ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Bastion, czyli kopalnia nowych pomysłów - recenzja gry

Ot, jeszcze jedna kolorowa gierka z cyfrowej dystrybucji. Ale w Bastionie kryje się ogromny potencjał i być może już wkrótce najwięksi deweloperzy będą czerpać z niego pomysły.

2 sierpnia 2011g40 (gry-online.pl) 9.0/10
• strony: 12

Często jesteśmy świadkami dyskusji, czy gry są sztuką. Jedni traktują je jako kolejną muzę, która istnieje już na tyle długo, że najwyższy czas, aby znalazła swoje miejsce w panteonie. Inni są zwolennikami teorii, że gry są produktem masowym, wytworem marketingu i jako takie pełnią rolę zwykłego wypełniacza czasu. Być może tak jest. Ale ja jestem zwolennikiem jeszcze innej teorii i zadaję proste pytania. Czy utwór muzyczny jest formą sztuki? Czy rysunek/malowidło jest formą sztuki? Czy narracja/opowieść może być sztuką? A z czego składają się gry? Między innymi z muzyki, grafiki i narracji. Oraz kodu. Więc skoro jej części składowe mogą być sztuką, to dlaczego ona sama ma nią nie być? Jest czy nie jest, hę?

Pytam nie bez przyczyny, bowiem recenzowany dziś Bastion jest perełką, co ja mówię, perłą, która znalazła się w konsolowej cyfrowej dystrybucji. To dwuwymiarowy hack n' slash, w którym akcję obserwujemy w rzucie izometrycznym, a jego bohaterem jest Dzieciak. The Kid.

W świecie Dzieciaka miała miejsce jakaś katastrofa. Na początku nie mamy pojęcia, co się stało, bohater po prostu budzi się w jednej z podniebnych lokacji – bez broni i bez doświadczenia. Dzieciak znajduje więc wielki młot, łuk oraz tarczę i rusza przed siebie, by poznać swoje przeznaczenie. Tak trafia do tytułowego Bastionu, miejsca będącego czymś w rodzaju przedpokoju, huba, do innych podniebnych lokacji. Miejsca, w którym Dzieciak spotyka tajemniczego starca.

Dzieciaku, obudź się...

Mechanika gry jest dość standardowa i przypomina tę z innych produkcji z tego gatunku. Dzieciak znajduje w trakcie wędrówki różne artefakty, które następnie służą do ulepszania posiadanych rodzajów broni. A tych jest całkiem sporo. Akapit wyżej wspomniałem jedynie o tych podstawowych, ale już po kilkudziesięciu minutach arsenał wzbogaca się o maczetę, coś w rodzaju samopowtarzalnej kuszy czy muszkiet. Każdy oręż posiada trzy poziomy ulepszenia, a wykupienie jednego z nich odblokowuje dwa różnie działające perki. Na przykład zadawanie większych obrażeń lub zwiększenie szans na spowodowanie rany krytycznej. Składając wizytę w zbrojowni, możemy dowolnie wymieniać wszystkie odblokowane właściwości, więc nie ma konieczności długiego zastanawiania się nad wyborem. Coś nie pasuje, zmieniamy to. Wygodne i funkcjonalne. Poza tym postać dysponuje atakiem specjalnym, którego wyprowadzenie zużywa buteleczkę toniku. Możemy na przykład wezwać do walki sprzymierzeńca, rzucić granatem czy zostawić za sobą minę. Może i całość na pierwszy rzut oka wygląda skromnie, ale na ekranie panuje nieraz taki tłok, że i tak nie byłoby specjalnie czasu, na zastanawianie się nad taktyką.

Na podobnej zasadzie działa zwiększanie poziomu doświadczenia postaci. Każdy kolejny level odblokowuje slot pozwalający dosłownie wstawić w niego jakiś ulepszacz. Gdy coś nam po drodze przestaje odpowiadać, to wymieniamy to coś innego. Funkcjonalność ponad wszystko.

Z czasem odnajdujemy świątynię, gdzie możemy się pomodlić. Bogowie nie są jednak zbyt przychylni, bowiem na nasze modły odpowiadają w dość przewrotny sposób. Jeżeli poprosimy o zwiększenie punktów doświadczenia wypadających z zabitych stworów, bogowie czynią je bardziej odpornymi na ciosy. Interes musi się kręcić.

Gra zachwyca niemal w każdym aspekcie. Tym, co nasza percepcja dostrzega w pierwszej kolejności, jest śliczna, dwuwymiarowa oprawa wizualna, przypominająca nieco japońskie RPG, aczkolwiek nie do końca, bo na upartego można dopatrzyć się tu również stylu znanego z Magicki. Choć chyba najlepiej po prostu przyznać, że Bastion jest na tyle oryginalny, iż trudno jednoznacznie stwierdzić, skąd pracujący przy nim artyści czerpali inspiracje.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Wiedźmin 2 był grą od początku szykowaną z myślą o komputerach PC. W przypadku Wiedźmina 3 twórcy przyznają, że multiplatformowość zmusiła ich do kompromisów, nie oznacza to jednak, że Dziki Gon na PC jest portem przygotowanym na kolanie. Przeciwnie.  recenzja gry

Recenzja gry Dark Souls III - symulator umierania żegna się z klasą

Recenzja gry Dark Souls III - symulator umierania żegna się z klasą

Po wielu dniach wyrzeczeń i równie wielu zgonach, prezentujemy Wam finalną recenzję gry Dark Souls III, wraz z jej oceną.  recenzja gry

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Bastion - screen - 2011-08-19 - 217459Bastion - screen - 2011-08-19 - 217458Bastion - screen - 2011-08-19 - 217457Bastion - screen - 2011-08-19 - 217456Bastion - screen - 2011-08-19 - 217455Bastion - screen - 2011-08-19 - 217454Bastion - screen - 2011-08-19 - 217453Bastion - screen - 2011-08-19 - 217452Bastion - screen - 2011-08-19 - 217451Bastion - screen - 2011-08-19 - 217450
Battle Knight

Battle Knight

Zagraj za Darmo!

Metin2

Metin2

Zagraj za Darmo!

Final Fantasy XIII: Lightning Returns - 360 - 178,90 zł

kup w sklepie

X360 178,90 zł

Sacred 3 First Edition - 360 - 82,90 zł

kup w sklepie

X360 82,90 zł

The Elder Scrolls IV: Oblivion 5th Anniversary Edition - 360 - 79,90 zł

kup w sklepie

X360 79,90 zł

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
02.08.2011 12:10
Sasori666
90
Korneliusz

mimo że gra jest ok to moim zdaniem gry arcade nie powinny dostawać wiekszych not od /8/10

02.08.2011 12:10
odpowiedz
przemas478
81
Senator

Na pewno gra jest pomysłowa i ciekawa ale ta cała stylistyka mi się nie podoba więc raczej nie zagram ;p

02.08.2011 12:33
odpowiedz
Gorczas
14
Legionista

Moim zdaniem From Dust jest grą ciekawszą jeśli chodzi o gry arcade i nie słusznie dostało tak niską ocenę. Ale jak widać jest to subiektywna opinia bo według mnie oceny powinny być podobne.

02.08.2011 12:38
odpowiedz
Saves35
46
Konsul

Kto co woli, mi osobiście From Dust bardziej przypadł do gustu, aż dziwi że Bastion dostał tak wysoką notę bo gierka zwyczajnie mnie usypia no i ten narrator nie przypadł mi do gustu.

02.08.2011 12:58
odpowiedz
Cyga0000
62
Pretorianin

Mi tez bardziej From Dust przypadl. Rowniez uwazam, ze oceny tych gier powinny byc podobne.

02.08.2011 14:03
odpowiedz
micmur13
16
Generał

"Często jesteśmy świadkami dyskusji, czy gry są sztuką."

Nie nie są, to chyba oczywiste?

02.08.2011 14:30
odpowiedz
panZDZiCH
82
Konsul

Za wikipedią:
Sztuka – dziedzina działalności ludzkiej, uprawiana przez artystów. Nie istnieje jedna spójna, ogólnie przyjęta definicja sztuki, gdyż jej granice są redefiniowane w sposób ciągły, w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w arbitralnie przyjętej, domkniętej definicji się nie mieści[1]. Sztuka spełnia rozmaite funkcje, m.in. estetyczne, społeczne, dydaktyczne, terapeutyczne, jednak nie stanowią one o jej istocie[2].

Oczywiste to jest wszystko. Szkoda, że tylko dla idiotów.

02.08.2011 14:49
odpowiedz
Ferrou
34
Centurion

@g40st
Czy ta gra to coś w stylu stareńkiego "Heimdall'a"?

02.08.2011 14:56
odpowiedz
g40st
94
Big Bad Wolf

Ferrou - Heimdall był znacznie wolniejszy, bardziej przygodówkowy. Ale skojarzenie właściwe.

02.08.2011 15:42
odpowiedz
rom
30
Pretorianin

gra dostała większa ocenę niż from dust lub tytuły takie jak : infamous 2 , metro 2033 , darksiders , AC brotherhood , AC 2 albo bardzo ciekawa według mnie zasługująca na ocenę taką jak tutaj deathspank

02.08.2011 15:51
odpowiedz
komenty
51
Generał

Przeciez Max Payne byl prekursorem takiej narracji.

02.08.2011 15:58
odpowiedz
jaxon
78
Infidel

Gra stylistycznie ciekawa, gameplay-owo już mniej, i wg mnie przegrywa w zestawieniu z From Dust.

02.08.2011 16:16
odpowiedz
victripius
75
Joker

Jak dla mnie Bastion wydaje się bardzo fajną grą. Opinie od dwóch grach mogą być oczywiście różne, mnie osobiście From Dust nie przypadł specjalnie do gustu, za to w Bastion może zagram. Zresztą po gramy i tej recenzji widać, że warto :)

03.08.2011 09:14
odpowiedz
Grey[TT][CFOG]
48
Centurion

Ja mam tylko wątpliwości co do "dwuwymiarowej grafiki". Sądząc ze screenów mamy do czynienia z trójwymiarem w tzw. rzucie izometrycznym. Dwuwymiar to CHYBA stare Worms czy Angry Birds. Trine ma zdaje się gameplay dwuwymiarowy, ale prezentacja świata jest trójwymiarowa...
Nie upieram się, ale bardzo zdziwiło mnie podkreślanie dwuwymiarowości Bastionu. Pozdrawiam

03.08.2011 11:04
odpowiedz
Czarny Grabarz
34
Rycerz Ni

Jeśli dobrze zrozumiałem to ten sposób narracji został zaczerpnięty z gry Night of the Cephalopods i nie jest wcale taki innowacyjny.

04.08.2011 20:49
odpowiedz
da Vinci
31
Generał

Dopiero dzisiaj zakupiłem Bastion i grałem tylko 20-30 min. Po takim "chwilowym" graniu mam pozytywne wrażenia. Fajna muzyka, zabawny i sympatyczny narrator, ciekawy świat. Jednakże to tylko gra arcade, ale to nie oznacza, że gry AAA nie powinny się od niej uczyć. Ona na samym początku ujeła moje serce i mam nadzieję, że tak będzie do końca. Później może zakupię From Dust, które też mi się podoba i na innych portalach zbiera bardziej przychylne oceny. Ogólnie w tym roku Microsoft nie dał plamy i zaoferował naprawdę zacne gierki. :)

13.08.2011 21:56
odpowiedz
Nolifer
80
The Highest

Mnie głoś Narratora również urzekł , gdy tylko go usłyszałem. I jeszcze ta miodna grafika. Jak dobrze że wyjdzie na PC :)

10.05.2012 16:39
odpowiedz
stile
15
Legionista

Cudowna gra.

Można ją niestety skończyć w parę godzin, a do tego jest bardzo łatwa, przeszedłem ją 4 razy i zginąłem w sumie 4 razy (przy czy śmierć może najwyżej oznaczać powtarzanie poziomu). Ale to nie ma znaczenia, grafika, muzyka, narrator (niezłe ma niektóre teksty: "There’s only one way into Cinderbrick Fort…The hard way. " ;), mechanika gry tworzy tak niezapomniany klimat że obudziłem się z tej gry jak pojawiły się napisy końcowe (je też obejrzałem do końca ;).

Przejdę ją jeszcze parę razy ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze