Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 19 listopada 2007, 16:19

autor: Metatron

Mass Effect - recenzja gry

Twórcy Star Wars: Knights of the Old Republic postanowili nieco odpocząć od barwnego świata George’a Lucasa i przedstawić własną wizję przyszłości. W ten sposób powstał Mass Effect.

Recenzja powstała na bazie wersji X360. Dotyczy również wersji PS3

Mistrzowie komputerowo-konsolowego RPG z ekipy BioWare uderzyli ponownie, dostarczając niezwykłą, wciągającą opowieść z gatunku space opera. Twórcy Star Wars: Knights of the Old Republic postanowili nieco odpocząć od barwnego świata George’a Lucasa i przedstawić własną wizję przyszłości. W ten sposób powstał Mass Effect, jedna z niewielu gier, które potrafiły bardzo mocno przypaść mi do, przyznam szczerze, dość wybrednego gustu. Deweloperom udało się stworzyć intrygujące, wypełnione licznymi, zróżnicowanymi rasami o bogatej kulturze uniwersum, którego zakamarki z wielką przyjemnością przyszło mi eksplorować. Wiarygodnie oddani bohaterowie, emocjonujące walki, filmowe dialogi, możliwość podróżowania po Drodze Mlecznej i odkrywania tajemnic opuszczonych planet – wszystko to sprawiło, że obudziło się we mnie dziecięce marzenie o wyprawie w kosmos. Z chęcią zagłębiłem się w świat Mass Effect i nawet nie zauważyłem, gdy minęło kilkadziesiąt godzin, które w nim spędziłem. Nie mam już wątpliwości: na ten tytuł warto było czekać.

Na początek dobrze rozprawić się z pewnym błędnym przekonaniem, którego wielu graczy nabrało oglądając udostępnione przez twórców filmiki z rozgrywki. Doszli bowiem do wniosku, że z zapowiadanego połączenia gry akcji i RPG w finalnym produkcie pozostał jedynie ten pierwszy człon. Nic bardziej mylnego. BioWare udało się doskonale zbalansować rozgrywkę, łącząc w odpowiednich proporcjach oba elementy. Nawet sama walka, choć rzeczywiście w dużej mierze wykorzystuje motywy znane z tradycyjnych strzelanin, dzięki aktywnej pauzie i możliwości dowolnej modyfikacji ekwipunku w trakcie starcia, zbliża się bardziej do tradycyjnych RPG. Ale po kolei.

I ujrzeli człowieka

Tradycyjnie już na początku rozgrywki mamy możliwość stworzenia własnego bohatera (bądź bohaterki). Dzięki rozbudowanemu edytorowi postaci możemy nadać mu (jej) taki wygląd, jaki tylko będzie nam odpowiadał. Następnie wybieramy historię protagonisty, na którą składa się miejsce pochodzenia oraz cecha, którą zasłynął w trakcie wydarzeń poprzedzających fabułę gry. Co ciekawe, nie pełni ona jedynie funkcji ozdobnika czy modyfikatora cech, jak to zwykłe bywa w tego typu produkcjach. Ma ona bowiem wpływ na fabułę, a także na to, jak postrzegać nas będą znające nas postacie niezależne. Mało tego: w zależności od dokonanego wyboru mogą pojawić się dodatkowe misje do wykonania bezpośrednio powiązane z naszą przeszłością. Kolejnym krokiem jest wybór klasy postaci. Do naszej dyspozycji udostępniono sześć podzielonych ze względu na specjalizację. Przejawia się ona w możliwościach korzystania z trzech podstawowych grup umiejętności, na które składają się zdolności bojowe, techniczne oraz odpowiednik magii – biotyka. Jak nietrudno się domyślić, wśród klas postaci znajdziemy ekspertów specjalizujących się w danym typie umiejętności. Pozostała trójka to bardziej wszechstronne profesje, łączące w sobie poszczególne grupy. W trakcie tworzenia postaci nie mamy wpływu na dwa elementy. Po pierwsze musimy grać jako człowiek, po drugie naszym nazwiskiem zawsze będzie Shepard (imię możemy nadać wedle własnego uznania).

Mój Shepard był pochodzącym z kolonii bohaterem wojennym. Wasz może być na przykład bezwzględnym dowódcą wychowanym przez ziemskie ulice.

Rozwój postaci odbywa się na podobnych zasadach, jak w innych grach RPG. Wykonywanie misji, walki z wrogami, rozmowy z bohaterami niezależnymi czy też po prostu zdobywanie wiedzy przynoszą nam punkty doświadczenia, które pozwalają awansować na kolejny poziom. Kiedy to nastąpi, możemy dodać kilka oczek do wybranych atrybutów. Jeżeli daną cechę podniesiemy do odpowiedniej wysokości, odblokowujemy umiejętność, z której będziemy mogli skorzystać podczas dalszej rozgrywki.

Dość szybko do naszego bohatera dołącza reszta drużyny – w sumie sześć osób. Podobnie, jak w Knights of the Old Republic, na poszczególne misje możemy zabrać jedynie część załogi: dokładnie mówiąc trzy osoby, włączając w to Sheparda. Zdobywane doświadczenie jest rozdzielane po równi pomiędzy wszystkimi naszymi postaciami. Nie musimy więc się martwić o to, że niektórzy bohaterowie będą bardziej zaawansowani niż inni. Ogólnie mówiąc, system rozwoju postaci w dużej mierze opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach z KotOR-a. Raczej nikt nie będzie miał problemów z jego opanowaniem, szczególnie, że co leniwsi gracze mogą wybrać opcję automatycznego awansu, która sprawia, że konsola samodzielnie rozdziela punkty pomiędzy poszczególne współczynniki. Osobiście radziłbym jednak jej nie nadużywać.

Mass Effect - recenzja gry na PC
Mass Effect - recenzja gry na PC

Recenzja gry

Pecet – ostateczna granica. Oto wędrówki gry Mass Effect, kontynuującej misję odkrywania nowych, nieznanych konfiguracji sprzętowych i poszukiwania kolejnych graczy.

Recenzja gry Outward – to miał być Gothic, Skyrim i Soulsy w jednym...
Recenzja gry Outward – to miał być Gothic, Skyrim i Soulsy w jednym...

Recenzja gry

Wziąć większość lubianych i udanych mechanik rozgrywki z ostatnich lat, wymieszać je i na bazie tego co wyjdzie zbudować własną grę. Przepis na hit? Outward udowadnia, że niekoniecznie.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Komentarze Czytelników (71)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.11.2007 11:31
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

Jeśli to recenzja wersji Xbox360 to po co piszecie o wersji PC? Oczywiście, że Mass Effect będzie na PC w przyszłym roku i zagram w tę grę jak się ukaże na PC. Ale tu lepiej wypowiadać się o samej grze w wersji Xbox360.

A oceny ta gra ma świetne. Choć było to do przewidzenia.

Bart2233 ====> tego akurat nie wiemy. Wiemy jedynie, że BioWare zostało wykupione nie przez Microsoft, ale przez EA... Niestety.

20.11.2007 11:36
odpowiedz
mikmac
158
Senator

Soul -->
swiat sie konczy, Soul gra w strzelanki i stealth-action :) A gdzie MMO? Taa, wiem ostatnio posucha.

OK, przyznam się kupiłem sobie do domu z okazji tej gry X360. Jestem massoholikiem.

No to mamy system-sellera ;)

20.11.2007 11:37
odpowiedz
Miri
65
The Cat Warrior

Molzey - sprawdź w słowniku słowo żartobliwy. :) oraz PAŁA za czytanie ze zrozumieniem. :)
Dodatkowo argument z HL 2 - NIE TARFONY - "Półżywy" to FPP - może Ci rozszyfruje skrót :
FPP - FIRST PERSON P... - Widok z PIERWSZEJ OSOBY Łapiesz? W Crysis, Half Life gramy z widoku pierwszej osoby - więc na ekranie nie widze postaci którą kieruję.
Całość miała być żartobliwa i chyba większość załapała.
Szczerze mówiąc wolę Half Life od Wiedźmina - Wiedźmina przeszedłem i sprzedałem, a do Pierwszych Half Life wracam cały czas. W Wiedźminie mi NIE LEŻY sterowanie.
Po za tym lubię gry, które mnie nie ograniczają - nie oszukujmy się stareńki KOTOR jest o niebo lepszy od wiedźmina pod tym względem.
Zaś sądząc po forach ME to najlepszy dotychczas cRPG w ogóle, i w przeciwieństwie do Wiedźmina ma NORMALNE sterowanie :) :) :)
Czekam aż któryś z kumpli skończy grać - biorę od niego konsolę - i zaczynam grać :) :) znając kumpla to szybko skończy - weźmie nocne dyżury w dyspozytorni - a mają tam jako rezerwowy ekran 42 calową Plazmę :) :) farciaż jeden - i jeszcze mu wszyscy dziękują bo na nocki nikt nie chce chodzić. Nie ma sprawiedliwości na świecie.

20.11.2007 11:42
odpowiedz
Soulcatcher
217
Anthem

mikmac ---> ME to 100% cRPG

20.11.2007 11:51
odpowiedz
mikmac
158
Senator

Soul -->
alez ja to wiem. Jednak pisales o tym, ze lupales w CoD4, AC - stad te moje zdziwienie. Sadzilem, ze wciaz prawie tylko MMO. Teraz widze w sigu takze TF2 - hehe, jak masz wersje x360 to chetnie pogram.

20.11.2007 11:55
😁
odpowiedz
zanonimizowany212477
53
Senator

Oczywiście, że Mass Effect będzie na PC w przyszłym roku i zagram w tę grę jak się ukaże na PC
Widzę, że mamy tu samych jasnowidzów.

20.11.2007 12:04
😊
odpowiedz
Molzey
114
Generał

"Wiedźmin to dla mnie FATALNE i niewygodne sterowanie oraz podobnie jak Gothic 3 BRAK możliwości wyboru Płci oraz klasy zawodowej"
Ujawnisz mi drugie, zapewne żartobliwe, dno tej wypowiedzi? Gdzie tu pole do interpretacji? Jestem przekonany, że cała rodzina pęka ze śmiechu z twoich żarcików, jednak ja jakoś nie łapię....

20.11.2007 12:27
😊
odpowiedz
Pietrzej
28
Chorąży

Przecież MS ma właśnie taką strategię. Rok wydaje się być idealnym czasem w którym dana gra (jeżeli jest hitem) może przekonać jakąś osobę do zakupu konsoli. Później warto jest przeżucić dany tytuł na inne platformy aby zwiększyć sprzedaż. Nie zapominajcie że konwersja nie kosztuje tyle co produkcja. Tak samo było z GOW , Viva Pinata i Halo . Ja mogę poczekać ten rok i zobaczyć co się stanie. Jeśli będę w błędzie , cóż ... trudno . Ale jeśli się uda to na pewno kupię :) .. Pozdrowienia dla Wszystkich

20.11.2007 12:33
odpowiedz
Soulcatcher
217
Anthem

mikmac ---> jeżeli o to chodzi to gram w naprawdę dużą ilość gier, różnego rodzaju i na różne platformy, żeby mieć lepsze porównanie. A COD4 jest naprawdę bardzo dobry.

20.11.2007 13:36
odpowiedz
Miri
65
The Cat Warrior

Windows XP 16 - nie jasnowidztwo tylko doświadczenie. HALO (rok), HALO 2 (tu mała wpadka :) prawie 3 lata), Gears of War (równiutko rok), Viva Piniata (równo rok), Jade Empire (niecałe dwa), to nie które przykłady. Zwykle upływa właśnie rok - dwa między Konsolową a PeCetową wersją. Zależy to od sytuacji na rynku - jeśłi jest duża konkurencja to nie ma co się spieszyć - ale na rynku cRPG tłoku nie ma, gra więc wyjdzie i zarobi, ja osobiście obstawiam półtorej roku. Dłużej nie będą czekać - w końcu grafika może się zestarzeć.
Wbrew niektórym twierdzeniom rynek gier na PC się rozwija, twórcy gier licza na zyski, a wyeliminowanie miliononwego rynku to głupota.
O ile Sony nie ma interesu w grach na PC to Microsoft ma i to duży. Jako producent systemów operacyjnych na grach PC mu zależy i to bardzo. Bo nie czarujmy się gramy na Windows, gdybym nie grał, to dawno przeszedł bym na Linux'a - mniejsze wymagania, jest za darmo, podobnie jak Oppen Office - a od pewnego czasu są dystrybycje równie łatwe w intalacji i użytkowaniu jak Windows.
To właśnie gry trzymają mnie przy Windows, a Microsoft o tym DOSKONALE wie. Stąd po mniej więcej roku, jak gra "zarobi" na konsoli trafia na PC - zwykle "podrasowana". Bo zachodni gracz często ma i Konsolę i PC czym więc go skusić do zakupu wersji PC? Lepszą grafiką i dodatkowymi "rzeczami".

Dodatkowe 2 - 3 miliony sprzedanych egzemplaży to łakomy kąsek, zwłaszcza, że konwersja z X-BOX'a na PC jest prosta - czego o Playstation 3 powiedzieć się nie da. Kupujemy dobry engine (na przykład Unreal) i tanio i szybko konwertujemy grę. Zresztą w wielu przypadkach - co mozna wyczytać na blogach twórców - OD RAZU gra jest pisana na konsolę w myślą o przeniesieniu na PC.

20.11.2007 14:02
odpowiedz
zanonimizowany212477
53
Senator

Jak narazie to jasnowidzostwo gdyż nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia. MS ma prawa do Halo i PGR-a. Halo jest na PC a PGR nie. A to, że z innymi grami tak było nie znaczy, że z Mass Effect tak będzie. To jest tak samo durne tłumaczenie jak tłumaczenia PC-towców, że niby GTA IV będzie na PC.

20.11.2007 14:12
😍
odpowiedz
zanonimizowany462814
0
Generał

Czy musicie każdy wątek o grach na konsole, zamieniać w dyskusje "będzie na PC, czy też nie"? Ach ta zawiść co poniektórych -_-
Co do recenzji: dobra, fajnie się czyta. Ocena bardzo wysoka, nie spodziewałem się, aż tak wysokich ocen :)

20.11.2007 14:12
odpowiedz
Konrad312
81
Konsul

Jeżeli ta gra faktycznie ma trafić na PC dopiero za rok (jeśli wcale), to już wole kupić X360 i mieć spokój. Ach, gdyby to było takie proste :)

20.11.2007 14:32
odpowiedz
_MaZZeo
41
Legend

Na PC na 100% będzie. Zauważcie, że dla Microsoftu PeCety NIE SĄ konkurencją dla X-BOX'a. Na obu platformach zarabia - zaś czas oczekiwania na konwersję jest podyktowany marketingiem KONSOLI.

No wybacz, ale idąc tym tropem to MS powinien każdą swoją grę wydać też na PC. Ale jakoś nie zobaczylismy ani żadnego PGR'a, ani żadnej Forzy Motorsport, ani Crackdowna.

Nie ma też planów wydania na PC takich gier jak: Fable 2, Too Human, Lost Oddysey czy Halo Wars.

Jest jeszcze Mass Effect, którego również narazie nie ma planowanego na PC (chociaż nie zdziwię się, jak będzie), nie wiadomo co będzie z Halo 3, nie mówiąc już o GTA IV który chyba jest najmniej prawdopodobnym ze wszystkich tych tytułów, które wymieniłem.

Dodatkowe 2 - 3 miliony sprzedanych egzemplaży to łakomy kąsek,

Chyba dodatkowe 2-3 miliony złodzieji, którzy rzucą się na nową gierkę dostępną na torrentach.

20.11.2007 16:48
odpowiedz
Miri
65
The Cat Warrior

_MaZZeo - wyobraź sobie, że istnieje coś takiego jak badania rynku. Forza widocznie by się slabo sprzedawała. Przed konwersją badają rynek. To dla tego na PC pojawiło się HALO czy Gears of War. Pamietaj, że niektóre gry są typowo konsolowe - na PC sprzedają się słabo a na konsoli schodza jak ciepłe bułeczki. Viva Piniata to dobry przykład - myślisz że będzie mega hitem na PC - mocno wątpię. Czy się dobrze sprzeda? Na pewno tak, Piniata to przykład gry, która się swietnie sprawdza na konsoli a średnio na PC. A czemu ją wydali? Bo z badań wyszło że koszty konwersji będą sporo mniejsze niż potencjalny zysk.
Mass Effect, podobnie jak Oblivion czy KOTOR'y to gra UNIWERSALNA - która zarówno na PC jak i konsolach ma przyszłość. RPG'i podobnie jak strzelanki (np. HALO) na PC się doskonale sprzedają. A że marka znana? Tym lepiej, nie oszukujmy się, HALO 2 jest średniej klasy FPP - ale magia słów HALO czy Master Chief zrobiła swoje.
Tu nie ma sentymentów - jesli zyski były by odpowiednie to Mass Effect na PC powstał by za miesiąc :) - a dobry RPG na 100% się sprzeda, zwłaszcza, że ma mniejszą konkurencję niż strzelaniny FPP. KASA i tyle.

Zaś argument o piratach świadczy chyba o totalnym DEBILIŹMIE - idąc Twoim tokiem rozumowania nie ma sensu wydawanie gier na PC bo każdy kradnie. Bądź POWAŻNY CZŁOWIEKU, jak by się nie opłacało to by nie wydawali gier, a wydają.

21.11.2007 09:58
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

Co do wersji PC Mass Effect, to wystarczy, że G. Zeschuck (czy jak mu tam) dał niedawno wyraźnie do zrozumienia, że Mass Effect na PC się pojawi.
Moim zdaniem fabularnie nic się nie zmieni bo w tej grze fabuła musi być bardziej spójna niż np. w Gears of War, ale może wzorem Jade Empire w wersji PC dodadzą nowych przeciwników i bronie, a także będzie oczywiście ładniejsza graficznie.
Ja obstawiam, że wersja PC Mass Effect pojawi się na przełomie 2008 i 2009 roku. Gears of War też obstawiałem i niewiele się pomyliłem (nawet wyszło szybciej niż to przewidywałem) :)
I dla mnie - w przeciwieństwie do niektórych, kórzy wyżej się wypowiedzieli - grafika nawet w 2009 r. w Mass Effect się nie zestarzeje. Mass Effect teraz jest jedną z najładniej wyglądających gier i nawet w 2009 r. będzie niewiele gier, które będą wyglądały od niej lepiej - spójrzcie zresztą na zapowiedzi, jest mało gier, które nawet wtedy będą wyglądały lepiej, co najwyżej będą wyglądały równie dobrze. A nie zapominajmy, że Mass Effect w wersji PC na pewno będzie wykorzystywał DirectX 10 (i to na pewno lepiej niż Gears of War). Poza tym jeśli ktoś kieruje się w grach przede wszystkim grafiką to gratuluję. Jeśli gra jest dobra to nawet brzydka grafika (a Mass Effect ma świetną grafikę!) nie jest w stanie mnie od niej oderwać. A Mass Effect jest zapewne świetną grą (co widać po ocenach i entuzjastycznych recenzjach) ze świetną grafiką!

A tak w ogóle czy ktoś wie kto ma w końcu prawa do Mass Effect? Microsoft, EA czy BioWare?

21.11.2007 10:22
👍
odpowiedz
zanonimizowany481510
14
Senator

KotOR był świetny ale wygląda jak ubogi krewny ME.

No to jest niezła recenzja.

21.11.2007 15:10
odpowiedz
Pilav
113
Konsul

Tribunal ---> Nie wiem jak jest na pewno, ale przypuszczam, że prawa do ME ma Microsoft, gdyż firma ta ma zasadę, że wydaje tylko te gry, które są jej własnościami intelektualnymi :). Prawdopodobnie są to jednak prawa tylko do jednej/dwóch gier z tym tytułem, i nie dotyczą całego uniwersum gry, lecz tylko samej marki. Innymi słowy patrz: Gears of War.

21.11.2007 15:28
odpowiedz
albz74
114
Legend

Pilav -

Prawa do ME ma Bioware. MS będzie musiało EA zapłacić ogromne góry szmalu za ekskluzywność ME2 i kolejnych (ME jest poza dyskusją bo jest wydawana przez MGS) dla X360.
Ja sobie nie przypominam od dłuższego czasu żadnej gry EA któraby nie wylądowała na inne platformy nawet jeżeli początkowo była exclusive. A 890 milionów $ wydanych na Bioware i jeszcze jedno studio łatwo odrobić nie będzie.

A i tak skończy się wersją na PC w przypadku ME - tego jestem w 100% pewny, jak już wszyscy którzy mieli kupić na konsolę to zrobią można będzie zarobić kolejne pieniądze. Tak, jak to miało miejsce w przypadku Gearsów, wydawanych przez MGS będącego w posiadaniu praw do tytułu.

22.11.2007 10:09
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

To Dragon Age oprócz PC możemy się spodziewać już teraz również na Xbox360 i PS3 bo wydawca jeszcze nie był znany przed przejęciem BioWare przez EA. Wydawcą pewnie będzie więc EA.

25.11.2007 09:54
odpowiedz
Ragn'or
167
mortificator minoris

Czytam tak sobie tą recenzję i nadal nie wiem, w czym niby przejawia się ta osławiona erpegowość w tej grze, bo autor nawet się o tym nie zająknął.
Tak jak KOTOR nie był erpegiem, tak i ta gra raczej nim nie jest, a tylko rozbudowaną przygodówką z co najwyżej elementami RPG.
Mimo to może być ciekawa.Czekam na wersję PC.

28.12.2007 22:47
😊
odpowiedz
Black Ajgor
69
Pretorianin

Ragn'or - Mam wrażenie że takie nastały czasy, jesteśmy skazani na mniej lub bardziej rozbudowane gry przygodowe z elementami action cRPG, czy jak tam to wszyscy nazywają! Choć przyznam że tak czy inaczej pomimo przekroczenia 30-tki nadal mnie do tego ciągnie! Recenzja mi się podoba, bo co można napisać o przynależności gatunkowej tej gry? Z jednej strony może ledwie się ociera o cRPG a z drugiej, może jest nim bardziej niż inne jako takie reklamowane. "Ajgor tak sobie na ten temat gdyba, bo oczywiście nie grał w tą grę" Ostatnimi czasy pojęcie cRPG chyba jest ostro nadużywane, choć dla pewnej grupy ludzi takie gry to soczyste cRPG! Nadal uwielbiam te tabelki, statystyki i dialogi a i tak zastanawiam się nad zakupem X-360 tylko dla tej jednej gry, bo w co ja tam mam grać? Pierwszego X-a kupiłem tylko na potrzeby domowego odtwarzacza multimedialnego, (nadal go mam) raz zagrałem w Baldur's Gate (ze 20 min). Teraz pewnie kupię drugiego tylko dla "ME". Żona twierdzi że powinienem się leczyć!

28.12.2007 23:28
odpowiedz
mikmac
158
Senator

Ragn'or -->
powiedz mi prosze czym taki ME (czy nawet Kotor, ale tam bylo mniej opcji) rozni sie od powiedzmy BG? BG cRPG bylo? No chyba bylo.
CZYM to sie rozni, poza oczywista roznica w perpektywie, grafice itp. A i druzyna jest nie 6 a 3 osobowa.

20.01.2008 21:35
👍
odpowiedz
milinho
5
Junior

Mi ta gra wręcz wpadła w oko

30.01.2008 21:03
odpowiedz
sztu3
79
Pretorianin

Bardzo lubie crpg i gralem w wiekszosc. ME nalezy do scislej czolowki. Bioware maja poprostu na tym polu wielkie doswiadczenie, to mistrzowie w swojej klasie. To co urzeklo mnie w tej grze to swietny filmowy klimat. 9+/10

19.02.2008 19:53
odpowiedz
Black Ajgor
69
Pretorianin

W prawdzie potwierdzono oficjalnie wydanie gry na "PC" - Jednak kupiłem Xbox360 oraz "ME", tak do testów i porównania. Do tej pory grałem może 4-6 godzin i w tym czasie bardzo polubiłem przygody Komandora i jego kompanów. Dodatkowo świetnie mi się gra bo jestem w trakcie oglądania Stargate Atlantis i jakoś tak naturalnie bohater kojarzy mi się z płk. Sheppard-em.
Jestem pewien że kupię wersję "PC"

30.04.2008 19:33
odpowiedz
Kacprzak
1
Junior

Cholera niezła gra wlasnie ukonczyłem.Śmieszne były walki moze i grałem na łatwym ale to przegięcie zeby walka z sarenem w Virmir trwała u mnie 5 sekund i moj przeciwnik pada^^.Z resztą na koncu nie było wiele dłuzej.No i zastanawia mnie fakt czemu starając sie robic wiekszosc misji ktore mialem w dzienniku dotyczące misji pobocznych o jakis planetach niewolnikach i badaczach to gre skonczyłem w niecałe 20 godz.Troche mało ;/.I moze mi ktos powiedziec gdzie mozna dostac cięzką zbroje taką czarno czerwoną.Bo mialem srednią i widac ją na zdjeciach w poradniku zwłaszcza na ostatnim zdjęciu.

30.04.2008 19:56
odpowiedz
Kacprzak
1
Junior

postac

30.04.2008 19:58
odpowiedz
Kacprzak
1
Junior

komencić??

22.01.2016 19:53
👎
odpowiedz
Irek22
95
Grzeczny już byłem

Ta recenzja to jakaś bzdura!

PLUSY:
- bogaty, tętniący życiem świat opracowany w największych szczegółach
(bzdura)
- wciągająca, doskonale poprowadzona fabuła (osobiście z takim stwierdzeniem się nie zgadzam, ale to odczucie subiektywne, więc nie będę polemizować, bo widocznie to po prostu ja oczekiwałem czegoś lepszego)
- przemyślany (...) sposób przeprowadzania dialogów (bzdura)
- zróżnicowane misje i zadania poboczne (bzdura)
- dająca sporo satysfakcji możliwość eksploracji kosmosu (znów się nie zgadzam, ale "satysfakcja" to odczucie subiektywne, więc także tu nie będę polemizować; jednak stwierdzenie, że w tej grze się "eksploruje" kosmos to bzdura kosmiczna)
- świetna oprawa dźwiękowa: zarówno muzyka, jak i głosy postaci (jedyne, z czym bez większych zastrzeżeń można się zgodzić, przynajmniej jeśli mówimy o angielskiej wersji językowej)

Bzdura bzdurę pogania.
Pomijając marketing twórców, właśnie przez takie bzdurne i zakłamujące stan faktyczny recenzje (CD-Action wcale nie było w tym przypadku lepsze - za te wszystkie Obliviony, Mass Effecty i inne Skyrimy bajkopisarz Allor jest już u mnie spalony i jego recenzji nawet nie czytam) dałem się naciągnąć na zakup tej gry i - co gorsza - uważam ją za jedno z moich największych rozczarowań w historii tej branży.

post wyedytowany przez Irek22 2016-01-22 20:23:53
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze