Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 14 grudnia 2001, 13:19

autor: Shuck

Sid Meier's Civilization III - recenzja gry

Zgodnie z samym tytułem gry, mamy do czynienia ze starą, dobrą „Cywilizacją”, nie zawierającą udziwnień ponad miarę, kolejnym kamieniem milowym na drodze jej rozwoju...

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Przyznaję się bez bicia, że zabierając się do pisania recenzji trzeciej części „Cywilizacji”, czuję się mały i nieważny. Koniec końców, cóż mądrego mogę napisać o grze – legendzie komputerowych wojen i królowej-matce wszystkich gier strategicznych, której kolejnym odsłonom miliony ludzi na całym świecie poświęciły miliardy godzin swojego czasu? Chyba nic. Mogę jednak (i jedynie) poświęcić kilka kolejnych akapitów rozważaniom, czy trzeci etap przybliżeń do ideału wnosi ze swoim pojawieniem się coś nowego, coś jeszcze wartościowszego i czy ma szansę spełnić niemałe i monotonicznie rosnące oczekiwania wielkiej społeczności uzależnionych. I taki właśnie zamiar żywię.

Przede wszystkim śpieszę uspokoić znerwicowanych oczekujących i zapewnić, iż zgodnie z samym tytułem gry, mamy do czynienia ze starą, dobrą „Cywilizacją”, nie zawierającą udziwnień ponad miarę, kolejnym kamieniem milowym na drodze jej rozwoju.. Oczywiście, gdyby trzecia część nic nowego ze swoim pojawieniem się nie wnosiła, wówczas stawiałaby samą siebie pod znakiem zapytania o sens istnienia. Podobnie jak i poprzednio (tzn. pięć lat temu – oto prawdziwy test na inteligencję: kiedy pojawi się część czwarta? – uzupełnij ciąg dat: 1991, 1996, 2001, ...), gdy pewne zasady uległy uporządkowaniu, inne zostały dodane i pojawiło się trochę acz nie za dużo nowych koncepcji, tak i tym razem „Cywilizacja” odmłodniała owocując nowymi pomysłami i współczesną im oprawą. Szczęśliwie dla starych wyjadaczy, autorom obecnego projektu udało się, jak uważam, zachować ducha i grywalność poprzednich części, oddając jednocześnie graczom pod rozwagę gro nowych możliwości. Dlatego właśnie, gdy sam sobie zadałem pytanie, czy warto wyłożyć kasę na zakup CIV3, sam sobie odpowiedziałem (po całodziennym graniu, przynajmniej), że tak, warto, jeśli się w poprzednią część ciągle gra, a tymczasem nasz komputer (bardzo) zdecydowanie odmłodniał, w przeciwieństwie do nas samych. Ale do rzeczy...

Odpalamy. Intro – ładne, bardzo pasuje, menu – estetyczne i dobrze nam znane, nowa gra, wybór wielkości mapy, zróżnicowanie terenu – wszystko znacznie bardziej elegancko podane niż ostatnim razem (czyt.: w drugiej części), wybór nacji i pierwsze zaskoczenie – poszczególne narody różnią się od siebie (oj, żeby to przeczytał mój historyk, który cztery lata – jego sukces, że tylko cztery – spędził na ciężkich walkach z moim nieuctwem). Nie są to wprawdzie – i bardzo dobrze, że nie są – jakieś wielkie różnice, lecz takie akurat, by zastanowić się chwilę, jakie podejście do swojego rozwoju cywilizacyjno-militarnego najbardziej nam pasuje. Każda nacja przejawia bowiem dwie, spośród sześciu możliwych, jej przyrodzone zdolności – kupieckie, ekspansywne, przemysłowe, wojskowe, religijne lub naukowe, a każda z nich tłumaczy się na konkretne korzyści czy też upośledzenia w trakcie gry. Z tym sumuje się jeszcze pewien bonus, wynikający zwykle z rzeczywistych uwarunkowań historycznych, w postaci posiadania jakiejś właściwej dla danej nacji jednostki, górującej nad sąsiadami. W przypadku Rzymian są to legioniści zamiast standardowych Swordsmen, Niemcy posiadają lepsze czołgi, impi Zulusów zaś sieją postrach w szeregach zwykłych włóczników. Każda nacja więc swoją charakterystykę ma ustaloną z góry i tym samym na początku dysponuje tymi samymi zasobami ludzkimi i intelektualnymi – skończyło się kilkunastokrotne uruchamianie gry w oczekiwaniu na dwóch Settlerów. Myślę, że to dobrze, bo zwyczajnie oszczędza nieco nerwów, a dla lubiących niespodzianki zawsze pozostaje przypadkowy wybór swojej cywilizacji.

Recenzja gry South Park: Phone Destroyer – zniszczenia umiarkowane
Recenzja gry South Park: Phone Destroyer – zniszczenia umiarkowane

Recenzja gry

Serial South Park niedawno bezlitośnie wyśmiewał komórkowe gry typu freemium. Teraz słynna marka posiada w swoich zbiorach świeżutki, mobilny i darmowy tytuł, który musi zmierzyć się z rynkową rzeczywistością i oczekiwaniami fanów.

Recenzja gry Total War: Warhammer II – Nowy Świat, stary Warhammer
Recenzja gry Total War: Warhammer II – Nowy Świat, stary Warhammer

Recenzja gry

Wojna totalna wróciła do uniwersum Warhammera. Druga odsłona serii Total War w klimatach mrocznego fantasy nie wprowadza rewolucji w sprawdzonej formule, ale za to usprawnia wiele elementów z „jedynki”. Witajcie w Nowym Świecie.

Recenzja dodatku War of the Chosen do gry XCOM 2 – 100 zmian w cenie pełniaka
Recenzja dodatku War of the Chosen do gry XCOM 2 – 100 zmian w cenie pełniaka

Recenzja gry

XCOM 2 nigdy nie był tak dobry, jak z rozszerzeniem War of the Chosen. Dodatek wprowadza całą masę zmian, które robią niezłą grę jeszcze lepszą. Szkoda tylko, że trzeba za niego tyle zapłacić. Z drugiej strony – warto.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.12.2001 15:37
leo987
23
Senator

Może nie na temat, ale interesujące:

3 XII - Empire Earth
12 XII - Chwila Życia - opowiadanie
12 XII - Czarno-białe sny - opowiadanie
13 XII - Twierdza - recenzja
14 XII - Civilisation III

... jak dla mnie pogratulować tempa pisania Shuck :))))

14.12.2001 15:45
odpowiedz
leo987
23
Senator

a teraz trochę uwag odnosnie recenzji: ciężko się ją czyta. Moim zdaniem niepotrzebnie wydłużasz tekst (np.
cytuję
"...(tzn. pięć lat temu – oto prawdziwy test na inteligencję: kiedy pojawi się część czwarta? – uzupełnij ciąg dat: 1991, 1996, 2001, ...)...",

albo

"...oj, żeby to przeczytał mój historyk, który cztery lata – jego sukces, że tylko cztery – spędził na ciężkich walkach z moim nieuctwem...".

Zaburza mi to troche rytm czytania i przyswajania informacji. Pozdro

14.12.2001 16:19
odpowiedz
Zodiac
89
ex-gladiator

leo --> ale się czepiasz ;-) mi text się podobał, zdania może są za długie ale ogólnie całośc prezentuje się OK :-)

gratuluję recenzji i pozdrawiam autora oraz "wiecznego marudę" ;-)

14.12.2001 16:21
odpowiedz
Soulcatcher
201
ELEX

leo jest typem człowieka któremu nie podoba się nic :)

a pomyślałeś przez chwilę ? może te teksty czekały kilka tygodni na publikację ? i akurat tak się złożyło że poszły razem

a może Shuck to grupa osób :)))

14.12.2001 16:42
odpowiedz
FAJEK
1
Generał

leo --> daty ktore przytaczas to daty publikacji, a nie stworzenia tekstu... nie przyszlo Ci do glowy, że Shuck nadesłał je w różncy terminach?

16.12.2001 14:47
odpowiedz
leo987
23
Senator

Soul--> za dużo Hansa Klossa. A może Gruppenfuhrer Wolf ??? ha,ha,ha
S - Soul
H - misHa
U - łosiU
C -solniCa
K -fajeK

:))))))))))))

16.12.2001 17:00
odpowiedz
Solnica
115
wiecznie uśmiechnięty

-> leo987

za dużo "czarnych helikopterów", chociaż w tym filmie (zgadnij jakim :-)) "teoria" okazała się prawdziwa :-)))))

16.12.2001 17:15
odpowiedz
sas
17
Pretorianin

pewnie "teoria spisku"
;o))))))))

17.12.2001 08:39
odpowiedz
matchaus
170
sturmer

A ja reckę z Ciw III wydrukowałem w piątek i wziąłem "na deser" do domku :)

Recka znakomita! Pełen obraz sytuacji - tylko pogratulaować!

17.12.2001 11:57
odpowiedz
Mr.Kalgan
172
Gold Dragon

Suck, bardzo przepraszam, ale niezmiernie ciekawi mnie skąd pochodzi drugi sceen (ten na którym jest doradca państwowy). Widac na nim suwak dystrybucyjny nauki. W oryginale winny byc dwa suwaki (nauka i luxury jeden pod drugim). Ponieważ, podczas instalacji pirata zaistniał u mnie tenże problem, interesuje mnie czy problem z zaistnieniem jednego (z dwu) suwaka jest powszechny, zależny od wersji gry itp.

17.12.2001 12:07
odpowiedz
Soulcatcher
201
ELEX

screeny zamieszczone przy recenzji nie pochodzą z wersji gry w którą grał Shuck i pochodzą z materiałów prasowych producenta zamieszczonych w naszej galerii, może się zdarzyć iż screen zamieszczony jest z wcześniejszej wersji gry

recenzja była pisana na podstawie wersji gry (mastera) dostarczonej przez wydawcę

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze