ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej
Recenzja FTL: Faster Than Light - kosmicznej gry RPG typu roguelike
Stworzone przez dwuosobowe studio Subset Games FTL: Faster Than Light udowadnia, że niszowe produkcje finansowane przez Kickstarter bez problemu potrafią zawalczyć o odbiorcę, a przy okazji – robią to z klasą.
17 września 2012
• Terrag (gry-online.pl)
8.0/10 • strony :12
PLUSY:- klimat, któremu towarzyszy wrażenie zaszczucia;
- interesujący i dobrze zrealizowany model walki;
- rozwinięta warstwa taktyczna;
- załoga i wyposażenie potrafiące diametralnie zmienić charakter rozgrywki;
- decydujący wpływ czynnika losowości;
- każda partia jest inna;
- masa rzeczy do odblokowania.
MINUSY:- wyjątkowo krótka kampania;
- pewna powtarzalność – rozgrywka ogranicza się niejako do „dwóch ekranów”.
Kiedy na początku tego roku Justin Ma i Matthew Davis z pomocą serwisu Kickstarter rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na swój nowy, debiutancki projekt o nazwie FTL: Faster Than Light, nie ustawili poprzeczki zbyt wysoko. Podczas gdy koledzy z branży niejednokrotnie na starcie proszą o setki, a nawet miliony dolarów, dwójka młodych deweloperów oszacowała, że do ukończenia tytułu potrzebuje „jedynie” dziesięciu tysięcy. W tamtej chwili chyba nikt nie spodziewał się, że w międzyczasie uda się im zgromadzić wierną tej produkcji społeczność i zebrać ponad 2000% zadeklarowanej kwoty.
FTL to pozycja wyjątkowa. Zrealizowana w ascetycznej oprawie wizualnej, która przywodzi na myśl raczej starsze dzieła, nie tylko należy do niezbyt popularnych w dzisiejszych czasach gier roguelike, ale dodatkowo umiejscawia akcję w przestrzeni kosmicznej. Znajdziemy tu wszystkie elementy typowe dla gatunku z ponadprzeciętnym poziomem trudności i olbrzymim wpływem losowości na czele. Niejednokrotnie, nawet na samym początku przygody, przyjdzie nam walczyć o przetrwanie, a pechowy dobór odwiedzanych sektorów i dostępnego w rozgrywce wyposażenia zaowocuje widmem tak zwanego permadeath – unicestwienia, od którego nie ma odwrotu. Tytuł pod tym względem jest niezwykle surowy – system zapisu rozgrywki w dowolnym momencie właściwie nie istnieje. Przegrałeś? Zacznij od nowa.
Fabuła stanowi tylko wyjątkowo subtelne tło wydarzeń – jesteśmy ostatnią nadzieją dla Galaktycznej Federacji, trwającej w odwiecznym konflikcie z Rebeliantami. Nasz statek wszedł w posiadanie kluczowych dla Federacji danych i musi jak najszybciej dostarczyć je do dowództwa. Problem w tym, że Rebelianci są w pełni świadomi sytuacji, dlatego też każdy nasz ruch przybliża widmo nadchodzącego przeciwnika i potęguje zagrożenie. Tym sposobem rozpoczyna się śmiertelny wyścig z czasem, który towarzyszy nam przez całą rozgrywkę, stając się przy okazji gwarantem, że nie zabawimy w jednym sektorze zbyt długo, grindując radośnie co popadnie.
Rozgrywce towarzyszy niespotykany klimat i właściwie od pierwszych minut nasuwają się skojarzenia z takimi pozycjami jak Star Trek, Firefly czy Battlestar Galactica. Wcielamy się w kapitana kosmicznego statku i obejmujemy pełną kontrolę nie tylko nad załogą, ale również nad każdym podzespołem i elementem uzbrojenia, a nawet śluzami, otwarcie których w jednej chwili powoduje dehermetyzację pokładu. Zarządzanie własnym statkiem do łatwych, niestety, nie należy, dlatego też stosunkowo szybko doceniamy aktywną pauzę. Zatrzymywanie rozgrywki to sztuczka, którą będziemy stosować stale, bowiem niemal każda potyczka wymaga dużego skupienia i doskonałej synchronizacji wykorzystywanego przez nas uzbrojenia. Nie wystarczy, że wystrzelimy, ważny jest też odpowiedni moment, a właściwie momenty, zważywszy, że niejednokrotnie pukawek jest więcej, a do przebicia się przez tarczę ochronną przeciwników potrzeba sporej siły ognia. Oczywiście każdy wystrzał został odpowiednio udźwiękowiony, co niejednokrotnie ratuje nam skórę, ostrzegając np. przed rakietami. Warstwa audio sprawdza się zresztą znakomicie, alarmując o każdym wydarzeniu, które wymaga uwagi, i umilając eksplorację kosmosu kawałkami typowymi dla klimatów SF.

Przez cały czas czujemy na karku oddech nadciągających Rebeliantów.
W gestii gracza leży odpowiednie rozdysponowanie dostępnych zasobów, wśród których znajdziemy służący do rozwoju podzespołów złom, amunicję w postaci rakiet potrzebnych do zainstalowanych na pokładzie wyrzutni oraz zdalne drony. Każdy z wykorzystywanych podzespołów do prawidłowego funkcjonowania wymaga określonej ilości energii, którą w każdej chwili możemy dynamicznie przydzielać. Sęk w tym, że początkowo reaktor statku nie jest zbyt wydajny, w związku z czym niewykluczone, że będziemy musieli zdecydować, czy ważniejsze jest uaktywnienie kolejnego działka laserowego i wykończenie przeciwnika, czy może jednak nieustanna produkcja tlenu na naszym pokładzie? Wszystkiego naraz oczywiście mieć nie można, dlatego też odpowiednie zarządzanie zasobami odgrywa tu piekielnie ważną rolę.
Walka stanowi główną atrakcję, a zarazem jedną z najmocniejszych stron FTL. Przy każdej potyczce mamy bezpośredni wgląd w wyposażenie wroga. Przy odrobinie wprawy – uczymy się rozpoznawać jego uzbrojenie po samym tylko wyglądzie. Baczna obserwacja zapalających się na jego broni kontrolek pozwala z kolei na odpowiednie rozłożenie energii, skutkujące wzmocnieniem tarczy czy też zwiększeniem szansy na unik poprzez przekierowanie większej mocy do silników. Prawidłowa ocena zagrożenia i odpowiednie przeprowadzenie kontrataku są o tyle ważne, że mamy tu naprawdę sporo możliwości. Do naszej dyspozycji (a także przeciwnika) oddano bowiem między innymi szybkostrzelne lasery przebijające osłony rakiety, których specjalne odmiany mogą wzniecić pożar na pokładzie wroga, działka jonowe czasowo dezaktywujące trafiane podzespoły i wiele innych. Odkrywanie kolejnych konfiguracji sprawia nie lada satysfakcję, kiedy w praktyce sprawdzamy ich skuteczność.

Abordaż zastosowany przez przeciwnika jest zjawiskiem równie częstym co nieprzyjemnym.
Tekst przygotowany na podstawie wersji
PC.
Tyle czekaliśmy, tyle wypatrywaliśmy i w końcu jest – nowe SimCity próbuje ponownie zdefiniować pojęcie wirtualnej symulacji budowy miasta. Udało się tylko częściowo. recenzja gry
Wargame: AirLand Battle to sequel niebojący się zmian – studio Eugen Systems zaryzykowało potężną rozbudowę mechaniki gry i jej skali, dzięki czemu otrzymaliśmy tytuł wręcz eksperymentalny. recenzja gry
Powtórzenie sukcesu Heroes of Might & Magic III jest zadaniem trudnym, o ile w ogóle wykonalnym. Wiedzą to doskonale Węgrzy z Black Hole, dlatego nie próbowali stworzyć klona słynnej „trójki”, ale na jej bazie opracować grę świeżą i interesującą. recenzja gry
komentarze czytelników (22)
sinbad78 2012-09-17 - 13:29
Gra mi się naprawdę super - jak na razie 6 sektor :)
the last devil 2012-09-17 - 13:35
Udało mi się dwa razy przejść ale zaledwie na easy. Niedługo przyjdzie pora przerzucić się na medium. Gra rewelacyjna, ale zdecydowanie trzeba lubić ten typ rozrywki (raz wywalamy komputer przez okno, a raz euforycznie się gibamy w fotelu ;)).
rivaal 2012-09-17 - 14:45
Kupiłem i niestety się zawiodłem. Brak wolnej ręki w eksploracji mnie troche dobija, ciągle trzeba uciekać, rozumiem, że dzięki temu mamy jakieś wyzwanie. Jest tu kilka swiezych rozwiazan ale wszystko sprowadza się do kilku kliknieć, gra mało rozbudowana i wg. mnie nie warta zakupu. Wiem, że może to nie idealne porownanie ale przy endless space bawilem sie duzo duzo lepiej
Ryslaw 2012-09-17 - 14:56
Bardzo, bardzo miła gra. Przypomina mi trochę klimatem starą paragrafówkę wydaną przez SKF pod nazwą "Kosmolot-Podróżnik".
Na razie udaje mi się dotrzeć maksymalnie do szóstego sektora grając na normalnym poziomie trudności, ale mam nadzieję, że kiedyś uda się skończyć.
12jonasz 2012-09-17 - 16:31
jedyną rozdzielczość, jaką obsługuje ta gra jest 1280x720 co niestety jest bardzo przykre i nie pozwoli komfortowo grać. Chyba, że o czymś nie wiem i wyszedł jakiś patch?
TobiAlex 2012-09-17 - 17:06
@ppawlak2
Cóż, nie przyglądałem się screenom w powiększeniu :D a w tych pomniejszonych wcale nie widać, że to jakaś prosta grafika :P Mój błąd, przyznaję :P
Asmodeusz 2012-09-17 - 17:20
Gra jest swietna, ale do perfekcji brakuje jej kilka rzeczy. Najwiekszym minusem IMO jest to, ze ostatni boss to tzw. "gear check" - bez odpowiedniego sprzetu nie podchodz. Jest kilka metod walki (bomby, rakiety, beam weapons, lasery, zabijanie wrogiej zalogi) - ale niestety w ostatniej walce KONIECZNIE trzeba miec jakis direct damage (laser/beam/cokolwiek) - zoltanskie shieldy + 4 normalne oslonki do zjedzenia. Do tego ostatniego bossa nie mozna pokonac wybijajac zaloge (jakies uhhh 11-12 ludkow) - trzeba przemielic mu hitpointy. Oprocz tego jest ciut malo encounterow (na oko bedzie okolo 70-100) wiec niektore powtarzaja sie non-stop (kosmiczne pająki... dostalem to cos 7x w jednej grze). Poza tym - gra prawie perfect. Jest od groma miejsca na rozwiniecie tej formuly (FTL2 czy cokolwiek) - nowe umiejetnosci zalogi (chociazby gaszenie pozarow?), nowe sub-skille, nowe rasy, wieksze statki (przydalyby sie takie z duza iloscia weapon slotow do obsadzenia). Anyways ode mnie gra moze dostac solidne 8/10 i znaczek jakosci "warto zagrac" :)
Jesli zas chodzi o narzekanie, ze gra jest "na czas" - gdyby tego nie bylo to gra bylaby zbyt prosta. W jednym dobrym runie mozna bez wiekszego hal ...
WrednySierściuch 2012-09-17 - 18:28
Jak znajdę chwilę to napewno zagram, choć wątpię by to miało porównanie do choćby takiego Transcendence
(darmowy rogalik, z zręcznościowym modelem walki, pewnym rozwinięciem pomysłu z tej gry jest płatna gra indie S.P.A.Z )
http://www.youtube.com/watch?v=bJqiHGceEzM
http://neurohack.com/transcendence/Downloads.html
Mimo ze gra nie jest już od dwóch lat rozwijana, to wciąż powstają do niej mody (i to naprawdę rozszerzające rozgrywkę, większość modów idzie na wersję 1.08 a-f )
http://xelerus.de/index.php?s=mod_search&mname=&aname=&sorta=1&sortb=1
EDIT
po namyśle >> 9$ ? ha więc zagram nie prędzej niż jak będzie w pakiecie Humble Indie Bundle :D
Dogon 2012-09-17 - 18:51
Dopiero co tę pozycję zakupiłem i rzeczywiście wciąga bardzo :)
Najgorsze są pożary i abordaż silnych jednostek wtedy gdy na pokładzie się pali a skanery są wyłączone :P... uff
Na normalnym poziomie jest dość trudno a na easy można pograć aby poznać troszkę grę i potestować sprzęt .
Jak dla mnie pozycja która ma potencjał nawet na wysoki budżet bo pomysł jest świetny.
Degnar* 2012-09-17 - 19:05
Pewnie, jeśli gra się sprzeda, niedługo doczekamy się DLC mniej więcej takiego jakie miał The Binding of Isaac czyli to samo tylko więcej, a w miarę rozsądnej cenie (tamto kosztowało gdzieś około 1.5 euro). Swoją drogą ostatni boss strasznie prosty jeśli ma się cloacking i coś co penetruje shielda do rozwalenia wyrzutni rakiet (jedyna broń która potrafi podczas tej walki namieszać).
A.l.e.X 2012-09-17 - 21:38
ta gra jest naprawdę dobra i tania, tylko czas gry w jedną rozgrywkę jest lekkim nieporozumieniem !
RudY 2012-09-17 - 23:53
Ale że co za krótki, za długi?
2H na rogala to jest akurat. Tym bardziej że po drodze masz szanse zginąć wiele razy
Za drugim podejściem doszedłem do bossa - faktycznie gear check. Na easy, z dobrze rozwiniętymi brońmi i cloakiem + 3x osłony + 5x załoga dobra rozwalił mnie w 30 sekund...
Ale sama gra jest całkiem ok, będzie dobra do pogrania na netbuku na wykładach itp
ganek 2012-09-18 - 00:08
Gra jest świetna, niesamowicie wciąga, mam tylko nadzieję, że nie znudzi się po kilkunastu razach ja zdarzenia zaczną się powtarzać, ale może twórcy wydadzą jakieś dlc :)
Doszedłem do bossa za trzecim razem na easy, niestety nie udało się wygrać. Wydawało mi się, że mam dość dobry statek i wyposażenie: 2x Burst Laser II, Heavy Laser, Artemis, drone do abordażu i 4x tarcze. Jak zaczął do mnie walić to w kilku pomieszczeniach wybuchł pożar, a ja bardziej zajmowałem się robieniem porządku na swoim statku niż walką, następnym razem będę lepiej przygotowany :)
Fett 2012-09-18 - 09:53
Rzeczywiście, gra jest świetna :) Jedyne co odrobinę w niej przeszkadza to brak czasu na to żeby odpicować sobie statek.
Papa Smerf 2012-09-19 - 01:40
Gra GENIALNA.
Czy jest to roguelike?
Losowy świat - tak
Uproszczona symboliczna grafika - tak
Śmierć kończy grę - tak
Poruszamy się korytarzami po "pokojach" - tak
Zbieramy znajdźki i walczymy z wrogami - tak
Jest turowość - tak (zgodnie z wikipednią to nie jest konieczne)
szef504 2012-09-19 - 07:37
Dla tych co chcieliby pograc na spokojnie bez scigajacej floty jest mod:
http://ftlwiki.com/wiki/Mods
Zamieniamy 1 plik i cieszymy sie z powolnej eksploracji
Tuminure 2012-09-19 - 08:01
Czy jest to roguelike?
Czy jest podobna do rogue - nie za bardzo.
eot.
Choć tak naprawdę - co za różnica, czy gra jest roguelike, czy nie?
gro_oby 2012-09-21 - 09:12
a mi się nawet na normalu udało, ale krążownikiem ludzkim ospreyem;] ale przyznbam ze miałem farta, dobre losowania eventów w 2 pierwszych rejonach i pożniej z górki. Ale tym statkiem łątwiej bo ma fajne działo, tylkotrzeba je szybko ulepszyć co by nie czekać minute na strzał:) a zestaw to 2x burts laser 2, wyrzutnia rakiet najpospolitsza i smal bomb. Bardzo fajnie taki zestaw działa;]
Eunuj 2012-09-22 - 00:50
Niewidzialność i unikanie pocisków to podstawa. Przeszedłem raz na easy i jakoś dalej mi się nie chciało. Całkiem ciekawa gierka, ale trochę mało rozbudowane eventy.
Nolifer 2012-10-01 - 02:08
Jeżeli każdy kickstarowy projekt tak będzie się dobrze rozwijał ,to jestem bardzo dobrej myśli .