Recenzja gry 11 lutego 2017, 11:30

autor: medic

W „realu” zawodowo uzupełniam HP. W „nierealu” krążę głównie wokół strategii ekonomicznych i RPG-ów.

Recenzja gry Realpolitiks – globalna zawierucha w skali mikro

Władać światem – jakże kusząca to myśl. W Realpolitiks, polskiej produkcji inspirowanej Europą Universalis, taka możliwość jest w zasięgu ręki. Czy jednak uproszczona mechanika przypadnie do gustu miłośnikom strategii?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. trzy ciekawe scenariusze polityczne;
  2. urozmaicone zadania dla poszczególnych krajów;
  3. realistyczny system relacji międzypaństwowych;
  4. niezły tutorial;
  5. możliwość kolonizacji planet Układu Słonecznego...
MINUSY:
  1. ...choć temu rozwiązaniu bardzo wiele brakuje do ideału;
  2. powierzchowna i mało oryginalna mechanika gry;
  3. nielogiczny system prowadzenia wojny;
  4. słabe odzwierciedlenie współczesnych mechanizmów społecznych i politycznych;
  5. nieszczególna oprawa graficzna;
  6. brak futurystycznego klimatu, właściwego dla okresu rozgrywki.

Wśród strategii, których akcja dzieje się na wielkiej mapie świata, prym wiodą dwie słynne i utytułowane serie: rozgrywana w czasie rzeczywistym Europa Universalis wraz z pokrewnymi jej tytułami oraz turowe Total War z RTS-ową „wkładką” bitewną. Liczne próby rozbicia tego swoistego duopolu nie przyniosły do tej pory większego rezultatu. Trudno więc się dziwić, że rodzime studio Jujubee najwyraźniej nie miało ochoty na bezpośrednie starcie ze wspomnianymi gigantami.

Polacy, opracowując swe najnowsze dzieło – Realpolitiks – mocno inspirowali się grami szwedzkiego studia Paradox, zaś akcję tytułu osadzili w niedalekiej przyszłości, unikając tym samym zdominowanego przez konkurencję historycznego ringu. Finalny produkt wychodzi właśnie na PC (a za jakiś czas pojawi się też na urządzeniach mobilnych) i nie będzie mu łatwo przekonać do siebie doświadczonych komputerowych strategów.

Recenzja gry Realpolitiks – globalna zawierucha w skali mikro - ilustracja #1
Polska od morza do morza.

Political fiction...

W Realpolitiks przejmujemy ster rządów dowolnie wybranego kraju w trzech zróżnicowanych scenariuszach, rozgrywanych w czasie rzeczywistym. Pierwszy z nich rozpoczyna się w roku 2020 i odwzorowuje obecną sytuację polityczną, w której na Bliskim Wschodzie panoszy się Państwo Islamskie, a Krym pozostaje pod kontrolą Rosji. Dwa kolejne warianty zaczynają się w 2050 oraz 2222 roku i stanowią już całkowitą fikcję, stworzoną z myślą o zapewnieniu odpowiedniego balansu rozgrywki.

Możemy w nich pokierować na przykład takimi państwami jak Federacja Międzymorza, Europia czy Republika Kalifornijska, a także skolonizować planety Układu Słonecznego, zbudować stacje orbitalne lub ufundować na morzu miasta pod szklanymi kopułami. Oprócz rozłożonej na wiele lat kampanii głównej, w której naszym celem jest zgromadzenie największej liczby punktów prestiżu, wybrane nacje mają swoje własne, krótsze scenariusze, skupiające się na uzasadnionych historycznie dążeniach narodowych. To ciekawe rozwiązanie, pozwalające na szybką partię, bez wplątywania się w wyczerpujący długodystansowy bieg polityczny.

Recenzja gry Realpolitiks – globalna zawierucha w skali mikro - ilustracja #2
Twórcom nie brakuje fantazji w nazywaniu krajów.

Do naszych zadań jako przywódcy państwa należy dbałość zarówno o politykę wewnętrzną, jak i relacje z sąsiadami. Pierwszy z tych celów realizujemy głównie poprzez wydawanie dekretów, wybieranych ze sporego drzewka. Każda z takich decyzji wpływa na inny aspekt funkcjonowania kraju, różniąc się przy tym czasem implementacji oraz kosztem w międzynarodowej walucie i punktach akcji. Spośród najważniejszych parametrów działania naszej domeny szczególną troską trzeba otoczyć kwestie balansu finansowego, skorelowanego ze wzrostem gospodarczym i poziomem podatków, a także stabilności prowincji, siły militarnej, stanu surowców naturalnych czy systemu politycznego.

Ostatni ze wspomnianych czynników zależy głównie od stylu gry oraz wyborów powszechnych. Prowadząc agresywną politykę, mamy prawo liczyć na wzrost parametru militaryzacji, pozwalającego na utrzymywanie większej armii, zaś nasz system polityczny z demokracji może zmienić się w autorytaryzm, a nawet totalitaryzm. Spokojniejsza polityka zapewnia stabilność społeczną i wyższy wzrost gospodarczy, lecz pociąga za sobą ryzyko osłabienia naszych zdolności mobilizacyjnych w trudnych czasach.

Jako gracz na scenie międzynarodowej podejmujemy działania zarówno bezpośrednio względem innych państw, jak i angażując się na forum ONZ poprzez głosowanie i proponowanie rezolucji. Aby sensownie rozszerzać swoje granice, warto poprzedzić planowany podbój odpowiednią ofensywą dyplomatyczną i szpiegowską, bowiem każde wrogie posunięcie psuje naszą reputację oraz naraża na agresję ze strony innych krajów i dokuczliwe sankcje ONZ. Dzięki takiemu systemowi zachowano pewną wierność rzeczywistym regułom międzynarodowej gry, w której nie ma miejsca na pełną swobodę w poczynaniach wojennych bez obawy o reakcję społeczności międzynarodowej.

Recenzja gry Halo Wars 2 – solidna alternatywa dla StarCrafta
Recenzja gry Halo Wars 2 – solidna alternatywa dla StarCrafta

Recenzja gry

Istnieje kilka poziomów szaleństwa. Próby stworzenia RTS-a na konsolę dotąd wyprzedzał chyba tylko skok na bungee bez bungee. Halo Wars 2 deweloperskiego duetu 343 Industries i Creative Assembly dobitnie pokazuje, że czasy się zmieniają.

Recenzja gry Urban Empire – prosta i nudna
Recenzja gry Urban Empire – prosta i nudna

Recenzja gry

Czy mamy do czynienia z prawdziwą bombą gwarantującą godziny wystrzałowej zabawy, czy też marketingowe zabiegi uśpiły naszą czujność, a Urban Empire to archaiczny niewypał, do którego lepiej się nie zbliżać?

Recenzja gry Warhammer 40,000: Sanctus Reach – turowa strategia dla hardkorowców
Recenzja gry Warhammer 40,000: Sanctus Reach – turowa strategia dla hardkorowców

Recenzja gry

Pamiętacie żywe szachy z Harry’ego Pottera? Jeśli zawsze chcieliście zagrać w ich odpowiednik ze świata Warhammera 40,000, to znaleźliście właściwą pozycję – w postaci Sanctus Reach ze stajni Slitherine.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
11.02.2017 12:06
Rumcykcyk
30
Pan Kopiuj Wklej

Żal że Paradox nie zabrał się za to byłaby bardzo dobra gierka XXI wieku, coś na wzór HoI IV.

11.02.2017 12:38
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
roberto8316
35
Centurion

Czy na zdjęciu ta postać wpatrzona w monitor to..Merkel?:D

11.02.2017 12:52
WildCamel
38
gry-online.pl

Tak, grafiki autorzy przygotowali całkiem fajne. Jest jeszcze Putin, Obama i Trump.

11.02.2017 15:30
p4go
73
Geek

Ja zobaczyłem ten obrazek od razu miałęm identyczne skojarzenie ;)

11.02.2017 12:42
odpowiedz
<Rydygier>
14
Memento mori

Spozierałem na ten tytuł z niejaką nadzieją. Cóż.

11.02.2017 13:22
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
masterpete
19
Centurion

zdjęcie merkel niszczącej Europę...

11.02.2017 13:56
-1
topyrz
39
pogodnik duchnik

Z tym niszczeniem, to mocna nadinterpretacja, gdyż obrazek tego jednoznacznie nie komunikuje, ale z drugiej strony co innego mogłaby robić Złota Pani.

post wyedytowany przez topyrz 2017-02-11 13:56:29
11.02.2017 16:55
-2
martrix
10
Centurion

skoro o niszczeniu, w pierwszej kolejnosci nalezy wymienic zniszczonego pampersa!

13.02.2017 13:10
1
sebogothic
92
Senator

"Angela Merkel zaprasza uchodźców. Populacja terrorystów zwiększa się."

11.02.2017 16:19
2
odpowiedz
slawekauo
30
Chorąży
1.0

No to tak po demku. Gra jest wykonana na 6/10. Chwilami np. gra nie chciała przełączać się między prowincjami. Skala opcji całkiem fajna i tak całkiem nie jest to wszystko uproszczone (wstępnie 8/10). Co prawda demo to nie pełna gra, ale fajne jest to, że mniejsze kraje mają ograniczone pole działania z racji braku zasobów.

Na prawdziwą krytykę ta gra zasługuje z zupełnie innych powodów. Jak przeczytałem w recenzji gra jest podobno polska. W tej sytuacji nie można jej łatwo darować przeinaczeń większych niż w wielu grach Paradoxu (ostatecznie Szwed ma prawo tłumaczyć się ignorancją). Żyjemy w kraju, który na całe szczęście jest raczej jednolity narodowościowo, a w grze 1 z 5 prowincji nie zamieszkują Polacy... tylko jakaś mityczna narodowość śląska, która ciągnie się aż pod granicę z Niemcami (np. przesiedleńcy z ziem nad Zbruczem musieli odkryć w sobie tą "narodowość"). Ja wiem, że istnieją w Polsce jakieś dziwne organizacje, które w odrobinę sprawniejszym państwie dawno by były zakazane, ale to już jest jakaś paranoja (mam nadzieję, że to błąd podobny do kultury urugwajskiej na Ukrainie :)). Podobnym kwiatkiem jest autorytaryzm w Polsce i na Węgrzech... w Polsce niemal taki jak na Białorusi (tam sobie spróbujcie demonstrować :)). Oczywiście można się tłumaczyć, że nikt nie wie co będzie w 2020 i Szwecją, której dano totalitaryzm, ale ktoś tu chyba chce żebym mu płacił w PLN za jego fobie. Szkoda, bo gra zapowiadała się przynajmniej na średnią.

11.02.2017 17:28
1
odpowiedz
arturdzie
3
Junior

Można w tej grze tworzyć swoje scenariusze? Bo chętnie bym stworzył, scenariusz dla Polski jak to Polska musi radzić sobie z zagrożeniem, jakim jest Ukrainizacja. Że przez wojnę domową na Ukrainie, Ukraińcy masowo emigrują do Polski. Ukraińcy nie chcą się asymilować i próbuje utworzyć w Polsce, Ukraina 2.0.

12.02.2017 06:59
-2
odpowiedz
hennepin
13
Centurion

Wiedzieliście, że Madagaskar jest rdzennie polską Ziemią a prasłowiańska małpa miała na imię Lech? Wszystko to można dowiedzieć się z TVP.

post wyedytowany przez hennepin 2017-02-12 07:00:08
12.02.2017 12:55
odpowiedz
Marty Key
0
Junior

Opiniując na podstawie rozgrywki w demo - mam dokładnie takie same odczucia jak medic. Fanów strategii Paradoxu Realpolitiks rozczaruje brakiem głębi, a początkujących zniechęci poziomem skomplikowania.

Jedyne co grę ratuje to dość unikalna tematyka. Rozmaite Modern Day Mody do serii EU czy HoI należy niestety wciąż traktować jako ciekawostkę, a domorosłe "symulatory" współczesnej polityki GeoPolitical Simulator, SuperPower 2 czy Supreme Ruler - mają już swoje lata i są dość... siermiężne.

Zobaczymy, czy gra będzie dalej rozwijana. Nie obraziłbym się na DLC rozbudowujące opcje militarne, bo brak możliwości własnoręcznego przesuwania jednostek jest bardzo rozczarowujący.

16.02.2017 20:40
odpowiedz
damianyk
51
Pretorianin

Angela próbuje wczytać sejwa sprzed zaproszenia imigrantów.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze