ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Ratchet & Clank: 4 za jednego

Ratchet & Clank w wersji kooperacyjnej nie jest może najwybitniejszym osiągnięciem serii, ale to wciąż dobra gra przygotowana przez świetną ekipę.

8 listopada 2011 6.5/10
• strony :12

Gdybym miał wymienić swoich ulubionych deweloperów Insomniac Games z całą pewnością znalazłoby się w pierwszej dziesiątce, a być może nawet gdzieś w samej czołówce. Właściwie tylko i wyłącznie za sprawą jednej serii: Ratchet & Clank, którą niezmiernie polubiłem już na poprzedniej generacji konsol. Na obecnej epopeja o przygodach „białkowca” z gatunku Lombaksów i jego zarozumiałego blaszanego kumpla trwa w najlepsze, o czym przekonają się wszyscy, którzy zdecydują się sięgnąć po Ratchet & Clank: 4 za jednego. Różnica względem poprzednich części polega na tym, że tym razem Ratchet, Clank, tchórzliwy kapitan Qwark i ich największy wróg – szalony naukowiec doktor Nefarious – muszą się zjednoczyć, by ocalić wszechświat przed straszliwym Ephemerisem, porywającym rzadkie okazy fauny z różnych systemów i gromadzącym je na planecie Magnus, a całość jest typowym przykładem kooperacyjnej gry zręcznościowej.

W grze możemy bawić się solo oraz z maksymalnie trzema osobami. I to zarówno na jednym ekranie, jak i przez Internet. W tym drugim przypadku tylko wówczas, gdy zakupiliśmy nowy produkt w sklepie – tytuł korzysta ze specjalnego kodu koniecznego do odblokowania tej funkcji. Jeżeli zamierzamy mimo wszystko grać sami, kontrolę nad drugą postacią – w tym przypadku Clankiem – sprawuje sztuczna inteligencja. Ta jednak nie zawsze zachowuje się tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Bywa, że robot albo nie wykonuje tego, co powinien, albo nie robi zupełnie nic – i wtedy trzeba nieraz kilkudziesięciu sekund żmudnego skakania tam i z powrotem, zanim wszystko wróci do normy. Nie są to sytuacje częste, ale nie można ich pominąć w recenzji. Są bowiem zbyt irytujące i zaburzają płynność rozgrywki.

Ratchet i Clank to jedne z najzabawniejszych postaci jakich gościmy na PlayStation 3.

Tryb kooperacji przez sieć nie został chyba do końca przemyślany. Najczęstszym problemem jest blokowanie się postaci wychodzących poza ekran. Podczas zabawy czteroosobowej od czasu do czasu zapanowuje totalny chaos. Najwięcej kłopotów sprawiają użytkownicy, którzy nie zdążyli zorientować się w niuansach rozgrywki. Jest to irytujące tym bardziej, że host nie ma instrumentów umożliwiających wyrzucenie z gry takiego uprzykrzającego innym rozrywkę typa, co skutkuje, przynajmniej w moim przypadku, zniechęceniem. Dlatego też zdarzało mi się znęcać nad biednym Ratchetem i Clankiem samotnie bądź ewentualnie z drugą osobą grzejącą fotel obok, co chyba nie do końca było celem Insomniac.

Niestety, to jeszcze nie koniec marudzenia, ale wszystkie poniższe obiekcje na tle tych już wymienionych nie są na szczęście aż tak bardzo dokuczliwe.

Każdy, kto grał kiedyś w którąś z odsłon tej serii, doskonale wie, czego się spodziewać. W tej kwestii najnowsza część nie różni się zbytnio od pozostałych – wciąż mamy do czynienia z platformówkową strzelaniną, w której poza tradycyjnymi narzędziami zagłady operujemy także kilkoma bardziej pomysłowymi gadżetami. Tak więc obok podstawowego spalacza, spopielacza (miotacza ognia) i granatnika plazmowego mamy też wabik o nazwie doppelbanger czy zamieniający wrogów w słodkie prosiaki wrogoumilacz. Poza bronią w eksploracji poziomów pomagają także dodatkowe gadżety – choćby wstrząsomłot czy glutomiot. Cały ten arsenał daje mnóstwo radochy i czasem zmusza do korzystania z nieco innych taktyk, szczególnie w trakcie walk z bossami, ale ja osobiście miałem problem z płynnym i intuicyjnym przeskakiwaniem pomiędzy różnymi rodzajami oręża. Co prawda w trakcie wyboru gra jest pauzowana, ale istnienie aż trzech oddzielnych, przełączanych przyciskami R1 i L1 menusów skutecznie spowalniało rozgrywkę. Dobrą informacją jest natomiast ta, że większość broni za zebrane śruby można zmodyfikować, zwiększając pojemność magazynków lub siłę rażenia.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3.
inne
Recenzja gry How to Survive - jak przeżyć na wyspie pełnej zombie?

Recenzja gry How to Survive - jak przeżyć na wyspie pełnej zombie?

Tak, to kolejna gra o zombie. Ale How to Survive stara się nauczyć przetrwania, każe spać, jeść i robić własną broń. Pytanie brzmi - czy da się w to grać?  recenzja gry

Olśniewająca platformówka - recenzja gry Trine 2

Olśniewająca platformówka - recenzja gry Trine 2

Następczyni sympatycznej, choć niepozbawionej błędów, zręcznościówki miała zostawić daleko w tyle swoją poprzedniczkę, oferując bardziej urozmaiconą rozgrywkę, jeszcze ładniejszą oprawę wizualną i dużo ciekawych pomysłów. Czy to się udało?  recenzja gry

LittleBigPlanet - recenzja gry

LittleBigPlanet - recenzja gry

LittleBigPlanet ma duże szanse stać się nieśmiertelnym. Ci, którym wydaje się, że w grach wideo widzieli już wszystko, powinni sięgnąć po ten tytuł.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-09-16 - 219869Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-09-16 - 219868Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-08-17 - 216623Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-08-17 - 216622Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-08-17 - 216621Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-08-17 - 216620Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-08-17 - 216619Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-08-17 - 216618Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-06-07 - 210720Ratchet & Clank: 4 za Jednego - screen - 2011-06-07 - 210719

komentarze czytelników


Pizkes  2011-11-08 - 11:11

Ja nie wiem skąd wytrzasnęliście ten tytuł ale jest on błędny. Tytuł nie brzmi " 4 za jednego" tylko "Wszyscy za jednego", cyferka w zdaniu i już się gubią, no ludzie.

U.V. Impaler  2011-11-08 - 11:13

Wszyscy za jednego mówisz, tak? ...

Endex  2011-11-08 - 11:31

Chcieli zrobić Ratcheta inaczej i nie ma już genialnego platformera, tylko zwykły platformer. Po co silić się na coop, skoro można było zrobić kolejnego Ratcheta, z większą ilością planet, z większą ilością broni, elementów platformowych, ze zwariowana fabułą i rozgrywką dla jednego gracza itd. ...

pawell75  2011-11-08 - 12:15

Myślę, że tego typu gry powinny oceniać właśnie dzieciaki. Mój syn ma 6 lat i bawi się przy tym obłędnie. Nic go nie nudzi, nic nie jest dla niego powtarzalne, każdy etap daje mu dużo frajdy. Sam się do niego czasami przysiadam i bawię się równie dobrze. Do takich tytułów trzeba mieć dystans panowie. Nie oceniajcie ich jak produkcji z wyższej półki. No nie takimi one są i nie są dla takiego odbiorcy jak wy. Z całym szacunkiem oczywiście.

Dark unleashed  2011-11-08 - 12:36

@UP-Jak nie jak tak,no może nie koniecznie ta część ,ale przy poprzednich bawiłem się przednio.Jeżeli natomiast chodzi o najstarsze części ,a mianowicie 1-3 dziecko by sobie w nich nie poradziło,a szczególnie w końcowych fazach gry.Tą część trzeba traktować trochę z przymrużeniem oka ,fabularnie nie zachwyca ,broni jest mało ,ale zabawa ze znajomymi wciąga,ot taki skok w bok serii.Ja w każdym razie czekam na kolejną pełnoprawną część ,,Raczeta i Kłaka"

kaganpwnz  2011-11-08 - 15:48

All 4 one = "wszyscy za jednego" niezaleznie jak na to spojrzec. ...

czapal  2011-11-08 - 16:27

Super giera ja bym dał 7

SDRaid  2011-11-08 - 16:47

Zepsuli :( Nie miałem jakiś sporych oczekiwań co to tej gry, bo od początku wyglądało na to, że będzie zawód. Zabawę z Crack in Time wspominam przednio. Tylko czy to nie ostatni Ratchet, w jaki przyszło mi zagrać?

lazarus cień  2011-11-08 - 16:50

O Kurde jaka Ocena spodziewałem się przynajmniej 8,a tu 6.5

rom  2011-11-08 - 17:53

Moją przygodę z ratchetem zacząłem jeszcze na PS2 od 3 części w dół i wzwyż, zagrałem także we wszystkie części na PS3 ale tego że jedna z moich ulubionych serii na konsolę zamieniła się w coś takiego . Zauważyłem też ciekawostkę że zawsze 4 występ R&C na PS2 i PS3 jest zawsze inny mam tutaj na myśli ratchet gladiator oraz all 4 one. Bez bicia przyznam że spodziewałem się że właśnie tak to się skończy ale nie bierzcie mnie za pesymistę tak naprawdę zazwyczaj jestem optymistycznie przekonany do gry nawet jeśli na takową się nie zapowiada przykład : timeshift przeczytajcie pierwszą stronę recenzji a dowiecie się o co mi chodzi .

Sasori666  2011-11-08 - 19:59

ps3 juz nie wyrabia nawet przy takiej grze?

djsoundtronic  2011-11-09 - 11:27

"bardzo przyjemna pełna polska wersja językowa" - no nie wiem... grałem w demo i dubbing wypadł delikatnie mówiąc słabo. Najbardziej rozczarowuje Kryszak w roli Clanka.

unkas16  2011-11-09 - 15:01

nio z każda częścią jest coraz gorzej ;[ ...

hedasw  2011-11-09 - 18:21

kaganpwnz - w tłumaczeniu tytułu chodziło pewnie o zachowanie "czwórki" w nazwie, żeby podkreślić obecność co-opa dla 4 osób. Nie traktujmy osób zajmujących się tłumaczeniem jak kretynów - oni doskonale wiedzą co znaczy "all for one", ale zamysł nazewniczy najwyraźniej wymagał czegoś innego (all 4 one). Nie zmienia to faktu, że pakowanie cyferek do nazw jest kiepskie.

rosti  2011-11-12 - 11:26

witam,zapraszam na darmowa strone z filmami online bez limitu zapraszam do rejestracji http://mojekino.org/reflink/1732/

victripius  2011-11-12 - 14:11

Przeciętny (albo nawet gorzej) eksluzywny tytuł. Oczekiwałem czegoś lepszego albo przynajmniej dobrego...

Nolifer  2011-11-19 - 10:44

Grałem w jakąś część na ps2 i jakoś za bardzo nie zrobiła na mnie wrażenia .