ocena redakcji
6.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Strachy na Lachy - recenzja gry Silent Hill: Downpour

Japońscy producenci mają za sobą lata doświadczeń w straszeniu graczy, a tymczasem wykonanie kolejnej części swojej sztandarowej serii z dreszczykiem powierzają naszym południowym sąsiadom. Sprawdzamy, jak czeskie Vatra Games wywiązało się z tego zadania.

6 kwietnia 2012 6.0/10
• strony :123

Ten listonosz nie dzwoni trzy razy, ale pojawia się znikąd.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • niezła i powoli odkrywana przed graczem historia bohatera;
  • dobre zagadki logiczne o stopniowanym poziomie trudności;
  • nieźle i czasem zaskakująco przedstawiony „inny świat”;
MINUSY:
  • fatalna mechanika walki;
  • oprawa dźwiękowa nie tworzy odpowiedniego napięcia;
  • gdzieś zapodział się ciężki klimat Cichego Wzgórza – horroru jak na lekarstwo;
  • słabe wykonanie techniczne, chrupnięcia animacji wynikające z wczytywania danych (nawet w przypadku instalacji na dysku twardym konsoli), doczytywanie tekstur, tearing obrazu.

Przygotowując się do napisania tej recenzji, czułem się, jakbym stał na rozdrożu, nie bardzo wiedząc, w którą pójść stronę. To wynik rozdarcia, jakie towarzyszyło mi niemal od początku zabawy w najnowsze Silent Hill. Gdy nie grałem w Downpour, usychałem z tęsknoty za powrotem do zamglonego miasteczka, ale kiedy już tam trafiłem, najchętniej wysłałbym na Czechy czołgi czy z przyjemnością zatopił Japonię. Jak to możliwe, że naród, który kiedyś za sprawą produkowanych przez siebie gier i filmów niejednokrotnie sprawił, że włosy na karku stanęły mi dęba, tworzenie kolejnej części tak kultowej serii oddal w ręce amatorów zza naszej południowej granicy? Z tymi amatorami to trochę przesadzam, bo firma Vatra Games na zlecenie Konami przygotowała kiedyś całkiem sympatyczny remake Rush'N Attack, ale jakoś nie przypominam sobie czeskiej tradycji horroru. Chyba że za takowy uznać Kobietę za ladą albo Szpital na peryferiach.

Silent Hill: Downpour mogłoby być powrotem do świetności cyklu, ale tak się, niestety, nie stało. Szkoda, bo początek uważam za rewelacyjny. Strażnik więzienny zakłada Murphy'emu Pendletonowi kajdanki i prowadzi go do łaźni. Murphy odkręca prysznice z gorącą wodą, a gdy pomieszczenie spowija para zasłaniająca widok rozlokowanym tam kamerom, chwyta za nóż i... rozpoczyna serię wydarzeń, które za jakiś czas pozwolą graczowi dowiedzieć się, dlaczego Murphy zdecydował się na ten krok, choć chwilę wcześniej otrzymał papiery potwierdzające jego warunkowe zwolnienie. Pendelton ma zostać przetransportowany do więzienia o zaostrzonym rygorze, ale policyjny autobus ma wypadek, w wyniku którego bohater trafia do tajemniczego miasteczka.

Jednak nie tak od razu. Autorzy wymyślili sobie bowiem, że zanim tam dotrzemy, zafundują nam jakieś trzy do czterech godzin całkowicie liniowej rozgrywki, w trakcie której poznamy zasady rządzące mechaniką zabawy. Z początku, gdy już się zorientowałem, jak sprawy wyglądają, kręciłem nosem na takie rozwiązanie. Jednak później, kiedy trochę bez celu zacząłem błąkać się mieście, doceniłem fakt, że te pierwsze godziny zorganizowano w ten sposób, aby uniknąć posądzenia o chęć uśpienia graczy z nudów już na samym starcie przygody. Nie ma jednak róży bez kolców, bo początkowa liniowa rozgrywka powoduje także, że prawie każdą z napotkanych wówczas maszkar trzeba dosłownie rozmaślić czymkolwiek, co ma się pod ręką. Trochę to zabija niezły jeszcze wtedy ciężki klimat psychozy i oglądania się za siebie na dźwięk każdego dosłyszanego szmeru. W grze istnieje Osiągnięcie za przejście jej bez ukatrupienia jakiegokolwiek stwora. Powodzenia.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360. Dotyczy również wersji PS3
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Grand Theft Auto V - nowe konsole mają już GTA V, PC wciąż czeka

Recenzja gry Grand Theft Auto V - nowe konsole mają już GTA V, PC wciąż czeka

Piąta gra z serii Grand Theft Auto wreszcie doczekała się odświeżonej wersji na konsolach ósmej generacji. Jak poradził sobie Rockstar z konwersją swojego wielkiego hitu?  recenzja gry

Recenzja gry Grand Theft Auto V – 10 gwiazdek dla GTA V!

Recenzja gry Grand Theft Auto V – 10 gwiazdek dla GTA V!

Po kilkudziesięciu godzinach GTA V nie przestaje bawić i zadziwiać. Historia gangsterów Michaela, Franklina i Trevora to spore osiągnięcie studia Rockstar, które po raz kolejny pokazało, że gra w zupełnie innej lidze niż większość deweloperów.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-13 - 229090Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-13 - 229089Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-13 - 229088Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228437Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228436Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228435Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228434Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228433Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228432Silent Hill: Downpour - screen - 2012-01-04 - 228431

komentarze czytelników (23)


barnej7  2012-04-06 - 14:43

6/10? ...

fazi33  2012-04-06 - 14:49

Na pewno zagram,ale już tęsknie za starym Silent Hill i wiem że pojawiła się na rynku druga i trzecia część SH (PS3) na jednej płycie.Tym razem w wersji HD

Blaadee  2012-04-06 - 15:02

Akurat ja zacząłem historie od Homecominga który niesamowicie mi się podobał, potem słysząc legendy o pierwszych częściach zagrałem w SH2 (świetne) SH3 (świetne) a najgorszą częścią w jaką grałem był SH4 przez bardzo monotonne mapy i zbyt częste powroty do nich. ...

Luke222  2012-04-06 - 15:08

Blaadee -> Po przejściu SH2/3 uważasz, że te dwie odsłony są znacznie lepsze od Homecoming? Bo wydaje mi się, że tylko ja uważam iż Homecoming jest równie dobry, a może nawet lepszy od SH2 Co do SH4 to też w nie grałem i szybko zakończyłem swoją przygodę z tą grą, totalnie zanudziła i zniesmaczyła mnie ta odsłona.

barnej7  2012-04-06 - 15:13

SHH byłby równie dobry jakby potrafił nastraszyć, jakby miał tę głębię z dwójki - taka amerykanizacja zaszkodziła trochę tej grze a świetna fabuła to kalksa z SH2. Mi tam Homecoming się podobał ...

Luke222  2012-04-06 - 15:34

Mnie tak szczerze mówiąc to żaden SH nie przestraszył(przynajmniej sobie nie przypominam). Jedyne gry jakie mnie przestraszyły to Amnesia, Penumbra i Call of Cthulhu

Ogame_fan  2012-04-06 - 17:26

Homecoming to kalka fabuły Silent Hilla 2 i amerykanizacja pobrana z filmu. ...

przemas478  2012-04-06 - 18:23

Bardzo szkoda że tak to wypadło, miałem nadzieję że będę mógł sobie pograć w świetną kontynuację świetnej serii a tu taka klapa ;p

barnej7  2012-04-06 - 18:41

Zadna klapa, ta gra zbiera dobre opinie wsrod fanow serii, jest najlepszym horrorem na obecna generacje konsol, srednia na necie 70% a jak sie przyjmknie oczy na te wady to mozna sie zakochac.

CHESTER80  2012-04-06 - 21:10

6/10? Wolne żarty. Technicznie owszem jest kiepsko, animacja chrupie, zdarzają się dziwne freezy. Ale sama grafika jest całkiem ładna, ze smakiem wszystko wykonane. Jest klimacik, choć horroru rzeczywiście mało. Do topornej walki trzeba się przyzwyczaić. Podoba mi się duży wybór broni ręcznej. Z pistoletu i szotguna korzystałem rzadko. Fabuła zbyt wolno się rozkręca, ale jest fajna. Otherworld całkiem ciekawy. Ale najlepsze w grze są zagadki i zadania poboczne. Ileż ja się nabiegałem po tym mieście. To im się udało i fani zaglądania w każdy zakątek będą zadowoleni. Ogólnie nie jest to najlepszy Silent, co jest oczywiste, ale w żadnym wypadku nie jest to crap czy średniak. Gdyby nie kwestie techniczne spokojnie można by dać 8/10 albo nawet więcej.

voltar78  2012-04-06 - 21:23

Homecoming był świetny, najlepsza część od czasów SH2 ...

Blaadee  2012-04-07 - 01:15

Grałem w ninja gaiden 1-2 oraz w wiele SH (patrz wyżej) i wydając osąd neutralnie uważam, że ninja gaiden mniej dorasta do swoich pięt od SH, a jednak dostał ocene wyższą : ...

and06  2012-04-07 - 11:45

Zazwyczaj wykładam na oceny serwisów tematycznych, ale w tym przypadku coś jest nie tak. Kogoś chyba żona zdradza

and06  2012-04-07 - 12:10

Aby móc edytować swój post muszę wykupić abonament? No do BIOOORWY nędzy narzekacie na DLC a sami co wyczyniacie. Nic z tego, od dymania jestem ja do dymania są inni.

kong123  2012-04-07 - 12:15

W przypadku Homecoming również było podobnie narzekanie - a to że dźwięk słaby, że grafika słaba, że optymalizacja leży i kwiczy, ze pełno błędów, że mało straszny i klimatyczny itp. a dla mnie po SH2 okazał się najlepszą częścią. W Downpour zagram na pewno bo gra mi się podoba - nawet po tej recenzji mam ochotę na zakup. Co prawda ocenia 6.0 wrażenia nie robi ale już od kilku lat do GOLowych recenzji podchodzę z dystansem. Jak zagram do dopiero wtedy ponarzekam ;)

rifi77  2012-04-10 - 11:41

Słaba, serio?... To chyba najlepsza część licząc od czasów Silent Hilla 4... No, może Shattered Memories był jeszcze bardzo dobry, ale reszta była bardzo słaba. Downpour jest świetną pozycją i nie rozumiem oceny 6 -_- Powinno być przynajmniej 7.5

golembiaski  2012-04-11 - 19:47

Ja też uważam, że zasługuje co najmniej na 7,5, dobra produkcja, nie pozbawiona wad (świetne zagadki), po prostu gra jest nie dzisiejsza, i może się nie podobać (brak strzałeczki gdzie iść i takie tam hehe) ale ma to coś, tą magię, którą się czuło jakieś 10 lat temu przy odpalaniu gier.

Nolifer  2012-04-20 - 12:44

Czyli żałować aż tak nie trzeba braku wersji na PC :)

bartosz183  2012-09-18 - 15:39

Swietna gra! Nie jest juz taka straszna jak pierwsze odslony, ale za to jest niesamowicie wciagajaca i klimatyczna. Mysle, ze warto ja zakupic i zagrac. Serdecznie polecam!

YoungMakaroni  2013-04-11 - 20:37

Kuuu ..Przeczytałem Recenzje i juz niechce kupic SH Downpour ..haaaahahah