Niewiele się zmienia
"Wystarczyło zajrzeć tam, gdzie ludzie nie byli nastawieni na postęp cywilizacyjny, nie szukali wojen, niewolnictwa, zarobku. Zależało im na życiu w zgodzie z naturą. Może to zabrzmi źle ale byli to ludzie mądrzejsi od tych ucywilizowanych, bogatsi w doświadczenia, emocje, a w końcu bliżsi w byciu człowiekiem. Byli ubodzy tylko i wyłącznie w pieniądze, które nie powinny być żadnym wyznacznikiem służącym do segregacji ludności."
Jeszcze mi powiesz, że biali latali i łapali czarnych po Afryce :)
To jedni czarni (pewnie Ci pokojowi) łapali i sprzedawali drugich czarnych.
Lukxxx, jeszcze wcześniej rozmyślałem nad kontrargumentami w stosunku do Twojego komentarza. Dopiero teraz zrozumiałem swój błąd i się do niego przyznaje. Oczywiście masz rację, w moich słowach źle to zabrzmiało, nie przekazałem dokładnie tego co chciałem przekazać. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się w jakimś stopniu urażeni.
Film oglądałem i uważam że jest świetny ale z opinią w tekście na temat samego zjawiska się kompletnie nie zgadzam.
Naprawdę świat nie poszedł do przodu? Nie wiem w jakim świecie żyjesz Grins, ale jak dla mnie to zmieniło się wszystko i to diametralnie, a sam film jest bardziej o ostatnich przejawach otwartego i nieskrępowanego rasizmu niż jak piszesz o "wczesnych przejawach rasizmu".
Powiedziałbym że jesteśmy teraz na etapie środkowym zmian. To znaczy, że jakiekolwiek piętnowanie ze względu na kolor skóry jest zachowaniem na które zdecydowana większość ludzi patrzy negatywnie, a nie popiera. Niestety często jest to wykorzystywane, ponieważ osoby innego koloru skóry, po zarzuceniu im czegoś czy krytyce, często sprowadzają to właśnie do kwestii rasizmu, co prowadzi do przymykania oka na pewne sprawy, żeby tylko nie zostać nazwanym rasistą.
Następnym etapem rozwoju światopoglądu ludzi, który mam nadzieję, że nastąpi jak najszybciej (chociaż takie zmiany jednak trwają dziesięciolecia lub wieki, a nie miesiące) jest "całkowite" wyzwolenie się ludzi z myślenia w kategoriach czarny/biały itd. a włączenie myślenia o każdym, jako o człowieku.
Żeby to nastąpiło to wydaje mi się, że teraz pora nie na ruch białych (bo jakby nie patrzeć to właśnie my jesteśmy zazwyczaj oskarżani o rasizm), ale na to, żeby to ludzie innego koloru skóry przestali na samych siebie patrzeć przez pryzmat swojego koloru skóry, oraz myśleć o białych, jako o tych, którzy przez ten pryzmat na nich patrzą.
TNR, zgadzam się i z Twoją opinią. Jednakże ja to wszystko zamknąłem w słowach "... nie doszło do wielu radykalnych i znaczących zmian". Akcja filmu toczy się w latach '60, my mamy rok 2012, na oko minęło 50 lat. Myślę, że w przeciągu tego czasu, problemy społecznościowe takie jak właśnie rasizm powinny być usunięte całkowicie z życia publicznego. Co więcej, to zdanie nie odnosiło się tylko do sytuacji w Polsce, ale i na świecie. Bo rasizm to tylko jedna z wielu takich chorób. Ludzie w dalszym ciągu walczą ze sobą, z przekonaniem, że robią to by obronić swoje wyznanie, by pokazać, że ich religia jest lepsza. O takie radykalne i stanowcze zmiany chodziło. W każdym razie pozdrawiam i dziękuje za trafną opinię.
wielkie +1
r_ADM, w takim razie czym jest rasizm? Jeżeli będziemy kierować się wikipediową definicją to jest to - zespół poglądów głoszących tezę o nierówności ludzi, a wynikająca z nich ideologia przyjmuje wyższość jednych ras nad innymi.
Więc gdyby się nad tym zastanowić dogłębniej to takie poglądy tworzą się gdzieś w podświadomości człowieka. Niestety to nie są poglądy tylko urojenia. A urojenia podlegają chorobom psychicznym.
Nie wiem czy kiedykolwiek czytałem większe głupoty niż [8].
Powiedz jeszcze, że np. patriotyzm jest wynikiem choroby psychicznej.
minreal, porównujesz dwie różne od siebie sprawy. Nie wiem czy słyszałeś o tym co powiedział Alexis de Tocqueville - "Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.". Patriotyzm jest czymś co nie szkodzi komuś obcemu. Patriotyzm jest dla nas. Rasizm to atak na czyjeś pochodzenie. Wg mnie pomyliłeś pojęcia. Nie każde przekonanie, będzie można podpiąć pod chorobę psychiczną, ale rasizm z pewnością można.
minreal, chyba się nie zrozumieliśmy. Właśnie zapytałem o to znajomego, a on mnie zapytał czy skoro nie lubi "cyganów" to czy jest rasistą? Otóż nie jest. Co innego trzymać to dla siebie, a co innego przejawiać to publicznie.