Lasagna Cat, czyli jak Garfield zrobił się śmieszny
mam w domu kilka tomów od jakiś ośmiu lat, niesamowicie je lubię - kreskówka też była bardzo fajna, gorzej z kinowymi wersjami...
Podobnie jak kolega wyżej, mam w biblioteczce kilka tomów komiksów z Garfieldem. Nie mam pojęcia, jak kogoś mogą one nie śmieszyć (tak, zdarzają się gorsze odcinki, ale taka już cena tworzenia czegoś codziennie do gazety). Ale filmik całkiem zabawny, zwłaszcza, że ostatnio akurat przechodzę FFVI :)