ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - pustkowia dla piratów

Pierwszy dodatek do Borderlands 2 daje dokładnie to, czego oczekujemy po rozszerzeniach - tonę nowej zawartości. Chluba dla DLC!

13 stycznia 2013 8.0/10
• strony :12
PLUSY:
  • dodatek wyładowany po brzegi zawartością;
  • raj dla miłośników lootu;
  • trzeci pojazd – poduszkowiec;
  • kilka zupełnie nowych przeciwników i ciekawi bossowie;
  • świetnie zaprojektowane i różnorodne lokacje;
  • wynagradzająca wysiłek końcówka;
  • dwie misje raidowe po ukończeniu kampanii.
MINUSY:
  • fabuła, brak wyrazistych, zapadających w pamięć postaci;
  • słabe zadania poboczne.

Druga odsłona cyklu Borderlands to w opinii wielu najlepszy produkt firmy Gearbox Software, jaki kiedykolwiek ujrzał światło dzienne i nic w tym dziwnego – Amerykanie wyciągnęli lekcję z błędów popełnionych w pierwowzorze i spłodzili sequel totalny, który bez poczucia wstydu mógł stanąć w szranki o miano najlepszej strzelaniny ubiegłego roku. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzedniej gry, twórcy zaplanowali rozwijanie swojego dzieła w czterech płatnych dodatkach. Z racji tego, że trzeci z nich zadebiutuje na rynku lada moment, jest to dobra okazja, by przyjrzeć się poprzednim dwóm rozszerzeniom, które dotąd nie były przez nas szerzej omawiane, a są dostępne od dłuższego czasu. Na pierwszy ogień pójdzie wydana jeszcze w październiku przygoda o nazwie Captain Scarlett and Her Pirate’s Booty.

Witamy w bezludnym raju. - 2013-01-13
Witamy w bezludnym raju.

Po kupieniu i zainstalowaniu dodatku na mapie świata pojawia się zupełnie nowy obszar: Oaza. Niedostępne w podstawce terytorium możemy na dobrą sprawę odwiedzić już na początku rozgrywki – wystarczy skorzystać z pierwszego punktu szybkiej podróży, który znajduje się w zimowej kryjówce Claptrapa. Wizyta niedoświadczonego bohatera w skąpanym w słońcu kurorcie na nic się jednak nie zda. Autorzy ustawili doświadczenie wrogów na czternastym poziomie, co oznacza, że zaczynających od zera graczy kilkugodzinna rozgrzewka w zwykłej kampanii niestety nie ominie.

Pod względem objętości Captain Scarlett and Her Pirate’s Booty prezentuje się imponująco – można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że pod względem skali dodatek ten niczym nie ustępuje rozbudowanym rozszerzeniom sprzed epoki DLC i ośmiesza producentów, próbującym wciskać różnego rodzaju badziewie za wygórowane kwoty. Na żądnych nowych przygód śmiałków czeka aż osiem nowych i rozległych lokacji, dziewięć misji wchodzących w skład głównego wątku fabularnego i szesnaście nieobowiązkowych zadań pobocznych, przy czym jedno z nich (poszukiwanie pirackich skarbów) występuje pięciokrotnie, za każdym razem w innym obszarze. Na tym zabawa się nie kończy. Po zakończeniu złożonej z ośmiu rozdziałów kampanii, w Oazie odblokowywane są dwa scenariusze raidowe dla bardzo doświadczonych bohaterów, koncentrujące się na ubiciu piekielnie wymagających bossów. Ich zniszczenie nagradzane jest nie występującymi w podstawce kryształami (Seraph), za które można kupić unikatowy oręż, oznaczony kolorem różowym. Zaliczenie wszystkich atrakcji przygotowanych przez autorów to wyzwanie na co najmniej dziesięć godzin.

Anchorman – zupełnie nowy przeciwnik. - 2013-01-13
Anchorman – zupełnie nowy przeciwnik.

Najsłabszym elementem dodatku jest sama kampania, która po wydarzeniach, jakich byliśmy świadkami w „dwójce”, nie robi już niestety wielkiego wrażenia. Fabuła koncentruje się na poszukiwaniach legendarnego skarbu - jego położenie wskaże nam tajemniczy kompas, który trzeba najpierw poskładać z rozrzuconych tu i ówdzie części. Brak w Captain Scarlett and Her Pirate’s Booty dobrze nakreślonych i wyrazistych postaci – jedynie mocno popaprany Shade i zakochany po uszy Herbert dają radę, ale to bohaterowie drugiego planu, którzy pojawiają się dosłownie na chwilkę i w gruncie rzeczy niewiele wnoszą do opowiadanej historii. Odrobinę zawieść można się też na pirackiej otoczce, która teoretycznie powinna napędzać ten produkt. Nieco inaczej wyobrażałem sobie przeniesienie morskich rozbójników do Borderlandsowych klimatów, choć trzeba uczciwie przyznać, że w tym względzie produkt firmy Triptych Games ma też swoje dobre momenty.

W rafinerii czekają na nas roboty Hyperionu. - 2013-01-13
W rafinerii czekają na nas roboty Hyperionu.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Sniper Elite III stara się połączyć elementy skradanki i strzelaniny rzucając nas na mniej znany front II wojny światowej. Sprawdzamy, czy północna Afryka to strzał w dziesiątkę.  recenzja gry

Recenzja gry The Last of Us - niemal doskonały exclusive na PS3

Recenzja gry The Last of Us - niemal doskonały exclusive na PS3

Niebanalni bohaterowie w świecie pełnym przemocy, ale i nadziei na lepszą przyszłość. Niebanalni autorzy ze studia Naughty Dog, czyli jedna z najlepszych ekip tworzących gry na konsole marki PlayStation. Oto exclusive prawie doskonały.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-16 - 249339Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-16 - 249338Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-16 - 249337Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-16 - 249336Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-16 - 249335Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-16 - 249334Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-15 - 249309Borderlands 2: Captain Scarlett and Her Pirate's Booty - screen - 2012-10-15 - 249308

komentarze czytelników


U.V. Impaler  2013-01-13 - 14:47

Tak, wiemy że późno, ale: a) za rogiem trzeci dodatek, jest to doskonała okazja żeby przypomnieć poprzednie dwa; b) trzeba nadrobić zaległości; c) dobrze mieć porównanie wszystkich dodatków; d) lepiej późno niż wcale.

gnoll  2013-01-13 - 14:50

Mały błąd w recenzji - poduszkowiec nie ma miotacza pił (albo karabinu maszynowego ? Nie pamiętam już), a miotacz harpunów, który ma ładunek wybuchowy z dwusekundowym zapalnikiem.

Marcines18  2013-01-13 - 15:03

Kiedy wyjdzie spolszczenie do borderlands 2?

U.V. Impaler  2013-01-13 - 15:04

gnoll ---> Aj, zawiodła pamięć :) Dzięki.

JOY  2013-01-13 - 15:06

No włąśnie tak czytam i czytam, a tu przecież powinna być recenzja Sir Hammerlock’s :) Wybaczam jednak, mimo że jestem posiadaczem Season Pass to jeszcze nie zacząłem...... żadnego... po prostu 2gi raz gram podstawe :) Pozdrawiam maniaków bordela ! Swoją drogą nie wiem czy pisaliście już o tym http://www.gearboxsoftware.com/ @down - ale masz wybór... możesz polonizować albo nie..... dla tych co ang. uczyć się nie chcą lepszy rydz niż nic :)

Invader01  2013-01-13 - 15:10

@Marcines18 Mam nadzieję, że nigdy. Spolszczenie do pierwszej części to jedno z najgorszych i najbardziej spóźnionych spolszczeń jakie widziałem.

AaronBlake  2013-01-13 - 15:14

Marcines18 jeśli chodzi o spolszczenie to ma wyjść w tym roku, i to raczej w drugiej połowie. Co do DLC, jest naprawdę dobre szczególnie jeśli brać pod uwagę zapowiedź najnowszego DLC do Black ops. Długie i ja osobiście nie nudziłem się ani przez chwilę.

Marcines18  2013-01-13 - 17:24

Umiem angielski, co nie oznacza że zrozumiem 100% tekstu, a jak już gram w jakąś grę to lubię ją przejść na 100%.Dzięki za odpowiedzi.

Kąsacz  2013-01-13 - 19:50

"co nie oznacza że zrozumiem 100%" Google translator, jeżeli rzeczywiście nie rozumiesz pojedynczych słów :P

avandril  2013-01-13 - 21:00

Szczególnie, że w Borderlands jakimś bardzo trudnym słownictwem nie operują ( o ile sobie właczysz napisy), bo rozumienie takiego Scootera ( gada jak redneck) bez napisów do najprostszych nie należy;). W ogóle się dziwię, że tyle ludzi zawsze domaga się polonizacji, przecież angielski w szkole jest od 5(?) klasy prznajmniej.

Alt3ir  2013-01-13 - 21:23

Z moich szkolnych doświadczeń wynika iż ten szkolny angielski nie zawsze potrafi przynieść jakieś "owoce". Osobiście nauczanie języka Szekspira w obu szkołach ( w podst. miałem niemiecki... ) było w moim przypadku do pupy i wiem iż to nie jest pojedynczy przypadek. Zaradziłem temu jednak w prosty sposób, odkąd zdałem sobie sprawę że niewiele z tego wyniosę zacząłem grać w gry i oglądać filmy w oryginalnym języku gdzieś tak od 15-stego roku życia. Najpierw napisy polskie, potem zaś napisy angielskie aż w ogóle nie potrzebowałem napisów. Skończyło się na tym iż w wieku 21 lat płynnie nawijam w owym języku a na studiach jestem jednym z lepszych. Polecam taką "chałupniczą" domową metodę jeśli w szkole organizacja nauczania pozostawia wiele do życzenia. Jedyne co będzie kulało w takiej metodzie to nasz "grammar" ale to łatwo nadrobić w domu. Co do dlc to bardzo się cieszę iż w końcu ktoś potrafi wydać coś co warto kupić. Myślę nawet iż poczekam aż już wyjdą wszystkie i wtedy wezmę się za całość.

Kajdorf  2013-01-13 - 23:00

Tylko żeby w końcu podnieśli limit lvl, bo max już dawno mam a jeszcze żadnego DLC nie zrobiłem. Więc pozostaje jedynie fabuła, a to wg mnie tylko połowa zabawy. Jaki sens przechodzenia map jeśli nic z tego nie mam, bo przedmioty są z niższego poziomu.

9.0

Sasori666  2013-01-14 - 12:29

avandril>>> nie każdy miał angieslki wiele osób ma niemiecki w tym i ja a teraz nic praktycznie nie pamiętam bo niemiecki do niczego sie nie przydawał

Child of Pain  2013-01-14 - 12:45

[11][13] Mieliscie po jednym języku tylko? Ja w podstawówce angielski, potem gimnazjum i liceum doszedl niemiecki. Bla bla bla, wlasnie nauka i codzienna stycznosc z językiem daje dobry efekt zamiast zwykłego odbębniania i przepisywania zadań domowych w szkole. Dlatego sporo osob ma tak z niemieckim, jezyk sie nie podoba to co dopiero maja gdzies z tego korzystac na wlasna reke poza szkołą. Swoją drogą szkoda, Niemcy są stosunkowo blisko, praca czy jakiekolwiek wyjazdy a cześć z nas "nie będzie niemiec dzieci nam germanił".

Kajdorf  2013-01-14 - 12:50

Ja miałem ang, ale co roku mi się nauczyciel zmieniał. Za moich czasów to się do ang nikt nie przykładał, ani szkoła ani uczniowie. Drugim językiem był rosyjski, tutaj to co innego.

Alt3ir  2013-01-14 - 19:40

Child of Pain - Mówiłem o podstawówce, tam miałem tylko niemiecki, zresztą z tego co widzę Ty podobnie ( mianowicie jeden język ). Potem zaś zawsze był angielski + niemiecki. Ale jak mówiłem nauka języków w szkołach w moim przypadku pozostawiała wiele do życzenia więc nauczyłem się samemu łącząc to z przyjemnością. Pamiętam jak część osób wtedy twierdziła ( a przynajmniej się tego domyślałem ) - tak mówi bo jest leniwy i mu się nie chce. Jak widać tego typu "lenistwo" popłaca bo oglądam sobie dzięki temu filmy w oryginalnym podkładzie bez napisów, zaś na studiach biorę udział w angielskojęzycznych wykładach a nigdy nikt mnie za bardzo nie uczył języka. Samouk :).

Child of Pain  2013-01-14 - 19:45

[16] Ja podobnie tylko w innej kolejnosci, przywiezienie komputera przez wujasa i angielskie wersje jezykowe daly jakas swobode oraz przyzwyczajenie do jezyka, gdzie nauczycielka w podstawowce sie pytala czy chodze z bratem chodzimy na kursy w szkole jezykowej. Filmy, seriale zawsze preferowałem z napisami zeby miec orginalne głosy i oczywiscie sie osluchac z jezykiem. Jednak jezeli chodzi o Borderlands to faktycznie prosta gra, tak jak diablo czy inne hack'slashe lub slashery prosty, w miare bezproblemowy material do ogarniecia jezyka.

Nolifer  2013-01-26 - 23:57

Jak na dzisiejsze dodatki DLC ten jest bardzo urozmaicony , za co chwała twórcom .