Deus Ex: Bunt Ludzkości [PC]

Deus Ex: Human Revolution. Trzecia część słynnej gry akcji z elementami cRPG osadzona w cyberpunkowej wizji przyszłości. Tym razem za jej powstanie nie jest odpowiedzialne studio Ion Storm, lecz Eidos Montreal. Alias: Deus Ex 3.

wersja językowa:
z polskimi napisami

Deus Ex: Bunt Ludzkości data premiery gry na PC:

23 sierpnia 2011 ( światowa data premiery )

26 sierpnia 2011 ( data wydania w Polsce )

23 sierpnia 2011 ( premiera w USA )

gry podobne do Deus Ex: Human Revolution:

Fallout 4
Mass Effect 3
Mass Effect: Andromeda

RPG, FPP, cyberpunk, skradanki, thriller, RPG akcji

Deus Ex: Bunt ludzkości jest kolejną odsłoną słynnej serii gier action RPG, osadzoną w cyberpunkowej wizji przyszłości. "Trójka" jest prequelem dla poprzednich części, a za jej powstanie nie odpowiada już ekipa Ion Storm, lecz montrealskie studio firmy Eidos. Pomimo tego fabuła gry przygotowana została we współpracy z autorem scenariusza wcześniejszych odsłon - Sheldonem Pacottim. Produkcja otrzymała też wsparcie ze strony Harveya Smitha i Warrena Spectora, czyli twórców pierwowzoru.

Akcja Buntu ludzkości rozpoczyna się w 2027 roku w Detroit. Wcielamy się w rolę Adama Jensena, przeciętnego faceta pełniącego funkcję szefa ochrony w firmie Sarif Industries, prowadzącej badania nad biomechanicznymi ulepszeniami. W przyszłości to właśnie one doprowadzą do powstania znanych z poprzednich odsłon nanowszczepów.

Pewnego dnia życie bohatera całkowicie się zmienia - do głównej siedziby laboratorium wdziera się oddział sił specjalnych i urządza prawdziwą rzeź. W dodatku atak ten umożliwiły plany budynku sporządzone własnoręcznie przez Jensena. Sam Adam zostaje poważnie ranny i zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu mężczyzna odkrywa, że został uratowany dzięki licznym operacjom i biomechanicznym modyfikacjom ciała. Wstęp, do momentu wspomnianej rzezi, jest interaktywny, bierzemy w nim udział i widzimy całą akcję na własne oczy. Po powrocie do zdrowia na Adama czeka skomplikowana intryga do rozwiązania.

Twórcy gry postarali się wyeliminować większość aspektów Deus Ex: Invisible War, na które narzekali fani pierwowzoru – przykładem może być jeden typ amunicji dla wszystkich broni. Jednocześnie zachowano cztery charakterystyczne cechy serii – skradanie się, hakowanie, interakcje z innymi ludźmi oraz walkę. To oznacza, że w roli Jensena możemy podejść na kilka sposobów do praktycznie każdej sytuacji. Do elitarnego klubu dostaniemy się przekupując bramkarza, zabijając go, zakradając się lub łamiąc szyfr w drzwiach na zaplecze. Oczywiście nasze umiejętności są uzależnione od posiadanych wszczepów – jedna postać nie może specjalizować się we wszystkich dziedzinach, więc gracz musi dokonać wyboru według własnych upodobań.

Zrealizowanie powyższych pomysłów wymagało zastosowania kilku systemów. W przypadku skradania się możemy więc chować się za przeszkodami (wtedy oglądamy akcję z widoku TPP), korzystać z kamuflażu optycznego, ogłuszać przeciwników, a nawet przenosić ich ciała. Hakowanie paneli i komputerów zostało zrealizowane w postaci prostych mini-gierek logiczno-zręcznościowych. Rozmowy z postaciami niezależnymi przypominają takie gry jak Mass Effect – gracz otrzymuje do wyboru kilka opcji określających charakter wypowiedzi. Podczas walki korzystamy z najróżniejszych broni, które oczywiście da się w łatwy sposób podrasować. Sporym urozmaiceniem są też wszczepy zwiększające siłę bohatera – dzięki temu może on przebić ścianę i znokautować wroga stojącego za nią.

Nowy Deus Ex charakteryzuje się świetnie zrealizowaną oprawą graficzną, która operuje dwiema barwami – złotą i czarną. Kolory symbolizują odpowiednio „odrodzenie” cywilizacji ludzkiej (co jest nawiązaniem do epoki Renesansu) oraz mroczną i niepokojącą technologię. Autorzy pokusili się o więcej tego typu sprytnych symboli – jednym z nich jest układ miasta przypominający plastry miodu. W tej metaforze ludzie są bezosobowymi i masowymi elementami roju, które bezwolnie słuchają rozkazów z góry.

Tryb gry: single player   Nośnik: 1 DVD  
Ocena gry 9.0 / 10 na podstawie 4459 ocen czytelników.  
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.2 / 10 na podstawie 1768 głosów czytelników.   Cena gry w dniu premiery: 139,99 PLN

wymagania sprzętowe

Rekomendowane: Core 2 Quad 2 GHz, 1 GB RAM (2 GB dla Vista/7), karta grafiki 1 GB (GeForce GTS 450 lub lepsza), 8.5 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Wielki powrót legendy - recenzja gry Deus Ex: Bunt ludzkości

Wielki powrót legendy - recenzja gry Deus Ex: Bunt ludzkości (PC)

"Było o strzelaniu, było o skradaniu się, a co z elementami RPG? Wszelkie działania w produkcie firmy Eidos Montreal nagradzane są punktami doświadczenia – im bardziej niestandardowe są to zachowania, tym pozyskujemy ich więcej. Kiedy uda nam się już zgromadzić odpowiednią ich liczbę, Jensen dostaje do dyspozycji zestaw Praxis, moduł odblokowujący jedną z funkcji wszczepu. Gracz ma pełną dowolność w rozwoju postaci, co jest zrozumiałe – jeśli idziemy na żywioł, trudno oczekiwać, że będą nas interesować zdolności odpowiedzialne za skradanie. Cieszy spora różnorodność talentów, a także konieczność odblokowywania nawet tych błahych – wydawałoby się – umiejętności, jak możliwość podnoszenia ciężkich przedmiotów. Zdaniem autorów pełne rozwinięcie Adama podczas jednej sesji jest niemożliwe, dlatego proces ten musi być przeprowadzany z głową."  więcej

Director's Cut - zwiastun na premierę

Director's Cut - zwiastun na premierę [1:33]

Zwiastun na premierę gry Deus Ex: Human Revolution w edycji Director's Cut. Za produkcję tytułu odpowiedzialne jest studio Eidos Montreal, nie Ion Storm, które opracowało poprzednie części cyklu.

2:25

Video Deus Ex: Bunt Ludzkości

zwiastun rozgrywki w wersji na WiiU

8:35

Video Deus Ex: Bunt Ludzkości

gamescom 2013 - rozgrywka z komentarzem twórców

2:34

Video Deus Ex: Bunt Ludzkości

zwiastun na premierę (PL)

Fragoria

Fragoria

Zagraj za Darmo!

Shakes & Fidget

Shakes & Fidget

Zagraj za Darmo!

Mount & Blade: Warband - PC - 26,90 zł

kup w sklepie

PC 26,90 zł

Mount & Blade: With Fire and Sword - PC - 18,90 zł

kup w sklepie

PC 18,90 zł

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - Edycja Rozszerzona - PC - 39,90 zł

kup w sklepie

PC 39,90 zł

Komentarze Czytelników (746)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
17.07.2014 20:25
odpowiedz
gwynnbleid
6
Legionista

GRA JEST PO PROSTU EPICKA!!!

20.07.2014 01:04
odpowiedz
Texas84
79
Generał
9.5

:)

22.07.2014 19:56
odpowiedz
kuku823
25
Centurion

Jedna z najlepszych gier jakie grałem : cyberpunk , klimat ,Fabuła , głowny bohater...) To wszystko stoi na mega wysokim poziomie a poza tym gra jest długa .Naprawdę polecam !! 9/10

29.07.2014 15:37
odpowiedz
Koniolubny
1
Junior

Kilka gorzkich słów na temat przechodzonej właśnie gry. Wielu graczy pisze, że jest genialna, w profesjonalnych recenzjach także była powszechnie wychwalana, krytyka była raczej delikatna a ostrzejsze głosy przechodziły niezauważone. Moim zdaniem nie zasługuje na takie pochwały. Być może broni się jako samodzielny tytuł o skradankowo-strzelanym charakterze, ale nawet nie zbliża się jakością do oryginału. Na skutek oszczedności budźetowych albo też podjęcia kompromisów dla uzyskania korzystnego wyniku sprzedażowego mocno kuleją kluczowe elementy gry, jej erpegowy charakter także jest bardzo umowny. Moja opinia może się niektórym wydawać przesadzona ale jestem zawziętym fanem oryginału z 2000 roku i jest dla mnie dosyć bolesne, że po jedenastu latach scenarzyści i projektanci nie są w stanie stworzyć produktu który dorównywałby mu złożonością, rozmachem i jakością. Moje zastrzeżenia dotyczą rzeczy podstawowych dla gry typu rpg - czyli fabuły oraz zwłaszcza interaktywności przedstawionego swiata. Jeśli mogą tego dokonać modderzy bez szczegolnego wsparcia finansowego i sprzętowego - patrz Nameless Mod - to czemu nie potrafi lub nie chce profesjonalny zespół deweloperski? Bardzo to smutne i źle świadczy o jakości wspóleczesnej elektronicznej rozrywki. Bunt Ludzkości jest przedstawiany w recenzjach jako rpg lub co najmniej jego hybryda, stąd proszę nie zarzucac mi zbyt wygórowanych oczekiwań.
Fabuła - jak na razie mocno przeciętna klisza : bohater zdradzony o świcie, musi dojść do prawdy i zemścic się - tyle że nie wiadomo na kim, o co chodzi i włąściwie dlaczego mamy łazić po Detroit zamiast iśc do baru i upic się na smutno? Aha, przepraszam, baru w Detroit nie otworzyli, a piwo służy do częstowania jednej jedynej bezdomnej murzynki, która stanowi w zasadzie czesć tutorialu na temat poruszania sie po mieście. Detroit sprawia wogóle wrażenie opuszczonego planu zdjęciowego z plastikowymi dekoracjami i poustawianymi statycznymi manekinami, ktore zagadane wypowiadają się dwukrotnie, po czym recytuja zapętloną ostanią odpowiedź. Siedzibę Sarif Industries, stanowiącą odpowiednik bazy z czesci pierwszej zaludniają takie własnie rozstawione po kątach manekiny, a do tego uwaga, uwaga, TRZY postacie fabularne - programista, pilotka oraz biznesmen. Dwie z nich są niesympatyczne a jedna to samobieżny wyrzut sumienia. W porównaniu z wypełnioną osobowościami kwaterą Unatco fabularna bieda aż wypala mózg. W ramach testu przeszedłem sie także po damskich toaletach firmy- nic sie nie stało a spróbujcie to zrobić w kwaterze Unatco, he, he... Takie właśnie drobiazgi decydują według mnie mocniej o jakości gry, a nie jakieś tam składane miniguny, implanty czy finishery występujące w byle standarowym shooterze nr 1453897. Dzięki takim drobiazgom dany tytuł może wejść do cyfrowego panteonu. Ten nie wejdzie.
Przeciwnicy to standardowi do bólu najemnicy w niezbyt oryginalnych strojach, po prostu multiplayerowe boty pozbawione motywacji i nie posiadające w wiekszości nawet twarzy skrytej za szybą hełmu. Podobnie zamaskowani terroryści NSF byli bardziej zbliżeni do ludzi, wiadomo było mniej więcej co nimi kieruje, po pojmaniu potrafili się nawet wdać w dyskusję polityczną. Do tego mamy gangsterów typu jołmen oraz parę robotów na okrasę. Ludzcy przeciwnicy różnia się tylko strojem, najemnicy częściej używają broni maszynowej a gangsterzy strzelb, brak npców obdarzonych specjalnymi umiejętnościami albo wyjątkowym uzbrojeniem. Ni z gruszki ni z pietruszki dochodzimy co jakiś czas do poziomu w którym wyświetla sie filmik na ktorym poznajemy słynne już trio "bossów". Boss to jest adekwatne określenie, jako że nie są to bohaterowie, antagoniści czy nawet npc - są oni pozbawieni osobowości, własnej historii i wogóle jakiegokolwiek znaczenia - istnieją po to, żeby ich zobaczyć, zastrzelić i zapomnieć jak zmutowane maszkary na końcu poziomu w Quake 2. Scenarzysta oraz kontruktor poziomów wybitnie się nie popisali, odwalili w tym przypadku robotę na wzór pierwszej lepszej strzelanki, i to takiej z lat 90-tych.
Nie ma tu żadnego Gunthera który wściekał się na automat do napojów, ani Anny wystawiającej nam dobrą albo złą ocenę na odprawie, ani Simonsa rzucającego sucho, po zastrzeleniu więźnia, że "to nie nasza sprawa". Zamiast charakteru są biedne piksele. W kontraście z jedynką, świat jest także sterylny i wyprany z jakichkolwiek kontrowersji - nie nadepniemy na kota, nie zapalimy papierosa, dziecko nie poprosi nas o coś do zjedzenia, w chińskim burdelu uświadczymy mniej erotyki niż w obskurnym nowojorskim hoteliku - wygooglujcie sobie "deus ex happy couple", był to żart programisty, może nie najwyższych lotów, ale to właśnie takie drobiazgi decydują o zanurzeniu się w rozgrywany świat. Teraz programiści już nie żartują, dialogi i cała gra są śmiertelnie poważne i tak samo nudne. Fabuła głównego wątku, moim zdaniem jest zaledwie poprawna i pozbawiona wiekszego wyrazu i rozmachu, zadania poboczne są w dużej części sztampowe, swoboda w sposobie ich wykonywania w wielu wypadkach ograniczona do wyboru zastrzel albo ogłusz. Występujący w tych zadaniach npce nie odgrywają roli w głównej intrydze, co gorsza w większości nie są nawet zbyt mocno osadzeni w przedstawionym świecie. Znowu odwołam się do przykładu związanego pierwszą cześcią trylogii - tam poznajemy ojca Sandry Renton, miejsce w którym mieszka, przyjaciółkę oraz szantażujących ją alfonsów, wpływamy także na jej dalsze losy. Wszystko to stopniowo i naturalnie, w miare podejmowania kolejnych decyzji w grze. Niezbyt ważna dla głównego wątku bohaterka jest przedstawiana poprzez własne zachowania, wypowiedzi i otoczenie, a nie cudze opisy. Nawet postacie z zadań pobocznych mają swoje preferencje, należą niekiedy do okreslonych organizacji i są powiązane z kluczowymi bohaterami. Prostytutka Ning z Buntu Ludzkości to manekin popłakujący w zamkniętej komórce, niczego poza tym o niej nie wiemy i nic dla nas nie znaczy. Sama rozgrywka koncentruje się na skradaniu, strzelaniu, hakowaniu i wykonywaniu poleceń kilku npców, co po pewnym czasie staje się bardzo monotonne. Zasoby pieniędzy i doświadczenia są właściwie nieograniczone, zużywalne narzędzia nie występują, nie trzeba podejmować żadnych decyzji co do specjalizacji postaci, nie ma miejsca na improwizację. Eksploracja leży i kwiczy - teren jest wprawdzie rozległy ale pusty, większośc drzwi zamknięte, meble w generycznych lokalizacjach przyśrubowane, tajnych schowków w zasadzie brak. Zresztą co miałoby się odkrywać i znajdować - chipy z kredytami czy punkty doświadczenia? Bo tylko tym nagradza nas gra. Hadlarze bronią - po jednym na lokację stoją sobie beztrosko w sklepikach, wszystko podano jak na tacy. Jak się to ma do prawdziwej interaktywności i immersji w grach, to oceni każdy kto pamięta buszowanie po cudzych apartamentach, opukiwanie obrazów, poszukiwania kryjówki Smugglera czy przypadkowe pierwsze spotkanie z Majestic 12. Swoboda wyboru sposobu wykonania zadań jest dosyć ograniczona, ze względu na tunelową budowę lokacji i praktyczny brak interakcji z otoczeniem i fizyki.
W skrócie - fabuła nie porywa, dialogi są przeciętne, gameplay raczej monotonny i repetytywny, interaktywność bardzo mała, nie doznałem wrażenia że mam do czynienia z żyjącym światem czy chociażby jego wycinkiem.
Muzyka może być, w porywach jest dobra. Do grafiki nie mam większych zastrzeżeń, wydaje mi się że w hybrydzie fps, rpg i przygodówki pełni ona raczej drugoplanową rolę, nie powinna mocno wpływać dodatnio lub ujemnie na ocenę.
Podsumowując - gra wydaje się przeciętnym wysokobudżetowym produktem, o jakości porównywalnej z Invisible War, do klasyki komputerowj rozrywki nigdy nie wejdzie, osoby niezaznajomione z pierwszą częścią może zadowoli ale fanom nie oferuje nic ciekawego.

05.09.2014 01:48
odpowiedz
anynousmo
3
Junior

Mam pytanie do was wszystkich - właśnie zainstalowałem swoją kopię gry Deus Ex, czekałem na ten moment z niecierpliwością. Odpalam i... matko boska, dawno nie grałem w nic, co miałoby tak ultra-ch*jowe sterowanie! Czy to normalne, każdy z was zmagał się z podobnym problemem, czy to tylko ja tak mam? Chodzi mi głównie o sterowanie myszką, precyzyjne sterowanie graniczy z cudem, ekran przesuwa się tak jakby z opóźnieniem w stosunku do ruchów mojej ręki, na dodatek przeskakuje o stosunkowo dużą odległość (majstrowałem w ustawieniach czułości myszy i nic to nie pomaga) i celowanie wydaje się wręcz niemożliwe. Bardzo psuje mi to zabawę z grą. Ktoś z was miał podobny problem?

05.09.2014 17:57
odpowiedz
panTicTac
46
Generał

Nie, moim zdaniem sterowane jest świetnie zrobione. Kwestia gustu. P.S. Human Revolution to dla mnie drugi najlepszy RPG w jakiego grałem.

12.10.2014 10:59
odpowiedz
rzaba89nae
50
Aes Sedai
8.5

Dobra gra, choć dupy nie urywa i do pierwszego Deus Exa ma się nie umywa. Wciąż wolę odpalić tego "starocia", ale nie powiem, w Bunt Ludzkości grało się fajnie i na pewno do gry wrócę.
Po prostu jedynka była czymś bardzo rewolucyjnym i zaskakującym (mozliwośc przejścia misji na wiele sposobów/ zwrot akcji/ wizja świata), dziś jest to już standard i nic nadzwyczajnego, tym niemniej wszystko jest tu zrobione solidnie i dopracowane.

Dlatego za dobrze zrobioną, porządną grę, z ciekawą fabułą, dobrą muzyką, oraz w sumie godnego następce poprzednich części,daję solidne 8,5.

26.10.2014 14:04
odpowiedz
bromden
12
Legionista
1.0

Chyba najbardziej schrzaniona gra w jaką grałem. Na początku wszystko było świetnie, skradanka, fajna fabuła i klimat aż do pierwszego bossa, gdzie gra zamieniała się w FPSa. Gra wylądowała zaraz w koszu. Całe szczęście, że dałem za nią tylko kilka zł.

14.11.2014 15:24
odpowiedz
panTicTac
46
Generał

bromden--> I dawać z tego powodu ocenę 1/10? Ja Deus Exa przeszedłem 4 razy i wogóle nie zwracałem uwagi na te walki z Bossami. Gdyby te walki były trudne to rozumiem, frustracja itd. Ale te walki są banalne, po prostu trzeba zebrać karabin i zbierać amunicje, wystarczy. A jeżeli taka błahostka rujnuję ci całą grę to gratuluję inteligencji na poziomie przeczkola. Gra jest tak wybitna, że nie wiedziałem kiedy mijają kolejne godziny. rzaba89nae--> Moim zdaniem Bunt Ludzkości jest lepszy :) Ma fabułę bardziej osobistą, która pozwala wciągnąć się bardziej w świat gry co nie zmienia faktu że jedynka jest przełomowa i genialna :D

08.12.2014 06:36
odpowiedz
Everlast20
8
Legionista
10

Mistrzowska gra i tyle, co tu dużo opisywać skoro wszystko zostało wyżej napisane :) Przeszedłem tą grę chyba z 10 razy na rózne sposoby :)

20.12.2014 13:14
odpowiedz
bromden
12
Legionista

PanTicTac ja akurat nie potrafię grać w strzelanki i po conajmniej 10 pdejściu do tej walki z pierwszym bossem dałem sobie z tym z spokój

27.01.2015 15:56
odpowiedz
Wacław_Kutasiewicz
10
Legionista

Odradzam wszystkim miłośnikom skradanek granie w to badziewie. Grało się super aż do momentu, gdy gra zmienia się w fps'a i niszczy radość z gry. Próbowałem pokonać bossa kilkadziesiąt razy, korzystając zarówno z wariantu "na pałę" jak i z wykorzystaniem elementów otoczenia. I co? I chooj. Pier#*%e takie granie. Nie dałem rady. A nowicjuszem nie jestem.
Skradanka to skradanka a nie jakiś zasrany Batelfilc. W Thiefach czy Splinter Cellach nie było takich akcji. Skłer Eniks dzięki serdeczne za taką rozrywkę 1/10.

01.02.2015 16:06
odpowiedz
Wacław_Kutasiewicz
10
Legionista

panTicTac-->"Gdyby te walki były trudne to rozumiem, frustracja itd. Ale te walki są banalne, po prostu trzeba zebrać karabin i zbierać amunicje, wystarczy. A jeżeli taka błahostka rujnuję ci całą grę to gratuluję inteligencji na poziomie przeczkola."

Noł koment PSZECZKOLAKÓ. I nie chodzi tu tylko o ortografię. Jeśli te walki są banalne, to ja nazywam się Wacław Kutasiewicz.

07.02.2015 00:30
odpowiedz
gorn18
27
Pretorianin
9.5

Ta gra to MASTERPIECE po takim CRAPIE o nazwie Deus Ex 2 miałem niskie oczekiwania ale K.... MAĆ ta gra jest niemal że tak samo genialna jak pierwszy Deus EX a to mówi samo za siebie. JAK NIE GRAŁEŚ TO JUŻ MARSZ DO SKLEPU PO SWOJĄ KOPIE, POTEM SIADAJ PRZED MONITOR I ZAGRAJ W TĄ GRĘ !!!

11.02.2015 19:29
odpowiedz
Wacław_Kutasiewicz
10
Legionista
1.0

gorn18_> A co, jeśli grałem???
Czy to jakaś naturalna prawidłowość, że jeśli coś wcześniej mnie się spodoba, to następne też będzie?

25.02.2015 23:56
odpowiedz
k8vt800
39
Pretorianin

Nigdy wcześniej nie grałem w żadnego Deus Ex, mimo to odpaliłem sobie od razu na wysokim poziomie - na pierwszego bossa wystarczyło zabrać bazookę z hangaru, w którym łaził duży robot. Tuż przed drugim bossem jak na tacy dostajemy Heavy Rifle z dużym zapasem amunicji, a ona sama się uszkadza rozwalając typhoonem te generatory - banał. Jutro wieczorem, będę grał dalej, ale nawet jak na hard gra nie stanowi wyzwania.

Co do samej gry to naprawdę bardzo dobra póki co, ale 10 to na pewno bym jej nie dał. Skradanie jest bardzo fajne, ale odkąd mam full wypasiony 10mm Pistol to już nawet nie chce mi się łazić za plecy tych gości tylko ładuje po kuli w głowę i idę dalej, nawet ciał nie chowam.

26.02.2015 00:26
odpowiedz
wysiak
80
tafata tofka

Jak chcesz wyzwania, to sprobuj zrobic np achievementa Pacifist..

23.03.2015 17:21
odpowiedz
droovihn23
17
Centurion
9.5

Słaba fabuła (nierealistyczna, brak nawiązań do rzeczywistości, wykorzystania rozmaitych urban legends i teorii konspiracyjnych), przeraźliwie nudny design lokacji (a głównie przez ciągle tą samą kolorystykę, gdzie ta różnorodność z jedynki, gdzie po smutnym i szarym Nowym Jorku uderzał w nas kolor i radosny klimat targowiska w Hong-Kongu czy potem mroczny, przesiąknięty neonami i podziemnymi klubami klimat Paryża), dyskusyjny setting świata (jakiś dziwny cyber-renesans), sterylność lokacji, nijaka muzyka (poza genialnym kawałkiem z Hengshy), średnie dialogi (gdzie taka głębia jak w wyznaniach Luciusa de Beersa albo rozmowa tej pary w hotelu w Paryżu o tym czy wyemigrować do USA), słabiutkie czarne charaktery (kilka słów wypowiedzianych przez Waltona Simionsa zmroziło w kostkę lodu wszystkich villainów z HR razem wziętych).

Ale to wszystko gdy porównamy do jedynki, która jest jedną z najlepszych gier w historii tej branży (taką, która wychodzi tylko raz).

Patrząc na Human Revolution osobno, to kawał świetnej gry.

11.04.2015 15:18
odpowiedz
icichacal
34
Pretorianin
10

Epic Game ! fajnie ze zapowiedzieli nastepna czesc !!!

23.04.2015 20:38
odpowiedz
Derpelman
3
Junior
3.0

Oświećcie mnie czym sie tak jaracie, bo ani to dobry FPS ani dobra skradanka. Jedynie elementy RPG mogł się spodobać. A i fabuła nie była za wybitna...

29.04.2015 12:55
odpowiedz
Trygław
13
Centurion

Wczoraj kupiłem na steamie, próbuję się wgrać ale póki co to tak średniawo.

10.05.2015 20:05
odpowiedz
boloyoung
3
Legionista
10

Gra jest po prostu unikatowa

05.06.2015 17:22
odpowiedz
PeaceGuard
7
Legionista
10

Jeden z kilku najlepszych tytułów, w jakie miałem okazję grać.
Fabuła, oprawa wizualna, dubbing, rozwój RPG - wszystko na bardzo wysokim poziomie.
W grę grałem dwukrotnie, raz na poziomie średnim, a raz trudnym i jakoś z bossami nie miałem aż takiego problemu. Poza tym Ci, którzy piszą o niemożliwym do przejścia bossie chyba zapomnieli, że w tej grze można dynamicznie zmieniać poziom trudności..

11.06.2015 20:13
odpowiedz
simbelmine
85
Konsul

Wspaniały tytuł. Właśnie skończyłem - wszystkie zakończenia. Gra do Panteonu gier. To co najważniejsze dla mnie czyli fabuła i gameplay wybitne. Końcówki wzruszające - bardzo mądrze dywagujące o kondycji "Human Kind". Po obejrzeniu zaniemówiłem...siadłem na kilka minut jak po najlepszym filmie w kinie. Rozgrywka to sama frajda - mix skradania, strzelanki, używania wszczepów czyli zdolności "nadludzkich". Można grać jak kto woli - ja trochę się skradałem czasem robiłem rozwałkę...ale gra nie jest łatwa nawet z rozwiniętym "drzewkiem" implantów stanowiła wyzwanie...żałuję , że się skończyłą a to największy komplement. Może zagram kiedyś w director's cut. 10/10 choć grafika nieco miejscami "szaro-bura" a miejscami z klimatem.Voice acting - genialny , mroczny głos bohatera -aż ciarki przechodziły mnie po plecach.POLECAM.

25.06.2015 13:04
odpowiedz
RossoNero
40
Konsul

Witam,przechodzę tą świetną grę po raz drugi z tym,że razem z dodatkiem.Mam pytanie odnośnie właśnie tego dodatku : Czy brakujące ogniwo lepiej zacząć w momencie kiedy wątek urywa się w podstawowej wersji gry czy już po zakończeniu gry? Chyba logiczniej byłoby przerwać podstawkę i uzupełnić ją dodatkiem? Tylko,że dodatek wyszedł po premierze i trochę to takie dziwne...Ewidentnie wygląda to jakby twórcy wycieli fragment gry i podali go po premierze w postaci DLC...

02.08.2015 21:43
odpowiedz
speedy79
11
Legionista
7.5

Słabo się biega, słabo się strzela.
NPC zachowują się jak bezmyślne roboty, więc też słabo się skrada.
Malutkie mapki miast.
Implanty to było science-fiction 10 lat temu podczas pierwszej części Deus Ex. Dzisiaj implant ręki sterowany w naturalny sposób (zszyte nerwy z elektroniką) to już rzeczywistość.
A jednak jest coś w tej grze co wciąga i trzyma do końca.
Fajne dialogi-dyskusje.

18.08.2015 21:49
odpowiedz
ulalaaaaa
1
Junior

Niesamowita gra, zakochałem się. A ten złoty filtr dodaje niesamowitego klimatu.

31.08.2015 11:08
odpowiedz
Nimfos
7
Legionista
9.0

Uważam, że jest to jedna z najlepszych gier jeśli chodzi o skradanki. Fabuła mnie wciągła i jestem zadowolony również z pomysłowych, ciekawych zadań pobocznych. Jest wiele możliwych wariantów zrealizowania celu. Bossów możemy pokonać na kilka sposobów i tak ma być. Przerywniki filmowe oraz sonudtrack są świetne. Brawo dla twórców, postarali się.

25.12.2015 11:58
odpowiedz
MarekWolny
1
Junior

Gra wyśmienita the beast !!!!

22.01.2016 19:17
odpowiedz
MadvxPL
4
Legionista
6.5

Jakim cudem ta gra ma wszędzie tak wysokie oceny?!
Rozgrywka w tej grze to dno, celowanie jest bardzo niewygodne i nieprecyzyjne, inteligencja przeciwników daje wiele do życzenia, optymalizacja po prostu słaba. Bardzo często ginąłem nieuczciwie (pociski przelatywały przez ściany itp.). Fabuła średniawa, a cutscenki w formie słabo wyrenderowanych filmów zabierają klimat. System skradania to tragedia.
Jedyne, co mi się w tej grze podobało to postać Jensena, jeden z najlepszych soundtracków jakie słyszałem i wizja futurystycznego świata, no i klimat. Jednakże wytrzymałem do końca tylko dla zakończenia i mam nadzieje, że Mankind Divided będzie po prostu lepszy.

post wyedytowany przez MadvxPL 2016-01-22 19:18:29
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze