ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Monaco: What's Yours Is Mine - idealny gangsterski skok na kasę

Ponad trzy lata Andy Schatz pracował nad planem skoku doskonałego – tytułem, którego zapragnęliby gracze. W recenzji Monaco, symulatora czteroosobowego gangu włamywaczy, donosimy, że plan się powiódł.

8 maja 2013 9.0/10
• strony :123
PLUSY:
  1. klimatyczny symulator włamywaczy;
  2. ponad 30 misji, które można przejść w pojedynkę lub w grupie;
  3. genialny pomysł na rozgrywkę – prostota i swoboda w jednym;
  4. pierwszorzędny tryb kooperacji;
  5. świetna grafika i muzyka – w swojej kategorii.
MINUSY:
  1. sporadyczne błędy (dwa razy gra się zablokowała).

Osobom, które nie śledzą sceny gier niezależnych, Monaco: What's Yours is Mine może wydać się czymś zaskakującym, świeżym i niespodziewanym. Przecież to zabawna, dwuwymiarowa wersja takiego Ocean's Eleven lub – żeby było bardziej swojsko – Gangu Olsena. Gra o grupie charyzmatycznych przestępców organizujących śmiałe skoki rabunkowe. Tak naprawdę na Monaco wielu czeka już od dobrych kilkudziesięciu miesięcy. Produkcja została pokazana jeszcze trzy lata temu i dość szybko znalazła grono wiernych wyznawców, kibicujących Andy’emu Schatzowi, głównemu sprawcy całego zamieszania. Takie zainteresowanie jeszcze przed premierą ma swoje dobre i złe strony: zapewnia rozgłos, ale oznacza też spore wymagania fanów. Spełnienie wygórowanych, narastających przez lata oczekiwań łatwe nie jest, o czym przekonał się niejeden producent.

Grupa charyzmatycznych kryminalistów rusza na łowy – klimat produkcji jest pierwszorzędny.

Grupa charyzmatycznych kryminalistów rusza na łowy – klimat produkcji jest pierwszorzędny. [1:28]

Monaco z niesamowitą gracją i lekkością spełnia wszystkie pokładane w nim nadzieje i bawi jak mało co. Przed Wami jedna z najlepszych i zarazem najzabawniejszych gier gangsterskich w historii. A przy okazji wymagająca, chaotyczna i wciągająca na długie godziny zabawa kooperacyjna.

Gotowi do skoku

W Monaco poznajemy dwa główne scenariusze rozbite na ponad 30 misji. Każda z nich jest typowo gangsterską akcją (skokiem na jubilera, próbą wydostania kumpla z paki lub ucieczką przed władzami), w której mogą wziąć udział maksymalnie cztery osoby. Aspekt fabularny okazuje się tu w zasadzie najmniej ważny i nie trzeba go śledzić, by się dobrze bawić. Warto jednak poświęcić chwilę krótkim dialogom przed zadaniami, bo stanowią one przezabawną lekturę. Twórcy wykreowali dość typowe dla podobnych historii postacie – prostego mięśniaka, femme fatale czy wyrafinowanego „dżentelmena” – ale podali je w sposób lekki, żartobliwy i sympatyczny. Pasujący świetnie do oszczędnej, niestroniącej od pikselowych środków wyrazu grafiki, która automatycznie daje efekt świadomego pastiszu. W historyjkach poświęconych kolejnym herosom nie brak też nagłych zwrotów akcji, które zaskakują nie tylko fabularnie, ale również zmianą stylu rozgrywki. Pamiętajmy, że mówimy o przestępcach, dla których lojalność jest kwestią raczej umowną.

Postacie mają własne osobowości – zwykle dość zabawne. - 2013-05-08
Postacie mają własne osobowości – zwykle dość zabawne.
Recenzja gry Monaco: What's Yours Is Mine - idealny gangsterski skok na kasę - ilustracja #3

Drużyna: The Locksmith

  1. Ekspert w sprawie infiltracji.
  2. Potrafi błyskawicznie otwierać zamki.
  3. Dzięki niemu poruszanie się po budynku i ucieczka przebiegną bezproblemowo.

Te proste zabiegi sprawiły, że szybko polubiłem bohaterów i bohaterki reprezentowanych w menu głównym przez zaledwie kilka pikseli. A mówią, że do budowania emocji i więzi między graczem a grą potrzeba wielu polygonow. Nieprawda. Wystarczą dobrze napisane dialogi, zbitka punkcików na ekranie oraz humor. Za pomocą tekstu stworzonego ze świadomością tego, gdzie zostanie umieszczony (w grze), zbudowano takie legendy jak Final Fantasy VII czy Chrono Cross. Tak swoją moc przypieczętowuje także Monaco.

Pamiętam, że kiedy pierwszy raz zobaczyłem filmik z Monaco, kompletnie nie miałem pojęcia, co dzieje się na ekranie. Tym bardziej zaskakuje fakt, jak łatwo wchodzi się w to dwuwymiarowe pretendowanie do miana przestępcy doskonałego. Łatwo się wchodzi, ale trudno wychodzi, bo przy Monaco możesz obiecywać sobie wczesne pójście spać, jednak gdy tylko znajdzie się godna grupa do zabawy w gang, wszelkie plany przestają mieć znaczenie (pozdrawiam ludzi, którzy odpowiadają za moje zarwane noce w ostatnim czasie). Ale pomówmy najpierw o samej rozgrywce, bo to ona stanowi główną zaletę Monaco i broni się nawet w obecnym w tytule trybie solowym.

Czerwone łapki to przeciwnicy widziani przez zwiadowcę. - 2013-05-08
Czerwone łapki to przeciwnicy widziani przez zwiadowcę.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC. Dotyczy również wersji X360
inne
Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Shinji Mikami, twórca klasycznej serii Resident Evil wraca z nową marką. The Evil Within pełnymi garściami czerpie z czwartej części „rezydentnego zła”, jednak robi to tak, jakby czas stanął w miejscu i nie zmienił się sposób projektowania gier.   recenzja gry

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Po kilku latach przerwy uniwersum pełne ksenomorfów ponownie wraca na dyski graczy. Obcy: Izolacja znacznie bardziej przypomina to, za co fani pokochali pierwsze filmy, ale jednocześnie jest pełen skaz i niedociągnięć.  recenzja gry

Recenzja gry Borderlands: The Pre-Sequel! - Destiny na wesoło

Recenzja gry Borderlands: The Pre-Sequel! - Destiny na wesoło

Po rewelacyjnym Borderlands 2, przed kolejną odsłoną serii stało szalenie trudne zadanie. Historia Przystojnego Jacka jest nie lada gratką dla fanów uniwersum, ale czy to wystarczyło abyśmy w nowej części odlecieli w kosmos?  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260817Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260816Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260815Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260814Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260813Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260812Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260811Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2013-05-08 - 260810Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2012-02-27 - 232815Monaco: What's Yours Is Mine - screen - 2012-02-27 - 232814

komentarze czytelników


Dariusxq  2013-05-08 - 15:34

Nikogo

wladsenty  2013-05-08 - 17:24

Dziewiątka to lekka przesada, ale jakieś 8 z minusem jak najbardziej. Gra wypas.

Zdenio  2013-05-08 - 17:45

Cudna gra, wciąga. W co-opie ze znajomymi wychodzą fajne akcje skradankowe, ale można też grać bezstresowo i chaos też fajnie wygląda podczas misji :P Miłe indie-zaskoczenie, prawie jak Hotline w ubiegłym roku.

BlackBean  2013-05-08 - 17:47

Wie ktoś ile ta gra kosztuje?

Kherlon  2013-05-08 - 18:52

10,99€ na steamie.

taranssj4  2013-05-08 - 19:13

Gdy zobaczyłem tę ocenę od razu pomyślałem że recenzował ją Hed. Nie od dzisiaj wiadomo że ma on słabość do tego typu gier:) Myślę że dla szarego codziennego gracza trzeba odjąć conajmniej jedno oczko:)

Niezmordowany  2013-05-08 - 19:39

Czy na Intel HD2000 poleci? Kooperacja jak rozumiem przy jednym kompie?

sztu3  2013-05-08 - 23:24

Hed lubuje sie w takich perelkach;)

Gregov  2013-05-11 - 07:41

Gierka fajna, lekka i przyjemna. Kooperacja możliwa przy jednym kompie a także z kolegami przez steam. Opłaca się złożyć z chętnymi kolegami na grę i kupno Four-Packa.

Nolifer  2013-05-23 - 00:54

Jak kiedyś będzie -50% na steam to na pewno kupię :)

Człowiek Suchar  2013-06-13 - 19:39

SUPER, SUPER I SUPER