Recenzja gry 6 grudnia 2013, 18:33

autor: Ferrou

Recenzja gry StarDrive - kosmiczna strategia dla fanów Endless Space

Wszechświat wciąż stanowi doskonałą arenę dla kolejnych produkcji strategicznych. Czy połączenie Endless Space z Legacy of Pegasus można uznać za udany start?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Kosmiczne strategie spod znaku 4X ostatnimi czasy przeżywają swoisty renesans. Dość wspomnieć znakomite Endless Space czy nieco gorsze Legends of Pegasus. Oba tytuły, poza skoncentrowaniem się na międzyplanetarnych podbojach, łączy studyjna niezależność ich twórców. Zarówno francuskie Amplitude Studios, jak i niemieckie Novacore dały jasno do zrozumienia, że legenda choćby takiej klasyki jak Master of Orion w żadnej mierze nie powinna zostać zaprzepaszczona i zapomniana.

Recenzja gry StarDrive - kosmiczna strategia dla fanów Endless Space - ilustracja #1
PLUSY:
  • ciekawe i zróżnicowane strony konfliktu;
  • mnogość cech i talentów ras;
  • przemyślana konstrukcja drzewka rozwoju;
  • brak nieprzydatnej technologii;
  • rozrywka na wiele godzin;
  • możliwość konstruowania szczegółowych jednostek militarnych.
MINUSY:
  • przeciętna oprawa wizualna;
  • pozbawiona klimatu muzyka;
  • zbyt schematyczna rozgrywka;
  • nie do końca wykorzystany potencjał.

Najwyraźniej z tego samego założenia wyszła ekipa kolejnego niezależnego studia, Zero Sum Games, tworząc Star Drive – kosmiczną strategię, w której pierwsze skrzypce po raz kolejny gra eksploatacja, ekspansja, eksploracja oraz eksterminacja. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to swoisty minimalizm i brak rozmachu. Star Drive nie wita nas epickim wprowadzeniem, nie serwuje bogatego w fajerwerki intra, wreszcie nie informuje, co tak naprawdę legło u podstaw galaktycznego konfliktu. Zamiast tego naszym oczom ukazuje się skromne menu główne, w którym poza dopasowaniem rozdzielczości ekranu i natężenia efektów dźwiękowych nie pozostaje nic innego jak rozpocząć kampanię. Star Drive oferuje również pomoc w postaci samouczka, który w istocie przypomina multimedialną prezentację, krótko i zwięźle objaśniającą wszystkie ważniejsze aspekty rozgrywki. Natłok danych może okazać się zniechęcający, dlatego plusem jest tu opcja ponownego zapoznania się ze wskazówkami w dowolnym momencie zabawy.

Recenzja gry StarDrive - kosmiczna strategia dla fanów Endless Space - ilustracja #2

Niestety, Star Drive poziomem ergonomii daleko odbiega od wspomnianego wyżej Endless Space – nie każda opcja, ikonka czy zakładka potraktowana kursorem myszki od razu podsuwa odpowiednie objaśnienie. Poza tym całość produkcji studia Zero Sum wydaje się średnio zgrabnym połączeniem obu wspomnianych wcześniej strategii 4X. Mamy tu choćby analogiczny do Endless Space garnitur możliwych do odwiedzenia planet, z podziałem na m.in. oceaniczne, gazowe czy jałowe, jak również spotkane wcześniej mechanizmy usprawniające swobodne poruszanie się w przestrzeni kosmicznej, adaptację niesprzyjających naszej rasie planet, wątek kolonizowania ciał niebieskich z uwzględnieniem określonych typów statków, relacji dyplomatycznych z innymi mieszkańcami galaktyki czy wreszcie buszujących między układami kosmicznych korsarzy. To wszystko już znamy. Dlatego weteran choćby Endless Space, zabierając się do zabawy w StarDrive, w parę minut zorientuje się, co w trawie piszczy. Skoro mowa o sprawdzonych schematach, warto docenić fakt, że twórcy nie pokusili się o fabularyzowaną kampanię, z podziałem na różnorakie misje i zadania poboczne wyznaczane przez sztab dowódczy. Tutaj, niczym w serii Cywilizacja, startujemy ze skromnymi siłami militarnymi, jednym statkiem kolonizacyjnym oraz zwiadowczym, mając przed oczami tylko rodzimą planetę i kompletną czerń przestrzeni kosmicznej wokół.

Recenzja gry Shadow Tactics: Blades of the Shogun – komandos z kataną
Recenzja gry Shadow Tactics: Blades of the Shogun – komandos z kataną

Recenzja gry

Osiemnaście lat – tyle minęło od premiery pierwszej części serii Commandos. Dziś, dzięki Shadow Tactics, jej duch powraca, a wraz z nim dawna magia taktycznych skradanek oglądanych z lotu ptaka – tytułów trudnych, nieco topornych, ale jakże grywalnych.

Recenzja gry Planet Coaster – doskonały sandboks, słabsza strategia
Recenzja gry Planet Coaster – doskonały sandboks, słabsza strategia

Recenzja gry

Planet Coaster to powrót rollercoasterowych tycoonów w wielkim stylu. Gra oferuje to, czego fani oczekiwali i choć system ekonomiczny mógł być bardziej wymagający, to całość jest świetnym sandboksem.

Recenzja gry Transport Fever – spóźniony pociąg do biznesu
Recenzja gry Transport Fever – spóźniony pociąg do biznesu

Recenzja gry

Od zera do milionera – w Transport Fever tę klasyczną biznesową drogę możemy przebyć lądem, wodą, a nawet powietrzem. Jednak czy owa podróż okaże się na tyle ciekawa, abyśmy nie musieli wysiadać już przy pierwszej okazji?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
09.12.2013 11:23
GimbusomNIE
63
Pogromca Gimbusów

Grałem - ogólnie Endless Space jest o wiele ciekawszą propozycją - tutaj isnieje za dużo jakichś dziwnych rozwiązań jeśli chodzi o walkę, rozbudowę planety itd. Na plus trzeba przyznać grę w czasie rzeczywistym - o wiele bardziej dynamicznie to wychodzi niż turówka.

09.12.2013 11:44
odpowiedz
zarith
169

a ja mam wręcz przeciwne zdanie - za endless space nie przepadam, ma fantastyczny interfejs ale poza tym jest strasznie uproszczona. stardrive zaciekawiło mnie o wiele bardziej, głównie z powodu rozbudowanego modułu budowy statków i ogólnego 'feelingu' gry przypominającego master of orion (chociaż moo to zdecydowanie nie jest). tak czy owak obie te gry do pięt nie dorastają distant worlds:)

12.12.2013 09:53
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Mi też zdecydowanie Endless Space bardziej się spodobało , ale StarDrive wcale nie jest gorszą produkcją . Tylko z trochę mniejszym rozmachem :)

18.12.2013 12:23
odpowiedz
MrXX
75
Generał

A ja jako weteran Master of Orion powiem tak. Kupile obydwie endless space i stardrive. I mi o dziwo duzo bardziej podoba sie stardrive. W endless space nie podobaja mi sie walki. Wieje nuda.
Stardrive mimo ze gra mocno niskobudzetowa ma wiecej miodu.

Ake do Master of Orion zadna nie podskakuje... A szkoda

Moze znacie jakies inne fajny gry dtego typu?