ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Rise of the Triad - lepsza niż Duke Nukem Forever, gorsza niż Painkiller Hell & Damnation

Powraca kolejna klasyczna strzelanka – brutalne, szybkie i prześmiewcze Rise of the Triad. Odświeżona wersja to prawdziwy rollercoaster. Tak, czasem robi się od niego niedobrze.

7 sierpnia 2013 6.5/10
• strony :123
PLUSY:
  1. szybka, wymagająca i brutalna rozgrywka;
  2. sporo złożonych poziomów z wieloma sekretami;
  3. stosunkowo niewielki, ale radosny arsenał;
  4. bardzo fajny tryb multiplayer.
MINUSY:
  1. fatalna optymalizacja, która zaburza płynność gry;
  2. mnóstwo błędów technicznych;
  3. brak opcji zapisu w dowolnym momencie;
  4. irytujące sekwencje platformowe.

Rise of the Triad powróciło, aby straszyć moralizatorów szybką rozgrywką, okultystyczną tematyką oraz olbrzymimi ilościami ludzkich wnętrzności walających się gdzie popadnie. Remake tej kultowej dla osób z mojego pokolenia pozycji przygotowało studio Interceptor Entertainment, składające się z niedoświadczonych pasjonatów, pozbawionych wsparcia wielkiego wydawcy i dużego budżetu. Widać to jak na dłoni, gdy tylko uruchomimy grę, i wyznam, że początki są trudne – niski budżet widać gołym okiem. Często niesie to ze sobą niedociągnięcia, które skutecznie psują humor. Czy naprawdę tak wyglądało nasze dzieciństwo?

Odświeżony Rise of the Triad w akcji.

Odświeżony Rise of the Triad w akcji. [15:19]

A jednak skreślenie Rise of the Triad byłoby błędem, bo ten zakurzony i nadrdzewiały relikt przeszłości ma w sobie spory potencjał i przy odrobinie determinacji da się w nim dokopać do ukrytych pokładów dobrej zabawy. Rozrywki, która ukształtowała tak miłych i inteligentnych ludzi jak ja i moi koledzy z redakcji gry-online.pl.

Recenzja gry Rise of the Triad - lepsza niż Duke Nukem Forever, gorsza niż Painkiller Hell & Damnation  - ilustracja #2Pierwsze Rise of the Triad, o podtytule Dark War, wyszło w 1994 roku dzięki firmie Apogee, która dała światu takie gry jak Commander Keen czy chociażby Duke Nukem. Od połowy lat 90. ubiegłego wieku tego wydawcę i producenta znamy raczej jako 3D Realms, czyli twórców paru kultowych strzelanek pierwszoosobowych (Duke Nukem 3D, Shadow Warrior). Marka Apogee została reaktywowana w 2008 roku – obecna firma ma na koncie między innymi Duke Nukem: Critical Mass.

Fabuła? Jaka fabuła...

Jedną z największych zalet Rise of the Triad jest szczątkowa fabuła, która sprowadza się do rzucenia kilku haseł o okultystach z organizacji Triad działających na pewnej wyspie i agentach wysłanych do walki z nimi. Jednak po co nam więcej, skoro gra sprowadza się do eliminowania wszystkiego, co się rusza? Każdy z piątki głównych bohaterów – członków organizacji HUNT – otrzymuje własne, absolutnie pozbawione znaczenia tło fabularne oraz proste statystyki, które w małym stopniu przekładają się na rozgrywkę. I tak, w przypadku wybrania nawet najwolniejszej postaci Rise of the Triad jest nadal nieporównywalnie szybszą strzelanką od wszystkiego, co pojawiło się na rynku w ciągu ostatnich kilku lat.

Przejście misji, a zaliczenie jej w 100% to dwie kompletnie różne rzeczy. - 2013-08-07
Przejście misji, a zaliczenie jej w 100% to dwie kompletnie różne rzeczy.

Kampania solowa składa się z dwudziestu misji, z których przejście każdej zajmuje od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Ten czas zależy od takich czynników jak właśnie determinacja oraz umiejętności. Rise of the Triad nie przymila się do gracza sugestiami obniżenia stopnia trudności czy gęsto rozsianymi punktami zapisu. Zadania podzielono tu na sekcje, do których wracamy po śmierci i od których można zacząć zabawę w dowolnym momencie. To jednocześnie zaleta i wada tej produkcji, bo często chciałoby się uniknąć konieczności powtarzania kilkunastominutowego, niełatwego fragmentu.

Lekcja anatomii

Pierwsza misja w Rise of the Triad ustala priorytety i styl rozgrywki na resztę kampanii – po piętnastu sekundach dostajemy rakietnicę i rozpoczyna się rzeź. W tej grze liczy się przede wszystkim niczym nieskrępowane rozczłonkowywanie przeciwników odzianych w mundury, szaty mnichów, pancerze i tym podobne przebrania. Tryskające z ran fontanny krwi, latające wszędzie kończyny, odcięte głowy – to bardzo częsty widok, więc zdecydowanie należy odradzić tę pozycję ludziom, którzy wyrośli już z takich atrakcji lub mają słaby żołądek. Polecić można ją za to studentom medycyny, bo to lekcja anatomii w praktyce. Z drugiej strony – przeciwnicy są debilnie tępi. Ich taktyka sprowadza się do zbliżenia na pewien dystans i prowadzenia ognia. Część oponentów ma też problemy ze wzrokiem i słuchem, inni za to dostrzegają nas z kilometra – trudno tu o regułę. Zaletą jest to, że niektórzy posiadają specjalne umiejętności, np. potrafią kraść broń lub wykonywać zabawne uniki. Poza tym wrogowie robią to, czego się po nich spodziewamy – istnieją, a sensem ich istnienia jest czekanie na wystrzeloną przez nas rakietę.

Rakietnicę dostajemy do ręki w piętnastej sekundzie pierwszego poziomu. - 2013-08-07
Rakietnicę dostajemy do ręki w piętnastej sekundzie pierwszego poziomu.
Najzabawniejsze gadżety w Rise of the Triad:
  1. Excalibat – okultystyczny kij baseballowy;
  2. Flamewall – rakietnica, która tworzy ścianę ognia;
  3. Dark Staff – magiczny kijek miotający prądem i energią kinetyczną;
  4. kość – przedmiot zamieniający gracza w psa.

Mówiąc żartobliwie, remake Rise of the Triad przekreśla lata badań nad wartością elektronicznej rozrywki i tuziny produkcji artystycznych, które starały się udowodnić, że gry są czymś więcej niż bezmyślną zabawą. Nie są, mówią twórcy z Interceptor Entertainment i serwują graczom kilka rodzajów wyrzutni rakiet, okultystyczny kij bejsbolowy, durne żarty czy chociażby możliwość zamiany w... psa. Pod tym względem powrót serii jest udany – stanowi przypomnienie, że gry nie muszą być poważne, sensowne i realistyczne. Mogą być głupawe, bezsensowne, naginające prawa fizyki i chamskie. To znaczy – według mnie mogą.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry LEGO The Hobbit - wyraźnie słabszej od Władcy Pierścieni

Recenzja gry LEGO The Hobbit - wyraźnie słabszej od Władcy Pierścieni

Po krótkim eksperymencie z LEGO Przygoda Traveller’s Tales za sprawą LEGO The Hobbit wraca do klasycznej, wzorującej się na filmie konwencji. Sprawdzamy, czy Thorin i spółka poradzili sobie w klockowym Śródziemiu równie udanie, co Drużyna Pierścienia.  recenzja gry

Duchy w sieci - recenzja gry Tom Clancy's Ghost Recon Online

Duchy w sieci - recenzja gry Tom Clancy's Ghost Recon Online

Firma Ubisoft próbuje swoich sił w segmencie free-to-play, serwując darmową strzelaninę Tom Clancy's Ghost Recon Online. Sprawdzamy jak ta gra prezentuje się na tle silnej konkurencji.  recenzja gry

Dead Space - recenzja gry

Dead Space - recenzja gry

Sztampowa fabuła, bezpłciowy bohater i kalka pomysłów z innych gier. Przed Wami Dead Space, najlepszy horror ostatnich lat i największe pozytywne zaskoczenie wśród tegorocznych gier!  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Rise of the Triad - screen - 2013-02-11 - 255913Rise of the Triad - screen - 2013-02-11 - 255912Rise of the Triad - screen - 2013-02-11 - 255911Rise of the Triad - screen - 2013-02-11 - 255910Rise of the Triad - screen - 2013-01-24 - 254676Rise of the Triad - screen - 2013-01-24 - 254675Rise of the Triad - screen - 2013-01-24 - 254674Rise of the Triad - screen - 2013-01-24 - 254673Rise of the Triad - screen - 2013-01-24 - 254672Rise of the Triad - screen - 2013-01-24 - 254671

komentarze czytelników (30)


raziel88ck  2013-08-07 - 20:14

Bezi2598 - Assassin's Creed II lubię i to bardzo. Tak samo Mass Effect oraz chociażby Max Payne 3.

gnoll  2013-08-07 - 20:17

Gra się faktycznie, fajnie - ale TAKIE rzeczy w 2013 roku nie mają prawa bytu ------> Ale pomijając grafikę i faktycznie, fatalną optymalizację, to gra się fajnie - zagadki, skakanie, a rozwalanie ludków za pomocą rakietnicy jest świetne. Dawno nie odczułem takiego funu z rocket jumpów jak tu. 13 Euro to nie jest dużo, akurat tyle powinna kosztować (a w preorderze wraz ze starszymi odsłonami Apogee, co jest całkiem świetnym dealem). Warto, jeżeli nie odrzuci was grafika i technikalia...

kęsik  2013-08-07 - 20:17

Duke Nukem Forever jest lepszy niż przereklamowane Battlefieldy, Call of Duty, Medal of Honory, Crysisy i wiele innych nudnych fpsów. +1

AaronBlake  2013-08-07 - 21:29

Czyli następna po Van Helsingu całkiem niezła gra którą zabijają błędy i kijowa optymalizacja? Szkoda, szkoda.

Contributor  2013-08-07 - 21:39

Co wy macie do Duke Nukem Forever? Czego sie spodziewaliscie po tej grze, iz uwazacie ja za slaba? Przepraszam za wyrazenie, ale ja pierdole... Ta gra jest taka, jaka miala byc. I w swojej klasie jest po prostu soczystym oldschoolowym shooterem. Jak ktos sie nastawial na tytul z najwyzszej polki z przepiekna grafika i wyszukana fabula, to chyba sie z dupa na rozum pozamienial. Swoja droga grafika w DNF jest naprawde w porzadku, a fabula typowo Duke'owa.

Dead Men  2013-08-07 - 21:39

@AaronBlake Autor przesadza ja jestem po 30 godz i na całą grę moze miałem 2 minuty spadków w grze a zadania zrecznosciowe nie sa wcale trudne i wkurzajace.

davis  2013-08-07 - 21:45

lepsza niż Duke Nukem Forever, gorsza niż Painkiller Hell & Damnation Jak to możliwe skoro Duke jest lepszy od Painkillera???

Zar3011  2013-08-07 - 22:20

@Gnoll Jak to nie maja racji bytu? Pojedyncze tekstury koszmarnej jakosci mozna znalezc w kazdej praktycznie grze. Byly w bf3, byly w bioshocku infinite, byly w crysisie, byly w fc3 itd itd. Co do samej gry to jakims wielkim fanem oryginalu nie bylem ale pewnie za jakis czas i w nowe rise of the triad zagram.

gnoll  2013-08-07 - 22:33

Kwestia tego że to nie jest pojedyncza tekstura. Tak np. rozbija się szyba w grze ---------> Gra pod względem grafiki jest koszmarna i nijaka. Może później będzie inaczej, ale na razie bida Panie.

Dead Men  2013-08-07 - 22:52

@gnoll to na jakiej Ty grasz grafice ja na lucostam tej najwyzszej i grafa jest ładna poziom UE III dla gier wykonanych dobrze na nim nie poziom ACM lub hours of honor czy jak to sie zie tam

gnoll  2013-08-07 - 22:58

Dead Men Sygnaturkę mam w profilu. A ty z kolei na jakim słowniku piszesz posty, że jak się je czyta, to aż zęby bolą?

kuba1711  2013-08-07 - 23:57

[15] +1, dla mnie DNF to jedna z najlepszych gier 2011 roku (nie, to nie żart). Wczoraj skończyłem tę grę 3 raz, wraz ze świetnym DLC The Doctor Who Cloned Me. Proszę mi podać dowody, że DNF jest beznadziejną grą [tylko sensowne, a nie w stylu: grafika do dupy, a fabuła jest do bani (pozdro dla Grega z CD-Action)].

Zar3011  2013-08-08 - 00:33

@Gnoll akurat dla mnie ta szybka wyglada lepiej niz szklo w crysisie. A reszta tekstur na twoim screenie w zupelnosci mi odpowiada. Kwestia gustu albo czasu od jakiego gra sie w gry. Jak sie gralo i gra nadal w fpsy z przed 1998 czy inne stare gry to kilka rozmytych tekstur nie robi na mnie wrazenia, a wszystko co ma poziom dooma 3 jest juz wystarczajaco dobre zeby nie zwracac uwagi na grafike. Tzn mialem smiech jak zobaczylem biegnace ludziki-sprite'y w mass effect 3 albo roze w bioshock infinite ale to wlasnie przez ten kontrast miedzy wysokiej jakosci teksturami/ladnymi widokami a jednym niedopracowanym elementem. Swoja droga skoro ta gra jest lepsza niz DNF to spodziewam sie, ze bede mial ponad 270 godzin na steamie, bo tyle wlasnie gralem w Duke'a (i gralbym nadal gdyby nie lagi na serwerach);p. Z drugiej strony Painkiller podobal mi sie tylko oryginalny ale mam gralem duzo mniej godzin niz w DNF wiec w moim przypadku tytul recenzji jest chyba zupelnie nietafiony;p.

Lukas172  2013-08-08 - 00:51

Byly w bf3, byly w bioshocku infinite, byly w crysisie, byly w fc3 itd itd. Koszmarnej jakości nie były co najwyżej trafiła się raz na jakiś czas słaba tekstura, ale tak na dobrą sprawę człowiek musiał się nieźle porozglądać. Ogólnie to, to jak wygląda ROTT jest jedną wielka kpiną, gry z 2004 roku były ładniejsze. Nie wiem jak można stworzyć tak kiepsko wygladającą grę na ue3. Co do samej gry to nigdy nie zrozumiem co ludzie widzą w tego typu 'pustych', pozbawionych jakiejkolwiek głębi strzelankach. Mnie takie nudzą po 30 minutach grania DNF taki zły akurat nie jest, też nie do końca rozumiem nagonkę na niego. Na pewno jednak nie uważam, że gra jest lepsza od dowolnego Crysisa czy nawet BF'a, Call of Duty (ostatnie odsłony dość słabe). Nowsze Medale za to spokojnie przebija ;)

Dead Men  2013-08-08 - 06:47

@Lukas172 To se odpal ACM jest na tym samym silniku i wygląda milion razy gorzej od ROTT

berial6  2013-08-08 - 09:35

@ciezkiezycie W Sadze o Wiedźminie nie było czegoś takiego jak Pani Jeziora. Były to dwie różne postaci, żadna nie miała nic wspólnego z jeziorem.

Hydro2  2013-08-08 - 13:25

Przepraszam, od kiedy Duke jest gorszy od Painkillera ? Dla mnie lepszy niż większość kiszek wydanych w roku 2012

yadin  2013-08-14 - 03:09

Duke jest słaby. Naprawdę słaby. To jeszcze gorsze.

Reendlerer  2013-12-12 - 18:05

Nie grałem w obydwa tytuły, uważam jednak, że Duke Nukem forever jest lepszy niż remake ROTT. Dlaczego? - DNF jest grą wysokobudżetową, remake ROTT to niemal gra indie (taki "drobny" szczegół) - W przypadku DNF mamy dużo nawiązań do DN3D, nic dziwnego skoro zapowiadał się jak się zapowiadał. Jest w nim jednak sporo nowości, NOWATORSKICH nowości. w remake ROTT znaczących nowości nie ma żadnych, są jedynie drobne elementy, których nie było w starym ROTT, które jednak nie wpływają znacząco na rozgrywkę. Nie ma w nim nic oryginalnego, co autorzy dodali by od siebie (może poza scenerią) Wszystko zostało w nim przerysowane z części pierwszej. I co z tego że to remake? To miał być remake, nie kopia gry z '94 przeniesiona do naszych czasów.

eupawel  2013-12-20 - 11:20

ps w nowym updacie jest takze opcja szybkiego zapisu :D nareszcie!