Recenzja gry 27 czerwca 2011, 12:27

autor: Kayleigh

Black Mirror III - recenzja gry

Gotów na trzecie spotkanie z klątwą rodu Gordonów? Czeka stare spalone zamczysko, tajemniczy sojusznik i... przodek sprzed paru setek lat. A wszystko to oczywiście w Black Mirror III.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Zazwyczaj narzekamy na opieszałość polskich wydawców i opóźnienia krajowych premier w stosunku do światowych. Tym razem City Interactive zrobiło wszystkim niespodziankę i trzecia część serii Black Mirror ukazała się u nas dużo szybciej niż ktokolwiek się spodziewał. Na dodatek jest nieoczekiwanie tania (niecałe 30 zł) i to wcale nie koniec dobrych wiadomości.

Tak jak Black Mirror II, wbrew prognozom wieszczącym klęskę odgrzewanej historii, okazało się naprawdę dobrą grą, tak i kolejna odsłona cyklu udanie podejmuje wątek wiszącej nad rodem Gordonów klątwy, wyjaśnia większość niejasności i najprawdopodobniej zamyka całą opowieść.

Ponure wejście do ponurego zamczyska.

Black Mirror III jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniej części. W finale „dwójki” ewakuowaliśmy się z płonącego zamku, „trójka” rozpoczyna się widowiskową sceną gaszenia pożaru. Zaraz też klaruje się sytuacja głównego bohatera, który wkracza do akcji z pochodnią w ręku. Rzecz jasna zostaje aresztowany i to nie tylko pod zarzutem podpalenia, ale i morderstwa. Tak oto sympatyczny Amerykanin, który już wcześniej nie miał lekko, teraz popada w poważne tarapaty.

Oczywiście tak naprawdę największym problemem Adriana Gordona nie są wystosowane przeciwko niemu oskarżenia, tylko duch przodka, który za jego pośrednictwem uparł się powrócić między żywych. I właśnie walka z ową ciemną siłą jest naszym głównym zadaniem w grze. Przez większość czasu próbujemy zrozumieć coś z nawiedzających nas wizji, nie dać złej mocy całkowicie nami zawładnąć i raz na zawsze rozprawić się z Mordredem.

Gra jest, moim zdaniem, bardziej mroczna niż poprzednia część, choć – paradoksalnie – mniej epatuje widokiem niezachęcająco prezentujących się zwłok. Stosowny klimat autorzy uzyskali odpowiednimi sceneriami – w zasadzie brak jasnych, radosnych lokacji, przypominających te z Biddeford. Mamy za to sporo etapów rozgrywających się w nocy, w deszczu, po zmroku i generalnie słonecznego nieba nad Willow Creek nie uświadczymy. Dużo przebywamy też w ciemnych, ponurych, zniszczonych pomieszczeniach oraz w podziemiach, zarówno tych stworzonych ręką człowieka, jak i w jaskiniach.

Gabinet dr Winterbottom – jedna z nielicznych jasnych lokacji w grze.

Niebagatelne znaczenie ma również ujawniająca się co jakiś czas obecność wrednego ducha (oraz pewnej zjawy – co akurat dodaje całości romantyzmu). Trzeba przyznać, że momenty, w których uaktywnia się ciemna strona bohatera, robią niemałe wrażenie. Adrianowi zmienia się wówczas głos, jego oczy stają się czarne, a w jego zachowaniu widać gwałtowność charakteru czy wręcz szaleństwo, zaś całość podkreśla świetnie dobrana muzyka oraz specjalny efekt wizualny, zaznaczający, że teraz postać jest we władaniu klątwy. Fragment, w którym Gordon idzie nocą przez las, gwizdnięciem przywołując piekielne psy, a te drepcą za nim posłuszne niczym baranki, jest niesamowity, zważywszy na fakt, że wcześniejszego spotkania z tymi bestiami nieomal nie przypłacił życiem.

Świetnym patentem jest motyw telefonu do wróżki, który możemy wykonać w każdym rozdziale, by dowiedzieć się, co nas tym razem spotka, a konkretnie – jaki rodzaj śmierci czyha na Adriana w danym etapie gry. Bo, podobnie jak w dwu wcześniejszych odsłonach, bohater może zginąć, na szczęście program w takich sytuacjach zawsze dokonuje automatycznego zapisu stanu rozgrywki.

Recenzja gry Syberia 3 – niezła przygoda w cieniu poważnych błędów
Recenzja gry Syberia 3 – niezła przygoda w cieniu poważnych błędów

Recenzja gry

Syberia 3 rodziła się przez lata w bólach – i w bólach również wkracza na rynek. Od strony koncepcyjnej trudno wiele zarzucić nowej przygodówce Benoita Sokala, ale z technicznego punktu widzenia to chodzący koszmarek.

Recenzja pierwszego epizodu Marvel's Guardians of the Galaxy: The Telltale Series – otwarcie bez polotu
Recenzja pierwszego epizodu Marvel's Guardians of the Galaxy: The Telltale Series – otwarcie bez polotu

Recenzja gry

Jeśli ktoś liczył, że adaptacja Strażników Galaktyki autorstwa Telltale Games będzie równie szaloną przejażdżką co Tales from the Borderlands, srogo się zawiedzie. Pierwszy epizod jest solidny i bez polotu.

Recenzja gry Thimbleweed Park – wskrzeszony duch przygodówek LucasArts
Recenzja gry Thimbleweed Park – wskrzeszony duch przygodówek LucasArts

Recenzja gry

Uruchamiając Thimbleweed Park, czujesz się, jakbyś odnalazł gdzieś na dnie szafy przygodówkę, o wydaniu której zapomniała kiedyś firma LucasArts. Grę zadziwiająco klasyczną, zadziwiająco przepełnioną duchem minionej epoki i… zadziwiająco dobrą.

Komentarze Czytelników (33)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
27.06.2011 12:44
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Zwlaszcze bez drugiej - ale generalnie polecam cala serie - jest swietna. Jak juz pisalam przy "dwojce", nowi autorzy bardzo umiejetnie wykorzystali potencjal, jaki mial pierwowzor, a takze wszystkie watpliwosci i niedomowienia, tworzac rozbudowana i wciagajaca historie, dosc mroczna, ale nie straszna, tak ze spokojnie moga siegnac po nia osoby nielubiace typowych horrorow, pelna interesujacych zagadek, zwrotow akcji, niebanalnych postaci, no i wizulanie - bbb przyjemna ;).
"Trojka" dopowiada niemal wszystko, nad czym zastanawialismy sie po przejsciu "dwojki", a przy tym - jest mala furteczka na byc moze kolejna czesc... :)

27.06.2011 12:45
odpowiedz
jackowsky
155
Dobry Wojak Szwejk

zwłaszcza bez drugiej, ale jedynkę też polecam

27.06.2011 13:08
odpowiedz
Matekso
94
Generał

hejka. Dodam, że zwłaszcza studio i sam wydawca dtp-e. ostatnio mocno utwierdził gry przygodowe na tle całej reszty, i całkiem uzdolnione studia teraz mają. dodam też, że gra Lost Horizon bardzo mocno mnie zaskoczyła swoją oryginalnością i wykończeniem - super ta gra! BM.III - jest faktycznie jak dla mnie za mocno z cieniowane na kadrach- gry jeszcze nie posiadam aktualnie mam zajęcie LH.

27.06.2011 13:37
odpowiedz
A.l.e.X
100
Alekde

zgadzam się z ocenę gra jest bardzo dobra, warto ją kupić, ten rok jest wspaniały i chyba nawet pokona najlepszy rok w historii video rozrywki jakim był 2010.

27.06.2011 15:11
odpowiedz
crazy_race
50
Pretorianin

[3] Tak dokładnie lepiej się do niej nie zabierać bez przejścia dwójki. Będziesz bardzo zdezorientowany i będzie się zastanawiał kim były postacie które często wspomina Darren/Adrian z poprzedniej gry które na dodatek nie żyją (nie będę pisał imion bo to były olbrzymi spojler),a także dlaczego niektóre postacie nienawidzą głównego bohatera.

27.06.2011 16:28
odpowiedz
Granathar
13
Legionista

Zasłużone 8. Przeszedłem zaraz po premierze, po angielsku. Po części pierwszej i drugiej, aż mi się łapy pociły i nie czekałem na polską wersję.
Moim zdaniem bardzo porządna przygodówka, ale odradzam granie bez zapoznania się z częścią I i II. Właśnie w fabule jest cały myk i nie znając poprzednich części(a przynajmniej II) tracimy bardzo dużo.

27.06.2011 17:36
odpowiedz
lukan987
14
Chorąży

[3] Dokładnie tak. Trzeba zagrać od pierwszej części (niektórych może odrzucić pikselowa grafika) bo dowiadujemy się ogólnie o całej rodzinie, a naszym bohaterem jest ojciec Darrena/Adriana. Co do drugiej częśći też trzeba po 3 jest praktycznie kontynuacją poprzedniej części i są po części te same lokacje.

27.06.2011 23:04
odpowiedz
lukas517
17
Chorąży

Ocenę gry trzeba obniżyć o 3 bo kobiety raczej średnio się na tym znają.

28.06.2011 03:33
odpowiedz
m@a88
14
Chorąży

Opinię lukasa517 trzeba podzielić przez 100, bo jest męskim szowinistą (a raczej chłopięcym sądząc po dojrzałości wypowiedzi)

28.06.2011 12:03
odpowiedz
Matekso
94
Generał

lukas517 ciebie to chyba wychowuje dwóch tatusiów, i z dala od świata w zamknięciu. Kobiety, żebyś tak wiedział na przyszłość, i nie pierdzielił znają się obecnie lepiej fachowo na rzeczach niż nie jeden pseudo mężczyzna. A twoja subiektywna ocena bierze się z stąd, że chyba jeszcze mało widziałeś poza wlepianiem wzroku w ekranik, a ci tatuś, obojętnie który ciemnoty nacisł. Btw narysuj o tym komiks na pewno będzie mało śmieszny, żebyś zrozumiał na czym polega problem.

29.06.2011 16:52
odpowiedz
Max Stone
15
Legionista

"Średnia naszych ocen na podstawie ostatnich 37 materiałów, to 7.6 ..."Gdyby nie ocena bardzo dobrego FIM Speedway Grand Prix 4 byłoby więcej -.-

29.06.2011 23:59
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Gra świetna (aczkolwiek BM 2 lepszy), z oceną się zgadzam, ale co do recki, prośba - mniej spoilerów, mniej lania wody, więcej konkretów. Czyta się OK, ale gdybym przeczytał reckę przed przejściem gry to bym stracił sporo zabawy.

30.06.2011 10:05
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Ale co konkretnie jest az takim spojlerem - bo mnie sie wydaje, ze o fabule wypowiedzialam sie dosc ogolnie, a przeciez cos trzeba napisac.
Informacja o klatwie jest oczywista - klatwa jest obecna we wszystkich 3 grach.
"Obecnosc" Mordreda jest oczywista - to on jest zrodlem klatwy, no i zakonczenie dwojki tez mowi samo za siebie.
To, ze beda trupy, jest oczywiste, bylo tak od poczatklu serii.
Ze nie bedzie Samuela - coz... wydawalo mi sie zasadne ostrzec tych, co strasznie chcieli, zeby byl i po dwojce spekulowali, bedzie, nie bedzie...
Wspomnienie o pozarze na poczatku - toz jest w demie i na trailerze fragmencik tez. Nie mowiac, ze w zapowiedziach tez o tym bylo.
Wymienienie lokacji? No, prosze cie...
A poza tym lanie wody i spojlery jakos mi sie nawzajem wykluczaja... :P
Ale szanuje twoje zdanie, daj jakis przyklad moze. :)

30.06.2011 11:23
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Spoilery (według mojej opinii)
- Tekst że nie będzie Samuela (można było to inaczej ująć, cios zwłaszcza dla osób nie znających serii i chcących zacząć zabawę od początku)
- Hasło do komputera Phila i powiązanie z lost (również można to było napisać bardziej ogólnie)
- Odarcie Mordera z tajemniczości (ci którzy nie znają serii tracą w tym momencie masę zabawy)
Głównie o te trzy spoilery mi chodziło.

Lanie wody.
Mam wrażenie że tekst jest na siłę rozciągnięty, aby zapełnić 4 strony. Sam piszę recki na innym serwisie i też głównie gier point&click, ale staram się nie rozwodzić nad każdym aspektem w nieskończoność dając do niego masę przykładów. To męczy czytelnika.
Przynajmniej w mojej osobistej opinii.

Ale jak prawi stare porzekadło: "Rzeczą niemożliwą jest trafić w gusta wszystkich" :) Wystarczy trafić do większości.

P.S. Zastrzelcie usera o nicku lukas517. Poczytałem jego komenty pod reckami i mnie zgasiło.

30.06.2011 12:26
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Tekst jest "rozciagniety", jak to ujales, z powodu mojego wrodzonego gadulstwa. Nic tu nie bylo na sile, przeciwnie, na sile musze sie wlasnie hamowac, ale uwaga cenna, uwzglednie nastepnym razem. :)

Stwierdzenie, ze kogos nie bedzie, nie jest, moim zdaniem, spojlerem. Spojlerem (masakrycznym) byloby, gdyby Samuel byl tu jakos obecny i ja bym to ujawnila. To tak. Ale informacja, ze postaci, ktora byla w jedynce i ktorej nie bylo juz w dwojce, nie bedzie takze w trojce, dla osob, ktore nie graly w zadna czesc, jest totalnie bez znaczenia. Jak zagraja w jedynke, to oczywiste bedzie dla nich, czemu Samulea nie ma w dalszej czesci serii.
Nawiazania do Losta i to, ze do kompa Phila mozna dostac sie inaczej, niz odgadujac jego haslo, to Easter Eggs - to nie zaden spojler. Nie ma to nic wspolnego z fabula i wydarzeniami w grze, wspomnialam o tym jako o ciekawostce.
Szczerze mowiac, watpie, by wiele osob na to wpadlo, bo te liczby (Lost) sa tylko raz wymienione (nie odgadujemy ich i nie wpisujemy recznie), to krociutka wzmianka, ktora mozna latwo przegapic.
Podobnie z haslem do kompa.

Odarcia Mordreda z tajemniczosci nie bardzo rozumiem - chodzi ci o to, ze w ogole o nim wspomnialam? Ze padlo jego imie? Hmm... Ale mowa o nim i jego klatwie jest przeciez we wszystkich 3 czesciach, to jakby oczywista rzecz. Znow upre sie, ze osobie nieobeznanej z seria nic to nie powie, oprocz tego, ze moze zapamieta imie (albo i nie), a dla kogos, kto gral w dwie pierwsze czesci nie jest to zadna niespodzianka.

Pozdrawiam :)

30.06.2011 12:44
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Może faktycznie przesadziłem z tymi spoilerami, ale mimo wszystko dla mnie brzmią jak spoilery podchodząc do tego z punktu widzenia gracza nie znającego serii. A chyba takich jest sporo.

Mimo to gierka świetna i nie żałuję spędzonego nad nią czasu (w sumie sam piszę teraz tego reckę i pod kątem plusy/minusy niewiele różni się od twojej. Wrażenia niemal identyczne.

Ostatnio z gierek poit&click wyszły fajne tytuły na rynku zagranicznym więc mam nadzieję że trafią i do nas (np. Alternativa czy Memento Mori, gdzie w tym roku ukarze się druga część). Sam niedawno przeszedłem Alpha Polaris i gierka fajna ale krótka tak że aż boli (reckę już zamieszczono na stronie dla której piszę). Szkoda bo twórcy mogli wykrzesać z tytułu dużo więcej i po konkurować z innymi przygodówkami na polskim rynku.

30.06.2011 12:54
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

No z tymi spojlerami to jest zawsze delikatna kwestia, bo na dobra sprawę bezpiecznie byloby nie napisac nic o fabule czy bohaterach, a z drugiej strony ludzie sa zadni jakiejs wiedzy na ten temat. :)

W Alpha Polaris wlasnie gram. Slyszalam, ze krotka i ze raczej srednia, ale jak na razie wcale nie jest tak zle, jak sie obawialam.
:)

30.06.2011 13:02
odpowiedz
tynieczka
9
Legionista

Bardzo fajna recka, super, podoba mi się , takich więcej, lubię poczytać i dowiedzieć się czegoś więcej z recenzji ,a nie tylko na zasadzie opisu gry , krótko i zwięzłowato :)
A odnosząc się do postów Vermina, to czepiasz się kolego , ja tak jak i Kayleigh , nie widzę tu żadnych spoilerów, a stwierdzenie "lanie wody" to już z lekka przesada . Jeśli męczy Cię czytanie ,to po prostu tego nie rób, tylko jak sam piszesz , też jesteś recenzentem, więc chyba robisz to po to żeby ktoś czytał, prawda ? ;)
cytat:Nawiazania do Losta i to, ze do kompa Phila mozna dostac sie inaczej, niz odgadujac jego haslo, to Easter Eggs - to nie zaden spojler. Nie ma to nic wspolnego z fabula i wydarzeniami w grze, wspomnialam o tym jako o ciekawostce.
Szczerze mowiac, watpie, by wiele osob na to wpadlo, bo te liczby (Lost) sa tylko raz wymienione (nie odgadujemy ich i nie wpisujemy recznie), to krociutka wzmianka, ktora mozna latwo przegapic.
Podobnie z haslem do kompa.

Zgadzam się z tym , dokładnie wpadłam na to dopiero jak przechodziłam grę po raz drugi, może jestem jakaś nierozgarnięta i dlatego ,ale nie sądzę żebym była wyjątkiem ;)
Ja poproszę o więcej takich recenzji rozwiniętych :) Pozdrówkam
Ps. Poradnik też jest super , i dzięki ,że taki dokładny ;)

30.06.2011 13:07
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Dziekuje bardzo, wszystkie opinie sa cenne. :)
Oczywiscie te pozytywne sa b mile, ale i konstruktywna krytyka pelni swoja role.

Dzieki szczegolne za docenienie poradnika, bo zajal mi sporo czasu. Gra jest dluga, mase w niej lamiglowek, a i opisanie wszystkich bonusow bylo sporym wyzwaniem (podobnie jak ich odkrywanie!). Milego uzytkowania. :D

Dodam jeszcze, ze w poradniku macie krok po kroku ukladanie szkieletu, na obrazkach widac, gdzie dokladnie ktora kosc ma zostac przyczepiona (wiem, ze potrafi to sprawic klopot).
Z kolei opisujac labirynt cieni, nie tylko podaje, gdzie w danym momencie isc i ktore drzwi otworzyc, ale tez tlumacze, na jakiej zasadzie sie to wszystko odbywa.

No i oczywiscie zachecam do probowania samemu, przed opisem przejscia labirytntu cieni podaje wszystkie wskazowki pomocne w tym, by sprobowac pokonac go samodzielnie. ;)

30.06.2011 13:43
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Tynieczka
Jak pisałem, każdy woli coś innego. Mnie korekta ganiła za zbyt długie recki, więc nauczyłem się pisać je zwięźlej, stawiając na konkrety a nie an snucie wrażeń. Jedni to lubią inni nie.

Kayleigh
Alpha Polaris zajęło mi niecałe 4 godziny, a przyznaję otwarcie, ze mimo iż uwielbiam gry fabularne w tym przygodówki logiczne, to jakimś bystrym ludzikiem nie jestem i na przykład Gray Matter pożarło u mnie aż 18 godzin. Mimo to Alpha Polaris baaaaardzo mi się spodobało fabularnie i oprócz tego ma kilka mocnych smaczków więc dałem 7/10 z paragrafem że gra spodoba się raczej tylko i wyłącznie zatwardziałym graczom point&click. Do innych pewnie nie trafi.

W temacie Alphy dałem link do mojej recki dla ciekawskich.

30.06.2011 13:55
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Nie przecze, ze sie rozpisalam, bardzo lubie te serie, mialam mase spostrzezen, ktorymi chcialam sie podzielic. :)
Ale generalnie faktycznie zasada jest: pisac krotko i zwiezle, zeby innym chcialo sie przeczytac. :P
Choc przygodowkowicze to specyficzni obiorcy - tak jak i przygodowki to specyficzne gry, wymagaja myslenia, inteligencji i czesto przekopywania sie przez masy dokumentow (patrz: seria Darkness czy eXperience112). Wiec te ludki sa zaprawione w boju raczej, mam nadzieje, ze mimo wszystko daly rade. :P :P :P

Gray Matter jest super i tez mi zajelo sporo czasu, bo uparlam sie zrobic wszedzie punktowego maksa. No, a poza tym, jak sie rownoczesnie pisze poradnik, to i przechodzenie gry jest troche inne.

Mnie bardzo cieszy, ze jest tyle osob, ktore nadal graja w przygodowki. A przygodowki nadal powstaja i wychodza, rowniez w naszym kraju.
Nie moge odzalowac zamkniecia serii AoM, przynajmniej jako przygodowkowej - kolejne czesci wychodza jako juz HO, to duzy bol. Bardzo ja lubilam i juz pisalam gdzies, ze w Niemczech cieszyla sie duzym powodzeniem.

30.06.2011 14:16
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Rozwiń skrót AoM, bo jakoś nie mogę skojarzyć tytułu (ostatnio za dużo siedzę w Wordzie).

W Gray Matter, też się uparłem na maks punktów bonusowych, choć dwa razy w trakcie rozgrywki się zaciąłem i prawie rzucałem mięsem do monitora.

Z tego co wiem, to rynek gier point&click trochę stoi w miejscu jeśli idzie o popyt, ale cieszy bardzo ze wychodzą nowe gry i powstają takie tytuły jak Black Mirror III, bo są warte swojej ceny. Do tego pozwalają odpocząć od zgiełku i niejednokrotnie fabularnie lepiej wypadają niż większość filmów jakie serwuje nam kino/TV.

Mim TOP10 gier point&click na razie jest (od zeszłego roku po małych zmianach):
1. The Longuest Journey (przestałem liczyć ile razy tą grę przeszedłem - mój osobisty ideał gatunku)
2. seria Still Life - zwłaszcza część pierwsza
3. The Whispered World
4. Gray Matter
5. Saga Black Mirror
6. Overclocked
7. seria Art of Murder
8. Alternativa (nadal nie wydana w Polsce - wstyd)
9. The Moment of Silence
10. saga Syberia
Pierwszy za dyszką jest Dreamfall, piękna kontynuacja The Longuest Journey, ale to już nie to samo.

30.06.2011 14:42
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

No, wymieniles ja: AoM - Art of Murder :)

Moja lista bardzo podobna do twojej. :) Tyle ze nie gralam jeszcze w Alternative ani w Moment of Silence (mam) ani w Syberie (wiem, wstyd!!! tez mam), bo co zaczne, to jest nowa przygodowka do poradniczenia.

Z tym, ze ja Dreamfall kocham - miloscia wielka, choc irracjonalna (bo nie lubie 3D i walk). Emocje i dobra historia to u mnie priorytet w grze. Stad tez wysoko u mnie sa rowniez Overclocked, eXp112, TWW, BM, SL. No, TLJ to klasyka - nie znam osoby, ktora by tej gry nie miala w czolowce swoich ulubionych.

Ale ja tez uwielbiam serie durne, szurniete, smieszne - stad kocham Larry`go 7, Gilberta Goodmate`a, Szymka Czarodzieja ze wskazaniem na tak niepopularna u nas 3 (rewelacyjny humor i dubbing oraz zagadki), a takze Runaway, TNBT, Rozowe pantery,
Bardzo tez lubie serie Broken Sword i Tajne akta oraz wlasnie AoM, takie nie do konca dramatyczne i nie do konca zabawne.

I nie zapominajmy o serii Sherlock Holmes - swietne gry, zarowno pod wzgledem postaci i fabuly, jak i genialnych roznorodnych zagadek.

Generalnie kocham przygodowki, musi byc juz straszny gniot (jak Balko), zeby gra nie stala na mojej polce. :P

A jesli mowa o grach, ktore u nas sie nie ukazaly (i pewnie juz nie ukaza, wielka szkoda :(), to najbardziej ubolewam nad 15 Days (autorow Overclocked) oraz Black Sails (autorow Ankhów i Jacka Keane`a). Jest tez fajna wloska przygodowka Julia (detektywistyczna), na ktora tez mam apetyt po trailerze i tez pewnie po polsku jej nie uswiadczymy.

30.06.2011 14:55
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Względem AoM to napisałem ci co nieco na GG

Skończmy lepiej offtopa, bo tu się powinno mówić o serii Black Mirror z przewagą trzeciej odsłony :D

30.06.2011 15:13
odpowiedz
tynieczka
9
Legionista

Vermin , owszem pisałeś i wszystko się zgadza, są gusta i guściki ,a o owych się nie dyskutuje ;)
Dołączę się do offtopa i powiem ,że moja lista gier jest niemal taka sama jak Wasza , tylko dodałabym jeszcze do niej obie części Tunguski ,że tak powiem , uwielbiam tą i serię CSI :) A Black Mirror też bardzo udane, może jednak się skuszą i coś jeszcze będzie dalej ? ;) A AoM , właśnie skończyłam Zabójcze sekrety , to jest jedna z tych HO , ale to porażka jest nie gra . ;)

30.06.2011 15:27
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Nic mi na GG nie przyszlo. :) I faktycznie - koniec gadania, pora poalphowac wreszcie. :D

Pozdrowionka :)

30.06.2011 15:51
odpowiedz
Vermin83
18
Legionista

Hmm... napisałem na numer GG, który masz w profilu serwisu.
Jakby co napisz mi swoje wrażenia z Alpha Polaris na moje GG - 8560784
Chodzi mi o Plusy/minusy, ciekawe czy mamy podobne wrażenia.

07.07.2011 01:25
odpowiedz
Nolifer
93
The Highest

dzięki tej recenzji zostałem namówiony na gry przygodowe , dziękuję ! :)

10.07.2011 13:34
odpowiedz
Kayleigh_
52
Centurion

Prosze bardzo, niezmiernie sie ciesze. :) Obys zlapal prawdziwego bakcyla, to wspanialy i rozwijajacy rodzaj gier.
Moim zdaniem - przygodowki to gry dla wybranych. :D

11.12.2012 09:58
odpowiedz
elemeledudek
156
Senator

Wlaśnie rozpoczynam drugi rozdział, i puki co jestem bardzo zadowolony z gry. Pasuje mi klimat. Mroczny i jesienny. Technicznie tez nie ma sie do czego przyczepić, choć juz kilka poważnych wpadek w tłumaczeniu sie znalazło. Staram sie jednak przymykac na to oko, bo to nagminne w każdej przygodówce niestety.
Reasumując, choc dlaego nie doszedłem to jestem na tak.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze