ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja dodatku Burial at Sea do gry BioShock: Infinite - Rapture zaprasza

Stworzyć odpowiednio dobry dodatek do gry, okrzykniętej przez wielu jedną z najlepszych produkcji w historii elektronicznej rozrywki, nie jest rzeczą łatwą. Sprawdziliśmy, czy Ken Levine i twórcy z Irrational Games podołali zadaniu.

11 listopada 2013 8.0/10
• strony :12

Widoki z okna.

1
2
3
4
5
6
7
8
PLUSY:
  • okazja do zwiedzenia Rapture w czasach świetności miasta;
  • powrót Elizabeth, tym razem w roli femme fatale;
  • sporo smaczków, które docenią fani serii;
  • przyjemna eksploracja i sporo zakamarków do zwiedzenia;
  • intrygująca fabuła w klimacie noir...
MINUSY:
  • ...z nieco naciąganym finałem, któremu sporo brakuje do zakończenia Infinite;
  • kończy się trochę za szybko.

Gdy w lipcu twórcy z Irrational Games zapowiedzieli fabularne rozszerzenie DLC do fantastycznego Bioshock: Infinite wśród fanów aż zawrzało z podniecenia. Oto bowiem zespół Kena Levine’a postanowił przenieść parę bohaterów z podniebnej metropolii Columbia, do wzniesionego na dnie oceanu Rapture, którego nie trzeba przedstawiać miłośnikom serii. Sam Levine określał Burial at Sea jako swoisty list miłosny do fanów, w którym znaleźć się miało sporo ciekawostek takich jak np. szczegóły pochodzenia Szczebiota. Dodatek zapowiadał się więc świetnie. Teraz, po ponad trzech miesiącach oczekiwania, wreszcie mogliśmy sprawdzić, co niesie ze sobą pierwsza z dwóch części detektywistycznej opowieści rozgrywającej się w morskich głębinach.

Gramy w BioShock Infinite: Burial at Sea - powrót do Rapture!

Gramy w BioShock Infinite: Burial at Sea - powrót do Rapture! [12:41]

Pierwsze fabularne DLC do tegorocznego BioShock Infinite to spełnienie marzeń wielu fanów serii. Jako Booker wraz z Elizabeth trafiamy do podwodnego miasta Rapture, jeszcze przed jego upadkiem. A znana z poprzednich odsłon BioShocka metropolia to przede wszystkim świetny styl artystyczny i nagradzające dociekliwość lokacje.

Od samego początku rozgrywki twórcy z bawią się w Burial at Sea konwencją. Historia rozpoczyna się jak klasyczna opowieść noir. W biurze detektywistycznym Bookera DeWitta pojawia się tajemnicza kobieta. Dama prosi bohatera o odnalezienie zaginionej dziewczynki Sally. Co ciekawe, detektyw musi ją znać i początkowo twierdzi, że dziecko nie żyje. Występującej tu w roli klasycznej femme fatale Elizabeth udaje się jednak przekonać Bookera, by podjął się wykonania zlecenia. Trop wiedzie do Sandera Cohena, kontrowersyjnego artysty, który ponoć wie, gdzie dziecko tak naprawdę się znajduje.

Równie tajemnicza co Elizabeth okazuje się sama gra. Nie wiemy bowiem co bohaterowie robią w 1958 roku i dlaczego zdają się być w tym samym wieku, co w czasie akcji Bioshock: Infinite, czyli w roku 1912. Ponadto w świecie przedstawionym w Burial at Sea Booker po prostu mieszka w Rapture. Wszystkie te dziwactwa wyjaśniają się na finiszu rozgrywki, jednak warto przy tym zaznaczyć, że w dodatek jest zdecydowanie przeznaczony dla tych, którzy ukończyli podstawkę. W innym wypadku czekają na nich spore spoilery, które na pewno zepsują efekt zaskoczenia, towarzyszący świetnemu zakończeniu Infinite.

Sklep z winylami. - 2013-11-11
Sklep z winylami.

Akcja Burial at Sea rozwija się podobnie do przygód Bookera w podniebnej Columbii. Początkowo mamy możliwość rozkoszowania się wycieczką po ulicach Rapture i podglądaniem życia mieszkańców podmorskiego miasta. Wrażenie robi oczywiście fantastyczny projekt otoczenia, utrzymanego w stylu art deco. Przechodnie komentują aktualne wydarzenia z życia miasta, w tle przygrywa jazzowa muzyka z epoki. Każdemu, kto grając w dwie pierwsze części Bioshock zastanawiał się, jak metropolia prezentowała się w latach świetności, początek DLC zdecydowanie przypadnie do gustu. Podobnie jak w Infinite sielankowy klimat ustępuje jednak atmosferze zagrożenia, gdy Booker i Elizabeth trafiają do opanowanego przez Genofagi, opuszczonego domu towarowego, w którym znajduje się ponoć zaginiona Sally.

Elizabeth przeszła małą metamorfozę. - 2013-11-11
Elizabeth przeszła małą metamorfozę.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Sniper Elite III stara się połączyć elementy skradanki i strzelaniny rzucając nas na mniej znany front II wojny światowej. Sprawdzamy, czy północna Afryka to strzał w dziesiątkę.  recenzja gry

Grand Theft Auto IV - Tryb multiplayer

Grand Theft Auto IV - Tryb multiplayer

Tym razem dżentelmeni z Rockstar podeszli do tematu z nieporównywalnie większą werwą. A to przełożyło się na niezłą porcję naprawdę udanej zabawy wieloosobowej.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2014-03-20 - 279591BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2014-03-20 - 279590BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273157BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273156BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273155BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273154BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273153BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273152BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273151BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode One - screen - 2013-11-12 - 273150

komentarze czytelników (37)


NBlast  2013-11-11 - 19:32

Jako fan całej serii z "Shock" w nazwie... Bioshock Infinite był porażką na niemal całej linii. Ezia, prezentacja i fabuła była całkiem spoko, ale całka reszta została podporządkowana koszmarnemu gameplayowi rodem z CoDa. Ta seria to eksploracja, rożne style rozgrywki i nastawienie na wykorzystanie znalezionych zasobów, a nie durna strzelanina.

TobiAlex  2013-11-11 - 23:09

NBlast a to ciekawe, bo właśnie eksplorowałem i używałem różnych stylów walki właśnie w BioShock Infinite.

NBlast  2013-11-12 - 10:33

TobiAlex @ To teraz quiz dla ciebie... - Czy w Infinite możesz scraftować sobie przedmioty ze smieci znalezionych na planszy? - Czy w Infinite możesz zmieniać typy amunicji? - Jak "ubrania" z Infinite prezentują się w porówaniu z Tonicami z pierwszych Bioshocków - Czy "wigory" maja trzy stopnie upgradów, które mocno modyfikują korzystanie z nich, jak plazmidy w Bioshocku 2 - Czy w Infinite możesz hakować zabezpieczenia? - Czy "wigory" w Infinite są na tyle zbalansowane, że maja swoje własne nisze? Czy otumanienie za pomocą kruków rzeczywiście różni się od Bronko? - Gdzie zniknęło ostrożne planowanie upgrade'ów przy ograniczonym zapasie ADAMa? - Czy Infinte ma przeciwników, których można po prostu ominąć? Fail na całej linii. Infinite to chrzczone wino

kevciu1  2013-11-12 - 10:38

NBlast +10000

mikecortez  2013-11-12 - 11:08

Chyba lepiej poczekac na drugi epizod i przejsc za jednym razem.

Inc44  2013-11-12 - 12:50

Problem z Bioshock : Infinite polega na tym, że dla weteranów serii gra jest słaba, a dla tych co zaczęli przygodę od tej części jest rewelacyjna. Ja należę do tej drugiej grupy, ale rozumiem fanów, bo gry mają kompletnie inne klimaty.

Amiga4ever  2013-11-12 - 13:06

Infinity fantastyczny, najlepsza gra ostatnich lat??? eee błąd w druku czy jaki pies

PETRAS-36  2013-11-12 - 13:33

@Inc44 A to dziwne, bo znam pozostałe części na wylot, a Infinite jest dla mnie grą roku.

Amiga4ever  2013-11-12 - 14:19

Gra roku to może być The Last Of Us albo GTA 5. Z shooterow to Metro 2033 last light. Infinity to jedna z najsłabszych gier tego typu. Nie rozumiem skad te wysokie noty i zachwyty :/

mafioso12  2013-11-12 - 17:14

Zachwyty się biorą stąd, że gimbaza zobaczyła kobietę w grze i mają mokro w gaciach. Ot cała tajemnica ;D

Dreamy  2013-11-12 - 17:36

26 - GTA V i Metro Last Light to najsłabsze gry tego roku. Jeden to przereklamowany sandbox, drugi to budżetowy, niedorobiony fps. Nie rozumiem skad te wysokie noty i zachwyty :/ 27 - bzdurniejszej teorii, dawno nie słyszałem, czekam na więcej

Lilsem  2013-11-13 - 18:45

Racja, dla mnie też Infinite jest co najwyżej na 6/10. Grą roku u mnie pozostaje Last Light. Doskonały klimat, świat, przyjemne strzelanie, dobra fabuła szczególnie gdy ktoś jest fanem książek. A co ma do zaoferowania Bioshock? Ciekawą fabułę pod koniec i monotonne strzelanie.

JAX-Y  2013-11-13 - 18:54

Nie no, ja jestem zachwycony tym DLC, aczkolwiek tak jak kolega wspomniał, podstawka jest najlepsza, ale nie do końca... W DLC nie podobał mi się brak klimatu z Bioshock'a jedyneczki, gdzie się łaziło po tych automatach, żeby wszystko uzupełnić, arsenał, zdrówko. Tutaj też, ale w jedynce miało się pod rączką pięć apteczek, których można było użyć, zbierało się i używało kiedy chciało. Tutaj czyli w ogóle w Infinite, jak zdrowie się kończy... To się kończy i trzeba znaleźć szamę, albo wyrwę z pateczką. Szkoda, że tych apteczek nie da się zbierać! No i karabin ma zbyt mały magazynek, trochę mnie to wkurzało... Bioshock to fajna ogólnie gra, ale posiada też rażące minusy.

JAX-Y  2013-11-13 - 19:02

Mam Season pass, więc dodatek mam za darmo i jestem bardzo zadowolony, polecam. Chociaż ja dodam od siebie, że byłem tak przesiąknięty Bio 1 i 2, że trudno mi się było przestawić na mechanikę Bioshock Infinite, no bo tutaj jest jednak trochę inaczej.

VicFirth  2013-11-13 - 19:05

mam Season pass, więc dodatek mam za darmo

komenty  2013-11-14 - 11:55

Zgadzam się z oceną. Miło jest wrócić do Rapture, ale gry nie da się porównać z pierwotną kampanią. Większość Polaków pewnie dostaje ten dodatek za darmo (Season Pass był dołączany w wielu miejscach do gry), ale jeśli nie to polecałbym raczej jego zakup niż kupowanie DLC osobno (20 euro kontra 15 euro). To dopiero pierwsza część tej wycieczki, czeka nas jeszcze kolejna i nie ma sensu kupowania tylko pierwszego DLC.

JAX-Y  2013-11-14 - 23:07

Mnie wkurza tylko to, że ta inteligencja Elizabeth jest strasznie wkur**jąca, jak ona gdzies stanie w ciasnym pomieszczeniu to nie ruszy się w ogóle! I wyjść nie można.

R‹ud›Y  2013-11-16 - 23:39

Niezły dodatek, ale tyle ich pracy poszło w sumie na marne. Lekko ponad 2 godziny to trochę przesada, a zwiedziłem wszystkie zakamarki i otworzyłem wszystkie zamki.

Xartor  2013-11-17 - 00:10

No to w jaki sposób zginiemy w następnym dodatku? Podpalenie?

rafito  2013-11-18 - 15:28

Bioshock Infinite jest najgorsza z dotychczasowych czesci. Pierwszy Bioshock jest najlepszy.