Wiadomość gry na świecie 18 listopada 2014, 22:50

autor: Draug

Thimbleweed Park – zbiórka oldskulowej przygodówki Rona Gilberta

Ron Gilbert i Gary Winnick rozpoczęli na Kickstarterze zbiórkę pieniędzy na grę Thimbleweed Park. Będzie to oldskulowa przygodówka point-and-click, stanowiąca duchowego spadkobiercę Maniac Mansion i innych kultowych gier firmy LucasArts z lat 80. Tytuł powstaje z myślą o pecetach, a jego premierę wyznaczono wstępnie na czerwiec 2016 roku.

Po dziesięcioleciach robienia mniej lub bardziej uznanych gier, Ron Gilbert i Gary Winnick wracają do gatunku, który zapewnił im największą sławę – przygodówek point-and-click. - Thimbleweed Park – Ron Gilbert wraca na Kickstarterze z oldskulową przygodówką - wiadomość - 2014-11-19
Po dziesięcioleciach robienia mniej lub bardziej uznanych gier, Ron Gilbert i Gary Winnick wracają do gatunku, który zapewnił im największą sławę – przygodówek point-and-click.
Thimbleweed Park w skrócie:
  • Twórcy: Ron Gilbert i Gary Winnick
  • Gatunek: przygodówka point-and-click
  • Cechy szczególne: oldskul pełną gębą – grafika rodem z lat 80., interfejs SCUMM, klasyczny humor etc.; pięć grywalnych postaci i wiele zakończeń
  • Platformy sprzętowe: PC (Windows, Mac, Linux)
  • Termin premiery (wstępny): czerwiec 2016
  • Minimalna kwota zbiórki: 375 tysięcy dolarów

Wyobraźcie sobie, że otwieracie szufladę pełną prastarych gier i spośród pudełek z tytułami pokroju Maniac Mansion i The Secret of Monkey Island nieoczekiwanie wyciągacie jeszcze jedną przygodówkę firmy LucasArts, w którą jakimś sposobem nigdy dotąd nie zagraliście. Takie właśnie doświadczenie ma zapewnić Thimbleweed Park – pierwsze od ponad 25 lat wspólne dzieło Rona Gilberta i Gary’ego Winnicka, wracające do korzeni gatunku point-and-click i powstające w duchu wymienionych wyżej produkcji. Legendarni deweloperzy pojawili się z omawianym projektem na Kickstarterze, prosząc o 375 tysięcy dolarów na jego realizację. Jeśli ich życzeniu stanie się zadość – a nie wydaje się, by miało być inaczej, sądząc po niebywale dynamicznym napływie gotówki na stronie zbiórki – tytuł ukaże się na komputerach osobistych (Windows, Mac, Linux). Jego premierę zaplanowano wstępnie na czerwiec 2016 roku, ale twórcy z rozbrajającą szczerością zapowiedzieli, że przypuszczalnie nie wyrobią się na ten termin (żeby jakość gry mogła na tym zyskać, rzecz jasna).

Zwiastun promujący zbiórkę pieniędzy na Thimbleweed Park.

Tytułowy Thimbleweed Park to miasteczko, w którym toczy się akcja gry. Niegdyś był to dobrze prosperujący ośrodek biznesowy, lecz dziś jest to zaledwie cień dawnej świetności – niezbyt radosne miejsce, które istnieje, jak to wyrażono w opisie na stronie zbiórki, „bez żadnego sensownego powodu”. Rzecz jasna, przygodówka duetu Gilbert i Winnick nie powinna być ponura – humoru dostarczą przeróżne dziwactwa (również nadprzyrodzone), których świat gry jest pełen, a także niecodzienne kreacje postaci.

Dotyczy to zwłaszcza grywalnych bohaterów, których będzie aż pięcioro. W punkcie startowym fabuły poznamy dwóch detektywów, wezwanych, by zbadali sprawę trupa znalezionego w rzece tuż za miastem; Delores, która zapoznaje się z treścią testamentu po swoim bogatym wuju; szwendającego się po zdewastowanym cyrku klauna Ransome’a, obłożonego klątwą sprawiającą, że nie może pozbyć się makijażu i przebrania; wreszcie Franklina, który budzi się na trzynastym piętrze hotelu Edmund w Thimbleweed Park i odkrywa ze zdziwieniem, że jest martwy.

Nie, wbrew pozorom to nie jest screen przypominający, jak wyglądały dawne dzieła LucasArts – tak właśnie ma prezentować się Thimbleweed Park. - Thimbleweed Park – Ron Gilbert wraca na Kickstarterze z oldskulową przygodówką - wiadomość - 2014-11-19
Nie, wbrew pozorom to nie jest screen przypominający, jak wyglądały dawne dzieła LucasArts – tak właśnie ma prezentować się Thimbleweed Park.

Między bohaterami będziemy przełączali się w dowolnym momencie. Oldskulowość oznacza nie tylko 8-bitową, rozpikselowaną grafikę, ale także interfejs rodem z lat 80., przypominający do złudzenia system SCUMM, który został opracowany na potrzeby Maniac Mansion i wykorzystany w wielu kolejnych dziełach LucasArts. Ponadto twórcy obiecali wiele „znaczących” zakończeń, długie godziny zabawy, setki lokacji do odwiedzenia, a także dwa poziomy trudności dla graczy o różnym stopniu zaawansowania.

Na koniec wspomnijmy, że zaklepanie własnej cyfrowej kopii Thimbleweed Park (gdy gra zostanie ukończona) wiąże się z wydatkiem w wysokości 20 dolarów, czyli ok. 67 zł. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wspomóc twórców większą kwotą i zapewnić sobie szereg dodatkowych upominków.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.11.2014 23:41
jaalboja
35
Generał

Szczyt bezczelnosci. Chciec kasy, mówić wprost ze nawet za 2 lata sie nie wyrobią.

Serio? 2 lata na gierke o takiej grafice?

A najlepsze jest to ze na kickstarterowej stronie nawet nie ma probki gry. Nawet gameplaya 30 sekundowego.
Są jakieś animacje. I tyle.

Wniosek?

Nawet nie zaczeli robić gry. Poczekają aż dostana hajs.

Szczyt bezczelnosci dla mnie.

18.11.2014 23:54
odpowiedz
Dzienciou
76
Konsul

ja rozumiem, że nie chcesz wspierać to nie płać itd... ale powstawały dużo ambitniejsze produkcje, w dużo krótszym czasie i za dużo mniej pieniędzy... ale co ja tam wiem

18.11.2014 23:55
odpowiedz
_Luke_
181
Death Incarnate

Albo bedzie wersja pod ScummVM albo nie wspieram :>

19.11.2014 00:04
odpowiedz
Likfidator
82
Senator

Jeśli będą to robić w 2-5 osób, to dwa lata to mało czasu na tego typu grę. Klasyczne przygodówki Lucas Arts to ponad czasowe klasyki i tysiące fanów z otwartymi rękoma powita kolejną grę w tym stylu robioną przez te same osoby.
Moim zdaniem pokazali bardzo dużo. Po co prototyp czy gameplay? Wiadomo, że będzie to w stylu wczesnych gier Lucas Arts, które może miały trochę zbyt udziwniony interfejs, ale to też miało swój urok.
Uważam, że to bardzo dobra inicjatywa i jak widać nie powinni mieć problemów z osiągnięciem celu. Wystarczy, że społeczność skupiona wokół scummVM się zrzuci.