ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Taniec z gwiazdami śmierci - recenzja gry Kinect Star Wars

Ci, którzy George'owi Lucasowi zarzucają brak spójnej wizji rozwoju uniwersum gwiezdnej sagi, mylą się bardzo. Wizja ta nie tylko istnieje, ale jest też od wielu lat bardzo konsekwentnie wprowadzana w życie. Kinect Star Wars jest tego dobrym przykładem.

17 kwietnia 2012 6.5/10
• strony :123

Kiedy rancor szaleje, nikt i nic nie jest bezpieczne.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Gwiezdne wojny – zgodnie z wizją George’a Lucasa i stworzonego przez niego koncernu – to rozrywka dla mas. Mają dostarczać bazy dla jak największej liczby produktów, które trafią do jak najszerszej rzeszy odbiorców. Niektóre – raczej nieliczne – skierowane są do fanów, którzy serię znają na wylot, inne mają przyciągnąć tych, którzy w najlepszym wypadku odróżniają Yodę od Vadera. Gra Kinect Star Wars leży gdzieś pomiędzy tymi dwoma biegunami, choć nieco bliżej jej do tego drugiego. Czy to źle? Nie do końca. Mimo to wielu domorosłych Jedi (lub Sithów) może poczuć się tą produkcją rozczarowanych – jeśli wręcz nie urażonych. Bo przecież widok Boby Fetta wyginającego się w rytm szlagieru ery disco YMCA Village People musi wywoływać skrajne reakcje, prawda?

Czy Boba Fett przewraca się w... sarlacu?

Zatańcz dla Jabby

PLUSY:
  • różnorodność rodzajów rozgrywki;
  • kampania dająca wrażenie uczestnictwa w filmie;
  • dobra współpraca z Kinectem;
  • niezliczone odniesienia do filmów i smaczki dla fanów;
  • nadaje się do gry solo i na imprezę.
  • tryb dla dwóch graczy z możliwością dołączenia w każdej chwili;
  • doskonała oprawa muzyczna.
MINUSY:
  • brak możliwości bezpośredniego sterowania mieczem świetlnym;
  • niezbyt zachwycająca, nieco przestarzała grafika;
  • płytka rozgrywka i powierzchowna fabuła;
  • krótka główna kampania;
  • niekiedy infantylny humor.

Nie, nieprawda – nie musi. W końcu fani Star Wars chlubią się tym, że od fanów Star Treka odróżnia ich przede wszystkim luz, poczucie humoru i dystans do samych siebie. Ale ponieważ -mimo tych deklaracji – to właśnie tryb taneczny wzbudza w fanach najsilniejsze emocje, zacznijmy recenzję właśnie od niego. Tym, którzy narzekają, że niszczy koncepcję całej gry, spieszę wyjaśnić, że jego pojawienie się wśród bardziej „poważnych” elementów zabawy zostało przez twórców sensownie wyjaśnione. Główne menu, w którym wybiera się tę aktywność, umieszczono w scenerii gmachu Archiwów Zakonu Jedi. Wraz z R2-D2 i C3PO – znanymi i lubianymi droidami – zostajemy oddelegowani do zadania polegającego na odzyskaniu uszkodzonych zapisów historycznych. Odtworzenie każdego z pięciu z nich wiąże się z osobnym trybem rozgrywki. Jak wyjaśnia gadatliwy robot tryb taneczny to wizualizacja nieodwracalnie uszkodzonych, przemieszanych plików. Dane historyczne zlały się z kroniką towarzyską, listą przebojów, kartą dań kantyny w Mos Eisley i autobiografią Lando Calrissiana (lub coś równie niedorzecznego). Jest nam więc jasno dane do zrozumienia – tego fragmentu zabawy nie należy traktować poważnie, bo to autoparodia serii, w której wszystkie chwyty są dozwolone.

A jak się w to gra? Można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z całkiem udanym klonem Dance Central. Sensor bardzo dobrze rozpoznaje gesty, a układy są dość zróżnicowane i nieprzesadzone. Taneczne areny prezentują się całkiem fajnie i pełne są mniejszych lub większych nawiązań do filmowej sagi. Gorsze wrażenie robią zaludniający je statyści i tancerze prowadzący. Za to muzyka – a więc być może element tu najistotniejszy – wypada całkiem przyzwoicie. Mamy 15 aranżacji znanych utworów, w których teksty piosenek zmieniono tak, by w humorystyczny sposób nawiązywały do uniwersum Gwiezdnych wojen. Humor nie jest może specjalnie błyskotliwy, konwencja miejscami trochę wymuszona, ale realizowana konsekwentnie. Podsumowując – wykonano to całkiem solidnie i opatrzono dość bogatym podkładem, dzięki czemu może się podobać. W sam raz, by urozmaicić imprezę. Cieszmy się zatem tą fajną (nieobowiązkową!) głupotką, zamiast kręcić nosem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry Assassin's Creed: Unity - Arno Dorian, zabójca nowej generacji

Recenzja gry Assassin's Creed: Unity - Arno Dorian, zabójca nowej generacji

Unity zabiera nas do pełnego przepychu i tłumów na ulicach Paryża. Jeszcze żadne wirtualnie miasto nie miało w sobie tyle życia, ile ma stolica Francji sprzed ponad dwustu lat. Obecność w trakcie zwiedzania obowiązkowa.  recenzja gry

Recenzja gry Far Cry 4 - strzelankowy sandboks niemal bez granic

Recenzja gry Far Cry 4 - strzelankowy sandboks niemal bez granic

Ubisoft wprost z tropików zabiera nas w Himalaje, do fikcyjnego Kyratu, rządzonego przez okrutnego Pagan Mina. Czy zmiana klimatu nie schłodzi aby za bardzo temperatury zabawy?  recenzja gry

Recenzja gry Assassin's Creed: Rogue - zmarnowana szansa templariuszy

Recenzja gry Assassin's Creed: Rogue - zmarnowana szansa templariuszy

Pierwsza gra poświęcona templariuszowi mogła wnieść mocny powiew świeżości do serii Assassin’s Creed. Niestety, odpowiedzialni za jej przygotowanie Bułgarzy sromotnie polegli w tej kwestii.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231319Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231324Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231323Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231322Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231321Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231320Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231318Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231317Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231316Kinect Star Wars - screen - 2012-02-08 - 231315

komentarze czytelników


Lothers  2012-04-17 - 13:10

W plusach dobra obsługa Kinecta, a AngryJoe w recenzji z oceną 3/10 mówił, że fatalna - komu wierzyć? No i w minusach chyba tragiczny polski dubbing...

Asmodeusz  2012-04-17 - 13:12

[2] Przeciez mozliwe jest aby kinect w jednej grze dobrze odwzorowywal ruchy uzytkownika a w innej nie...

Sasori666  2012-04-17 - 13:21

ja bym wierzył bardziej AJ i jego stwierdzeniu ze kinect nadaje sie tylko do gier tanecznych bo w taka scigałka jest na tym nie grywalna

K_Skuza  2012-04-17 - 13:32

Jak będzie kosztować ok. 100zł lub mniej - chyba kupię. Jeśli solo nie będzie mi się podobać to we dwoje (i więcej) na pewno będzie wesoło. :)

Lothers  2012-04-17 - 13:37

@Asmodeusz: ale właśnie ponoć w walce mieczem jest najgorzej...

Sasori666  2012-04-17 - 13:41

pamiętam jak prezentowali ilmiki z natala gdzie można była używać różnych przedmiotów np deskorolki tu powinien być potrzebny jakiś kij albo coś podobnego na 0,5m by można tym mieczem wymachiwać jak sie chce ...

Tlaocetl  2012-04-17 - 13:48

Bardzo fajna gra dla dzieci. Dla dorosłych może trochę zbyt infantylna, ale na imprezę świetna!

nagytow  2012-04-17 - 14:07

Uh... http://d.yimg.com/nl/search/site/player.html#vid=28814983

A.l.e.X  2012-04-17 - 15:36

I tak daliście ocenę mocno zawyżoną, ale niech będzie, w końcu to pierwsze SW na kinecta, mimo tego, że powyżej wieku 3 lat, gra zamiast bawić i śmieszyć, to wywołuje politowanie.

Mruqe  2012-04-17 - 15:53

@Lothers & Sasori666: Zazwyczaj zgadzam się z Angry Joe'm, ale tym razem mam wrażenie, że trochę go poniosło. Oglądałem recenzję i muszę powiedzieć, że Joe naprawde kiepsko radził sobie z grą. Może źle ustawił kinecta, może po prostu irytowało go sterowanie - grunt powiedzieć, że w tę grę naprawdę da się grać o wiele lepiej. Fakt - walka na miecze wypada słabo, ale to raczej wina durnej koncepcji tego modułu, a nie sprzętu. To, że w różnych trybach kinect działa raz lepiej, raz gorzej obrazuje tylko fakt, że gra, nad którą pracowało tak wiele różnych studiów zwyczajnie stała się niespójna i nierówna. A wyścigi, wbrew temu, co mówi Joe, nie tylko są grywalne ale też bardzo solidnie zrobione. Tu kinect spisuje się lepiej niż w głównym trybie. ...

Święty!  2012-04-17 - 18:19

Ej no, akurat taki urok recenzentów z Channel Awesome że zazwyczaj wszystko jadą od góry do dołu bardzo krytycznie. Ale to przynajmniej dobra odmiana od super uber zachwytów nad każdym gniotem, jakie się uprawia w dużych serwisach o grach.

Lothers  2012-04-17 - 18:51

Od kiedy obiektywne mówienie prawdy to "jechanie"?

poczciwina  2012-04-17 - 19:02

Dla mnie ta gra to kolejny dowód na to, że ten cały kinect (i move) do grania się nie nadają. Prędzej widzę w kinekcie możliwość zastąpienia np. pilota do telewizora. Gierki są słabiutkie, a człowiek "grający" za pomocą kinecta wygląda jak kretyn.

Święty!  2012-04-17 - 19:10

No bo NIE JEST obiektywne? Recki ludzi z ChA są bardzo subiektywne. Np. Nostalgia Critic bardzo jeździ filmy które wcale nie są takie złe. Ale to w końcu jego zdanie więc proszę bardzo, zresztą ja tam lubię jego recenzje i czasem się zgadzam, czasem nie. Uwielbiam też Spooniego, a on potrafi się dopieprzać do każdego najmniejszego szczegółu. Ale oni przynajmniej to jakoś sensownie argumentują. Za to większość mainstreamowych serwisów sili się na obiektywność i zazwyczaj to wygląda jak notka od wydawcy, opatrzona oceną 11/10.

Lothers  2012-04-17 - 19:56

Tu się nie zgodzę, AJ dla mnie jest jak najbardziej obiektywny. Po prostu punktuje wady i zalety (z nutką cynizmu ;), dopiero ocena końcowa to subiektywna nota, w przeciwieństwie do laurek mainstreamowych serwisów, które z braku odwagi/z powodu biznesowych zależności najczęściej zaokrąglają "w górę".

BuncoleX  2012-04-17 - 20:46

powiedzcie mi czy ze mna cos nie tak? bo wydaje mi sie to debilistyczne cale to kinect. Wiem cos o graniu, mam 15letni staz w tej dziedzinie. Ale gdy tak patrzylem jak ludzie machaja rekoma przed tv to stwierdzilem ze cos tu jest chyba nie halo. czy ja juz jestem taki stary? Ze wole sobie na padzie po masterowac kolejne km w grab turismo, to mam sie czuc jakis gorszy, bo uwazam kinect za, conajmniej, glupi? Odnosze wrazenie, ze dla ludzi mojego pokroju zaczyna brakowac miejsca w swiecie gracza. I cos czuje, ze moj syn bedzie wlasnie skazany na takie skakanie machanie etc. Zaczela sie era, ktora z czasem wypchnie takich weteranow jak ja, a moze to tylko moda teraz taka jest? ...

Mruqe  2012-04-17 - 21:33

Namawiam gorąco do lektury recenzji, a nie samej tylko notki z oceną ;-) I jeszcze oficjalne oświadczenie: uwielbiam Channel Awesome. Douga Walkera najbardziej. Facet ma nie tylko łeb nie od parady, ale i masę prawdziwego aktorskiego talentu. Ale nawet smutasa Linkarę darzę sporą sympatią. ...

Święty!  2012-04-17 - 23:17

Nie mam Kinecta, ale nie za bardzo rozumiem zarzutów o to, że "to głupio wygląda". Siriusli? A pamiętacie pistolet do Pegasusa i kaczki? To musiało głupio wyglądać, ale kurde, who cares? Liczy się zabawa. Za dzieciaka machałem latarką jako mieczem świetlnym, Kinect to mniej więcej to samo.

victripius  2012-04-18 - 14:16

Do minusów na pewno trzeba dodać żałosny polski dubbing... Oprócz tego jest w miarę ok, chociaż do gry co najmniej dobrej sporo brakuje.

Nolifer  2012-05-01 - 01:09

Minusem jeszcze jest zdecydowanie słaby dubbing. Ale gra jako tako , na imprezy sprawuje się doskonale :)