ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Wargame: AirLand Battle - zimna wojna niepokonana w multi

Wargame: AirLand Battle to sequel niebojący się zmian – studio Eugen Systems zaryzykowało potężną rozbudowę mechaniki gry i jej skali, dzięki czemu otrzymaliśmy tytuł wręcz eksperymentalny.

3 czerwca 2013 9.0/10
• strony :123

Su-25T może łatwo zmasakrować niebronione czołgi.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • Świetny, jeszcze lepszy niż w jedynce multiplayer;
  • serwery dedykowane;
  • dobrze wkomponowane w rozgrywkę samoloty;
  • zbrojownia i tworzenie talii;
  • widowiskowe bitwy.
MINUSY:
  • tylko jedna mapa 10 na 10;
  • niedoróbki;
  • dynamiczna kampania nie porywa i jest pozbawiona co-opa.

Recenzując Wargame: Zimną wojnę, byłem pod ogromny wrażeniem tego, jak płynnie Eugen System połączyło wciągającą rozgrywkę w czasie rzeczywistym z pseudorealizmem i zasadami współczesnego pola walki. Nie miałem jednak wątpliwości, że o ile gra błyszczy w trybie multiplayer, tak w trybie dla pojedynczego gracza aż prosi się o rozbudowę. Rok później otrzymujemy sequel, który stara się poprawić niedociągnięcia swego poprzednika, ale także rzuca się tam, gdzie mało który RTS ma odwagę – w stronę dynamicznej kampanii i multiplayera 10 vs 10 na dedykowanych serwerach. Czy to właściwe posunięcie?

Wargame włącza dopalacze – AirLand Battle to niezwykle widowiskowy RTS.

Wargame włącza dopalacze – AirLand Battle to niezwykle widowiskowy RTS. [1:05]

Więcej zimnej wojny

AirLand Battle na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie powtórki z rozrywki z dodanymi samolotami. Jest to jednak tytuł, w którym postanowiono wykorzystać stworzone wcześniej zasoby i potraktować je jako fundament do przeskoczenia wyżej zawieszonej poprzeczki. Mamy zatem konkretne nowinki – chociażby w postaci 750 wymodelowanych pojazdów, którymi pasjonaci militariów mogą się zachwycać lub doszukiwać niedoskonałości. Ucieszą się także ci, którzy chcieli tworzyć „talie narodowe” – czyli np. wojska powstałe wyłącznie z jednostek polskich. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykreować samowystarczalne siły dla danej nacji.

Równiny Europy Środkowej zostały w AirLand Battle porzucone na rzecz górzystej Skandynawii, zatem do naszej dyspozycji – oprócz tych znanych z poprzedniej części – oddano nowe armie: norweską, szwedzką, kanadyjską i duńską. Trzeba jednak powiedzieć, że są to wojacy drugiej kategorii, wyposażeni głównie w czołgi Leopard 1 i sprzęt nierzadko wątpliwej jakości w porównaniu z US Army czy Armią Czerwoną. O ile w rozgrywce sieciowej stanowią one ciekawostkę, tak w kampanii odgrywają znaczną rolę.

Norweski F-5, jak reszta sprzętu tego kraju, jest po prostu tani. - 2013-06-03
Norweski F-5, jak reszta sprzętu tego kraju, jest po prostu tani.

Skandynawia to również nowe mapy, a przynajmniej kilka nowych map, bowiem Eugen zdecydowało się na mały recykling. Niektóre pola bitew rozpoznamy jako lekko zmodyfikowane wersje plansz z poprzedniej części – jest to jednak mniejszość. Obszary walk są teraz znacznie bardziej górzyste, co sprawia, że okazują się idealne dla piechoty, która może poruszać po tym trudnym terenie, unikając groźniejszych pojazdów.

Dynamiczna kampania!

Dynamiczna kampania miała być główną atrakcją AirLand Battle i często w jej kontekście padały porównania do serii Total War, co okazało się lekką przesadą. Bliżej jej do tej z cyklu Close Combat – przesuwamy tu predefiniowane grupy bojowe po mapie strategicznej, a gdy dochodzi do bitwy, przechodzimy w tryb taktyczny, kojarzący się ze zwykłą rozgrywką skirmish. Idea była szczytna, efekt końcowy paradoksalnie sprawdza się jednak lepiej w multiplayerze 1 na 1.

Na każdą potyczkę mamy 20 minut i w tym czasie musimy spowodować u przeciwnika określone straty, sami ponosząc jak najmniejsze. Takie ograniczenie czasowe często pod koniec boju skutkuje remisem. Jeśli dochodzi do impasu, musimy przeczekać starcie, ponieważ brak tu opcji zawieszenia ognia. W sytuacji wysłania dwóch grup bojowych na jedną mapę toczymy na niej bitwę dwa razy, innymi siłami – nie ma więc niestety możliwości użycia jednostek dwóch grup w jednej batalii. Walka kilka razy pod rząd na tej samej planszy może być nużąca, szczególnie gdy zdobyty teren ma drugorzędne znaczenie.

W Polsce tym razem, niestety, nie powalczymy, może w DLC? - 2013-06-03
W Polsce tym razem, niestety, nie powalczymy, może w DLC?

Warstwa strategiczna gry wzbogacona została o polityczne, pogodowe oraz militarne wydarzenia, mające wpływ na mierzące się ze sobą armie. Jest to ten element, którego rozbudowanie zdecydowanie poprawiłoby odbiór single playera. Niestety gra ogranicza się do suchego tekstu i zdjęć, co sprawiło, że trochę zatęskniłem za przerywnikami filmowymi z poprzedniej części. Planując nasze ruchy na mapie, możemy również skorzystać z kilkunastu ataków lub akcji strategicznych, takich jak rozpoznanie satelitarne, sabotaż w wykonaniu sił specjalnych czy taktyczny atak jądrowy. Ponownie są to nowinki mile widziane, jednak ich prezentacja kuleje, a efekt jest czysto statystyczny.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Endless Legend - fantastyczna uczta dla strategów

Recenzja gry Endless Legend - fantastyczna uczta dla strategów

Deweloperzy z francuskiego studia Amplitude, za sprawą Endless Legend znów wnoszą powiew świeżości do nieco skostniałego gatunku turowych strategii fantasy.   recenzja gry

Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Brytyjskie studio Firefly obiecywało, że Twierdza: Krzyżowiec II nakarmi apetyty fanów na godnego następcę pierwszej części. Trzeba przyznać, że obietnica wreszcie została dotrzymana.  recenzja gry

Recenzja gry Total War: Rome II - tryumfalny powrót do Rzymu

Recenzja gry Total War: Rome II - tryumfalny powrót do Rzymu

Tworząc swe najnowsze dzieło – Total War: Rome II – Creative Assembly pełnymi garściami czerpało z doświadczeń zdobytych podczas produkcji Empire oraz Shoguna II. Ponowna wizyta w antycznym Rzymie będzie nie lada gratką dla żądnych klasyki generałów.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262608Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262607Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262606Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262605Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262604Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262603Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262602Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262601Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262600Wargame: AirLand Battle - screen - 2013-06-04 - 262599

komentarze czytelników


eiri  2013-06-03 - 20:20

Długo czekałem na takiego rtsa. Martwią mnie trochę niedoróbki kampanii singlowej, ale bardzo możliwe że tak jak w W:EE wyjdą darmowe dlc. Może jeszcze nadejdą lepsze czasy dla strategii :P

Naczelnyk  2013-06-04 - 10:27

Sto razy lepsze niż wszystkei starcrapy razem wzięte! "Na każdą potyczkę mamy 20 minut i w tym czasie musimy spowodować u przeciwnika określone straty, sami ponosząc jak najmniejsze. Takie ograniczenie czasowe często pod koniec boju skutkuje remisem. Jeśli dochodzi do impasu, musimy przeczekać starcie, ponieważ brak tu opcji zawieszenia ognia". Bo to jest tak, że te 20 minut to jest jeden dzień w kampani. Nie chodzi o to, żeby całą mapę pokonać jednym rzutem.

T_bone  2013-06-04 - 10:49

Naczelnyk---> Wiem o co z tym biega, problem leży w tym, że twórcy nie dali nam wyboru. W Close Combat można było ustawić czy w kampanii bitwy mają trwać 15 minut, 30 minut czy w ogóle mają być pozbawiona ograniczeń czasowych. Im więcej takich opcji tym lepiej - goście z Eugen o tym wiedzą i planują w tej kwestii zmiany.

secretservice  2013-06-04 - 17:05

Gra jest w swojej formie wybitna. Już pierwsza część robiła doskonałe wrażenie, po części dzięki efektowi świeżości, ale jednak sposób zobrazowania pola walki - prosta i efektywna rozgrywka cieszyła niemiłosiernie. Tutaj jest jeszcze lepiej, więcej, mocniej, efektowniej. Teren końcu przypomina realne środowisko, wybór sprzętu absolutnie powala na kolana, możliwości i różnorodności prowadzących do sukcesu jest bez liku - ktoś lubi desanty na tyłach wroga, ktoś lotnictwo, ktoś pancerną pięść, a może artylerię - przy odpowiednim opanowaniu danego rodzaju broni, każdy może wygrać, każdy może osiągnąć satysfakcję (często nawet gdy kompani bitewnymi głąbami są). Ano właśnie, szumnie zapowiadane lotnictwo, właściwie ciężko się przyczepić, jest i zostało idealnie wpasowane w środowisko, w zdecydowanej większości przypadków nie daje większej przewagi, ale już spotkałem się z osobami, które idealnie wiedzą jak, czym i kiedy nim ugryźć.. Największy problem jaki dotychczas zauważyłem: z optymalizacją coś jest nie halo. Pomimo niemal najniższych ustawień graficznych i konfiguracji sprzętowej spokojnie powyżej zalecanej, przy bitwach 10vs10 bardzo często wyrzuca z serwera z komunikatem, że ...

Runnersan  2013-06-04 - 17:54

T_bone--> Wydaje mi się, że jednak chciano jakby urealnić walkę w sensie strategicznym. Po takim draw zmieniają się uwarunkowania kolejnej bitwy i przynajmniej mam wrażenie, że jednak moi Norwedzy obronią skocznie w Lillehamer na tyle długo by dzielna US Cav, albo inna legia cudzoziemska nadjechały na odsiecz. secretservice--> Mnie się wydaję, że jednak to jakieś problemy. Autorzy podczas bety niemal w kązdym patchu pisali o poprawie problemów z synchronizacją... Co ciekawe w 10vs10 zawsze większe problemy z tym mam grając NATO, a nie Układem...

mblade  2013-06-04 - 23:35

Przydałoby się jakieś demo tej gry, tak ją wszyscy zachwalacie, że aż kusi aby kupić. Jest tu jakieś levelowanie, czy coś w ten deseń ?

SebaOnePL  2013-06-05 - 16:30

@mblade [6] Jest tu jakieś levelowanie, czy coś w ten deseń ? Idź poleveluj w Call of Duty

zakrent2000  2013-06-05 - 16:36

@mblade [6] jest "levelowanie" ale nic to ci nie daje.

rottensun  2013-06-05 - 17:25

pierwszy screen pokazuje SU-25 a nie SU-25T !!! jest miedzy nimi OGROMNA roznica !

M@rine  2013-06-05 - 17:44

Skoro jest taka "ogromna różnica" to chyba nie powinieneś ich mylić. Podpis jest prawidłowy, jest to wersja T.

T_bone  2013-06-05 - 18:30

W grze Su-25T różni się od Su-25 wyłącznie kamuflażem i uzbrojeniem. Poza tym F-15E Strike Eagle jest w ALB jednoosobowy bo ma ten sam model co wersja A... Takich błędów jest w Wargame więcej i mimo, że sam lubię się do takich rzeczy przywalać to nie wpływają one realnie na odbiór tytułu, to nie symulator.

MiH4U  2013-06-05 - 21:27

całkiem całkiem ;)

edeg  2013-06-06 - 00:02

gdzienten gameplay leniuchy gameplay gameplay gameplay gameplay gameplay gameplay z kampani

Zaxxx  2013-06-09 - 21:51

Poprzednia część bardzo mi się podobała i byłem pełen nadziei że poprawią błędy i udoskonalą grę wprowadzając samoloty w drugiej części. Gram w trybie solo,kampania i o zgrozo jest gorzej niż tragicznie. Lotnictwo jest beznadziejne . Wysłałem dwa Tornado do zestrzelanie jednego śmigłowca który się nie przemieszcza , myśliwce wykonały po dwa podejścia ostrzeliwując cel z rakiet naprowadzanych a następnie z działka i nie trafiają, takich przykładów jest więcej odnoszących się do celów powietrznych jak i naziemnych. Beznadzieja i jeszcze raz beznadzieja jak można było tak zepsuć grę, do tego jeszcze po 20 minut na bitwę to totalnie zabija grę.

Nolifer  2013-06-17 - 01:55

Jak R.U.S.E. zapoczątkował tego typu serie strategii , tak z części na część wypada coraz lepiej. Ciekawe czy kolejna część doda zmagania morskie ?