ocena redakcji
4.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Men of War: Vietnam

Seria Men of War kojarzyła się dotychczas wyłącznie z okresem II wojny światowej. Czy przeniesienie akcji do wietnamskiej dżungli wyszło cyklowi na dobre?

13 września 2011 4.0/10
• strony :12

Od wielu lat w sieci krążą plotki, że wszystkie komputerowe adaptacje wojny w Wietnamie są z góry skazane na porażkę. Faktycznie – zdecydowana większość produkcji osadzonych w tych realiach nie odniosła oczekiwanego sukcesu. Być może jest temu winna specyfika samego konfliktu – amerykańscy żołnierze naćpani LSD, nieustanna „zabawa” w chowanego z Wietkongiem, zapach napalmu o poranku, wreszcie przerażająca dżungla pełna pułapek. Trudno przełożyć tak wybuchową mieszankę na język gier komputerowych.

Teoretycznie seria Men of War wprost idealnie nadaje się do przedstawienia wojny wietnamskiej w odpowiednio realnym i sugestywnym świetle. Cykl tych taktycznych strategii odniósł wiele sukcesów – głównie ze względu na bardzo złożony model rozgrywki i wysoki poziom trudności. O ile wszystkie dotychczasowe części sagi działy się podczas drugiej wojny światowej, tak teraz programiści z Best Way pokusili się o przeniesienie akcji do roku 1968 – a więc w sam środek wietnamskiego piekła.

Niestety, jak się szybko okazuje, duch Wietkongu ciągle czuwa – a twórcy gry wpadli w zastawioną przez niego zasadzkę.

Good morning Vietnam!

Po całkiem udanym, acz nieco niekanonicznym dodatku Oddziały Szturmowe (nastawionym na rozgrywkę wieloosobową), autorzy serii postanowili powrócić do korzeni cyklu – a więc taktycznych starć na niewielką skalę. Tym razem jednak postawili na rozwiązanie dość radykalne – w każdej misji dysponujemy bowiem jedynie małym oddziałem wysoce wyspecjalizowanych żołnierzy. W zapomnienie idą więc epickie bitwy i planowanie całego frontu – Men of War: Vietnam w swej istocie przypomina takie gry jak Jagged Alliance czy Commandos – nastawione na cichą, skrupulatną eliminację przeciwników.

Po stracie reszty oddziału Kazakov postanowił samodzielnie wybić dwustu Amerykanów. Udało mu się.

Tytuł oferuje dwie kampanie – północnowietnamską oraz amerykańską – każda z nich liczy po pięć misji. Może się to wydawać mało imponującym wynikiem, jednak model rozgrywki sprawia, że zaliczenie wszystkich zadań potrafi zająć nawet kilkadziesiąt godzin. Powodami tego stanu rzeczy są: złożoność samych misji (z questami pobocznymi i wieloetapowymi wątkami głównymi) oraz ekstremalny wręcz poziom trudności. Wietnam nie jest miejscem dla nowicjuszy – nawet gracze przyzwyczajeni do wysokich „wymagań” serii Men of War tutaj chwycą się za głowę – wyzwania, przed jakimi stajemy, momentami wydają się praktycznie niewykonalne. Eliminacja kilku wiosek pełnych wrogich żołnierzy, zdobycie twierdzy przeciwnika bez podniesienia alarmu (z równoczesnym wykradnięciem ważnych dokumentów etc.), obronienie się przed całym pułkiem wrażego wojska – oto, co czeka na nas w mrocznych ostępach półwyspu Indochińskiego. Żeby było jeszcze trudniej, kierowane przez nas siły są bardzo ograniczone – zwykle cała drużyna naszych wojaków liczy po cztery, pięć osób. Po każdej misji widzimy przed sobą krótkie podsumowanie – wynik „250 zabitych wrogów, 2 straconych żołnierzy” nie jest tu niczym niezwykłym. Zaznaczyć przy tym należy, że nasi bohaterowie nie dysponują wcale lepszym sprzętem czy większą ilością życia niż wróg. To nikt nie jest Rambo – tutaj liczy się taktyka.

Wietnam ma swoją specyfikę – większość czasu spędzamy, czołgając się w zaroślach i unikając pułapek Wietkongu lub amerykańskich czołgów. Zwykle wszczęcie jakiegokolwiek hałasu kończy się błyskawicznym zgonem całego oddziału. Men of War nadal nie dysponuje opcją aktywnej pauzy, więc gracz musi nieraz podejmować wiele dyskretnych akcji z iście nadludzką zręcznością. Na szczęście tutaj pomocą służą: tryb kooperacji (wspierany przez platformę Steam, której produkcja wymaga) oraz znana z poprzednich części cyklu opcja Direct Control. Pozwala ona na przejęcie bezpośredniej władzy nad żołnierzem, by przy pomocy klawiszy kierunkowych i myszki wygodnie pokierować jego poczynaniami. Gdyby nie te dwa czynniki, Men of War: Vietnam byłoby grą po prostu niemożliwą do ukończenia.

Nawet dżungla chciała jego śmierci

Niestety, trudność zabawy nie polega tylko na stopniu jej złożoności i skali wyzwań (jak to było dotychczas), ale również na absurdalnym wręcz zabugowaniu niemal każdego elementu. Pomijając już sporadyczne wyjścia do Windowsa i krytyczne błędy, nie da się nie zauważyć ogólnego niedopracowania produkcji. Ma ono dwojaki charakter – czasem wyraźnie wspomaga gracza, czasami natomiast nie daje mu absolutnie żadnych szans w starciu z wrogiem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Brytyjskie studio Firefly obiecywało, że Twierdza: Krzyżowiec II nakarmi apetyty fanów na godnego następcę pierwszej części. Trzeba przyznać, że obietnica wreszcie została dotrzymana.  recenzja gry

Recenzja gry Total War: Rome II - tryumfalny powrót do Rzymu

Recenzja gry Total War: Rome II - tryumfalny powrót do Rzymu

Tworząc swe najnowsze dzieło – Total War: Rome II – Creative Assembly pełnymi garściami czerpało z doświadczeń zdobytych podczas produkcji Empire oraz Shoguna II. Ponowna wizyta w antycznym Rzymie będzie nie lada gratką dla żądnych klasyki generałów.  recenzja gry

Recenzja gry Tropico 4

Recenzja gry Tropico 4

Tropikalna dyktatura od lat ma rzeszę swoich stałych zwolenników. Ile zmian do znanej formuły wprowadza czwarta część cyklu? Sprawdźmy.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219028Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219027Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219026Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219025Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219024Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219023Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219022Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219021Men of War: Wietnam - screen - 2011-09-08 - 219020Men of War: Wietnam - screen - 2011-07-11 - 214317

komentarze czytelników


Dead Men  2011-09-13 - 11:22

Dobrze że nie kupiłem poczekam z rok i wtedy kupię

casevil  2011-09-13 - 12:29

Za rok gra będzie lepsza? :P

jaro1986  2011-09-13 - 12:38

Ocena recenzenta - 4, ocena graczy - 8,7 O_o Albo grali w inną grę albo jakieś muły wystawiały grze oceny w ciemno.

p4go  2011-09-13 - 13:15

a gdzie Ty widzisz 8,7, bo jest 5,5 na chwilę obecną w ciągu 30 minut raczej aż tak ocena nie spadła. ;)

deadhead  2011-09-13 - 13:27

p4go - czas na okulistę ;) http://img84.imageshack.us/img84/4827/mofw.png Widzisz ocenę graczy? Ocena faktycznie trochę niska, może nawet zaniżona ? Wśród plusów: "bardzo złożony model rozgrywki; wieloetapowe misje;" a w minusach: "tylko dziesięć misji w kampanii; momentami absurdalnie trudna i irytująca;" ...

claudespeed18  2011-09-13 - 14:15

hmm, uwielbiam gry o Wietnamie a niestety często są to tylko średnie gry ;)

MiszczCzarny  2011-09-13 - 15:38

@deadhead ...

vojak_2  2011-09-13 - 19:15

dla samego poziomu trudności bym spróbował w tą grę zagrac i się sprawdzic.

KANTAR1  2011-09-13 - 19:42

[5] Błędy - która gra ich dzisiaj nie ma? a) Świetne usprawiedliwienie b) Widocznie ilość błędów jest nie do zniesienia.

Petron900  2011-09-14 - 15:56

Uuu... Nie spodziewałem się że będzie aż tak słabo...

Bongojad  2011-09-16 - 12:29

Czekałem po cichu na Men of War Vietnam i faktycznie nie było na co. Czarny dobrze wskazał wady produktu i w sumie dziwi mnie to, że po tylu produkcjach w tych klimatach Best Way zaliczyło taką wtopę. Gra swym poziomem trudności, nielogicznością i mieszanką rambo-team z prawdziwymi warunkami, gdzie kilka celnych strzałów oznacza śmierć, kompletnie odbiera jakąkolwiek satysfakcje z gry, nawet gdy uda się cel zrealizować... Best Way powinno iść w kierunku Assault Squad a nie wracać się do Soldiersów, gdy już zmienili mechanikę gry w trakcie rozwoju. @Czarny - no i plus dla ciebie za nagłówki! ;)

victripius  2011-09-18 - 08:35

Poziom tej gry jest naprawdę żenujący. Oczywiście może pospieszyłem się z tak surową oceną nie grając, ale wierzcie mi, że nie mam ochoty sięgać po tego typu produkcje.

Boulala  2011-09-19 - 20:34

Jeśli recenzent grać nie potrafi to nie znaczy że gra jest zbyt trudna... Jak to nie da się przenosić ciał???!!! Przeszedłem cała grę i moim zdaniem było prosta, może momentami była trudna ze względu na zbyt dużą przewagę liczebna co akurat moim zdaniem w tej serii jest strasznie bez sensu. Nigdy nie zdarzyło mi się żeby przeciwnik zobaczył mnie z drugiego końca mapy...moja ocena to byłaby raczej 6.0/10.0. Gra nie zachwyca ale czytając recenzje zastanawiałem się czy graliśmy w ta samo grę. Pozdrawiam;)

Boulala  2011-09-19 - 20:36

Oczywiście nie miałem zamiaru nikogo obrażać. Chciałem jeszcze dodać że aby wojaki nie wbiegały pod ckm trzeba im to rozkazać... jest w tej grze coś takiego jak checkpointy. Po prostu oni latają najkrótsza drogą.

Nolifer  2011-09-21 - 09:27

Może by tak wychodziły te gry bardziej dopracowane , a w większym odstępie czasu ?

marcinos709  2011-10-04 - 19:13

Myślałem, że będzie jedna z lepszych gier strategicznych tego roku, a tu taka klapa? Aż mi się nie chce wierzyć? Wydaje mi się ,że recenzent nieco przesadził z tym 4/10. Przecież ocena graczy to 7,8 więc na pewno coś jest nie tak. ...

MiszczCzarny  2011-10-07 - 12:27

@ marcinos ...