Recenzja gry 18 października 2011, 11:03

autor: ElMundo

Jedna z najlepszych sportówek w historii - recenzja gry NBA 2K12

Fani koszykówki po raz drugi skazani są tylko i wyłącznie na grę sygnowaną logiem 2K Sports. Czy po fantastycznej NBA 2K11 czeka nas kolejna niesamowicie grywalna produkcja?

Recenzja powstała na bazie wersji X360.

Ostatni rok nie przyniósł zbyt wielkiego wyboru fanom wirtualnego basketu. Praktycznie jedyną poważną opcją dla miłośników koszykówki było NBA 2K11, nie licząc efekciarskiego i mało rozbudowanego NBA Jam. Konkurentów na razie nie można się doszukać: EA Sports pichci swoją symulację już trzeci rok i końca raczej nie widać, ale wątpię, by ktoś w tej chwili zaprzątał sobie tym głowę. Ekipa 2K Sports po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć arcydzieło godne tej jakże wspaniałej dyscypliny.

W obliczu wciąż niepodzielnie panującego lokautu miłośnicy nocowania przed telewizorem wcale nie muszą go wyłączać i chodzić wcześniej spać – wystarczy, że odpalą konsolę i zakupią NBA 2K12. Lepszego substytutu nie znajdziemy – emocje związane z pasjonującymi pojedynkami i efektownymi zagraniami gwarantowane, a syndrom „jeszcze jednego meczu” pojawia się tak często jak double double na koncie Dwighta Howarda. To zadziwiające, że seria NBA 2K z roku na rok staje się coraz lepsza, choć z każdą kolejną odsłoną wydaje się, że lepiej być już nie może. Tymczasem znów mamy do czynienia z kilkoma nowinkami i zmianami wpływającymi jak najbardziej pozytywnie na kształt gry.

Powrót do przeszłości!

Po niesamowicie udanym eksperymencie, jakim był specjalny tryb poświęcony „Jego Powietrznej Wysokości” – Michaelowi Jordanowi, również i tym razem cofamy się w przeszłość wraz z modułem NBA Greatest. Jak sama nazwa wskazuje, pozwala on objąć kontrolę nad najwybitniejszymi zawodnikami w historii najlepszej ligi świata i poczuć różnicę pomiędzy współczesną koszykówką i tamtejszym, często diametralnie różniącym się od dzisiejszych standardów basketem. Wśród 15 gwiazd, które znajdziemy w tym trybie, nie zabrakło takich tuzów jak Magic Johnson, Larry Bird czy Julius Erving, choć w tej wybitnej grupie zlokalizujemy również Wilta Chamberlaina – rekordzistę pod względem zdobytych punktów w jednym meczu czy Billa Russella – legendarnego gwiazdora Boston Celtics z lat 60. i pierwszego czarnoskórego trenera w NBA. Rozgrywanie spotkań z wielkimi gwiazdami wcale jednak nie polega na tym, by w nowoczesnych halach nagle pojawili się oldboje i odbyli mecz przyjaźni, który zakończy się remisem. Autorzy dają nam możliwość uczestniczenia w prawdziwych bataliach, w zupełnie innych sceneriach, tworząc niepowtarzalny klimat koszykarskiego święta sprzed kilku dekad. Podczas meczu ze wspomnianym Russellem w roli głównej czujemy się tak, jakbyśmy właśnie cofnęli się w czasie o 50 lat – ekran staje się czarno-biały i praktycznie cały widok przysłaniają ascetyczne statystyki i zestawienie wyjściowych piątek. Z głośników uderza okropny szum i niewyraźna relacja komentatora opisującego spotkanie, a muzyczne jingle i reakcje publiczności brzmią zabawnie i odzwierciedlają szalony klimat Ameryki tamtych lat.

Twórcy nie zapomnieli także o panujących wówczas zasadach gry, w znacznym stopniu różniących się od dzisiejszych – na parkiecie nie uświadczymy trzypunktowej linii, a każdy faul kwitowany jest rzutami osobistymi. Urzekają fantastyczne projekty hal i zawodników – koszykarze obowiązkowo noszą charakterystyczne króciutkie spodenki, fryzury nawet teraz potrafią niesamowicie zadziwić, a pole gry, ławki rezerwowych i stanowiska sędziowskie przypominają, że kiedyś komputery były tylko melodią przyszłości.

Recenzja gry FIFA 17 na PC – gracze równi wobec wirtualnego futbolu
Recenzja gry FIFA 17 na PC – gracze równi wobec wirtualnego futbolu

Recenzja gry

W odróżnieniu od pecetowego portu PES-a 2017 FIFA 17 w wersji na komputery osobiste dorównuje poziomem wydaniom konsolowym. Poziomem, który naprawdę zadowala.

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2017 na PC – zmian jak na lekarstwo
Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2017 na PC – zmian jak na lekarstwo

Recenzja gry

Pecetowi fani futbolu nie mają lekko – kiedyś ignorowali ich twórcy FIF-y, dziś to samo robią producenci PES-a. I to już któryś raz z rzędu.

Recenzja gry FIFA 17 - trzy punkty w nieco wymęczonym stylu
Recenzja gry FIFA 17 - trzy punkty w nieco wymęczonym stylu

Recenzja gry

„Droga do sławy” to najbardziej oczekiwana nowość w FIF-ie 17 – na szczęście nie jest to jedyna nowinka. Wirtualna piłka od EA to jednak tym razem pasmo niekoniecznie trafionych decyzji.

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.10.2011 11:16
lajtowy ziomek:)
58
God of War

No z pewnością nie lada gratka dla fanów koszykówki.

18.10.2011 11:25
odpowiedz
Glazer
41
Dux Limitis

Najlepsza gra sportowa, bez wątpienia. Kto zagra w NBA 2k, ten będzie miał problem, żeby przekonać się do drewnianej FIFY czy PESa.

18.10.2011 11:40
odpowiedz
Franusss
79
Generał

Pamiętam jak grałem w NBA Live 2001 :P aaaaaa to była giera :).

18.10.2011 13:16
odpowiedz
jaro1986
95
Generał

Kiedyś zagrywałem się w NBA Live, ale obecnie te sportówki stały się dla mnie zbyt skomplikowane :P Jakieś wybieranie ustawień, taktyk, a żeby wykonać zwód trzeba nacisnąć 2 przyciski i wykręcić gałką analogową 720 stopni :P Kiedyś można się było skupić na robieniu dunków, alley-upów i rzutach, a teraz więcej zastanawiania się niż to wszystko warte :) Wiem, że to jest na pewno bliższe rzeczywistości, ale mi to za bardzo nie podchodzi.

18.10.2011 13:59
odpowiedz
Marcines18
59
Senator

@Glazer:
wtf? jak można porównywać te gry?

18.10.2011 14:06
odpowiedz
Ensis
31
Centurion

Normalnie? Pod względami:
- technicznymi
- wizualnymi
- grywalności
- itd.

18.10.2011 14:14
odpowiedz
lajtowy ziomek:)
58
God of War

Ensis---> Gadasz bzdury. Dlaczego? Ano dlatego, że priorytetowy aspekt tych gier (czyt. grywalność) jest zależny od odbiorcy. Oznacza, to iż każdy inaczej (wedle swoich gustów sportowo-growych) odbiera daną produkcję i względem "jej samej" (tj. dyscypliny, którą dany tytuł traktuje tematycznie) stawia INDYWIDUALNY werdykt. Tutaj grywalność nie jest czymś uniwersalnym, bo pewne aspekty gameplay'u mogą docenić 'jedynie' sympatycy danego sportu> Oczywiście, że znajdzie się spore grono osób 'zorientowanych na obu tych gruntach', ale mimo wszystko nie da się porównywać tych produkcji na zasadzie: "ta jest lepsza/bardziej grywalna".

18.10.2011 15:36
odpowiedz
filip2808
25
Chorąży

Właśnie się zastaniam nad kupnem najnowszego NBA. Tylko nie wiem czy wersja konsolowa czy PC... Jest różnica np w długości wczytywania, zapisywania jak to miało miejsce w FIFie 11 na PS3 gdzie sama zmiana składu trwała jakieś 5-6 sekund. ;/ Porównywał ktoś obie wersje? Albo może kupić FIFE 12 na konsole i wykorzystać ją do gry np z kumplami...

18.10.2011 17:42
odpowiedz
MrFrost
78
Pretorianin

Nie kupuję NBA 2K12,bo mam 2K11(X360).Musze powiedzieć, że ta gra miażdży pod każdym względem.Tutaj nie ma się do czego przyczepić.Jeżeli lubisz gry sportowe, a koszykówka jest twoją ulubioną dyscypliną, seria od 2K jest pozycją obowiązkową.Chciałbym,żeby FIFA była tak dopracowana jak w/w tytuły...

18.10.2011 18:29
odpowiedz
n1co111
20
Legionista

Mama NBa 2k12 i 2k11 oby dwie polecam!! Oczywiście tylko na konsole!! Każdy fan i nie tylko koszytkówki nie bedziecie zawiedzeni, to jest naprawde najlepsza gra sportowa bije fife i inne o głowe!

18.10.2011 19:15
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@lajtowy ziomek:)
Eee tam... Pamiętam jak kiedyś dorwałem w swoje łapki NHL 98 i Fifa poszła w odstawkę i przez kilka lat była na drugim miejscu, mimo ze nigdy mnie kompletnie hokej na lodzie nie obchodził i nigdy takiego meczu nie widziałem w TV. Spodobało mi się czysto gameplayowo.

18.10.2011 19:40
odpowiedz
Niezmordowany
49
Generał

Oczywiście, że można porównywać ze sobą gry reprezentujące różne dyscypliny sportu. Grafikę, dźwięk, to jak bardzo odzwierciedlają daną dyscyplinę i tak dalej. Jeżeli ktoś jest wielkim fanem np. piłki nożnej to jest większa szansa, że najbardziej polubi Fifę. Ale może się stać tak, że nie interesuje się danym sportem, a gameplay go wciągnął jak cholera.
Trudno porównać, ale da się i jeśli ktoś pisze, że NBA jest dla niego najlepsza ze wszystkich sportówek, może liznął wszystkie i jako nieszczególny fan którejkolwiek zajarał się najbardziej NBA?

18.10.2011 20:40
odpowiedz
mati11223
16
Legionista

Według mnie Kevin Garnet ma za małą głowę XD ale to juz mało istotne szczegłóły.Nowy system post moves sprawdza się świetnie i jest o niebo wygodniejszy niż ten zeszłoroczny.Prosimy o Gramy w Tvgry.pl :D

19.10.2011 12:45
odpowiedz
damianowy
11
Legionista

można jeszcze dodać ze ogromnym plusem jest jeszcze bardziej rozbudowany tryb MYplayer i trening kobiego z jordanem taki samouczek dość dobrze pokazujący nowe możliwości NBA2k12

19.10.2011 15:35
odpowiedz
Cybersport General
51
Pretorianin

Sciezka dzwiekowa rok temu byla lepszcza i nie chodzi tylko o ilosc.

Jest lekki problem z "game sliders". Rok temu byly lepiej wywazone. Wystarczyly zmiany kosmetyczne, aby gra przypominala w miare ralna rozgrywke. Natomiast w tym sezonie to trzeba sporo pozmieniac, aby to mialo rece i nogi, i nie bylo zwykla arkadowka.

Na pewno ilosc zagrywek do wyboru w kazdym teamie jest niesamowita. Praktycznie w jednym meczu po 12 mins Q kazda akcje mozesz rozegrac niepowtarzalna zagrywka(!). Zauwazylem, ze podczas gry mozna przewijac liste i np. Pierce ma chyba ok. 25-30 zagrywek:)

19.10.2011 16:33
odpowiedz
JohnnyD
39
Pretorianin

"Ale może się stać tak, że nie interesuje się danym sportem, a gameplay go wciągnął jak cholera. " ze mną tak było przy NHL 2003 mimo iż hokejem się nie interesuję w ogóle, a byłem już wtedy fanem NBA, ale....co do tego czy można je jakoś porównać no to nie wiem...może pod względem dopracowania i odwzorowania prawdziwego widowiska z tym, że w piłce nożnej będzie to łatwiejsze do zrobienia, więc też nie bardzo.

19.10.2011 18:10
odpowiedz
gameboywik
80
Generał

Eee tam... Pamiętam jak kiedyś dorwałem w swoje łapki NHL 98 i Fifa poszła w odstawkę i przez kilka lat była na drugim miejscu, mimo ze nigdy mnie kompletnie hokej na lodzie nie obchodził i nigdy takiego meczu nie widziałem w TV.

A u mnie było jeszcze lepiej ;] Bo ja się zacząłem interesować koszykówką dopiero po zagraniu w NBA 2k9 ;] 2k11 było najlepszą grą sportową w historii moim zdaniem i jeśli 2k12 jest jeszcze lepsze to boję się włączyć grę żeby nie przepaść ;]

22.10.2011 09:03
odpowiedz
victripius
82
Joker

Świetna recenzja :) Gra obowiązkowa dla każdego fana koszykówki. Chciałbym, żeby w Fifie komentatorzy i rzeczy czysto pozaboiskowe, jak np. kibice ulegli zmianie i byli tacy jak w NBA 2K12.

22.10.2011 20:57
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Pod względem graficznym to zdecydowanie najlepsza gra sportowa, ale pod względem gameplay'u...

- Nieczytelne menu;
- System podań: piłka nie zawsze zmierza do wybranego celu (zwłaszcza w kontrach 3 na 2);
- Animacje podań (śmiesznie wolna);
- Zawodnicy bez piłki zbyt rzadko patrzą na nią, przez co większości akcji brakuje płynności;
- Gracze CPU potrafią przeniknąć przez obrońcę;
- Poziom trudności wpływa w sposób znaczący na skuteczność rzutu. Z jednej strony mamy poziom trudności SI, a z drugiej suwaki. Jedno z drugim nie powinno mieć nic wspólnego. Praktycznie co "poziom" to gracz traci -15% do skuteczności;
- "Radom" przy rzutach: raz wpada, raz nie. CPU dyktuje warunki, a powinny umiejętności gracza.

Spodziewałem się gry lepszej od FIFY, a otrzymałem tą samą miernotę.

23.10.2011 16:01
odpowiedz
gameboywik
80
Generał

System podań: piłka nie zawsze zmierza do wybranego celu

Przecież możesz dokładnie podać do kogo chcesz.Po wciśnięciu któregoś ze spustów nad zawodnikiem wyświetla się przycisk,wciskasz go i jest podanie do tego gracza.

23.10.2011 18:30
odpowiedz
Radanos
71
PUA

Marzy mi się kopanka od 2K

26.10.2011 09:28
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Marzy mi się jakaś gra pokroju FIFA i NBA ale z siatkówką .

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze