ocena redakcji
7.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Warhammer 40,000: Kill Team - recenzja gry

Hordy zielonoskórych orków i roje tyranidów zagrażają bezpieczeństwu światów wiernych Imperatorowi. Jedyną siłą mogącą dać odpór przeciwnikom są Kosmiczni Marines.

26 lipca 2011 7.5/10
• strony :12

Nadeszły tłuste lata dla fanów mrocznego uniwersum Warhammera 40,000. W końcu od kilku lat licencję na produkcję gier spod tego znaku dzierży firma, która nie zasypia gruszek w popiele. Po serii RTS-ów i gier taktycznych THQ jako wydawca postanowiło jednak spróbować sił w bardziej atrakcyjnym pod względem biznesowym gatunku gier akcji i tak narodził się pomysł na Warhammera 40,000: Space Marine. Zanim jednak nastąpi premiera tego tytułu, osoby już teraz chcące poczuć klimat nadchodzącej przygody mogą spróbować swoich sił w Kill Team, czyli wstępie do wydarzeń, mających miejsce w przyszłej dużej produkcji.

Warhammer 40,000: Kill Team jest szybką grą akcji, w którą bawimy się właściwie niemal wyłącznie za pomocą gałek analogowych pada. Lewą sterujemy postacią, podczas gdy prawa służy do strzelania i wybierania kierunku prowadzonego ognia. Poza tym odziany w pancerz marine dysponuje atakiem specjalnym oraz potrafi pokonywać biegiem krótkie dystanse i rzucać granatami. Nie trzeba zapamiętywać różnych kombinacji ciosów. Bierzemy pad do ręki i już po dziesięciu sekundach wszystko mamy rozpracowane i opanowane. Pod względem mechaniki Kill Team jest niemal identyczny z wydanymi wcześniej seriami Alien Breed, Shadowgrounds czy ubiegłorocznym Dead Nation na PlayStation 3. Tym, co go wyróżnia, jest widowiskowość.

Imperator wie! Imperator patrzy!

W grze nie mamy kontroli nad kamerą, jest ona umieszczona w wybranej przez autorów pozycji, co niestety czasem może sprawiać kłopot z powodu ograniczonego pola widzenia. Bywa też tak, że po dotarciu do jakiegoś miejsca obraz staje się zupełnie nieruchomy, pokazując fragment pola akcji, bez możliwości wyjścia poza jego obręb. Są to sporadyczne przypadki, niemniej zdarzają się. Takie rozwiązanie służy właśnie podniesieniu poziomu widowiskowości, bowiem kamera nie prezentuje tego, co się dzieje, wyłącznie z lotu ptaka, ale ustawia się pod różnymi kątami, w związku z czym trafiają się momenty, które nadają Kill Teamowi posmak prawie rasowego TPP. Czasem akcję obserwujemy niemal zupełnie z boku, jakbyśmy grali w dwuwymiarową platformówkę. Widowiskowość polega także na zróżnicowaniu rozgrywki. Odbywa się to oczywiście w ramach gatunku, więc nie ma co oczekiwać jakichś wielkich niespodzianek, niemniej w grze zawarto kilka interesujących rozwiązań, jak na przykład jazda na platformie i obrona przewożonego ładunku czy wieloetapowa walka z bossem.

Jako że Kill Team jest właściwie reklamówką i jego zadaniem jest bardziej promocja Warhammera 40,000: Space Marine niż status samodzielnego hitu cyfrowej dystrybucji, gra nie jest długa. Pierwsze przejście nie powinno zająć więcej niż trzy godziny trudnej i satysfakcjonującej zabawy. To niewiele, ale sytuację ratuje fakt, że autorzy oddali nam do wyboru cztery różne klasy postaci, co znacznie wydłuża przyjemność czerpaną z zabijania setek orków i tyranidów.

W zależności od tego, czy zdecydujemy się na marine’a z ciężkim bolterem, wyposażonego na starcie w miecz i zwykły pistolet bolterowy bibliotekarza, marine’a z plecakiem odrzutowym czy techmarine’a, rozgrywka będzie się nieco odmienna. Jedni żołnierze lepiej posługują się bronią dystansową, inni lepiej radzą sobie w walce bezpośredniej, a poza tym, każda z klas dysponuje właściwym jej niszczycielskim atakiem specjalnym, ładowanym poprzez zwykłe rozwałkowywanie wrogów po ścianach. Dodatkowo zawsze przed misją (a także w trakcie niej, po odnalezieniu nadajnika) do wykorzystania są dwa perki w rodzaju zwiększenia poziomu zdrowia czy mocy ataku dystansowego.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Sniper Elite III stara się połączyć elementy skradanki i strzelaniny rzucając nas na mniej znany front II wojny światowej. Sprawdzamy, czy północna Afryka to strzał w dziesiątkę.  recenzja gry

Recenzja gry The Last of Us - niemal doskonały exclusive na PS3

Recenzja gry The Last of Us - niemal doskonały exclusive na PS3

Niebanalni bohaterowie w świecie pełnym przemocy, ale i nadziei na lepszą przyszłość. Niebanalni autorzy ze studia Naughty Dog, czyli jedna z najlepszych ekip tworzących gry na konsole marki PlayStation. Oto exclusive prawie doskonały.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210569Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210568Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210567Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210566Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210565Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210564Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210563Warhammer 40,000: Kill Team - screen - 2011-06-06 - 210562

komentarze czytelników


Naczelnyk  2011-07-26 - 13:22

Gra jest bardzo dobra, a rozwałka daje masę radochy. Odnoszę wrażenie, że THQ się chyba przestraszyło, że Kill Team może dorównać/przebić grę, dla której miał być wstępem.

bobrock  2011-07-26 - 13:28

Najwiekszym minusem tej gry jest moim zdaniem praca kamery. O ile w singlu jeszcze nie jest bardzo zle (chociaz pogubila mi sie momentami solidnie) o tyle w coopie na jednym ekranie naprawde potrafi mocno dac sie we znaki i zepsuc zabawe. Checkpointy natomiast wcale nie sprawily mi problemu dlatego, ze gra jest latwa. Nie wiem z czym autor mial w niej problemy. Ukonczylem gre i w singlu i w coopie z kumplem i wiecej razy zginalem z powodu tragicznej pracy kamery niz z reki wroga. Trudny jest tak naprawde chyba tylko jeden boss (i wcale nie ostatni:). Reszte rozgromilismy z marszu za pierwszym podejsciem. I w jeden wieczor, bo gra do dlugich nie nalezy. Mimo wszystko polecam tylko dla kogos kto moze skombinowac sobie kumpla do niej. Solo jest nudnawa.

A.l.e.X  2011-07-26 - 18:19

kupiłem, skończyłem 800MP to całe nic, a gra jest dość długa, a w CP super grywalna, może i jest to mega młucka ale nie jest wcale taka łatwa, a i fajne jest niszczenie statku orków krok po kroku :] 3 godziny to chyba na super uber easy ! ja grę skończyłem po 8 godzinach

TobiAlex  2011-07-26 - 22:16

Czy jest już w PS Store?

bobrock  2011-07-27 - 12:40

@A.l.e.X -- nie mam pojecia jak Ty grales, ze zajelo Ci to 8 godzin stary. Ja przeszedlem w coopie z kumplem w odrobine ponad 5. I nie na super uber easy tylko na standardowym bo pewnie przegapiles fakt, ze poziomu trudnosci zmienic sie nie da.

victripius  2011-07-27 - 14:43

Recenzja spoko. Raczej nie będę w to grał, wolę już raczej poczekać na Space Marine. Szkoda, że te krótka reklama Warhammera trwa tak krótko, bo inaczej więcej osób zastanowiło się nad kupnem. Mnie jako osobie, która nie jest zaznajomiona z tym uniwersum nie pozostaje nic innego, jak czekać już na wersję pudełkową Space Marine.

Nolifer  2011-07-29 - 10:04

No to zostało tylko czekać na Space Marine :D