ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Mass Effect 3: Citadel – żegnamy się z Shepardem

Przygoda komandora Sheparda dobiega końca - warto spotkać się po raz ostatni i uczcić żyjącą legendę. A przy okazji ujawnić spisek, która zagraża pierwszemu ludzkiemu Widmu.

10 marca 2013 8.0/10
• strony :12

Spotkanie po latach.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
PLUSY:
  • humor i autoironia;
  • możliwość spotkania z dawnymi towarzyszami;
  • ciekawy wątek główny, zawierający zaskakujące zwroty akcji;
  • zróżnicowanie misji;
  • liczne odniesienia do poprzednich części serii;
  • wyzwania Armax Arena.
MINUSY:
  • tylko dla weteranów serii.

Twórcy Mass Effecta w końcu zauważyli, że po dość przeciętnym Lewiatanie i wyjątkowo kiepskiej Omedze fani serii oczekują czegoś bardziej niekonwencjonalnego. Stworzyli więc rozszerzenie dające chwilę wytchnienia od dramatycznych zmagań ze Żniwiarzami: dużo luźniejsze w formie i zawierające sporo autoironicznych żartów. Cytadela była zapowiadana jako ostatni dodatek fabularny do Mass Effecta 3, pozwalający na godziwe pożegnanie się z komandorem Shepardem. Humorystyczne, ale nie infantylne minizadania, ciekawy wątek główny oraz sporo małych innowacji – czego chcieć więcej?

Zwiastun promujący najnowszy dodatek do Mass Effect 3.

Zwiastun promujący najnowszy dodatek do Mass Effecta 3. [2:23]

Spy vs. Spy

Intryga stojąca u podstaw dodatku wystarcza na trzy godziny zabawy – nie jest to może najlepszy wynik, ale przyznać trzeba, że nowe zadania są nad wyraz zróżnicowane. Całość zaczyna się dość sielankowo: załoga Normandii otrzymuje rozkaz dokowania w tytułowej Cytadeli i kilkudniową przepustkę, podczas której może zająć się swoimi sprawami. Szybko okazuje się jednak, że komandor Shepard musi stanąć do walki się ze zdradzieckim spiskiem wymierzonym w niego samego. Po krótkim wprowadzeniu akcja zaczyna się rozkręcać – grupa najemników, dowodzonych przez tajemniczego arcyłotra, pragnie śmierci legendarnego Widma. Co przy tym istotne, ze względu na zawirowania fabularne główny bohater nie może liczyć na wsparcie oficjalnych władz – stąd wyraźnie szpiegowski charakter nowej misji. Oznacza to, że sporą część zadania należy wykonać po cichu, kryjąc się przed strażnikami i unikając rozgłosu. Nie brak jednak typowej rzeźni – elementy skradankowo-przygodówkowe stanowią jedynie ciekawy interwał pomiędzy kolejnymi sekwencjami przepełnionymi akcją i wybuchami.

W trakcie przygody spotkamy większość naszych dotychczasowych towarzyszy. - 2013-03-10
W trakcie przygody spotykamy większość naszych dotychczasowych towarzyszy.

Główny wątek fabularny należy uznać za dość udany – jest absorbujący i bardzo osobisty, posiada też kilka zwrotów akcji. W trakcie zmagań spotykamy paru starych znajomych, z Urdnotem Wrexem włącznie (można przyłączyć go do drużyny). Przemierzamy też kilka nowych lokacji, z których największe wrażenie robią Archiwa Cytadeli oraz restauracja umieszczona w wielkim akwarium. Zakończenie co prawda przychodzi zbyt wcześnie, a przeciwnicy nie są jakoś specjalnie oryginalni (najemnicy nie różnią się zbytnio od żołnierzy Cerberusa), ale i tak wrażenia należy uznać za co najmniej pozytywne. Twórcom udała się niełatwa sztuka - dzięki paru wyśmienitym smaczkom oraz narastającemu napięciu stworzyli rozgrywkę, która przez cały czas pozostaje interesująca i dynamiczna. Finał jest przy tym pełnokrwisty i zadowalający, chociaż nie sposób nie zauważyć, że wątek rasistowski zawarto w nim na siłę.

Najemnicy nie różnią się specjalnie od oddziałów Cerberusa. - 2013-03-10
Najemnicy nie różnią się specjalnie od oddziałów Cerberusa.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów to na pewno jedna z najważniejszych tegorocznych premier w Polsce. W recenzji odpowiadamy na pytanie, czy twórcy podołali gigantycznym oczekiwaniom graczy oraz jak wywiązali się ze składanych obietnic.  recenzja gry

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Przy recenzowaniu Lords of the Fallen nie da się nie uniknąć porównań do Dark Souls. Całe szczęście, gra broni się jako samodzielna produkcja. To kawał niezłego, zręcznościowego RPG-a.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256563Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256562Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256561Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256560Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256559Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256558Mass Effect 3: Citadel - screen - 2013-02-26 - 256557

komentarze czytelników (33)


raziel88ck  2013-03-10 - 22:53

Ostatnie DLC? Już nic więcej nie wyjdzie? Jeśli tak, to w końcu będę się mógł zabrać za trójkę.

Marcines18  2013-03-10 - 23:32

1 dobre DLC na 30..heh.

Bezi2598  2013-03-11 - 16:41

Niestety, dobrej przyszłości to, ten dodatek nie wróży. Omege robił zespół odpowiedzialny za ME4, a za Citadel ten normalny zespół. BTW: Pamiętacie pare dni po premierze przeciek DLC. Okazało się, że to prawda.

JaspeR90k  2013-03-11 - 19:26

Ictius--> Tak absolutnie się z tobą zgodzę co do kreacji Sheparda według tego jaką ścieżkę obrał sam gracz. Tylko że jest drobny szczegół którego najwidoczniej nie wziąłeś pod uwagę. Wyjątkowość Sheparda jest od zawsze i na stałe powiązana z fenomenem całego uniwersum Mass Effect. To gracz odpowiada za tworzenie jego historii, jednak że odbywa się to ścieszkami z góry narzuconymi przez wątek fabularny który jest znakomity i jedyny w swoim rodzaju, i to właśnie dzięki temu BioWare udało się stworzyć postać która jest spoiwem dla tej niesamowitej opowieści stanowiącym jej centralny punkt odniesienia wokół którego skupia się cała trylogia dając jednocześnie graczowi możliwość napisania tej historii według własnego uznania. Każda gra z serii Dragon Age, czy z The Elder Scrolls ma zupełnie innego głównego bohatera każda gra to zupełnie inna opowieść o różnych bohaterach pierwszoplanowych, natomiast trylogia Mass Effect stanowi jedną całość dając graczowi możliwość kreowania swojej postaci przez wszystkie części gry poprzez import zapisanych stanów gry i skupia się tylko na Shepardzie jako głównym bohaterze nie wprowadzając za każdym razem kogoś nowego.

duncan777  2013-03-11 - 19:49

Wychodzi na to że jeden mały dodatek jest lepszy niż cała 3 część. :)

Bezi2598  2013-03-11 - 19:57

noo zgadzam się, trójka była strasznie poważna. A i moment z tą reporterką jak się omało co nie rozpłakała to był strasznie żenujący, a takich momentów było dużo więcej. Javik tam miał pare swoich fajnych tekstów, ale za jego trollowanie też trzeba było zapłacić ileś tam BWP. JaspeR90k Ale przez taki zabieg, gdzie gracz kreuje swojego bohatera, powoduje, że jest postacią mało wyrazistą. W ME3 sytuacje troche ratuje mówione dialogi, ale spróbujcie scharakteryzować Sheparda. Przyjmijmy, że jest idealistą. Zbyt wielu słów o nim nie powiemy.

Ictius  2013-03-11 - 21:13

@JaspeR90k Każda gra z serii Dragon Age, czy z The Elder Scrolls ma zupełnie innego głównego bohatera każda gra to zupełnie inna opowieść o różnych bohaterach pierwszoplanowych, natomiast trylogia Mass Effect stanowi jedną całość dając graczowi możliwość kreowania swojej postaci przez wszystkie części gry poprzez import zapisanych stanów gry i skupia się tylko na Shepardzie jako głównym bohaterze nie wprowadzając za każdym razem kogoś nowego. Mogłoby być i 10 części ME, co nie zmieni faktu, że Shepard jest kreowany przez gracza, poprzez danie wyboru co ma powiedzieć, jak się zachować. Tak więc podawanie go jako jedną z najlepszych postaci w grach jest kompletnie bez sensu i tak jak napisał Bezi2598 - nie da się za bardzo scharakteryzować Sheparda. Porównaj go sobie z takim Cloud'em Strife'm, John'em Marstonem, czy, na przykład, Ezio - gracz nie ma na nich żadnego wpływu i albo się ich lubi, albo nie, bo nie masz opcji wpływania na ich zachowanie. Sheparda zrobisz sobie takiego, jakiego chcesz, będzie dupkiem lub miłym do wszystkich. Zabije kogoś, lub pozwoli mu żyć. Itd.

JaspeR90k  2013-03-11 - 21:39

Ictius; Bezi2598--> To że gracz ma możliwość wykreowania osobowości swojego bohatera w świecie gry co pozwala na wyrażenie jego poglądów na różne czasem skrajne sytuacje i dokonywanie wyborów które mają znaczny wpływ na to w jaki sposób główna postać będzie postrzegana w środowisku gry uważacie za niewłaściwy? Czyli wg. waszego rozumowania lepiej by było jak autorzy gry stworzyli by świat o jednym odcieniu szarości zamykając w nim gracza jak w jakiejś ciemnej jaskini z której do wyjścia prowadzi tylko jedna ścieżka w linii prostej. Gdyby tak było to trylogia Mass Effect nie była by tym czym jest dziś dla świata elektronicznej rozrywki. Stworzenie Sheparda wprowadziło nowy trend w grach RPG, dając graczowi ograniczoną możliwość wyboru ras, naruszony został pewien kanon, ale ostatecznie okazał się on strzałem w dziesiątkę, gdyż pozwolił stworzyć idealną fabułę i doskonałego bohatera który stał się ikoną. Co do charakterystyki Sheparda jest to tak wyrazista i ikoniczna postać że, każdy kto choć trochę obcował z trylogią wie kim on jest dla uniwersum Mass Effect i jaką rolę w nim odgrywa. I tak jak napisałem wcześniej seria Mass Effect pozwala aktywnie i faktycznie wpływać przez wszyst ...

Bezi2598  2013-03-11 - 21:58

Mi też ten zabieg się podoba, tylko wskazałem jego wady. BioWare udało się osiągnąć kompromis, nadal masz kreowanie osobowości bohatera, no i nie odbija się to zbyt negatywnie na bohaterze. No ale Shepard nie zostanie zapamiętany jako bardzo ciekawa postać, co innego reszta postaci z tego uniwersum.

JaspeR90k  2013-03-11 - 22:21

Bezi2598--> Inne postacie odgrywające role w grze są niezależne od bezpośredniego wpływu samego gracza na nie (nie można nad nimi przejąc kontroli w dowolnej chwili), są wykreowane tak aby spełniały swoją rolę co w przypadku trylogii Mass Effect wypada znakomicie. Shepard to główny bohater uniwersum za którego poczynania bezpośrednio odpowiada gracz. Jeżeli uwarzysz że Shepard nie jest postacią godną uwagi to mogę to zrozumieć jedynie poprzez to że przypadły Ci do gustu kreacje osobowości innych niezależnych bohaterów, ale nie z tego powodu że Shepard to postać po prostu nie ciekawa bo tak nie jest czego z resztą sam nie potrafisz podeprzeć sensownymi argumentami. To jak fabuła w trylogii ME została przedstawiona jest samo w sobie potwierdzeniem tego że postać protagonisty nie może zostać nie zauważona bo stanowi w niej kluczowy element.

Ictius  2013-03-11 - 22:22

To że gracz ma możliwość wykreowania osobowości swojego bohatera w świecie gry co pozwala na wyrażenie jego poglądów na różne czasem skrajne sytuacje i dokonywanie wyborów które mają znaczny wpływ na to w jaki sposób główna postać będzie postrzegana w środowisku gry uważacie za niewłaściwy? A gdzie ja napisałem, że to nie jest dobry pomysł? Jest, ale mówienie, że Shepard jest ikoną gier to przesada, bo Twój Shepard może być inny niż mój, rozumiesz? Dlatego przytoczyłem kilka postaci, które są jasno określone, mają swój charakter i gracz na nich nie wpłynie. Czyli wg. waszego rozumowania lepiej by było jak autorzy gry stworzyli by świat o jednym odcieniu szarości zamykając w nim gracza jak w jakiejś ciemnej jaskini z której do wyjścia prowadzi tylko jedna ścieżka w linii prostej. Kto tutaj mówi cokolwiek o świecie? Co do charakterystyki Sheparda jest to tak wyrazista i ikoniczna postać że, każdy kto choć trochę obcował z trylogią wie kim on jest dla uniwersum Mass Effect i jaką rolę w nim odgrywa. Grałem w ME1 i 2 - Shepard jest mało wyrazisty. I tak jak napisałem wcześniej seria Mass Effect pozwala aktywnie i faktycznie wpływać przez wszystkie część gry na to kim ...

Bezi2598  2013-03-11 - 22:37

JaspeR90k ale nie z tego powodu że Shepard to postać po prostu nie ciekawa bo tak nie jest czego z resztą sam nie potrafisz podeprzeć sensownymi argumentami. To podaj mi argumenty dlaczego jest ciekawy. Bohater, walczy ze złem, nigdy się nie poddaje, no rzeczywiście bardzo ciekawa postać. Moge pochwalić to w jaki sposób Shepard jest zaimplementowany w świat gry. W sposób taki, że nie musi być tak wyrazistą postacią jak Człowiek Iluzja lub inne. Co do dodatku to polecam zaprosić na impreze załoge w różnych konfiguracjach, nie wszystkie tylko po kilka osób. I czy tylko ja nie mogłem zaprosić Kasumi? Zrobiłem jej misje na cytadeli i nic.

JaspeR90k  2013-03-11 - 22:43

Ictius--> Jeżeli twierdzisz że Shepard jest mało wyrazisty i do tego dodajesz że grałeś w pierwszą i drugą część Mass Effect to sam sobie zaprzeczasz w tym zdaniu albo po prostu nie potrafiłeś prawidłowo zdefiniować punktu odniesienia tej postaci w grze. Tak twój Shepard może mieć zupełnie inną osobowość niż mój ale łączy ich jeden wspólny mianownik osiągają dokładnie ten sam cel przy zastosowaniu innych środków, tak samo z reszta jak wymienione przez Ciebie wcześniej postacie tylko tam nie mamy na nich żadnej możliwości głębszego ingerowania w ich zachowanie. Uważasz że Ezio ma osobowość a Shepard to już jest szczyt głupoty bo to jaką osobowość będzie miał bohater zależy tylko i wyłącznie od gracza który go stworzył i prowadzi w świecie gry, a nie jest z góry określone i narzucone przez autorów którzy dokonali wyboru za gracza.

Bezi2598  2013-03-11 - 22:48

Nie, chodzi o to, że kreując własną postać, nigdy nie wyjdzie to tak dobrze, jakbyśmy nie mieli nad nią kontroli i to twórcy narzuciliby jej charakter.

JaspeR90k  2013-03-11 - 23:06

Bezi2598--> Jeżeli twierdzisz że grałeś w jakąś grę z serii Mass Effect i mówisz mi żeby podać Ci argumenty przemawiające za tym że Shepard jest ciekawą postacią to znaczy że nie masz zielonego pojęcia o samej grze i nigdy nie miałeś z nią styczności. To jak BioWare udało się świetnie wykreować tą postać w całej trylogii i skupić wokół niej wątek fabularny może być tylko przykładem dla innych. Możliwość własnego kreowania życia tego bohatera wpływania na jego każdy najdrobniejszy aspekt, rozwijanie osobowości, kreowanie jego obrazu w oczach całej galaktyki i najważniejsze świetny wątek fabularny stanowiący opowieść o życiu prawdziwej legendy której nawet śmierć nie była w stanie zatrzymać to najmocniejsze argumenty jakie mogą tylko istnieć.

JaspeR90k  2013-03-11 - 23:13

Bezi2598-->"Nie, chodzi o to, że kreując własną postać, nigdy nie wyjdzie to tak dobrze, jakbyśmy nie mieli nad nią kontroli i to twórcy narzuciliby jej charakter". Postać Sheparda w serii Mass Effect a konkretnie mówiąc jej rdzeń od samego początku do końca jest już ukształtowany przez autorów którzy dają możliwość graczowi wyboru w jaki sposób chcą zobaczyć przebieg tej kreacji.

HomeBird  2013-03-12 - 12:25

Uwielbiam uniwersum Mass Effect ale prawdę powiedziawszy to akurat zakres wolności w kreacji Shepard'a jakoś wybitnie rozległy nie jest. W uproszczeniu można powiedzieć, że pod kątem fabularnym wybór sprowadza się do kwestii płci protagonisty i jednej z dwóch metod postępowania (renegat/idealista, "środkowe opcje" były nijakie zaś w kolejnych częściach je ograniczono). Domyślam się, że niestety większość Shepard'ów tworzonych przez graczy to armia klonów. Te stwierdzenia o tworzeniu w pełni zindywidualizowanego doświadczenia są nieco na wyrost. Tym niemniej zarzucając postaci brak wyrazistości należałoby się zastanowić czego szukamy w grze: czystego gameplay'a pozbawionego możliwości wpływania na fabułę czy też możliwości wykreowania unikatowego protagonisty będącego integralną częścią świata przedstawionego wraz z podejmowanymi przez niego działaniami. Ja wolę tą drugą opcję. ME jest jednak raczej gdzieś po środku.

5.0

szyszaaa  2013-03-15 - 00:16

Wdłg mnie dodatek świetny ale wciąz mi czegoś brakuje. brakowało mi że shepard nie tańczył co jak wiadomo dla fana to smutek wielki:( ( wiadomo joker mówił kiedys że shepard nie potrafi tańczyć)brakuje dodatkowych opcji rozmowy z ukochana,ukochanym brakuje sceny seksu w tym dodatku jak w ms 2 i ms 3,brak również momentu gdzie joker sie przytula do Edi co to ma być?!gdzie ta scena i gdzie możliwośc poparcia zaeda lub samary wybór samara wyluzuj daj mu szanse lub odrzuć.Brakuje również sheparda pijanego,gdy ekran sie rozmywa. Ta gra zasługuje na takie słabe 5.Walki nudne i to bardzo,arena i masa smiechu + fotografia ratuje ten dodatek.

dododo  2013-03-16 - 18:01

Teraz to mnie wkurzyli. Jestem wielkim fanem serii, "trójkę" skończyłem dawno temu i usunąłem z dysku, łącznie z savegame. A tu wychodzi taki fajny dodatek...

Nolifer  2013-03-23 - 23:27

Pomimo tego jaki jest i tak nie zasługuje na 8. Idąc typ tokiem myślenia , dodatki do tego skyrim powinny mieć notę 10 za swoją długość i zróżnicowanie .