ocena redakcji
7.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Tropico 4

Tropikalna dyktatura od lat ma rzeszę swoich stałych zwolenników. Ile zmian do znanej formuły wprowadza czwarta część cyklu? Sprawdźmy.

8 września 2011ElMundo (gry-online.pl) 7.5/10
• strony: 12

Ach, być El Presidente! Trudno powiedzieć, co tak naprawdę jest fajniejsze: liczenie kolejnych dolarów ulokowanych na koncie w szwajcarskim banku (choć frank niepokojąco drogi!) czy wylegiwanie się na dachu rezydencji i podziwianie majestatu oceanu okalającego nasz prywatny wyspiarski zakątek. Co prawda czasami pod murami pałacu pojawia się kilkuosobowa grupka z dziwnymi postulatami na tablicach – obniżenie podatków, lepsze płace, brak karaluchów w mieszkaniach – ale kto by się tym przejmował? Grunt, że kontenerowce regularnie odpływają zapełnione po brzegi, a zaufana armia szybko likwiduje jakiekolwiek przejawy nieposłuszeństwa. W końcu porządek na wyspie musi być, prawda?

Choć od premiery pierwszej części Tropico minęło ponad 10 lat, idea i główne założenia gry pozostają niezmienne. Wcielając się w wyspiarskiego dyktatora, w cieniu chroniących od upalnego słońca palm próbujemy zbudować państewko będące przykrywką dla niezbyt uczciwych interesów, masy przekrętów i zasady „ręka rękę myje”. Nikt przecież nie powiedział, że wypracowanie kompromisu pomiędzy własnymi potrzebami a żądaniami wysuwanymi przez podległych nam mieszkańców będzie łatwe.

Brakuje miejsca, a to dopiero początek budowy!

Prowadzenie jednoosobowego rządu wymaga wysokich kwalifikacji w przeróżnych aspektach kierowania państwem – od finansów, poprzez politykę społeczną i mieszkaniową, na kontaktach z zagranicznymi mocarstwami skończywszy. Życie jednak dość szybko uczy, że ludzie, którzy uważają się za ekspertów we wszystkim, zazwyczaj nie nadają się do niczego – i tak właśnie jest w czwartym Tropico. Nie sposób nie zadłużyć państewka, odprowadzając jednocześnie solidne kwoty na swoje konto bankowe, tak samo jak niemożliwe jest szukanie poparcia u frakcji ekologów, w momencie gdy budujemy kolejną cuchnącą chemikaliami fabrykę. Najważniejsze staje się zatem wczesne określenie tego, co chcemy osiągnąć – czy będziemy trzymać naszych podwładnych krótko i eliminować jakiekolwiek przejawy nieposłuszeństwa, czy też damy mieszkańcom szereg swobód obywatelskich i mocno zaangażujemy się w gospodarkę.

Głównym punktem rozgrywki w produkcji studia Haemimont Games jest oczywiście kampania, na którą składa się 20 długich scenariuszy. Podczas naszej ekspansji na Karaibach zdążamy zaprzyjaźnić się z Keithem Prestonem, biznesmenem z USA i jednocześnie sprytnym graczem, chcącym zagarnąć dla siebie jak najwięcej ze smakowitego tortu, jakim jest mające ogromny finansowy potencjał wyspiarskie państwo. Swoje pięć minut ma także Generalissimus Santana, niegdysiejszy mentor naszego bohatera, teraz zaś jeden z jego głównych przeciwników i człowiek robiący wszystko, by zniszczyć karierę świetnie zapowiadającemu się dyktatorowi. Jak widać, droga do opanowania ogromnego archipelagu wysp nie jest usłana różami, niemniej podczas kilkudziesięciogodzinnej walki o swoje dobre imię korzystamy z całej gamy umiejętności, by w porę zażegnywać konflikty i wygrać zbliżające się wybory, choćby miało to sporo kosztować.

Z jednej strony pałac, z drugiej – slumsy.

Mechanika zabawy w stosunku do poprzedniej części nie zmieniła się w znaczącym stopniu. Osiągnięcie postawionych przed nami celów zależy w głównej mierze od sprytu i kombinowania – budując imperium, nie startujemy z grubymi milionami na koncie, lecz z kilkunastoma tysiącami zielonych i pełną pomysłów głową. Kilka nieudanych początkowych inwestycji może zmusić nas więc do ponownego rozpoczęcia gry. Mimo wszystko odnoszę wrażenie, że w „czwórce” powiększanie stanu konta przychodzi nam stosunkowo łatwiej. Dopiero w połowie kampanii zaczynają się schody – wyrwanie wysepki z finansowej zapaści czy też rywalizacja z walczącymi o wpływy państwami bez odpowiedniego planu stają się bardzo trudne.

W każdej misji mamy do wykonania kilka głównych zadań, zlecanych przez osoby rzekomo wspomagające nas w staraniach o miejsce w pałacu prezydenckim. Polegają one głównie na osiągnięciu odpowiedniego stanu konta czy wzniesieniu budynków, które udobruchają naszych kompanów. Nowością w stosunku do poprzedniej części są misje poboczne, otrzymywane podczas rozgrywki w dawkach iście hurtowych. Zlecają je głównie przedstawiciele kilku działających na wyspie i agitujących w imieniu swoich członków frakcji politycznych – ich postulaty nakłaniają nas do stawiania budynków odpowiadających ich potrzebom czy wprowadzania w życie dekretów ograniczających swobody innych ugrupowań. W zamian za to partie te oferują wzrost poparcia odczuwany w trakcie wyborów podczas zażartej walki o głosy. Często trafiają się również propozycje od naszych partnerów handlowych, dotyczące głównie eksportu interesujących ich produktów, za które otrzymujemy dodatkową gotówkę lub darmowy dostęp do niektórych obiektów.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Kozacy 3 – kulą w płot

Recenzja gry Kozacy 3 – kulą w płot

W dźwiękach piszczałek i huku armat wracają Kozacy. Niestety, trzecia odsłona ukochanej nad Wisłą serii to tylko odświeżona „jedynka” – z tymi samymi zaletami i wadami, co szesnaście lat temu.  recenzja gry

Recenzja gry Stronghold Legends: Steam Edition – legendarnej klapy druga odsłona

Recenzja gry Stronghold Legends: Steam Edition – legendarnej klapy druga odsłona

Remastery kojarzą się z odnawianiem arcydzieł, z których przystępniejszą wersją mogą zaznajomić się nowi gracze. Ze Stronghold Legends jest jednak inaczej – bo nie mówimy ani o arcydziele, ani dobrym gry odświeżeniu.  recenzja gry

Sid Meier's Civilization V - recenzja gry

Sid Meier's Civilization V - recenzja gry

Mimo blisko dwudziestu lat na karku królowa strategii potwierdza, że znajduje się w wyśmienitej formie. Ryzyko kolejnego wybuchu epidemii Jeszcze Jednej Tury bardzo prawdopodobne.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Tropico 4 - screen - 2012-11-16 - 251753Tropico 4 - screen - 2012-11-16 - 251752Tropico 4 - screen - 2012-11-16 - 251751Tropico 4 - screen - 2012-11-16 - 251750Tropico 4 - screen - 2012-11-16 - 251749Tropico 4 - screen - 2012-11-16 - 251748Tropico 4 - screen - 2012-02-08 - 231257Tropico 4 - screen - 2012-02-08 - 231256Tropico 4 - screen - 2012-02-08 - 231255Tropico 4 - screen - 2012-02-08 - 231254
Sumerian City

Sumerian City

Zagraj za Darmo!

Plemiona 2

Plemiona 2

Zagraj za Darmo!

Hearts of Iron IV PL - PC - 103,90 zł

kup w sklepie

PC 103,90 zł

Might & Magic Heroes VII – Trial by Fire - PC - 119,90 zł

kup w sklepie

PC 119,90 zł

Sid Meier’s Civilization VI Digital Deluxe PL - PC - 299,90 zł

kup w sklepie

PC 299,90 zł

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
08.09.2011 15:06
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Świebodzin mnie zniszczył. :)
Trójkę kupiłem w TopSellerze, w przypadku czwórki też zapewne poczekam, aż wyjdzie w reedycji.

08.09.2011 16:04
odpowiedz
antolus22
32
Centurion

eee, w Świebodzinie mamy posąg Aragorna, nie Jezusa.

08.09.2011 16:10
odpowiedz
Blackhawk
70
Konsul

Dzięki, na pewno sprawdzę tym bardziej, że na scenie gier ekonomicznych nic się generalnie ostatnio się nie dzieje, a jestem fanem tego typu gier.

08.09.2011 16:27
odpowiedz
Cayack
55
Gospodarz Przystani

ElMundo --> pomiędzy trójką i czwórką postawiłbyś znak równości? W której części bawiłeś się lepiej?

08.09.2011 16:47
odpowiedz
ElMundo.
48
Mr Lazy

Cayack - Wiesz co, nieznacznie lepiej bawiłem się w czwórce, w końcu jest dodane parę ciekawych opcji, ale ja jestem w tej uprzywilejowanej pozycji, że za grę nie musiałem płacić ;) Tropico to Tropico, ale ilość zmian w sensie mechaniki rozgrywki jest faktycznie mała i trudno tu roztrząsać, czy nie lepiej poczekać, aż trochę stanieje. Gra jest warta swojej ceny, ale w obliczu wiele podobieństw do trójki to już trzeba indywidualnie rozpatrzeć, czy grając sporo w trójkę jest sens pchać sieza premierową cenę w coś, co spokojnie można by opatrzyć jako "dodatek wprowadzający nową (ale trzeba przyznać, że sporą) kampanię, misje poboczne i kilka mniejszych usprawnień"

08.09.2011 20:20
odpowiedz
Tomczyk27
43
Centurion

Recenzja OK.

Co do gry to wstrzymam się z zakupem aż spadnie do jakieś taniej serii, skoro gra podobna jest do trójki. Mam nadzieje że kampania jest nieco bardziej urozmaicona niż ta w trójce bowiem znudziła mi się ona po ~6 misjach.

Misje poboczne są ciekawą koncepcją urozmaicającą grę.

I mały błąd się chyba wkradł: deweloper gry, Haemimont Games jest chyba bułgarskie-ma siedzibę w Sofii-a nie węgierskie.

Pozdrawiam

09.09.2011 06:38
odpowiedz
Tuminure
81
Senator

Nie podoba mi się - wielu stawiało znak równości między jedynką, a trójką... a teraz między trójką a czwórką.

09.09.2011 11:00
odpowiedz
mikecortez
81
Senator

T3 kupilem jak byla juz nieco tansza wiec z T4 rowniez poczekam. Gra jest spoko, ale nie jest to jakis must have, ktory musze miec juz w dniu premiery.

09.09.2011 15:26
odpowiedz
Abeztoz
20
Pretorianin

ocena tej gry to powinno byc 0/10 zero

wydali gre ta samo co w wersji 3 tylko ze slabsza grafika i skopanym interfejsem przystosowanym pod pady na wesje xbox, po za tym jest to dokladnie to samo

az dziwne ze ktos w polsce chcial to wydac na pc, rozumiem umowy ale takiego przewalu i zaprzanstwa w historii gier chyba jeszcze nie bylo

dno!

mam pytanie do recenenta za co dales tej grze 7,5, nie grales w wersje 3, moze nigdy nie grales w taka gre, albo nigdy przenigdy nie grales w zadna gre?

09.09.2011 15:58
odpowiedz
ElMundo.
48
Mr Lazy

albo nigdy przenigdy nie grales w zadna gre?

Trafiłeś w samo sedno, gratuluję.

10.09.2011 00:29
odpowiedz
Tomuslaw
139
Fascynat strategii

Z tego co widziałem po screenach, z dema, które pobrał mój brat oraz recenzji zamieszczonej na tym portalu dochodzę do wniosku, że identycznie jak moi poprzednicy w tym temacie [5], [6], [8] kupię grę, jednak gdy będzie o wiele tańsza. Niecałe 100 PLN to zbyt dużo jak na niewiele odświeżoną wersję trzeciej części, która mi się zresztą bardzo spodobała.

Blackhawk [3] - na scenie gier ekonomicznych nic się generalnie ostatnio się nie dzieje, a jestem fanem tego typu gier

Nie wiem czy można ją nazwać grą stricte ekonomiczną, ale Civilization V - wydana między Tropico 3 a Tropico 4 - do tej pory robi nie tylko na mnie spore wrażenie :).

Tuminure [7] - wielu stawiało znak równości między jedynką, a trójką... a teraz między trójką a czwórką.

Tak, stawiało. Jednak w moim odczuciu między trójką a jedynką jest znacząca różnica, nie tylko w kwestii grafiki, muzyki (to w sumie powinno być oczywiste, skoro wychodzi nowa część), ale samej grywalności. W trzecią część edycji grało mi się lepiej niż w pierwszą. Pod pewnymi względami był to odgrzewany kotlet - zgodzę się, lecz ogólnie rzecz pierwsza część była prostsza, a podjęte decyzje oraz ich kolejność aż tak mocno nie zaważały na dalszym przebiegu rozgrywki jak w trzeciej odsłonie. Ale to moje zdanie.

Czy trójka i czwórka to to samo? Na razie wychodzi na to, że w dużej mierze owszem. Jak ją kupię po obniżce ceny to się wypowiem.

Abeztoz [19] - patrząc na to, że w przeciągu prawie trzech lat masz wypisane zaledwie 77 postów (dowód: http://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=595208 ), z czego większość jest negatywna odnośnie takich tytułów jak Civilization V (emotikona obok Twojej mini-recenzji, choć i tak najdłuższego Twojego postu na forum, mówi wszystko), F.3.A.R. czy Dungen Siege III, można mieć wrażenie, że pracujesz dla pewnych firm... albo jesteś zwykłym hater-em. Narka :).

12.09.2011 09:16
odpowiedz
vojak_2
40
Generał

Ta gra wychodzi kilka razy do roku? heh

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze