ocena redakcji
5.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Kraksa twórców Burnouta - recenzja gry Burnout Crash!

Mistrzowie widowiskowych wyścigów z kraksami w tle przygotowali grę, w przypadku której jedynym adekwatnym określeniem z szeregu powyższych jest słowo... „kraksa”. Grek Zorba powiedziałby – katastrofa.

30 września 2011 5.0/10
• strony :12

Studio Criterion od lat dba o odpowiedni poziom adrenaliny u użytkowników swoich dzieł. Produkowana przez Brytyjczyków seria Burnout jest synonimem rozrywki najwyższego sortu. Mam jednak wrażenie, że firma zaczęła ostatnio rozmieniać się na dobre. Po absolutnie fantastycznym Paradise autorzy zajęli się przygotowaniem jednej z części Need for Speed, a teraz serwują coś, co po pierwszym zwiastunie wywołało u mnie uniesienie brwi połączone z cichym, aczkolwiek bardzo niecenzuralnym przekleństwem. „Motyla noga” – pomyślałem – „Panowie raczą oddalić się w sobie tylko wiadomym kierunku”. Grunt to pozytywne nastawienie.

Tak naprawdę jednak w Burnout Crash! wszystko działa jak należy. Gra jest wariacją na temat jednego z głównych trybów słynnej serii (Crash Mode), występującego w niektórych z konsolowych odsłon, a polegającego ni mniej, ni więcej, tylko na robieniu jak najpotężniejszego zamieszania na drodze. I to bynajmniej wcale nie w czasie ścigania się. Wsiadamy w auto i pędzimy na jakąś czołówkę. Im większych strat narobimy innym pojazdom, tym wyższy wynik punktowy. Crash! tym różni się od poprzednich części cyklu, że siejemy popłoch i zniszczenie nie tylko w ruchu ulicznym na skrzyżowaniach, ale też w ich bezpośredniej bliskości, a wszystko to obserwujemy z kamery umieszczonej wysoko ponad ziemią, czyli z tzw. lotu ptaka.

Rozpoczynając każdy z poziomów, widzimy z góry autko, nad przyśpieszeniem którego nie mamy żadnej kontroli. Możemy tylko skręcać. Dojazd do skrzyżowania trwa ledwie kilka sekund, w trakcie których już staramy się coś po drodze zniszczyć, by ostatecznie przywalić z impetem w jadący samochód lub autobus. Do tego miejsca gra się fajnie i widać, że autorzy przemyśleli sprawę.

Po kilku ekscytujących sekundach uderzamy w inny pojazd. Jest to warunek konieczny, gdyż każde walnięcie w cokolwiek innego kończy się porażką. I tu następuje wyczekiwanie połączone z nerwową próbą opanowania pola walki, które zaczyna dominować na ekranie. Z tym, że nasz wrak robi za pijanego i czkającego opancerzonego osiłka, a cała reszta to usiłujące zejść nam z drogi pospólstwo. Osiłek raz na kilka sekund dostaje czkawki (napełnia się wskaźnik crashbreaker i auto może podskoczyć, w tym czasie mamy nad nim ograniczoną kontrolę), my przyduszamy przycisk na padzie, a pospólstwo traci trzos złotych monet. O ile pijany osiłek w kogoś trafi. W międzyczasie kto żyw gna do lasu.

Metafora ta w miarę wiernie opisuje rzeczywistość gry. Celem zabawy jest demolka i zdobycie jak największej ilości kasy. Samochody palą się, wybuchają, fragmenty otoczenia rozlatują i fruwają na wszystkie strony, co na swój sposób jest nawet widowiskowe, i co jakiś czas jesteśmy świadkami jednego z wybranych zdarzeń losowych. A to gdzieś spróbuje się przemknąć auto z forsą z banku, a to pojawi się karetka, którą należy przepuścić, a to nadjedzie policja. A nawet rozbije się samolot, nadleci UFO i wszystko spali czy przejdzie burza z piorunami. Oczywiście do tego często zmienia się mnożnik nabijanych punktów, więc trzeba starać się zachować czujność.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry Need for Speed: Most Wanted - NFS na modłę Burnout Paradise

Recenzja gry Need for Speed: Most Wanted - NFS na modłę Burnout Paradise

Criterion Games po raz drugi próbuje przywrócić blask marce Need for Speed. To tytaniczne zadanie, nawet dla tak doświadczonej ekipy, mającej na swoim koncie fantastyczną serię Burnout.  recenzja gry

Need for Speed: Most Wanted - recenzja gry

Need for Speed: Most Wanted - recenzja gry

Najnowsza odsłona jednej z najbardziej lubianych serii ścigałek, czerpiąca pełnymi garściami ze swych poprzedniczek. Tym razem znów uciekamy przed policją jak za starych czasów i ponownie świetnie się bawimy.  recenzja gry

Recenzja gry DiRT Rally - Richard Burns Rally może wreszcie odejść w niebyt

Recenzja gry DiRT Rally - Richard Burns Rally może wreszcie odejść w niebyt

Oj, wyposzczeni są pecetowi fani rajdowych symulatorów. Brytyjczycy z Codemasters wyciągnęli w końcu pomocną dłoń i zaoferowali kolejną grę z serii Dirt. Ale za to jaką!   recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Burnout Crash! - screen - 2011-09-01 - 218545Burnout Crash! - screen - 2011-09-01 - 218544Burnout Crash! - screen - 2011-09-01 - 218543Burnout Crash! - screen - 2011-09-01 - 218542Burnout Crash! - screen - 2011-09-01 - 218541
Grand Prix Racing Online

Grand Prix Racing Online

Zagraj za Darmo!

Need for Speed: Hot Pursuit - 360 - 99,90 zł

kup w sklepie

X360 99,90 zł

The Crew - 360 - 92,90 zł

promocja

X360 92,90 zł

WRC 5 - 360 - 147,90 zł

kup w sklepie

X360 147,90 zł

Driver: San Francisco - 360 - 47,90 zł

kup w sklepie

X360 47,90 zł

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
30.09.2011 12:33
jaro1986
85
Generał

Gra ma niemal same wady, na stronie głównej określona jako katastrofa, a dostaje 5/10 0_o To oceny typu 2/10 są przeznaczone dla jakich gier?

30.09.2011 12:37
odpowiedz
Reavek
103
Koza

Skoro 8/10 jest dla średniaków, to 5/10 = 2/10. Cóż, tak już wygląda współczesne ocenianie gier.

30.09.2011 12:37
odpowiedz
djsoundtronic
101
Konsul

Bo to gra na XBOXa jest. A wersja na XBOXa z góry otrzymuje +5 do fajności (to normalne na GOLu) ;)

30.09.2011 12:42
odpowiedz
Vip_18
28
Pretorianin

Grafika jak z GTA 2 <lol2>

30.09.2011 12:42
odpowiedz
U.V. Impaler
136
Hurt me plenty

Średnia ocen GOL-a według Metacritic to 7.3 (z 71 tekstów) - biorąc pod uwagę, że gier słabych zawsze recenzuje się mniej (nikt nie ma czasu na miernoty), to chyba niezły wynik.

30.09.2011 13:07
odpowiedz
Irek22
66
Legend

UVI [5]
W CDA jakoś mają czas na recenzowanie także słabych gier i w każdym numerze znajdziesz ze 2-3 gry, które dostają poniżej 5/10 (jest nawet specjalny dział do recenzowania totalnych crapów).
Jeżeli uważasz, że nikt (przynajmniej na GOLu) nie ma czasu na recenzowanie słabych gier, to w takim razie po co istniejecie i po co recenzujecie? Dla własnej przyjemności (i kasy, którą płacą wydawcy) czy także po to, aby zachęcić a także - co widocznie nie mieści się redaktorom GOLa w głowie - przestrzec graczy przed sięganiem po dany tytuł?
Jak dla mnie swoim powyższym postem sam się zdyskwalifikowałeś i teraz zupełnie inaczej będę patrzył na recenzje GOLa, a zwłaszcza na te, które będą sygnowane Twoim nazwiskiem...

30.09.2011 13:09
odpowiedz
U.V. Impaler
136
Hurt me plenty

Fantastyczne wnioski, brawo! :)

Oczywiście, że przestrzegamy graczy przed sięgnięciem po dany tytuł. Dlatego Burnout Crash dostał piątkę, Red Orchestra 2 6.5, Men of War 4.0, a Pirates of Black Cove 3.5. Wszystko w ciągu ostatnich 31 dni.

Recenzujemy wszystkie istotne gry wychodzące na rynku. Nie dzielimy gier na crapy i fajne - jak będziemy chcieli oceniać tylko crapy, to znajdziemy tonę amatorskich produkcji w sieci, które normalnie nie interesują nikogo, nawet psa z kulawą nogą.. Nie jesteśmy w stanie recenzować wszystkiego, jak każdy serwis/czasopismo w tej branży. Tak trudno to zrozumieć?

30.09.2011 13:24
odpowiedz
Irek22
66
Legend

No OK, ale nie pisz, że nikt nie ma czasu na ocenianie słabych gier bo podając te przykłady sam sobie przeczysz.
Poza tym chyba nie chcesz nikomu wmówić, że gra, która dostaje 6,5/10 to słaba gra! Przecież to niezła ocena! Gra powyżej średniej zahaczająca nawet o grę dobrą. Naprawdę współczesne ocenianie gier (nie tylko na GOLu) zaczyna sięgać dna i w odczuciu wielu gra poniżej 8/10 to crap... Jak widać niestety twórcy wraz ze swoimi grami schodzą na psy i recenzenci też...
I wcale się nie dziwię, że obecnie najlepszym sprawdzianem danej gry, który ma graczom dać odpowiedź na pytanie "kupić nie kupić" nie są recenzje w czasopismach ani w portalach internetowych, tylko ściągnięcie danej gry najpierw z netu.

30.09.2011 14:09
odpowiedz
ozoq
59
Generał

Bardzo fajnie z waszej strony, ze recenzujecie tez gry psn-owskie/steam-owskie. Czesto daja duzo radosci jak za swoja cene i chetnie poczytam o jeszcze innych.

30.09.2011 14:21
odpowiedz
Yancy
156
Legend

Irek -> To nie wina GOL-a. Raczej tego że wszelkie skale 1-10 czy procentowe 1-100% zupełnie się nie sprawdzają. Oceny są strasznie zawyżone, bo na gry poniżej 8 nikt nie patrzy. Skala 1-5 byłaby aż nadto. Ba, trzy stopnie: słaba, średniak, dobra + jakiś znaczek jakości dla wyjątkowego uhonorowania wybitnej produkcji - byłyby przy wystawianiu oceny wystarczające.

Osobiście nie patrzę już w ogóle na oceny tylko na to jaki ma ogólny wydźwięk recenzja, jakie jest podsumowanie a dodatkowo pytam o opinię graczy, którzy mają podobne do mojego gusta. To ostatnie ma często decydujący wpływ na zakup :)

30.09.2011 14:51
odpowiedz
AsasynX
0
Pretorianin

właśnie bardzo dobrze uvi zrobil 2 lata temu bylem zażenowany tak skandalicznym poziomem tej strony a od ponad roku nawet zgadzam sie z oceną i to jest bardzo dobrze dla strony "wiarygodność" a nie wydawca co ma premiere dzis lub wczoraj musi miec zawsze 9/10 bo ktos zuci kasą

dobra ocena z dobrym recenzentem = więcej wyświetleń strony

choc w czasie premiery Civ 5 mialo 9/10
a bylo tak duzo błedow np najgorszy crash po zdobyciu 1 miasta... sam wiedzialem ze tak bedzie i odpalilem +10miesiecy pozniej ale w czasie premiery 9/10 ? sorry... ale cos tu kasa na recenzje wpadła gdzie w tym dniu max 5.5/10... pytam sie co do
kur... dzy ?

30.09.2011 20:10
odpowiedz
Marcines18
59
Senator

2 plusty, 4 minusów, max 3/10, a nie jakieś 5/10 - nie wiem jak wam się to wydaje, ale 5.0 to połowa, czyli tak jakby gra średnia..

30.09.2011 20:20
odpowiedz
yasiu
141
Legend

plusow i minusow nie liczymy tylko je wazymy ;) zeby zrozumiec ocene, nalezy przeczytac tekst a nie plusy i minusy :)

30.09.2011 20:39
odpowiedz
glimi
59
Pretorianin

a mi się ta gra podoba. gram w triala na ps3 i daje trochę rozrywki. ma trochę nie doróbek np. gdy policja blokuję jedną drogę a nagle tam gdzie oni blokują jedzie karetka i pakuje się w nich bo nie ma jak przejechać ale da się pograć.

30.09.2011 22:24
odpowiedz
Tuminure
74
Senator

Grafika jak z GTA 2 <lol2>
Chyba nie grałeś w GTA2 ;).

02.10.2011 10:40
odpowiedz
Taumantis
29
Chorąży

na egzaminach na studiach 50% nie zdaje ! ;p

03.10.2011 06:48
odpowiedz
vojak_2
40
Generał

słabo słabo

04.10.2011 15:22
odpowiedz
victripius
72
Joker

Gra jest typowym średniakiem, dlatego według mnie taka ocena. Można zagrać, ale szału nie ma, a wciskanie jednego przycisku jest po prostu beznadziejnym pomysłem. Jak dla mnie twórcy zepsuli ideę Burnouta.

04.10.2011 15:33
odpowiedz
raziel88ck
98
Reaver is the Key!

Nie chce nic mowic, ale te plusy dla mnie osobiscie niewiele znacza, zas minusy ukazuja najwieksze wady tej produkcji. Za wysoko jak dla mnie, 3/10 byloby w pelni odpowiednia ocena dla tego szmelcu.

10.10.2011 00:01
odpowiedz
Nolifer
77
The Highest

Ja się zgadzam z autorem recenzji , bo gra nie wiadomo dla kogo była robiona .

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze