ocena redakcji
6.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Crimson Alliance - hack'n'slash prosto z Xbox LIVE

Crimson Alliance to na pierwszy rzut oka udany klon Torchlighta. Czy po kilku godzinach gry wrażenia są równie pozytywne?

15 września 2011 6.0/10
• strony :12

Hack’n’slashy ci u nas ostatnio dostatek, ale i ten przyjmiemy – pomyślałem po pierwszym uruchomieniu Crimson Alliance. Klimat fantasy pełną gębą, trzy postacie do wyboru, bardzo przyzwoita oprawa graficzna, z kamerą pokazującą akcję w rzucie izometrycznym. Nic, tylko szlachtować wredne paskudy, zbierać wypadające z ich truchełek fanty i rozwijać statystyki herosa. Na pierwszy rzut oka to taki ładniejszy Torchlight. Niestety, już po kilku minutach naszło mnie, że z „diablopodobnymi” klonami CA łączy jedynie konwencja, natomiast samej rozgrywce znacznie bliżej do zręcznościówek w rodzaju Alien Breed. I ta refleksja nie opuściła mnie aż do końca zabawy, co jednak wcale nie oznacza, że zawiodłem się na grze ekipy Certain Affinity (tej samej, która ma na koncie całkiem przyzwoite Age of Booty).

O fabule wystarczy powiedzieć, że jakaś jest. W czerpaniu przyjemności z zabawy nie odgrywa jednak żadnej roli. Ot, gdzieś tam zapanowało zło, a nasi dzielni śmiałkowie zamierzają je unicestwić, a potem żyć długo i szczęśliwie. Krótkie przerywniki filmowe to zwykłe plansze, na tle których herosi prowadzą ze sobą pogawędki. Trochę szkoda, że owe grafiki tak często się powtarzają, bo generalnie robią całkiem niezłe wrażenie. Za to każda z postaci ma własne intro, co jest wynikiem nietypowego podejścia autorów do czerpania z Crimson Alliance profitów.

Otóż – każdą z trzech postaci, a są nimi wielki, pechowy nieco wojownik (brawo za przełamanie schematu barbarzyńcy-troglodyty), zapominalski czarodziej i piekielnie szybka zabójczyni, posługująca się w walce mieczem i sztyletem (po raz drugi brawo za rezygnację z łuczniczki/włóczniczki), można zakupić oddzielnie, po przetestowaniu jej w trybie trial. Jeżeli nie pasuje nam gra tzw. „casterem”, rzucającym fireballe i zamrażającym na chwilę przeciwników, zawsze możemy zapłacić za jedną z pozostałych osób. Choć tak naprawdę najlepiej nabyć pakiet wszystkich trzech, co kosztuje znacznie mniej, niż gdybyśmy chcieli później dokupywać kolejnych herosów. Taki system mikrotransakcji wydaje się niby nowatorski, ale w rzeczywistości, jeżeli nie zamierzamy wydziwiać przy wyborze bohaterów, nie ma on większego znaczenia.

Pomimo że postacie różnią się sposobem prowadzenia, każda z nich dysponuje dość podobnymi atakami – lekkim, mocnym i dwiema umiejętnościami specjalnymi. Tak więc woj może lekko pacnąć mieczykiem, pacnąć zdecydowanie mocniej, uderzyć przeciwników tarczą, ogłuszając ich, lub spróbować przebić się przez otaczającą go ciżbę ślizgiem. Mag rzuca ognistą kulą (przytrzymując dłużej przycisk, ładujemy mocniejszy atak), zamraża na chwilę wrogów, razi ich piorunami, jeżeli znajdują się w bezpośredniej odległości, i potrafi teleportować się na niezbyt wielki dystans. Najszybsza z tego tria jest zabójczyni, która błyskawicznie siecze na plasterki mieczem, ogłusza, tworząc fantomową postać, potrafi rzucać sztyletami oraz – podobnie jak wojownik – przemieszczać się ślizgiem.

Decydując się na konkretną postać, teoretycznie wybieramy również sposób prowadzenia rozgrywki. Teoretycznie – ponieważ wszystkie te zróżnicowane umiejętności nie generują takiej różnorodności, jakby mogło to wynikać z opisu. Największe różnice sprowadzają się do szybkości zadawania obrażeń. Po kilku próbach nietrudno zauważyć, że najciężej steruje się magiem, natomiast zabójczyni dzięki szybkości ataków jest przez długi czas nie do pokonania – i to bez względu na poziom trudności. No, chyba że mamy drewniane paluszki, ale wtedy nie siadamy nawet do zabawy, bo tu nie wystarczy klikać na przeciwniku. Walka w Crimson Alliance wymaga dużej aktywności, która często wspomagana jest poprzez konstrukcję lokacji – umieszczone w nich zapadnie aktywują pułapki ogniowe, z rozbitych dzbanów wydobywa się trujący gaz, a stojące w wielu miejscach beczki z prochem wybuchają. Nieustanne zadawanie ciosów i wykonywanie uników urozmaica możliwość podnoszenia i rzucania wymienionymi wyżej przedmiotami. Uwaga ta dotyczy również garnców pełnych czerwonych serduszek przywracających żywotność postaci – reprezentowaną właśnie przez owe serca. Zupełnie jak w Zeldzie. Dodatkowo możemy używać czterech przedmiotów stałych dla każdej z postaci: totemu przywracającego zdrowie, wybuchowego topora, wieżyczki rażącej wrogów strzałami oraz przynęty na potwory.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów to na pewno jedna z najważniejszych tegorocznych premier w Polsce. W recenzji odpowiadamy na pytanie, czy twórcy podołali gigantycznym oczekiwaniom graczy oraz jak wywiązali się ze składanych obietnic.  recenzja gry

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Przy recenzowaniu Lords of the Fallen nie da się nie uniknąć porównań do Dark Souls. Całe szczęście, gra broni się jako samodzielna produkcja. To kawał niezłego, zręcznościowego RPG-a.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215537Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215536Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215535Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215534Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215533Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215532Crimson Alliance - screen - 2011-07-29 - 215531Crimson Alliance - screen - 2011-07-07 - 214030Crimson Alliance - screen - 2011-07-07 - 214029Crimson Alliance - screen - 2011-07-07 - 214028

komentarze czytelników


A.l.e.X  2011-09-15 - 16:55

ja osobiście dałbym grze 7,0/10 każdy ocenia tak jak mu się podoba

victripius  2011-09-20 - 21:02

No to mamy exa na xobksa 360... żenada, a to 6/10 to w miarę jakiegoś pocieszenia chyba.

Nolifer  2011-09-24 - 23:37

Na gramy w tvgry wyglądała lepiej , szkoda że wyszło jak wyszło