ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Dungeon Siege III - recenzja gry

Siekanie i rąbanie w serii Dungeon Siege jeszcze nigdy nie było tak erpegowe. Pytanie, jak przyjmą to fani poprzednich odsłon cyklu?

24 czerwca 2011 8.0/10
• strony :123

Rynek „diabloklonów” przeżywa ostatnio swój renesans – ostatnio mamy do czynienia z prawdziwym wysypem mniej lub bardziej udanych przedstawicieli tego gatunku. Wiele firm chciałoby zarobić na tym trendzie – trudno się więc dziwić wskrzeszeniu marki Dungeon Siege przez studio Obsidian Entertaiment. Twórcy gry poszli jednak trochę pod prąd, nie serwując kolejnej typowej siekaniny, a tworząc coś zupełnie unikatowego. Niestety, jak to z rzeczami wyjątkowymi bywa, znajdują one zarówno gorących orędowników, jak i zaciekłych wrogów. Tak jest i tym razem.

Dungeon Siege III zdecydowanie odbiega od swoich poprzedników, jak i od reszty konkurentów. Autorzy pokusili się o połączenie klasycznej, „siekanko-rąbankowej” rozgrywki z elementami typowymi dla gier RPG, a nawet slasherów. „Trójka” gwarantuje zagony przeciwników, masę ciekawych lokacji oraz kilku bohaterów, których rozwój jest zdecydowanie nastawiony na walkę. Nie jest to jednak cała treść gry – do tego dochodzi naprawdę spora ilość dialogów oraz możliwość wykonania niektórych zadań na kilka różnych sposobów (w tym, uwaga, bez użycia przemocy!). Wisienką na torcie jest system walki – bardzo zręcznościowy, oparty na stosowaniu różnych sekwencji ciosów i umiejętności. Koniec z prostym klikaniem na przeciwniku, teraz liczą się kombosy!

Wszystko to sprawia, że ortodoksyjni fani gatunku zapewne przyjmą najnowsze Dungeon Siege ze sporą rezerwą albo wręcz wrogością. Widać to już na forach internetowych – gracze wyraźnie podzielili się na zwolenników nowych rozwiązań oraz ich zdecydowanych przeciwników.

Bossowie bywają duzi – te dwie małe kropki to nasi bohaterowie.

Przygodę rozpoczynamy w krainie Ehb, znanej z poprzednich części cyklu. Historia zaczyna się dość sztampowo: świat chyli się ku upadkowi, z powodu wyniszczającej wojny domowej, w której stawką są losy całego królestwa. Po jednej stronie znajdują się religijni fanatycy, wiedzeni przez swoją świętą, po drugiej zaś rodzina królewska. W sam środek tej walki wpakował się Dziesiąty Legion, oskarżony o zamordowanie poprzedniego króla – a co za tym idzie, spowodowanie konfliktu. Właśnie w szeregi tej organizacji trafia postać gracza – jej pierwszorzędnym celem ma być oczyszczenie honoru legionu oraz odnalezienie pozostałych jego członków.

Powyższy opis jest bardzo szablonowy – w oczy szczególnie rzuca się podobieństwo do historii opowiedzianej w Dragon Age: Origins. Na szczęście szybko przekonujemy się, że Obsidian Entertaiment przygotował coś znacznie lepszego niż fabuła wykreowana przez BioWare – intryga posiada wiele zwrotów akcji, z których niejeden potrafi nielicho zaskoczyć. Pozornie czarno-biały świat okazuje się znacznie bardziej złożony, a nasza rola w wydarzeniach dużo ciekawsza, niż mogłoby się wydawać. Co więcej, podobnie jak w grach RPG, podejmujemy wiele decyzji, które mają znaczenie nie tylko dla następujących później wydarzeń, ale i dla przyszłości świata w ogóle. Czasami są to wybory wielkiej miary (jak oszczędzenie ważnego wroga lub zabicie go), innym razem niewielkie (stłumienie strajku, bądź przyłączenie się do związku zawodowego).

Widać tu znaczne odstępstwo od produkcji w stylu Diablo – jednym się to spodoba, innym nie. Ze swojej strony mogę napisać, że dość duża liczba dialogów oraz naprawdę ciekawa fabuła to, jak dla mnie, ogromne zalety Dungeon Siege III.

W grze możemy pokierować losami jednej z czterech postaci – należy zapomnieć o samodzielnym kreowaniu bohatera. Wbrew pozorom jest to rozwiązanie jak najbardziej trafione – wszyscy herosi są bardzo zróżnicowani, dysponują typowymi tylko dla siebie umiejętnościami, posiadają też własne historie oraz osobowości. I tak: do wyboru oddano nam szalonego technika Reinharta Manksa (pełniącego rolę maga), lubującą się w broni palnej Katarinę, honorowego wojownika Lucasa oraz tajemniczą archontkę Anjali. Granie każdym z nich to przygoda nieco innego sortu – wszyscy mają swoje silne oraz słabe strony, sterowanie nimi również jest odmienne. Każdy gracz powinien znaleźć tu coś dla siebie.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów to na pewno jedna z najważniejszych tegorocznych premier w Polsce. W recenzji odpowiadamy na pytanie, czy twórcy podołali gigantycznym oczekiwaniom graczy oraz jak wywiązali się ze składanych obietnic.  recenzja gry

Gothic zakrapiany rumem - recenzja gry Risen 2: Mroczne wody

Gothic zakrapiany rumem - recenzja gry Risen 2: Mroczne wody

W recenzji Risen 2: Mroczne wody sprawdzamy, jak Piranha Bytes poradziła sobie z piracką tematyką i czy udało się jej zachować przy tym ducha serii Gothic.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Dungeon Siege III w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

7.1

ocena czytelników

1011 ocen czytelników

8.4

oczekiwania przed premierą

478 głosów czytelników

Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215762Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215761Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215760Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215759Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215758Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215757Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215756Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215755Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215754Dungeon Siege III - screen - 2011-08-02 - 215753

komentarze czytelników (85)


Funkcjonariusz  2011-06-26 - 19:55

Owszem, jest trudniejsza ale w zupełnie inny sposób - zręcznościowy. Właśnie o to mi chodzi, ta gra to jużnie jest Dungeon Siege. A taktyki w czasie walki nie ma, są tylko ataki i uniki/ucieczka. Nawet jak jesteś słabszy i tak pokonasz wrogów jeżeli dobrze ogarniasz pada/klawiature. O wiele bardziej odpowiadał mi styl gry poprzedniczek - exp + itemy = win, jeżeli dobrze nie przykoksałeś to z wrogami się nie pobiłeś. Na moje to jest właśnie definicja h&s...

Touro  2011-06-26 - 20:26

Świetna gra, podobał mi się DSII, podoba mi się i trójeczka. Jedynie kamerę trzeba ogarnąć na klawie + mysz, co w brew pozorom nie jest aż takie trudne jak tu nie co niektórzy sugerują. Ocena jak najbardziej zasłużona. ...

Funkcjonariusz  2011-06-26 - 21:01

Cieszę się, mnie natomiast rozbawiła recenzja ;)

tybet2  2011-06-26 - 22:40

taktyki w czasie walki jest wiecej niz w 2, bo tutaj sie trzeba ruszac i turlac zeby zregenerowac zdrowie i unikac ciosow ...

Theddas  2011-06-26 - 23:04

Pogralem w demo DS3 na PS3 i mnie nie zachwycilo, a szkoda. ...

Rapez  2011-06-27 - 09:55

Ukonczylem gre poraz drugi, tym razem Katerina, wczesniej wojakiem, szczerze 3/10, to juz Loki byl lepszy, co do sterowania nie mam zastrzezen a gralem mysz i klawka, nic trudnego ale gra to nieporozumienie, lata 90-e sie klaniaja, pod koniec gry nie masz na co wydawac punktow/talentow i walisz na zdolnosc ktorej wogole nie uzyjesz ale TRZEBA ! cos kliknac, totatalny bezsens, a miasta tak wielkie ze biegniesz jakims mostem przez 5 min do jedynego sklepu w ktorym i tak nic nie ma , naprawde nie mam pojecia jak mozna bylo dac 8/10 ? A jak znam zycie to Diablo III dostanie 9/10 a to niebo i ziemia.

kamiloss  2011-06-27 - 11:10

to juz Loki byl lepszy ...

TobiAlex  2011-06-27 - 12:39

kamiloss Loki jest świetnym h&s. Jedyną bolączką tej gry jest źle zoptymalizowany engine. Za to grywalność (czytaj walki a nie turlanie się i unikacie ciosów :/ na pewno większą niż DS3.

kamiloss  2011-06-27 - 12:46

Szczerze to mnie znudził Loki po około 10 godzinach. I nie tylko mnie.

babuniamegazorda  2011-06-27 - 13:04

Po DNF jedziecie a takiemu niegrywalnemu badziewiu dajecie 8. Żałosne.

usagione  2011-06-27 - 22:21

ejka, jak wygląda sprawa w kooperacji w trybie kanapowym. drop in/drop out? Przedmioty posiadane przez drugą postać są "zapamiętywane"? ogólnie warto dla coopa kupić DSIII?

Konradus91  2011-06-29 - 08:37

Zagralem w DS3 i zmienilem swoje zdanie o tej grze. Nalezy tu pamietac, iż gra nie oferuje niczego nowego - kulki żyć i many jak w diablo 3, dialogi jak w Dragon Age... Ale jednak przed premierą d3 warto zagrać, bo zapewni kilkanaście godzin rozrywki. 7,5/10

sekret_mnicha  2011-06-29 - 23:19

Pograłem dwie godzinki. Pomijając fatalne, wymagające przyzwyczajenia sterowanie, to DSIII wydaje się bardzo sympatyczną, ładną i wciągającą grą. Na pewno zagram do końca.

Vermin83  2011-06-30 - 00:08

Co wy macie do tego sterowania? Autentycznie nie kumam. Mi osobiście ani razu nie sprawiło ono problemu na żadnym z poziomów trudności. ...

Bukaj II  2011-06-30 - 23:08

Drogi Czarny widzę, że bardzo łatwo cie zadowolić a to nie jest najlepsza cecha u recenzenta (bez urazy). Odniosę się tylko do podanych przez ciebie plusów i minusów bo na moje pełne odczucia braknie tu miejsca. zgadzam się, że gra wciąga i ma przyjemną oprawę jednak nie zauważyłem wielu elementów RPG bo to, że postacie zdobywają poziomy i się rozwijają według mnie to dawno już przestała być domena RPG'ów a wczucie się w role co jest podstawowym elementem wyżej wymienionego gatunku jest niemożliwe z prozaicznego powodu bohaterów jest 4-ech i to narzuconych z góry. Mimo że postacie są ciekawe i nieźle przemyślanie niemożna ich samodzielnie skonfigurować; co do fabuły to faktycznie jest ciekawa i spokojnie mogła by być niezłym zadaniem pobocznym w jakiejś grze. Zręcznościowe sterowanie jest według mnie piękną nazwą na system w którym przy walce na odległość klikamy przeciwnika a trafiamy w beczkę pół ekranu od niego lub musimy zrobić unik żeby zmienić cel ostrzału. co do trudności to główny powód opisałem wyżej ale dochodzą też kłopoty z kamerą (kilka razy zginąłem bo na ekranie miałem tylko swoją postać i jakąś ścianę i nie zdążyłem na czas obrócić kamery [irytujące :) ]). jeżeli mo ...

Konradus91  2011-06-30 - 23:43

Bukaj, gram w diablo 2 od 2005 roku po dzień dzisiejszy i dojście do Andi do dla mnie godzina gry - a na DS3 przeznaczyłem 4 dni, grając wielogodzinne sesje. ...

Bukaj II  2011-07-01 - 19:58

Konradus, sam przyznałeś że masz doświadczenie w d2 jak siadłeś nad nim pierwszy raz nie wmówisz mi że doszedłeś do Andzi w godzinę, a ja piszę o pierwszych dniach gry. ...

Konradus91  2011-07-01 - 20:56

No niestety DS 3 już wylądował na półce, choć przyznam, że jeżeli by oferował multiplayer'a pokroju d2, z pewnością zająłby jego miejsce. Niestety, ale to się nie stało - a najbliżej tego był Sacred 1, gdyby nie pustki na serwerze.

Nolifer  2011-07-05 - 11:58

20h i trochę krótka , hmm jak na dzisiejsze czasy to jest dosyć dużo i już nawet nie liczy się gatunek , tylko ogólnie .

MiszczCzarny  2011-07-08 - 16:14

Około 20 godzin zajmuje przejście gry z zaliczoną większością zadań pobocznych (teraz przechodziłem robiąc wszystkie - wynik to 24 godziny). ...