Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Sudden Strike 4 Recenzja gry

Recenzja gry 19 sierpnia 2017, 15:00

autor: medic

W „realu” zawodowo uzupełniam HP. W „nierealu” krążę głównie wokół strategii ekonomicznych i RPG-ów.

Recenzja gry Sudden Strike 4 – powrót na front w starym stylu

Chwytaj karabin i do szeregu! Powrócił generał RTS-ów! Całe koszary tylko o tym gadają! I co najważniejsze, seria Sudden Strike w niezłym stylu wraca do gry.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY
  1. rozbudowana kampania dla jednego gracza;
  2. zróżnicowane i ciekawe misje;
  3. duży wybór jednostek z okresu II wojny światowej;
  4. dynamiczna i wciągająca rozgrywka;
  5. klimatyczna, dopieszczona oprawa graficzna.
MINUSY
  1. mocno oskryptowane misje;
  2. meczące sterowanie;
  3. ubogi interfejs dowodzenia;
  4. nierealistyczne zasięgi ognia i pole widzenia;
  5. nierówne AI.

Wśród fanów gier strategicznych panuje zgoda co do kondycji RTS-ów. Ocenę sytuacji można zawrzeć w krótkim stwierdzeniu „dobrze to już było”. W istocie owa gałąź wirtualnej rozrywki prężnie rozwijała się na przełomie wieków (Warcraft, Age of Empires czy Twierdza to tylko kilka przykładów), by w obecnej dekadzie stać się jednym z wymierających reliktów dawnej epoki. Wprawdzie posucha wydawnicza, jaka dotknęła RTS-y, zelżała nieco ostatnimi czasy, wciąż jednak każda nowa i solidna produkcja z tego gatunku wydaje się nie do przecenienia, szczególnie gdy kontynuuje tradycje znanej i szanowanej marki. A taką bez wątpienia jest Sudden Strike.

Pierwsza część tej serii z 2000 roku zaprezentowała ciekawą formułę, o wiele bardziej taktyczną niż w przypadku większości współczesnych jej RTS-ów. W Sudden Strike’u nie rozbudowywaliśmy baz i nie posyłaliśmy robotników do pozyskiwania surowców. Naszym jedynym zadaniem było dowodzenie wojskami w różnych misjach, odzwierciedlających działania na różnych frontach II wojny światowej. Do dyspozycji mieliśmy ograniczoną liczbę oddziałów, której nie dało się zwiększyć, rekrutując jednostki w barakach. Każdy żołnierz, czołg czy haubica były więc na wagę złota, a jedyna droga do zwycięstwa wiodła przez dokładne planowanie ataku i obrony, taktyczne manewry i umiejętne posługiwanie się dostępnymi rodzajami wojsk. Takie podejście do tematu zapewniło serii wielu fanów, znużonych nieco posyłaniem na wroga kolejnych fal tworzonego naprędce mięsa armatniego, jak to miało miejsce w wielu klasycznych RTS-ach.

Podobna koncepcja rozgrywki stanęła u podstaw najnowszej odsłony serii, ukazującej się aż dziesięć lat po niezbyt udanej części trzeciej. W wiernym poprzednim grom, zarówno w kwestii klimatu, jak i mechaniki zabawy, Sudden Strike’u 4 znowu przenosimy na pola bitew II wojny światowej.

Z pamiętnika żołnierza

W rozbudowanej kampanii dla jednego gracza możemy stanąć po jednej z trzech głównych stron konfliktu – Niemiec, aliantów i Związku Radzieckiego. Każdy rozdział liczy siedem misji, opowiadających historię najważniejszych operacji wojennych w Europie, takich jak niemiecka inwazja na Francję, bitwa na Łuku Kurskim czy bitwa o Berlin. Oprócz tego istnieje również tryb potyczki oraz rozgrywki sieciowe.

Twórcy postarali się, by każda misja kampanii była opatrzona odpowiednim komentarzem historycznym – wprowadzającym w postaci noty encyklopedycznej oraz domykającym w formie notatki z pamiętnika dowódcy. Dzięki temu możemy odświeżyć sobie wiedzę o II wojnie światowej i wczuć się w kontekst naszych działań. Na pochwałę zasługuje również spore urozmaicenie geograficzne owych operacji – od skutych lodem wód jeziora Ładoga, przez zlany deszczem Leningrad, po słoneczną, zieloną Francję.

W kampanii do bardziej skutecznych działań, oszczędzania jednostek i sprawniejszego osiągania celów misji motywuje system gwiazdek, funkcjonujący podobnie jak w Angry Birds – możemy uzyskać od jednej do trzech odznak, które później wymieniamy na usprawnienia w ramach trzech „taktyk” wybieranych przed każdą misją. Dają one określone bonusy odpowiednio dla piechoty, wojsk pancernych i wojsk wsparcia. W dobie ogromnych sandboksów każda gra oferująca konkretny i z góry rozplanowany tryb dla jednego gracza zasługuje według mnie na duży plus. A Sudden Strike 4 należy do takich właśnie produkcji!

Recenzja gry Sudden Strike 4 – powrót na front w starym stylu - ilustracja #1
Jednostki walczą w niewielkich odległościach od siebie.

Do boju!

Jak prezentuje się sama rozgrywka? Część czwarta, jak już wspominałem, kontynuuje rozwiązania z „jedynki”, pozostając tym samym grą dość kameralną. Nie ma tu mowy o rozmachu i skali znanej z cyklu Total War. Zazwyczaj pod naszą komendą znajduje się kilkadziesiąt jednostek, a misje prezentują jedynie fragmenty słynnych większych operacji. Stajemy się więc jednym z wielu dowódców, odpowiedzialnych za określony odcinek frontu lub działania dywersyjne. Nie jest to jednak żaden zarzut wobec tytułu – mniejsza skala naszych poczynań stanowi bowiem część specyfiki całej serii i stawia nas w obliczu innych niż w przypadku dowodzenia całymi armiami, lecz nie mniej interesujących, wyzwań taktycznych. Te zaś bardzo różnią się w zależności od misji. W trakcie kampanii przychodzi nam więc szturmować linie wroga, bronić kluczowych punktów na mapie, wysadzać mosty na tyłach nieprzyjaciela, chronić konwoje, uczestniczyć w walkach miejskich itd.

Recenzja gry Sudden Strike 4 – powrót na front w starym stylu - ilustracja #2
Ostrzał artyleryjski jeziora powoduje pękanie lodu.

Bardzo istotne dla powodzenia misji jest właściwe korzystanie z rozmaitych rodzajów wojsk. Sudden Strike 4 oddaje bowiem pod naszą komendę całe mnóstwo wiernie odwzorowanych jednostek z frontów II wojny światowej – wojsk pancernych, artylerii, piechoty, lotnictwa, pojazdów wsparcia etc. Każda z nich ma swoje zastosowanie na polu bitwy, a przypadkowe posyłanie w bój wszystkiego, co mamy pod ręką, kończy się klęską. Ten właśnie aspekt rozgrywki, wraz z odpowiednią orientacją w terenie i stosowaniem manewrów otaczających i zakleszczających, stanowi o głębi taktycznej tytułu.

Miłośnicy realizmu historycznego nie przepuszczą grze jednak sporego mankamentu, wpływającego na jej wojenną wiarygodność. Otóż w odróżnieniu od poprzednich odsłon serii walki toczą się teraz na znacznie mniejsze odległości, zaś pole widzenia jednostek jest wręcz absurdalnie ograniczone. Zapewne taka decyzja była podyktowana chęcią zmniejszenia map, które w „czwórce” są pieczołowicie wymuskanymi makietami – utrzymanie poziomu ich szczegółowości przy wielokrotnie większych obszarach byłoby trudne. Niemniej widok potężnego tygrysa z działem 88 mm strzelającego na odległość 200 m zamiast 2 km budzi pewien niesmak.

Recenzja gry South Park: Phone Destroyer – zniszczenia umiarkowane
Recenzja gry South Park: Phone Destroyer – zniszczenia umiarkowane

Recenzja gry

Serial South Park niedawno bezlitośnie wyśmiewał komórkowe gry typu freemium. Teraz słynna marka posiada w swoich zbiorach świeżutki, mobilny i darmowy tytuł, który musi zmierzyć się z rynkową rzeczywistością i oczekiwaniami fanów.

Recenzja gry Total War: Warhammer II – Nowy Świat, stary Warhammer
Recenzja gry Total War: Warhammer II – Nowy Świat, stary Warhammer

Recenzja gry

Wojna totalna wróciła do uniwersum Warhammera. Druga odsłona serii Total War w klimatach mrocznego fantasy nie wprowadza rewolucji w sprawdzonej formule, ale za to usprawnia wiele elementów z „jedynki”. Witajcie w Nowym Świecie.

Recenzja dodatku War of the Chosen do gry XCOM 2 – 100 zmian w cenie pełniaka
Recenzja dodatku War of the Chosen do gry XCOM 2 – 100 zmian w cenie pełniaka

Recenzja gry

XCOM 2 nigdy nie był tak dobry, jak z rozszerzeniem War of the Chosen. Dodatek wprowadza całą masę zmian, które robią niezłą grę jeszcze lepszą. Szkoda tylko, że trzeba za niego tyle zapłacić. Z drugiej strony – warto.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.08.2017 00:21
yadin
94
Senator

Czyli to samo w lepszej rozdzielczości.

20.08.2017 13:42
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
50
wiZARD of OZ
7.5

Niezłe zaskoczenie miałem gdy dowiedziałem się że będzie wydana także na konsoli.
RTSy na konsolach, proszę was...
Chyba im się udało - jest grywalna na padzie ale co najważniejsze - wersja PC nie była przez to zaniedbana (będąć portem z konsoli), widać europejskie studio nie zrobiło tego, co inne studia z zachodu zrobiły bez zastanowienia.

Teraz czekam na wydanie Coat to Arms od twórców Men of War, oby było dobre...

21.08.2017 22:56
Demilisz
120
Generał

Biorąc pod uwagę, ile materiałów przedpremierowych jest wyraźnie z wersji pecetowej, to portowanie było, ale z PC na konsolę.

Zachodnie recenzje akurat na sterowanie na padzie narzekają, zresztą wersja PS4 ma oceny niższe niz wersja pecetowa

21.08.2017 17:01
odpowiedz
Sunbeach81
5
Pretorianin
9.0

Jak dla mnie zaniżona ocena.. dla mnie spokojnie 9/10, na Metacritic np ocena użytkowników 8,4 :) W grze jest bardzo dużo zmian w stosunku do poprzednich odsłon, rozbudowy itd, trzeba już było oglądać dziennik developera który twórca przedstawiał w kilku odcinkach przed premierą - tam były wszystkie nowości i teraz jak gram to wszystko jest a jest tego dużo! Nie mówiąc już o doskonałych animacjach, wybuchach, grafice, szczegółach (ślady na błocie, śniegu, rozpryski wody, żołnierze palący papierosy, misje lodowe gdzie kra pęka i czołgi wpadają do wody itp). Wszystko jest perfekt i nie ma na co narzekać tylko więcej grać i odkrywać!!

post wyedytowany przez Sunbeach81 2017-08-21 17:03:38
21.08.2017 19:47
odpowiedz
2 odpowiedzi
k8vt800
59
Pretorianin
5.0

50€ na Steam za grę, która oferuje w porównaniu być może połowę zawartości starego, ale jakże jarego Company of Heroes? Pierwsze misje u nazistów można zaliczyć w kilkanaście minut każda, dalej nie grałem. Potyczka/multiplayer to już w ogóle jakaś kpina, 3 mapy do wyboru, słaby balans, od początku problemy. Give me a break, no ale to Kalypso, czegóż lepszego się po ich wydawnictwie spodziewać.

21.08.2017 22:11
Sunbeach81
5
Pretorianin

Stary tej gry się nie porównuje do Company of Heroes to raz a dwa Sudden Strike 4 jest o wiele bardziej rozwinięty i ma więcej bajerów - czytaj mojego posta wyżej :) Jeśli grałeś w misje po kilka minut i multi z 3 mapami to grałeś w wersje beta która była jakiś czas temu ;) Teraz nie dość że w pełnej gra wygląda o wiele lepiej to jeszcze zawartość jest przeogromna! Company of Heroes w ogóle jest nudne bo gra jest tym samym czym teraz jest Dawn OF War 3 czyli chodzeniem grupką bohaterów i zdobywaniem punktów strategicznych i każdy to wie. Sudden Strike to strategia pełną gębą a teraz w 4 zostało to jeszcze wyprowadzone na dużo wyższy poziom! Aha i jakie 50 euro? Ty na Steam gry kupujesz? :P Proszę i mówi się dziękuję za najlepszą stronkę z kluczami - 22 euro najtaniej :D http://www.allkeyshop.com/blog/buy-sudden-strike-4-cd-key-compare-prices/

22.08.2017 13:54
pisz
91
nihilista

A niby dlaczego się nie porównuje do CoH? W miarę taktyczny RTS drugowojenny to jak najbardziej pole do porównań, których mi w recenzji zabrakło.

07.09.2017 15:23
odpowiedz
axis1
13
Legionista
2.0

Grałem, to nie ma nic z SS2 albo coś w tym stylu. Łupanka strasznie prymitywna. Odwalili niezłą lipę i spartaczyli serię.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze