Publicystyka 19 kwietnia 2014, 13:00

autor: Pawlik

Nadużywający sarkazmu geek, miłośnik siłowni i rysownik komiksowych pasków.

Najlepsze i najgorsze gry ze Spider-Manem

Premiera nowego filmu z Człowiekiem Pająkiem już za pasem. Z tej okazji odkopaliśmy gry z Peterem Parkerem w roli głównej. Które tytuły przetrwały próbę czasu, a które powinny zostać zapomniane na wieki?

Spider-Man

Do 2000 roku gier z Człowiekiem Pająkiem zdążyło nazbierać się bez liku, jednak to dopiero Spider-Man od studia Neversoft poważnie namieszał światem komiksowych egranizacji, nie tylko tych spod szyldu Marvela. Zacznijmy od tego, że była to pierwsza produkcja z Parkerem, w której mogliśmy usłyszeć jego głos, a co za tym idzie, ponaśmiewać się z jego ciętych i często bezczelnych tekstów, którymi ciskał w swoich przeciwników równie często, co twardymi jak kamień kulami z pajęczej sieci. Zawadiacki humor to jednak nie wszystko, czym na tle konkurencji wyróżniała się gra amerykańskiego dewelopera, który nareszcie udowodnił, że potrafi tworzyć coś ponad zręcznościowe symulatory jazdy na deskorolce. Spider-Man był fenomenalnie wyważony pod względem rozgrywki, oferując różniące się stylem gry sekwencje, m.in. karkołomne pościgi, ucieczki przed ostrzałem z helikoptera, walki z bossami, czy tradycyjną eksplorację najeżonych easter-eggami poziomów, które stanowiły doskonały dowód pasji twórców do projektowanej gry. Po drodze mogliśmy napotkać innych ziomków z komiksów Marvela, poodkrywać skórki Pajączka pochodzące z konkretnych zeszytów komiksowych, a także posłuchać ciekawych komentarzy autorstwa samego Stana Lee. Czysty przykład dzieła tworzonego przez fanów, dla fanów.