ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Red Faction: Armageddon - recenzja gry

W Red Faction: Armageddon schodzimy pod ziemię i stajemy przeciwko hordom obcych. Czy zmiana otoczenia i bardziej liniowa rozgrywka wyszła grze na dobre?

14 czerwca 2011 8.0/10
• strony :123

Armageddon już od pierwszych minut zabawy stara się nas za wszelką cenę przekonać, że jest czymś zupełnie innym niż Red Faction: Guerrilla. Uciskające ludność cywilną siły Earth Defense Force zostały wyparte przez pragnące pożreć nas żywcem obce kreatury, eksploracja Marsa zeszła głęboko pod ziemię, zaś sandboksowy charakter poprzedniej części serii wyparował na rzecz bardziej liniowej struktury kolejnych etapów.

Zacznijmy od czynnika, który jest największą atrakcją Red Faction: Armageddon i jednocześnie pełni kluczową rolę przy podejmowaniu decyzji o jej zakupie. Mowa naturalnie o zakrojonej na szeroką skalę destrukcji otoczenia, która w mojej ocenie nie rozczarowuje. Dzieje się dużo i to praktycznie od samego początku rozgrywki, a dalej jest już tylko lepiej. Na naszych oczach walą się budynki, eksplodują zbiorniki z paliwem, rozpadają mosty, a wysokie na kilkadziesiąt metrów wieże przygniatają tonami gruzu tych nieszczęśników, którzy nie zdołali się w porę oddalić. Dzięki zmniejszeniu rozmiarów lokacji odnosi się wrażenie, że otoczenie jest bardziej podatne na nasze ataki. Ale to jedynie złudzenie, gdyż podłoża i ścian często nie można zniszczyć, co jednak absolutnie nie przeszkadza w pozytywnym odbiorze całości.

Gracze oczekujący destrukcji na sporą skalę nie poczują się zawiedzeni.

Niezmiernie istotną rolę w szerzeniu demolki odgrywa arsenał, który w Red Faction: Armageddon składa się z niezwykle potężnych i zarazem bardzo zróżnicowanych narzędzi zagłady. Co ciekawe, znany z poprzedniej odsłony serii młot górniczy jest tu praktycznie bezużyteczny, pełniąc jedynie rolę ładnego rekwizytu. Wizytówką recenzowanej gry jest z całą pewnością karabin magnetyczny, który z miejsca stał się moją ulubioną bronią i z którym nie rozstałem się do samego końca przygody. Jego działanie jest niezwykle proste, oferując jednocześnie arcyciekawe rezultaty. Ładunek przyczepiony do pierwszego obiektu przyciągany jest z ogromną siłą do ładunku znajdującego się na obiekcie drugim. Zastosowania owego karabinu są niezliczone – możemy w łatwy sposób niszczyć wielkie konstrukcje poprzez odciąganie ich podpór, posyłać zbiorniki z paliwem na przeciwników, a nawet chwytać samych wrogów i ciskać nimi w przepaść. Reszta arsenału nie wypada wcale gorzej, przy czym wiele pukawek przeniesiono żywcem z Red Faction: Guerrilla. Warto tu wspomnieć między innymi o karabinie wystrzeliwującym ładunki nanitów, które dezintegrują wszystko na swojej drodze, dziale szynowym, za pomocą którego prześwietla się niejako otoczenie i z zaskoczenia atakuje cele organiczne, czy broni, której funkcja polega na wytwarzaniu czarnych dziur. Tradycjonaliści mogą przebierać w różnorakich pistoletach, karabinach szturmowych, shotgunach czy wyrzutniach rakiet z samonaprowadzającymi pociskami. Dużą zaletą gry jest to, że w trybie kampanii jesteśmy dość równomiernie obdarowywani nowymi zabawkami, przez co żadna z nich nie ma prawa przedwcześnie się znudzić.

Red Faction: Armageddon to również okazja do sterowania różnorakimi maszynami. Poprzednia odsłona cyklu z racji na otwarty charakter świata stawiała w głównej mierze na nieuzbrojone pojazdy. W Armageddonie całą uwaga skupiona jest na środkach transportu obdarzonych ogromną siłą rażenia. W grze dostępne są dość zwinne egzoszkielety oraz wielkie roboty kroczące, używając których, możemy dosłownie przechodzić przez budynki i inne elementy otoczenia. W dalszej części kampanii pojawia się też okazja, by polatać futurystycznym myśliwcem, choć odbywa się to w bardzo ograniczonych ramach. Dodatkową zachętą do rezygnacji z poruszania się na piechotę jest to, że wszystkie maszyny dysponują nielimitowaną amunicją i wymagają od nas jedynie robienia krótkich przerw na schłodzenie działek czy przeładowanie głównej broni.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Call of Duty: Advanced Warfare - CoD wkracza w przyszłość

Recenzja gry Call of Duty: Advanced Warfare - CoD wkracza w przyszłość

Jak każdego roku zapowiedzi twórców Call of Duty były szalenie śmiałe – szereg rewolucji, jeszcze większa grywalność a do tego znacznie poprawiona oprawa graficzna. Co z tych hucznych obietnic faktycznie znalazło się w Advanced Warfare?  recenzja gry

Recenzja gry Far Cry 3 - rzeź w tropikach

Recenzja gry Far Cry 3 - rzeź w tropikach

Far Cry 3 to dowód na to, że Ubisoft wyciągnął wnioski po nieco rozczarowującej "dwójce". Nowe dzieło studia z Montrealu jest świetne w każdym aspekcie: singlu, co-opie i trybie multiplayer, co udowadnia też nasza recenzja.  recenzja gry

Recenzja gry Counter- Strike: Global Offensive - kultowa strzelanina w nowych szatach

Recenzja gry Counter- Strike: Global Offensive - kultowa strzelanina w nowych szatach

Nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy zmian w Counter-Strike'u zdali sobie sprawę, że popularność ich ulubionej gry gaśnie. Czy nowe szaty i drobne zmiany w Global Offensive wystarczą, by przywrócić shooterowi Valve'a dawną świetność?  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Red Faction: Armageddon - screen - 2011-06-01 - 210360Red Faction: Armageddon - screen - 2011-06-01 - 210359Red Faction: Armageddon - screen - 2011-06-01 - 210358Red Faction: Armageddon - screen - 2011-06-01 - 210357Red Faction: Armageddon - screen - 2011-05-02 - 208075Red Faction: Armageddon - screen - 2011-05-02 - 208074Red Faction: Armageddon - screen - 2011-05-02 - 208073Red Faction: Armageddon - screen - 2011-05-02 - 208072Red Faction: Armageddon - screen - 2011-04-11 - 207129Red Faction: Armageddon - screen - 2011-04-11 - 207128

komentarze czytelników (27)


BeArX  2011-06-14 - 17:28

jak to jest że zupełny sredniak jakim jest własnie nowy Red ma taka samą ocenę jak nowy Infamous? wielkie brawa recenzje coraz lepsze

Butryk89  2011-06-14 - 17:34

Kiedy Wy się ludzie nauczycie, że recenzja to subiektywna ocena jednej osoby, a nie całej redakcji? Dla kogoś Infamous może być kupą, a dla innych dziełem. Trochę powagi.

Mark (razer)  2011-06-14 - 17:45

Nie wiem jak wy oceniacie ten czas jak gram już ok 15godzin i końca nie widać, fakt rozgladam sie za zlomem :p Fakt początek nieogarnialem i gra może sie znudzic ale jak sie pojawiają pierwsi obcy to już nie mozna sie oderwać :D Zasłużone 8/10!

Trzynaście;  2011-06-14 - 17:51

Czemu nie wspomniano o słabej grafice? Wygląda identycznie co w RFG z tym ,że lokacje są nieco bardziej żywsze, jednak to i tak nie wiele pomaga w tej kwestii.

V4n-d-all  2011-06-14 - 18:12

Jak dla mnie RF:G było genialne, RF:A to lipa. Gra ma jeden innowacyjny aspekt - rekonstrukcje (nawet pomimo wynikających z niej idiotyzmów), ale wszystko inne jest na żywca skopiowane z innych gier. Byćmoże ograniczenie akcji do podziemi miało na celu wykorzystanie zagrywek horrorowych, ale przy tragicznym designie przeciwników (pstrokata mieszanka Lost Planet i Aliena) przestraszyć można najwyżej 5 latka i w rezultacie jest to tylko bezsensowny strzał w kolano, ograniczający swobodę poruszania, rozwałki i kontrolowania pojazdów. Naprawdę nie wiem jak można było tak wierutnie spartolić fundamenty położone przez RFG...

vojak_2  2011-06-14 - 19:02

Już wkrótce i ja obczaję co to za gierka, wygląda nawet całkiem całkiem....

Drau  2011-06-14 - 19:52

Mnie irytuje niezmiernie kiepski design obcych.. spodziewalem sie czegos ciekawszego, choc sama gra zla nie jest. Mimo wszystko, wolalem klimat powierzchniowego RF:G, bo dawal jakies tam jednak poczucie bycia na znajomej planecie. W podziemiach tego uczucia juz nie mam.

A.l.e.X  2011-06-14 - 20:22

Red Faction Armageddon to dobra gra ale jeśli ona ma 8/10, to inFamous 2 powinien dostać 20/10 mniej więcej tak się ma jedna gra, do drugiej :] dlatego system oceny GOLa jest do BANI !!!! Nie lepiej dawać oceny z ostatniego roku i wystawiać je w odniesieniu do innych ocen ? Wtedy nie było by takiego dziwnego zestawienia, że jedna gra która jest świetna ma taką samą ocenę co inna gra co jest dobra, bo 7/10 to na golu dostał już totalny crap !

skatefish  2011-06-14 - 21:11

Ja to bym najbardziej chciał zobaczyć na GOLu osobne ocenki za dane elementy (grafika, muzyka, grywalność...). Z tej jednej oceny to i tak nic nie wywnioskuje się po to jest tekst ale łatwiej było by porównać jedną produkcję do drugiej.

rog1234  2011-06-14 - 21:18

Jak dla mnie 9/10 i mój obecny kandydat do gry roku. Naprawdę świetna zabawa, super pomyślana, wciągająca, ciągła akcja, niesamowicie dobre bronie (działko magnetyczne FTW), wszystko ubrane w ładną oprawę i całkiem ciekawą fabułę. Nic tylko polecać.

jaro1986  2011-06-14 - 21:50

Ale się czepiacie tych ocen - przecież recenzja zawsze będzie subiektywna. Recenzentowi spodobała się na tyle, że wystawił 8.0 i już kłótnia. Jeżeli chce się mieć jaki taki pogląd na grę nie grając w nią, najlepiej wejść na metacritic, i zobaczyć nie tylko średnią, ale również rozkład poszczególnych ocen. W końcu jedna gra będzie miała 80%, bo zebrała same 8, czyli wszystkim się całkiem podoba, a inna będzie miała 80%, bo zebrała po równo ocen rzędu 60% i 100%. Wtedy wiadomo, że wzbudza mieszane uczucia, i pewnie fanom serii czy gatunku się spodoba, a innym niekoniecznie. Co do samego RF:A, to na metacritic ma średnią rzędu 74% bodajże, więc jest grą dobrą - nie bardzo dobrą, ale na pewno solidną produkcją. Ja, jako wielbiciel demolki i posiadacz Guerrilli czekam na paczkę, która ma przyjść jutro :D

victripius  2011-06-14 - 21:57

Po pierwszych zapowiedziach nie przypuszczałem, że gra finalnie okaże się tak dobra. Naprawdę miłe zaskoczenie i na pewno zagram.

macio209  2011-06-14 - 22:29

[2] też nigdy w to nie grałem i nie mam ochoty

fenfir  2011-06-14 - 23:35

Waham się właśnie czy kupić. Poprzednia część bardzo mi się podobała, ale nie wszystkie zmiany mi pasują, najbardziej żałuję otwartego świata. ...

flakonik12  2011-06-15 - 11:51

Jak sie placi za oceny albo nie placi ( sony za infamousa ) to pozniej wychodza takie jaja .

Radanos  2011-06-17 - 15:56

Dla mnie 8 to zasłużona ocena. Można by powiedzieć, że RF: Armageddon jest równie dobry co inFamous, więc nie rozumiem tego całego narzekania. ...

TobiAlex  2011-06-17 - 19:56

Radanos no tu to nieźle przesadziłeś - inFAMOUS 2 równie dobry co Armageddon? Heh.

Nolifer  2011-06-19 - 00:50

Jakoś nie pali mi się do grania w tą grę , ale może jak stanieje , to kto wie , zakupię :P

Debuoiller  2011-07-28 - 08:30

Jak zwykle nad infamous spuszczają się tylko konsolowcy NIECH ŻYJE REKLAMA i plajstejszynowcy niech gładzą swoje cenne konsolki...fakt że na dobrego kompa trzeba mieć trochę kasy więc tzw. ekskluziwy na ps są tylko na otarcie łez :)

stachu play  2012-12-30 - 21:11

zajebista gra, dla samego systemu zniszczen chce sie grac