Publicystyka 19 kwietnia 2014, 13:00

autor: Pawlik

Nadużywający sarkazmu geek, miłośnik siłowni i rysownik komiksowych pasków.

Najlepsze i najgorsze gry ze Spider-Manem

Premiera nowego filmu z Człowiekiem Pająkiem już za pasem. Z tej okazji odkopaliśmy gry z Peterem Parkerem w roli głównej. Które tytuły przetrwały próbę czasu, a które powinny zostać zapomniane na wieki?

Spider-Man: Friend or Foe

Nie minęło wiele czasu od premiery gry Spider-Man 3, a Activision wyskoczyło jak pająk spod prysznica z kolejną cyfrową produkcją w świecie Marvela, tym razem przeznaczoną dla młodszych odbiorców. Dzieciaki być może zachichotają z zachwytu nad mnogością bohaterów do wyboru (grywalne są tu także postaci złoczyńców) oraz możliwością dołączania drugiego gracza do gry w dowolnym momencie rozgrywki, jednak poza tym nic już nie wygląda różowo. Zacznijmy od tego, że modele przeciwników w grze nieustannie się powtarzają, zmieniając jedynie skórkę na bardziej odpowiednią do danej lokacji. Prosta, wtórna i nie angażująca walka szybko zaczyna nużyć, a po zaliczeniu kilku pierwszych etapów nie ma tak naprawdę żadnej mobilizacji, by brnąć dalej. Tym bardziej, że każdy zgon kończy się szybkim zmartwychwstaniem, a rozmaite "dopalacze" - pokrzepiające naszą i tak już mocarną postać - są nam wciskane w twarz, niczym ulotki szkół policealnych. Na plus należy zaliczyć za to czas gry, czyli mniej więcej sześć godzin, które nie powinny znacząco nadwyrężyć cierpliwości rodziców ogrywających Friend of Foe ze swoimi pociechami. Niemniej w dalszym ciągu obstajemy, że dowolna część Marvel: Ultimate Alliance sprawdziłaby się w takiej sytuacji o wiele lepiej.