wskaznikow, samoregenracji, beznadziejnych wszystko-wizji i napisow na srodku ekranu "press E to..." albo "reload" - to nigdy bym nie ukonczyl nawet pierwszego poziomu w MGS a Deus Exa bym nawet nie umial zainstalowac. Takie czasy.

A Blacklist poki co do swietne polaczenie Conviction z Chaos Theory, najprosciej moge to przedstawic tak : wyobraz sobie cichego sama z Chaos Theory + Agresywnego lowce z Conviction dodaj do tego wszystkie gadzety z calej serii i pomnoz je przez okolo 3, poszerz wachlarz mozliwosci sama o jakies 2-3 razy wiecej animacji i zagran. Do tego mnostwo roznych etapow, rozgrywanych w wielu sceneriach (Conviction bylo bardzo monotonne). Same etapy mozna rozgrywac na dziesiatki roznych sposobow - Conviction bylo duuzo bardziej liniowe i arenowe.

Jestem pewien, ze bedziesz sie dobrze bawil :)

18.08.2013 00:50
odpowiedz
dmcNero92
59
Konsul

Dali engine z Conviction czyli usprawniony UE 2.5 ciekawe czy "Czarna Lista" chodzi tak tragicznie jak Conviction ;)
" nowy głos i wygląd Sama Fishera " No tak miał być wiecznie młody,piękny i bez zmiany głosu
jebnijcie się w łeb

18.08.2013 00:53
odpowiedz
Kapitan Krwotok
19
Pretorianin

Bo dwie pierwsze odsłony mgs'a to trochę takie "arcadowe skradanki" jeśli można to tak nazwać. Trzecia część była dużo bardziej realistyczna pod tym względem i zdecydowanie trudniejsza, wymagająca cierpliwości i wyczucia. A sam się nigdy nie zaciąłem w MGSie przez to że nie wiedziałem co robić. Trzeba słuchać o czym gadają to wtedy niemożliwe jest się nie połapać o ile oczywiście zna się angielski. Jak już to się zacinałem w MGS3 gdy chciałem przejść niezauważony bez zabijania/usypiania/ogłuszania i mi się nie udawało ale trzeba tylko pomyśleć i być cierpliwym :) ale rozmawiajmy może o nowym Splinter Cellu :D
Myślicie że będzie dużo osób grać na multi? Nie chciałbym się rozczarować bo głównie dla multi kupuje tą grę. Do coopa też by się ktoś fajny przydał :)

18.08.2013 08:13
odpowiedz
victripius
76
Joker

Bardzo dobra recenzja. Mimo tych wszystkich minusów na pewno dam Blacklist szansę - głównie ze względu na świetnego co-opa, których teraz jest na lekarstwo :)

18.08.2013 10:54
odpowiedz
Lukas172
14
Generał

ja gram, dopiero jakies 6 godzin za mna, bo gre odebralem dzisiaj)

To jakoś szybko ci go wysłali. Premiera niby za 4 dni

odbicie sie od jakiegokolwiek MGSa

Nie cierpię japońskich gier więc wątpię, żeby mi się podobał. Raczej nigdy nie zagram, nie moje klimaty

to nie jest przestarzalosc

Tyle, że mi bardziej chodzi o mechanikę gry - jest strasznie sztywna.
Obecnie katuję pierwszą Mafie której jakoś nigdy nie chciało mi się przejść i prawdę powiedziawszy nie wiem jak ktoś może twierdzić, że 2 jest gorsza. Może i fabuła jest lepsza (nie przeszedłem jeszcze więc się nie wypowiem), ale sama gra niekiedy budzi uśmiech politowania np. ucieczka przed gangsterami Morello na samym początku, wykonane jest to dosłownie tragicznie.
Ze starszych gier strawny jak dla mnie jest Max Payne czy GTA 3, te prawie w ogóle się nie zestarzały.

ciekawe czy "Czarna Lista" chodzi tak tragicznie jak Conviction ;)

Znając życie tak. Swoją drogą nie wiem jakim cudem Ubi jest w stanie dobrze zoptymalizować takiego Far Cry'a 3, a Splinter Cella już nie. Różnica w grafice tych gier jest taka, że FC3 to jedna z najładniejszych gier, a SC pod tym względem jest troszkę lepiej niż przeciętny

18.08.2013 11:13
odpowiedz
Ogame_fan
72
Senator

Lukas172

Premiera jest za dwa dni, nie mieszkam w Polsce.

Tyle, że mi bardziej chodzi o mechanikę gry - jest strasznie sztywna.
Obecnie katuję pierwszą Mafie której jakoś nigdy nie chciało mi się przejść i prawdę powiedziawszy nie wiem jak ktoś może twierdzić, że 2 jest gorsza.

Bo jest gorsza, Lukas nie rozumiesz pewnego faktu, jesteś z innego pokolenia graczy - gdybyś zaczął grać wcześniej i Mafię przechodziłbyś na premierę - nigdy byś nie uważał gry za niedopracowaną albo przestarzałą.

To tak jakby powiedzieć że Obywatel Kane jest gorszym filmem niż Drive - tylko dlatego że ten pierwszy był nakręcony 70 lat wcześniej i jest technologicznie przestarzały.

Nie cierpię japońskich gier więc wątpię, żeby mi się podobał. Raczej nigdy nie zagram, nie moje klimaty

Gra nie jest jakaś super japońska, Japońskie to jest FF albo Lost Oddysey :P
Prędzej bym nazwał grę... Kojimową - ciężko ją zaklasyfikować do kraju pochodzenia - to raczej specyficzny styl autora, Np MGS4 jest dużo bardziej poważny, ale mimo wszystko ten charakterystyczny duch MGSa jest obecny.
Rozumiem że gra nie jest dla Ciebie, znam wielu ludzi którzy odbili się od niej. Gra na pewno nie jest casualowa i to sobie w niej cenię, że przez te lata autor nie upraszcza rozgrywki a nawet ją komplikuje - w dobie gier które są upraszczane i rebootów które nie dorastają do pięt oryginałom, jest to dla mnie ogromna zaleta.

22.08.2013 10:25
odpowiedz
Rick24
63
Generał

W grę jeszcze nie miałem okazji zagrać, ale na gameplayach wygląda to naprawdę całkiem nieźle. Nie jest to oczywiście poziom "jedynki" i Chaos Theory, ale i tak wygląda to o niebo lepiej niż dwie ostatnie odsłony serii. Najważniejsze jednak że coś wreszcie drgnęło i oby to nie był tylko jednorazowy wyskok.

22.08.2013 10:52
odpowiedz
sir Qverty
9
Generał

[33] Narzekasz na sztywny gameplay Mafii a wielbisz drewnianego Bioshoka Infinite...Nie rozumiem.

Mafia ma chyba najlepszą fabule sposrod gier w ktore ja gralem, grafika ani troche sie nie zestarzala i do tego ten klimat. Dwojka tego nie ma...Nie ma bohatera na miare Tommy'ego Angelo...

22.08.2013 10:59
odpowiedz
Lukas172
14
Generał

Tylko, że BioShock Infinite nie jest drewniany

Co do Mafii to jestem w 7 misji (jakoś ostatnio nie chce mi się za bardzo grać) i póki co tej powalającej fabuły nie widzę. Dość zwykła gangsterska opowieść. No, ale to dopiero początek..
Co do fabuły to tutaj dla mnie seria BioShock jest wyznacznikiem jakości i wzorem do naśladowania.
Bardzo podoba mi się też fabuła w serii Max Payne czy Deus Ex HR (tutaj nieco zbyt poplątana imo)
Tak w ogóle to jak będę miał na tyle czasu to postaram się zagrać w te starsze tytuły jak Deus Ex 1 (grałem kiedyś dosłownie 15 minut i wywaliłem jak zobaczyłem jak to wszystko niechlujnie wygląda) czy System Shock, więc w końcu zweryfikuje ten stary powszechny mit pt. kiedyś było lepiej.

sorry za offtop

22.08.2013 11:03
odpowiedz
eJay
147
Quaritch

grafika ani troche sie nie zestarzala

Szanujmy się ;) Gra pochodzi z 2002 roku.

22.08.2013 12:03
odpowiedz
BlackBean
4
Konsul

Obecnie katuję pierwszą Mafie której jakoś nigdy nie chciało mi się przejść i prawdę powiedziawszy nie wiem jak ktoś może twierdzić, że 2 jest gorsza.

Ja i wielu użytkowników tego forum, możemy twierdzić że dwójka jest gorsza od jedynki :). Obydwie te gry ukończyłem, i Mafia II jest co najwyżej przeciętną grą. Mafie ukończyłem w 2012 roku. Mafie II również ukończyłem w 2012 roku. I stwierdzam, że Mafia II to nieudana kontynuacja jedynki. Krótka i przeciętna fabuła, poza misjami nie ma nic do roboty. No chyba że komuś chce się szukać jakiś playboyów czy listów gończych. Mieli 8 lat na dopracowanie tej gry. Gdy ją kupowałem, liczyłem na świetną grę. Dostałem co najwyżej przeciętną. Grając w Mafie II miałem wrażenie, że gram w wersje beta. Można było dodać parę rzeczy, i Mafia II to byłaby świetna gra. Zresztą niedługo zabieram się za ponowne przejście Mafii II, i mam nadzieje że będę miał lepsze wrażenia, niż za pierwszym przejściem gry.

PS. Owszem w jedynce poza misjami też było mało rzeczy do roboty (tylko tryb jazdy ekstremalnej, w który zresztą nie grałem), ale tam fabuła i misje były na tyle ciekawe, że w ogóle mi to nie przeszkadzało, bo jedyne co chciałem robić, to przechodzić misje i poznawać fabułę gry.

22.08.2013 18:17
odpowiedz
kevciu1
3
Pretorianin

Nie moge sie zgodzic co do tego ze Conviction jest lepszy, oraz ze Blacklist nie wie jaki ma byc.

To Conviction nie wie czym ma byc, ani to dobra skradanka ani dobra strzelanka. Takie nie wiadomo co.
W Blacklist mozesz efektywnie grac zabijajac wszystkich z AK47 jak i przekradac sie za plecami.

Tutaj mamy klimaty bardziej w stylu Mission Impossible, ktore mi bardzo odpowiadaja. Conviction to przy Blacklist taki malutki spin off ktory moglby zostac wydany na xbox live arcade :)

25.08.2013 23:58
odpowiedz
john_7
5
Junior

Witam. Czy ktoś się może orientuje w ile osób można grać w trybie kooperacji? 2 czy więcej?

29.08.2013 23:45
odpowiedz
damianyk
42
Pretorianin

Lukas172
raczej nie sądzę, że potwierdzisz że "kiedyś było lepiej" gdyż musiałbyś odrzucić całą powierzchowność gry, czyli przestarzałą grafikę, dźwięki, toporną mechanikę i skupić się wyłącznie na grywalności. Szczerze mówiąc to sam nie jestem pewien czy to rzeczywiście kiedyś gry były lepsze, czy po prostu wydawało się tak, bo byliśmy młodsi, bardziej beztroscy a największym problemem był sprawdzian z matmy albo skasowanie sejwa. Napewno kiedyś gry były dłuższe, no i bardziej wymagające. No to w sumie lepsze. Bo im większy trud włożony w wykonanie zadania tym więcej satysfakcji masz po jego wykonaniu.
Podam przykład. Obecnie gram sobie w Toca Race Driver, i muszę przyznać że rzadko która ścigałka dostarcza dziś takich emocji i takiego klimatu wyścigów. Pierwszy Sudden Strike rozkłada na łopatki Blitzkriega (też zresztą starą grę). Operation Flashpoint jest dla mnie najlepszą grą jaką wypuściło kiedykolwiek studio. MoH: Alied Assault przeszedłem 9 razy. Gothic - wzór rpg. Conviction - porażka, czarna owca serii. A Mafia 2, no cóż, ona była strasznie płytka.

30.08.2013 08:49
odpowiedz
rmb89
20
Legionista

a ja mam zupelnie inne podejscie niz wszyscy:P gralem we wszystkie czesci splinter cell ( nie skonczylem double agenta bo gra sie wysypywala na moim sprzecie) I stwierdzam jedno conviction dla mnie bylo swietne najgorzej bawilem sie przy pandora tommorow. Co do mafii to mi sie obie czesci podobaly fakt pierwsza bardziej zapada w pamiec chociaz techniczne juz sie zestarzala i to mocno. Co do starych gier to niektore byly lepsze ale jest dla mnie bardzo wiele gier i serii w ktore dopiero teraz sie przyjemnie gra np stare fallouty to najlepsze gry dla mnie wszechczasow fallout 3 slabiutki new vegas jakis tam poziom trzyma ale z kolei np baldurs gate? swietna fabula podobnie jak w tormencie niestesty system d&d kompletnie mi nie lezy dlatego tez o wiele lepiej bawilem sie przy dragon age 1 i 2, idac dalej elder scrolls: morrowind oblivion i skyrim ze wzgledu na typowo techniczne rzeczy morrowind mnie totalnie odrzucil po paru godzinach gdy wyszedl oblivion to przysiedzialem multum godzin przy niej podobnie bylo ze skyrimem chociaz prawde mowiac jeszcze tej serii brakuje do doskonalosci.( jezeli ktos chce sie klocic ze morrowind lepszy to jego sprawa ale dla mnie mechanika idiotyczna chociazby dlatego ze o uzyciu tarczy decyduja statystyki a nie gracz) i ostatnia kwestia to deus ex jak dla mnie human revolution jest jedna z najlepszych gier w ktore gralem a pierwszego deusa usunalem szybko wlasnie ze wzgledu na mechanike chociazby celowania z broni tak wiec tyle o de mnie

30.08.2013 18:44
odpowiedz
HoWaRaNg
55
Konsul

Nie ma lepszej fabuły od tej w Deadly Premonition.

02.09.2013 09:24
odpowiedz
ethan10
3
Junior

Gra swietna. Polecam fanom i nie tylko. Nawiązując do fabuły chciałbym jednak stwierdzić, ze takie Black List by się przydało. Trudno nie przyznać im racji i aż korciło się zapytać : "Sam, co ty robisz po tej ciemnej stronie mocy!!!"

05.10.2013 10:06
odpowiedz
speedy72
13
Chorąży

Potrzebuje osobę do co-opa na dwie ostatnie misje Briggsa.
Muszę schwytać cele i wziąć laptopy.
Jednak grając online,z ludkami z neta jest to praktycznie nie możliwe.
Albo jest jakiś rambo,albo kompletny ........
Także proszę o pomoc.
Mój nick psn szarki_pl

27.07.2014 17:22
odpowiedz
Nolifer
81
The Highest
8.5

Trochę czasu temu skończyłem historię z tą grą i muszę przyznać, że całkiem mi się podobała. Najbardziej satysfakcjonujący był chyba tryb multiplayer + misje w co-opie ze znajomym. Dla fanów ferii zjadliwy kąsek :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze